Bo?e Mi?osierdzie - Dzienniczek Siostry Faustyny

 Zgromadzenie Sióstr Matki Bo?ej Mi?osierdzia

1700.

PAN JEZUS OBIECUJE RYCH?? ?MIER? ?W. FAUSTYNY

Dzi? wieczorem zapyta? mnie Pan: - Czy nie masz jakich pragnie? w sercu? -

Odpowiedzia?am, mam jedno tak wielkie pragnienie, a tym jest: po??czy? si? z Tob? na wieki. – I

odpowiedzia? mi Pan: - Ju? nied?ugo to nast?pi, Najmilsze dzieci? Moje, ka?de poruszenie

twoje odbija si? w Sercu Moim, ?askawie spoczywa spojrzenie Moje na tobie przed innymi

stworzeniami.(Dz 1700)

1701.

PAN JEZUS BY? MISTRZEM ?W. FAUSTYNY

Prosi?am dzi? Pana aby raczy? mnie pouczy? o ?yciu wewn?trznym, bo sama z siebie nic

rozumie? ani pomy?le? doskona?ego nie mog?. I odpowiedzia? mi Pan: - By?em twoim

Mistrzem, jestem i b?d?, staraj si?, aby serce twoje upodobni?o si? do pokornego i cichego

Serca Mojego. Nie upominaj si? nigdy o swoje prawa. Wszystko co ci? spotyka zno? z

wielkim pokojem i cierpliwo?ci?; nie bro? si?, gdy ca?e zawstydzenie b?dzie spada? na

ciebie niewinnie; pozwól triumfowa? innym. Nie przesta? by? dobr? gdy spostrze?esz, ?e

nadu?ywaj? dobroci twojej; gdy b?dzie potrzeba Ja sam si? upomn? za tob?. B?d?

wdzi?czna za najdrobniejsz? ?ask? Moj?, bo ta wdzi?czno?? zniewala Mnie do udzielania ci

nowych ?ask. . .(Dz 1701)

1702.

PAN JEZUS WYPOWIADA GORZKIE S?OWA PRAWDY O ?YCIU ZAKONÓW

Pod koniec drogi krzy?owej, któr? odprawia?am, zacz?? si? skar?y? Pan Jezus na dusze

zakonne i kap?a?skie, na brak mi?o?ci u dusz wybranych. - Dopuszcz?, aby by?y zniszczone

klasztory i ko?cio?y. Odpowiedzia?am: Jezu, przecie? tyle dusz Ci? wychwala w klasztorach.

Odpowiedzia? Pan: - Ta chwa?a rani Serce Moje, bo mi?o?? jest wygnana z klasztorów.

Dusze bez mi?o?ci i po?wi?cenia, dusze pe?ne egoizmu i samolubstwa, dusze pyszne i

zarozumia?e, dusze pe?ne przewrotno?ci i ob?udy, dusze letnie, które maj? zaledwie tyle

ciep?a, aby si? same przy ?yciu utrzyma?. Serce Moje znie?? tego nie mo?e. Wszystkie ?aski

Moje, które codziennie na nich zlewam, sp?ywaj? jak po skale. Znie?? ich nie mog?, bo s?

ani dobrzy ani ?li. Na to powo?a?em klasztory, aby przez nie u?wi?ca? ?wiat, z których ma

wybucha? silny p?omie? mi?o?ci i ofiary. A je?eli si? nie nawróc? i nie zapal? pierwotn?

mi?o?ci?, podam ich w zag?ad? ?wiata tego. . .

Jak?esz zasi?d? na przyobiecanej stolicy s?dzenia ?wiata, gdy winy ich ci??sze s?

mieli ?wiata, ani pokuty, ani zado??uczynienia... Ach, serce, które? Mnie przyj??o rankiem,

w po?udnie pa?asz nienawi?ci? przeciw Mnie pod najrozmaitszymi postaciami. Ach, serce

przeze Mnie szczególnie wybrane, czy na to, aby? Mi wi?cej zadawa?o cierpie?? - Wielkie

grzechy ?wiata s? zranieniem Serca Mego jakby z wierzchu, ale grzechy duszy wybranej

przeszywaj?: Serce Moje na wskro?... (Dz 1702)

1703.

?W. FAUSTYNA OP?AKIWA?A OPISANE WY?EJ ?YCIE ZAKONNE

Kiedy chcia?am si? wstawia? za nimi, nic nie mog?am znale?? na ich usprawiedliwienie, a

nie mog?c nic ani pomy?le? w danej chwili ku ich obronie, ból mi ?cisn?? serce moje i p?aka?am

gorzko. Wtem spojrza? si? ?askawie Pan i pocieszy? mnie tymi s?owy: - Nie p?acz, jest jeszcze

wielka liczba dusz, które Mnie kochaj? bardzo, ale Serce Moje pragnie by? od wszystkich

kochane, a ?e mi?o?? Moja jest wielka, dlatego im gro?? i karz?.(Dz 1703)

1704.

S?OWAMI „NIECH B?DZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS”, ?W. FAUSTYNA

PRZEP?DZI?A NATRN?TNE OSOBY

+ Walka z pewn? pokus?. By?a osoba, która ustawicznie mnie zaczepia?a pochlebnym

s?ówkiem, a wiedzia?a w jakim czasie wychodz? do kaplicy czy na werand?, wi?c wtenczas

zast?powa? mi drog?, a nie ?mi?c si? zbli?y? sam, dobra? sobie towarzysza podobnego do siebie,

ale ?aden zbli?y? si? nie ?mia?. Id?c na majowe nabo?e?stwo, [zobaczy?am ?e] te osoby ju? stoj?

tam, gdzie ja musz? przechodzi?: nim dosz?am do nich - s?ysz? pod moim adresem przymilaj?ce

si? s?ówka. I da? mi Pan pozna? my?li serca ich, które nie dobre by?y. Czu?am, ?e po

nabo?e?stwie zatarasuj? mi przej?cie i wtenczas musz? z nimi pomówi?, bo do tej pory z mej

strony ani s?owa nie by?o. Kiedy wysz?am z kapliczki, ju? widz? te osoby uzbrojone i czekaj?ce

na przej?cie moje, które tym razem wzbudzi?y l?k we mnie. Wtem stan?? przy mnie Jezus i rzek?:

- Nie bój si?, Ja id? z tob?. Wtem uczu?am w duszy tak? si??, ?e nie umiem tego wypowiedzie?,

a b?d?c ju? o par? kroków od nich, powiedzia?am g?o?no i ?mia?o: "Niech b?dzie. pochwalony

Jezus Chrystus". - A oni rozst?puj?c drog? odpowiedzieli: na wieki wieków, Amen. Jakby

piorunem ra?eni spu?cili g?owy, nie ?miej?c ani spojrze? na mnie. Posypa?y si? jakie? s?owa

z?o?liwe jak przesz?am. Od tej pory osoba ta, jak mnie zobaczy?a, ucieka?a, aby si? ze mn? nie

spotka?, a ja dzi?ki Panu, by?am spokojna. . .(Dz 1704)

705.

?W. FAUSTYNA SPOTKA?A PANA JEZUSA W CZASIE PORANNEGO SPACERU

Kiedy po Mszy ?w. wysz?am do ogrodu, aby sobie odprawi? rozmy?lanie, poniewa? o tej

porze jeszcze pacjentów nie by?o w ogrodzie, wi?c by?am swobodna. Kiedy rozmy?la?am o

dobrodziejstwach Bo?ych, serce moje rozpala?o si? tak siln? mi?o?ci?, ?e zdawa?o mi si?, ?e pier?

mi rozsadzi. Wtem stan?? przede mn? Jezus i rzek?: - Co ty tu robisz tak wcze?nie?

Odpowiedzia?am: Rozmy?lam o Tobie, o Twoim mi?osierdziu i dobroci ku nam. A Ty Jezu,

co tu robisz? - Wyszed?em na twoje spotkanie, aby ci? obsypa? nowymi ?askami. Szukam

dusz, któreby ?ask? Moj? przyj?? chcia?y.(Dz 1705)

1706.

DUSZE CZYSTE PODOBAJ? SI? PANU

Dzi? podczas nieszporów da? mi Pan pozna?, jak bardzo Mu si? podoba serce czyste i

wolne. Uczu?am, ?e rozkosz? Boga jest patrze? w takie serce. . . Lecz serca takie s? sercami

rycerskimi, ?ycie ich to ustawiczna walka. . .(Dz 1706)

1707.

?W. FAUSTYNA UWIELBIA?A MI?OSIERDZIE PA?SKIE

+ Kiedy sz?am na werand? na chwil? wst?pi?am do kapliczki, pogr??y?o si? serce moje w

g??bokiej modlitwie uwielbienia, wys?awiaj?c niepoj?t? dobro? Bo?? i Jego mi?osierdzie. Wtem

us?ysza?am w duszy te s?owa: Takim jestem i b?d? dla ciebie, jakim Mnie wys?awiasz, ju? w

tym ?yciu doznasz Mojej dobroci, a w ca?ej pe?ni w ?yciu przysz?ym.(Dz 1707)

1708.

?W. FAUSTYNA PRAGN??A TYLKO CHWA?Y MI?OSIRDZIA BO?EGO

O Chryste, najwi?ksz? rozkosz? jest moj?, gdy widz?, ?e? Ty jest Kochany, ?e

rozbrzmiewa cze?? i chwa?a Twoja, a szczególnie cze?? mi?osierdzia Twego. O Chryste, do

ostatniego momentu ?ycia nie przestan? wys?awia? Twojej dobroci i mi?osierdzia. Ka?d? kropl?

krwi, ka?dym uderzeniem serca wys?awiam Twoje mi?osierdzie. Pragn? si? ca?a zamieni? w

hymn uwielbienia Ciebie. Kiedy ju? b?d? na ?o?u ?mierci, niechaj ostatnie uderzenie serca

mojego b?dzie Mi?osnym hymnem, wys?awiaj?cym niezg??bione mi?osierdzie Twoje.(Dz 1708)

1709.

PAN JEZUS POLECI? ?W. FAUSTYNIE ODPRAWI? NIETYPOWE REKOLEKCJE

+ Dzi? powiedzia? mi Pan: - Odprawisz trzy dni rekolekcji przed przyj?ciem Ducha

?wi?tego. Ja Sam ci b?d? przewodniczy?. Nie b?dziesz si? trzyma? ?adnych praw obowi?zuj?cych

w rekolekcjach, ani u?ywa? ksi??ek do rozmy?lania. Twoj? rzecz? jest ws?uchiwa?

si? w s?owa Moje. Na czytanie duchowne przeczytasz jeden rozdzia? Ewangelii ?w. Jana.

[w oryginale przerwa na pó? strony zeszytu] (Dz 1709)

1710.

?W. FAUSTYNA OPISA?A WIZJ? WNIEBOWST?PIENIA PANA JEZUSA

26.V.[1938]. Dzi? towarzyszy?am Panu Jezusowi, gdy do nieba wst?powa?. By?o troch? z

po?udnia, ogarn??a mnie tak wielka t?sknota za Bogiem. Rzecz dziwna, im wi?cej czu?am

obecno?? Bo??, tym gor?tsze by?o po??danie Jego. Wtem ujrza?am si? po?ród wielkiej rzeszy

uczniów i Aposto?ów i Matki Bo?ej; Jezus mówi? - aby szli na ca?y ?wiat nauczaj?c w Imi?

Moje - wyci?gn?? r?ce i b?ogos?awi? im i znik? w ob?oku. Widzia?am t?sknot? Naj?wi?tszej

Panny. Dusza Jej ca?? moc? mi?o?ci zat?skni?a za Jezusem, lecz tak by?a spokojna i zdana na

Boga, ?e w Jej Sercu nie by?o ani jednego drgnienia, innego, tylko tak jak Bóg chce.(Dz 1710)

1711.

MATKA BO?A PRZYPOMINA?A ?W. FAUSTYNIE PODSTAW? ?YCIA

DUCHOWEGO – POKOR?

Kiedy pozosta?am sam na sam, z Naj?wi?tsz? Pann? - poucza?a mnie o ?yciu

wewn?trznym. Mówi?a mi: - Prawdziwa wielko?? duszy jest kocha? Boga i upokarza? si? w Jego

obecno?ci, ca?kowicie zapomnie? o sobie i za nic si? mie?, bo wielki jest Pan, lecz tylko w

pokornych ma upodobanie, pysznym zawsze si? sprzeciwia.(Dz 1711)

1712.

?W. FAUSTYNA WYKAZA?A PEWNEJ OSOBIE, ?E K?AMA?A

Gdy mnie znowu odwiedzi?a pewna osoba, o której wspomnia?am ju? na innym miejscu,

kiedy pozna?am, ?e zaczyna brn?? w k?amaniu, da?am jej pozna?, ?e wiem, ?e k?amie -

zawstydzi?a si? niezmiernie i zamilk?a. Wtenczas mówi?am jej o wielkich s?dach Bo?ych, a tak?e

pozna?am, ?e wci?ga dusze niewinne na drogi niebezpieczne. Odkry?am jej wszystko co mia?a

ukryte w sercu, poniewa? musia?am si? przezwyci??y?, aby z ni? rozmawia? na dowód Panu

Jezusowi, ?e kocham nieprzyjació?, odda?am jej swój podwieczorek. Odesz?a z ?wiat?em w

duszy, ale czyn od niej daleki.. . .(Dz 1712)

1713.

PEWNA OSOBA PRZYNIOS?A ?W. FAUSTYNIE K?OSY ZBO?A

S? chwile, w których Pan Jezus spe?nia moje najmniejsze ?yczenia. Dzi? mówi?am, ?e

pragn? widzie? k?osy zbo?a, a z naszego sanatorium nie wida?. Us?ysza? to jednak jeden z

pacjentów, na drugi dzie? wyszed? z sanatorium na pole i przyniós? mi kilka ?licznych k?osów.

Wci?? mam separatk? ubran? ?wie?ymi kwiatami, jednak duch mój w niczym nie znajduje

zadowolenia, coraz silniej t?skni? za Bogiem.(Dz 1713)

1714.

?W. FAUSTYNA MODLI SI? ZA PEWIEN KLASZTOR DOTKNI?TY KRZY?EM

Prosi?am dzi? gor?co Pana Jezusa za domem naszym, aby odj?? raczy? ten krzy?yk, który

nawiedzi? klasztor. Odpowiedzia? mi Pan: - Modlitwy twoje s? przyj?te na inne intencje, a

krzy?yka tego odj?? nie mog?, a? poznaj? znaczenie jego. Jednak nie przesta?am si?

modli?.(Dz 1714)

1715.

Z?Y DUCH POWA?Y? W OCZACH ?W. FAUSTYNY WIARYGODNO??

SPOWIEDNIKA

Silna pokusa. Kiedy mi Pan da? pozna?, jak mi?e Mu jest serce czyste, a przez to udzieli?o

mi si? g??bsze poznanie n?dzy mojej, a kiedy zacz??am si? przygotowa? do spowiedzi ?w.,

uderzy?y na mnie silne pokusy przeciw spowiednikom. Nie widzia?am szatana, ale go czu?am,

jego straszn? z?o??. - Tak, to zwyk?y cz?owiek. - Ale niezwyk?y, bo ma moc Bo??. Tak, oskar?y?

si? z grzechów, to nie jest trudno, ale ods?oni? najtajniejsze tajniki serca, zdawa? spraw? z

dzia?ania ?aski Bo?ej, mówi? o ka?dym ??daniu Bo?ym, to wszystko co si? dzieje pomi?dzy mn?

a Bogiem - mówi? to cz?owiekowi, to jest ponad si?y. I czu?am, ?e walcz? z mocami i zawo?a?am:

-o Chryste, Ty i kap?an - to jedno, zbli?? si? do spowiedzi, jako do Ciebie, a nie do cz?owieka.

Kiedy przyst?pi?am do kratki, najpierw odkry?am swoje trudno?ci. Kap?an powiedzia?, ?e lepiej

nie mog?am zrobi?, jak nasamprzód wyjawiaj?c te ci??kie pokusy. Jednak po spowiedzi

wszystkie gdzie? pierzch?y, dusza moja cieszy si? pokojem.(Dz 1715)

1716.

KTO GARDZI? SIOSTRAMI Z DRUGIEGO CHÓRU

Kiedy raz na rekreacji wyrazi?a si? jedna z Sióstr dyrektorek, ?e Siostry konwerski nie

maj? uczu?, wi?c mo?na z nimi post?powa? sztywno. Zasmuci?am si? tym, ?e siostry dyrektorki

tak ma?o znaj? Siostry konwerski i ?e s?dz? tylko z pozorów.(Dz 1716)

1717.

DUSZE PUSTE NISZCZ? W SOBIE ?YCIE BO?E

Dzi? rozmawia?am z Panem, który mi powiedzia?: - s? dusze, w których nie mog? nic

zdzia?a?, s? to dusze, które ustawicznie ?ledz? innych, a nie wiedz? co si? dzieje w ich

w?asnym wn?trzu. Ustawicznie mówi? o innych, nawet w czasie ?cis?ego milczenia, które

jest przeznaczone na rozmow? ze Mn?; biedne dusze, nie s?ysz? s?ów Moich, pozostaj?.

puste ich wn?trza, nie szukaj? Mnie wewn?trz w?asnego serca, ale, w gadulstwie, gdzie

Mnie nigdy nie ma. Czuj? sw? pustk?, a jednak nie uznaj? w?asnej winy, a dusze, w których

w ca?ej pe?ni króluj?, s? dla nich ustawicznym wyrzutem sumienia. One zamiast si?

poprawi?, jednak serce ich wzbiera zazdro?ci?, a je?eli si? nie upami?taj? - brn? dalej.

Serce dotychczas zazdrosne poczyna by? nienawistne. I s? ju? bliskie przepa?ci, zazdroszcz?

innym duszom darów Moich, a same ich przyj?? nie umiej? i nie chc?.(Dz 1717)

1718.

?W. FAUSTYNA OPOWIEDZIA?A O SWEJ DUCHOWEJ JEDNO?CI Z PANEM

EUCHARSTYCZNYM

Przebywa? u stóp Twoich, Bo?e utajony,

To duszy mojej rozkosz i raj,

Tu dajesz mi si? pozna?, Nieogarniony,

I s?odko mówisz do mnie: daj mi serce, daj.

Cicha rozmowa z Tob?, sam na sam,

Jest to prze?ywa? niebian chwile,

I mówi? do Boga - dam Ci serce, Panie, dam,

A Ty wielki i nieogarniony przyjmujesz je mile.

Mi?o??, i s?odycz to mej duszy ?ycie,

I Twa obecno?? w mej duszy nieustanna,

?yj? na ziemi w ustawicznym zachwycie.

I jak Serafin powtarzam - Hosanna.

O Utajony, z cia?em, dusz? i bóstwem,

Pod nik?ymi postaciami Chleba,

Ty? mi ?yciem, z Ciebie mi tryska ?ask mnóstwo,

Ty mi przechodzisz rozkosze nieba.

Gdy w Komunii ??czysz si? ze mn?, o Bo?e,

Wtenczas czuj? sw? wielko?? niepoj?t?,

Która mi p?ynie z Ciebie, o Panie, wyznaj? w pokorze,

I pomimo swej n?dzy, przy Twojej pomocy, mog? zosta? ?wi?t?.(Dz 1718)

1719.

?W. FAUSTYNA OPISA?A MARN? S?U?B? DUSZPASTERSK? PEWNEGO

KAP?ANA

+ W czasie Mszy ?w. pozna?am, ?e pewien kap?an niewiele dzia?a w duszach, dlatego, ?e

my?li o sobie, a wi?c jest sam. ?aska Bo?a ucieka; opiera si? na b?ahych zewn?trznych rzeczach,

które w oczach Bo?ych nie maj? ?adnego znaczenia; a tak dumny - przelewa z pustego w pró?ne,

m?cz?c si? bez po?ytku.(Dz 1719)

1720.

PAN JEZUS OPIEKUJE SI? WIERN? DUSZ? ?W. FAUSTYNY

S? chwile, które mi daje Jezus w duszy zrozumie?, a wtenczas wszystko, cokolwiek

istnieje na ziemi, jest mi na us?ugi: przyjaciele i wrogowie, powodzenie i przeciwno?ci;

wszystko, czy chce, czy nie chce, s?u?y? mi musi. Nie my?l? o nich wcale, staram si? by? wierna

Bogu i kocha? Go, a? do ca?kowitego zapomnienia o sobie. A On Sam ma staranie o mnie i

walczy z nieprzyjació?mi moimi.(Dz 1720)

1721.

?W. FAUSTYNA PRZYGOTOWA?A PANU W SWYM SERCU SANKTUARIUM

Po Komunii ?w., gdy wprowadzi?am Jezusa do serca, rzek?am do Niego: Mi?o?ci moja,

króluj w najtajniejszych tajniach serca mojego, tam, gdzie si? poczynaj? najtajniejsze my?li moje,

gdzie tylko Ty Sam, Panie, masz wst?p w tym najg??bszym sanktuarium, gdzie my?l ludzka

si?gn?? nie jest zdolna. Ty Sam tam przebywaj, a wszystko co na zewn?trz czyni?, niech

pochodzi od Ciebie. Pragn? gor?co i d??? ca?? moc? swej duszy, aby? si? czu? Panie, w tym

sanktuarium jako u siebie.(Dz 1721)

1722.

MI?O?? ?W. FAUSTYNY MIA?A WIELK? W?ADZ? NAD SERCEM PANA JEZUSA

Us?ysza?am te s?owa: - Gdyby? nie kr?powa?a r?k Moich, wiele kar spu?ci?bym na

ziemi?; córko Moja, spojrzenie twoje rozbraja Mój gniew; cho? usta twoje milcz?, wo?asz

do Mnie tak pot??nie, ?e jest poruszone Niebo ca?e. Nie mog? uciec przed pro?b? twoj?,

gdy? Mnie nie ?cigasz dalekiego, ale we w?asnym sercu swoim.(Dz 1722)

1723

?W. FAUSTYNA MODLI?A SI? ZA ZMAR?? PANN?

Gdy przysz?a do mnie w nocy dusza pewnej panienki, da?a mi odczu? swoj? obecno??,

daj?c mi pozna?, ?e potrzebuje mojej modlitwy. Pomodli?am si? chwil?, jednak duch jej nie

odst?powa? ode mnie. Wtem rzek?am w my?li swojej - je?eli? jeste? ducha dobrego, to zostaw

mnie w spokoju, a jutrzejsze odpusty b?d? za ciebie. A w tej chwili duch ten opu?ci? pokój mój;

pozna?am, ?e jest w czy??cu.(Dz 1723)

1724.

?W. FAUSTYNA CIERPIA?A ZA KONAJ?CEGO GRZESZNIKA

Dzi? odczu?am wi?cej, ni?eli kiedy indziej m?k? Pana w ciele swoim. Czu?am, ?e to jest

za konaj?cego grzesznika.(Dz 1724)

1725.

PAN JEZUS PRZYPOMNIA? ?W. FAUSTYNIE, ?E JEST OBECNY W SPOWIEDNIKU

Dzi? znowu? pouczy? mnie Pan, jak mam przyst?powa? do Sakramentu Pokuty: - Córko

Moja, jak si? przygotowujesz w Mojej obecno?ci, tak si? i spowiadasz przede Mn?;

kap?anem si? tylko zas?aniam. Nigdy nie rozbieraj, jaki jest ten kap?an, którym si?

zas?oni?em, i tak si? ods?aniaj w spowiedzi, jako przede Mn?, a dusz? twoj? nape?ni?

?wiat?em Moim.(Dz 1725)

1726.

W CHWILACH TRUDNYCH, ?W. FAUSTYNA UCIEKA?A SI? PO POMOC DO

SERCA BO?EGO

Chryste i Panie, prowadzisz mnie nad takimi przepa?ciami, ?e gdy spojrz? w nie, nape?nia

mnie l?k, lecz w tej samej chwili nape?niam si? pokojem, tul?c si? do Twego Serca. Przy Twym

Sercu nie l?kam si? niczego. W tych chwilach niebezpiecznych post?puj? jak dziecko, które jest

niesione na r?ku matki; gdy ujrzy co? gro??cego, chwyta si? silniej szyi matki i czuje si?

bezpieczne.(Dz 1726)

1727.

NIEKTÓRZE DUSZE SAME WIK?AJ? SI? W SIECI Z?A

+ Widz? nieraz sid?a zak?adane na siebie przez dusze, które nie powinny czyni? tego. Nie

broni? si?, ale mocniej ufam Bogu, Który widzi me wn?trze i widz?, jak owe dusze same si? w

nie wik?aj?. O Bo?e, jak?e? sprawiedliwy i dobry.(Dz 1727)

1728.

PAN JEZUS OPOWIEDZIA? ?W. FAUSTYNIE, JAK ODNOSI SI? DO

GRZESZNIKÓW

Napisz: - Jestem ?wi?ty po trzykro? i brzydz? si? najmniejszym grzechem. Nie

mog? kocha? duszy, któr? plami grzech, ale kiedy ?a?uje, to nie ma granicy dla Mojej

hojno?ci, jak? mam ku niej. Mi?osierdzie Moje ogarnia j? i usprawiedliwia. Mi?osierdziem

Swoim ?cigam grzeszników na wszystkich drogach ich i raduje si? Serce Moje, gdy oni

wracaj? do Mnie. Zapominam o goryczach, którymi poili Serce Moje, a ciesz? si? z ich

powrotu. Powiedz grzesznikom, ?e ?aden nie ujdzie r?ki Mojej. Je?eli uciekaj? przed

mi?osiernym Sercem Moim, wpadn? w sprawiedliwe r?ce Moje. Powiedz grzesznikom, ?e

zawsze czekam na nich, ws?uchuj? [si?] w t?tno ich serca, kiedy uderzy dla Mnie. Napisz, ?e

przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez

burze i pioruny, przemawiam przez g?os Ko?cio?a, a je?eli udaremni? wszystkie ?aski Moje,

poczynam si? gniewa? na nich, zostawiaj?c ich samym sobie i daj? im czego pragn?.(Dz

1728)

1729.

?W. FAUSTYNA WIEDZIA?A, ?E JEJ ?YCIE DOBIEGA?O KO?CA

O mój Jezu, Ty tylko Sam jeden znasz wysi?ki moje; niby jest lepiej, ale to lepiej o tyle,

?e mog? chodzi? na werand?, a nie le?e? w ?ó?ku. Widz?. i zdaj? sobie jasno spraw?, co si? ze

mn? dzieje; pomimo troskliwo?ci Prze?o?onych i stara? lekarzy zdrowie moje niknie i ucieka, ale

ciesz? si? niezmiernie z wezwania Twego, Bo?e mój, Mi?o?ci moja, bo wiem, ?e z chwil? ?mierci

rozpocznie si? pos?annictwo moje. O, jak pragn? by? rozwi?zana z cia?a tego. O mój Jezu, Ty

wiesz, ?e we wszystkich pragnieniach swoich zawsze chc? widzie? wol? Twoj?. Sama ze siebie

nie chcia?abym ani o minut? umrze? wcze?niej, ani te? o minut? ?y? d?u?ej, ani zmniejszenia

cierpie?, ani powi?kszania ich, ale pragn? jedynie tak, jak jest wola Twoja ?w. Cho? zapa?y moje

wielkie i pragnienia moje wielkie pal? si? w sercu moim, jednak nigdy ponad wol? Twoj?.(Dz

1729)

1730.

?W. FAUSTYNA UCIEKA?A SI? DO MI?OSIERDZIA BO?EGO

Uciekam si? do Twego mi?osierdzia, Bo?e ?askawy, Który? Sam jeden jest tylko dobry.

Cho? n?dza moja wielka i przewinienia liczne, jednak ufam mi?osierdziu Twemu, bo? jest Bóg

mi?osierdzia i od wieków nie s?yszano, ani nie pami?ta ziemia, ani niebo, by dusza ufaj?ca

mi?osierdziu Twemu zosta?a zawiedziona. O Bo?e lito?ci, Ty Sam jeden usprawiedliwi? mnie

mo?esz i nie odrzucisz mnie nigdy, gdy si? udaj? skruszona do mi?osiernego Serca Twego, u

którego nikt nie dozna? odmowy, cho?by by? najwi?kszym grzesznikiem.(Dz 1730)

1731.

?W. FAUSTYNA KORONK? UCZISZY?A BURZ?

Dzi? zbudzi?a mnie wielka burza; wicher szala? i deszcz, jakoby chmura by?a oberwana,

co chwila uderza?y pioruny. Zacz??am si? modli?, aby burza nie wyrz?dzi?a ?adnej szkody; wtem

us?ysza?am te s?owa: - Odmów t? koronk?, której ci? nauczy?em, a burza ustanie. Zaraz

zacz??am odmawia? t? koroneczk? i nawet jej nie sko?czy?am, a burza nagle usta?a i us?ysza?am

s?owa: - przez ni? uprosisz wszystko, je?eli to, o co prosisz, b?dzie zgodne z wol? Moj?.(Dz

1731)

1732.

PAN JEZUS ZAPOWIEDZIA? WYWY?SZENIE POLSKI

Gdy si? modli?am za Polsk?, us?ysza?am te s?owa: - Polsk? szczególnie umi?owa?em, a

je?eli pos?uszna b?dzie woli Mojej, wywy?sz? j? w pot?dze i ?wi?to?ci. Z niej wyjdzie iskra,

która przygotuje ?wiat na ostateczne przyj?cie Moje.(Dz 1732)

1733.

?W. FAUSTYNA UWIELBI?A NAJ?WI?TSZ? EUCHARYSTI?

+ Witaj Mi?o?ci utajona, ?ycie mej duszy. Witam Ci? Jezu pod tymi nik?ymi postaciami

chleba. Witaj Najs?odsze Mi?osierdzie moje, które si? rozlewasz na wszystkie dusze. Witaj

dobroci niesko?czona, Która rozsiewasz woko?o strumienie ?ask. Witaj jasno?ci przy?miona,

33

?wiat?o?ci dusz. Witaj zdroju niewyczerpanego mi?osierdzia - najczystsza krynico, z której nam

tryska ?ycie i ?wi?to??. Witaj rozkoszy dla serc czystych. Witaj jedyna nadziejo dla dusz

grzesznych.(Dz 1733)

1734.

W CHWILACH DUCHOWEGO SMUTKU ?W. FAUSTYNA ODNAJDYWA?A POMOC

W AKTACH POKORY

O mój Jezu. Ty wiesz, ?e s? chwile, gdzie nie mam ani my?li wznios?ych. ani polotu

ducha, znosz? cierpliwie sama siebie i przyznaj?, ?e to w?a?nie ja jestem, bo wszystk? co pi?kne

jest ?ask? Bo??. Wtenczas upokarzam Si? g??boko i wzywam pomocy Twojej, a ?aska

nawiedzenia nie oci?ga si? z przyj?ciem do serca pokornego.(Dz 1734)

1735.

?W. FAUSTYNA OPISUJE WIELKO?? DARU ?YCIA DZIEWICZEGO

O dziewico, ?liczny kwiecie,

Ju? nied?ugo pozostaniesz na tym ?wiecie,

O jak pi?kna ?liczno?? twoja,

Ty czysta oblubienico Moja.

?adna liczba ci? nie zliczy:

Jak jest drogi twój kwiat dziewiczy,

Twoja jasno?? niczym nie przy?miona,

Jest odwa?na, silna, niczym niezwyci??ona.

Sam blask s?o?ca po?udniowego,

Ga?nie i ciemnieje wobec serca dziewiczego,

Ponad dziewiczo?? nie widz? nic wielkiego,

Jest to kwiat wyj?ty z Serca Bo?ego.

O cicha dziewico, wonna ró?o,

Cho? na ziemi krzy?ów du?o

Ale ani oko nie widzia?o, ani wst?pi?o w my?l cz?owieka,

Co dziewic? w niebie czeka.

O dziewico, ?nie?no lilio bia?a,

Ty ?yjesz tylko dla Jezusa ca?a,

A w czystym kielichu serca twego,

Jest przyjemne mieszkanie dla Boga samego.

O dziewico hymnu twego nikt nie za?piewa,

W pie?ni twojej mi?o?? Bo?a si? ukrywa,

Sami Anio?owie nie pojmuj?,

Co dziewice Bogu wy?piewuj?.

O dziewico, twój kwiat rajski,

Przy?miewa wszystkie tego ?wiata blaski,

Cho? ci? ?wiat poj?? nie mo?e,

Jednak chyli swe czo?o przed tob? w pokorze.

Cho? droga dziewicy us?ana cierniami,

A ?ycie jej naje?one ró?nymi krzy?ami,

Lecz któ? tak m??ny, jak ona?

Nic jej nie z?amie, jest niezwyci??ona.

O dziewico, ziemski aniele,

Wielko?? twa s?ynie w ca?ym Ko?ciele,

Ty przed tabernakulum trzymasz stra?,

I jak Serafin ca?a w mi?o?? si? zmieniasz.(Dz 1735)

1736.

?W. FAUSTYNA USPOKOI?A W?TPLIWO?CI PEWNEJ OSOBY DOTYCZ?CE

TAJEMNICY SPOWIEDZI

Kiedy raz na werandzie pozna?am, ?e pewna, osoba by?a trapiona ci??kimi pokusami co

do spowiedzi ?w. jakoby to nie by?a tajemnica, cho? znany mi by? stan duszy tej, jednak sama nie

zaczyna?am rozmowy. Kiedy pozosta?y?my sam na sam, ods?oni?a mi si? i powiedzia?a o

wszystkim. Po chwili rozmowy rzek?a do mnie, ju? jestem spokojna, wiele ?wiat?a udzieli?o si?

mej duszy.(Dz 1736)

1737.

?W. FAUSTYNA Z POLECENIA PANA JEZUSA OGRANICZY?A ROZMOW? Z

PEWN? SIOSTR?

Dzi? daje mi pozna? Jezus, abym ma?o mówi?a z pewna zakonnic?. Szczególna ?aska

Bo?a wspiera mnie podczas tej rozmowy, która by w innym wypadku nie by?a na chwa?? Bo??.

(Dz 1737)

1738.

PAN JEZUS POLECI? ?W. FAUSTYNIE CZ?ST? MODLITW? ZA DUSZE

CZY??COWE

Powiedzia? mi Pan: - Wst?puj cz?sto do czy??ca, bo tam ci? potrzebuj?. Rozumiem, o

Jezu mój, znaczenie tych s?ów, które mówisz do mnie, ale pozwól mi wpierw wst?pi? do skarbca

mi?osierdzia Twego.(Dz 1738)

1739.

PAN JEZUS JEST ZAWSZE MI?OSIERNY

Napisz, córko Moja ?e Jestem mi?osierdziem samym dla duszy skruszonej.

Najwi?ksza n?dza dyszy nie zapali Mnie gniewem, ale si? wzrusza Serce Moje dla niej

mi?osierdziem wielkim.(Dz 1739)

1740.

?W. FAUSTYNA PROSI?A O ?ASKE CZYSTEJ INTENCJI

O Jezu mój, daj mi moc do znoszenia cierpie?, aby si? nie krzywi?y usta moje, gdy pij?

kielich goryczy. Dopomó? mi Sam, aby ofiara moja mi?? Ci by?a; niech jej nie kazi mi?o?? moja

w?asna, cho? si? ona przeci?ga w lata. Niechaj czysto?? intencji czyni mi?? Tobie i ?wie?? i ?yw?.

Nieustanna walka, ustawiczny wysi?ek, to ?ycie moje, by spe?ni? wol? Twoj? ?w., ale niechaj Ci?

wszystko chwali, o Panie, co we mnie jest i n?dza i moc.(Dz 1740)

1741.

NIESKO?CZONA DOBRO? BO?A W STWORZENIU ANIO?ÓW

` Bo?e, Który? jest szcz??ciem Sam w Sobie i nie potrzebujesz do tego szcz??cia ?adnych

stworze?, gdy? Sam w Sobie jeste? pe?ni? mi?o?ci, ale z niezg??bionego mi?osierdzia Swego

powo?ujesz do bytu stworzenia i dajesz im udzia? w Swym wiekuistym szcz??ciu i w Swym

wiekuistym ?yciu wewn?trznym Bo?ym, jakim ?yjesz, Jeden Bóg w Osobie Troistej. W

mi?osierdziu Swoim niezg??bionym stworzy?e? duchy anielskie i przypu?ci?e? je do Swej mi?o?ci,

do Swej Bo?ej poufa?o?ci. Uzdolni?e? ich do wiekuistego kochania; cho? obdarzy?e? ich Panie,

tak hojnie blaskiem pi?kna i mi?o?ci, to jednak nic nie uby?o z pe?ni Twojej, o Bo?e, ani te? ich

pi?kno i mi?o?? nie dope?ni?y Ciebie, bo? Ty Sam w Sobie wszystko. A je?li da?e? udzia? im w

Swym szcz??ciu i pozwalasz im istnie? i Siebie kocha?, to jest jedynie przepa?? mi?osierdzia

Twego. Jest to Twoja dobro? niezg??biona, za któr? Ci? wys?awiaj? bez ko?ca korz?c si? u stóp

Twego Majestatu i ?piewaj?c swe wieczne hymny: - ?wi?ty, ?wi?ty, ?wi?ty. . .(Dz 1741)

1742.

?W. FAUSTYNA UWIELBIA?A MAJESTAT TRÓJCY ?WI?TEJ

B?d? uwielbiony, w Trójcy ?wi?tej Jedyny, mi?osierny Bo?e,

Niezg??biony, niezmierzony, niepoj?ty,

A zatapiaj?c si? w Tobie, umys? ich poj?? Ci? nie mo?e,

Wi?c powtarzaj? bez ko?ca swe wieczne: ?wi?ty.

B?d? wys?awiony, mi?osierny nasz Stwórco i Panie,

Wszechmocny, a pe?en lito?ci, niepoj?ty,

Mi?owa? Ciebie, to istnienia naszego zadanie,

?piewaj?c swój wieczysty hymn - ?wi?ty...

B?d? b?ogos?awiony, mi?osierny Bo?e, Mi?o?ci wiekuista,

Ty? ponad niebiosa, szafiry i firmamenty,

Tak Ci? wys?awia rzesza duchów czysta,

Swoim wiecznym hymnem - Trzykro? ?wi?ty.

A wpatruj?c si? twarz? w twarz, w Ciebie Bo?e,

Widz?, ?e móg?by? powo?a? przed nimi inne stworzenia,

Dlatego, korz?c si? przed Tob? w wielkiej pokorze,

Bo dobrze widz?, ?e ta ?aska jest z mi?osierdzia jedynie.(Dz 1742)

1742a.

ROZDARCIE W?RÓD ANIO?ÓW

Jeden z najpi?kniejszych duchów, nie chcia? uzna? mi?osierdzia Twego,

Poci?ga za sob? innych, w swej pysze za?lepiony,

I staje si? szatanem z Anio?a tak pi?knego,

l w jednym momencie z wy?yn nieba do piekie? str?cony.

Wtem duchy wierne zawo?a?y: Cze?? mi?osierdziu Bo?emu,

I przetrwali szcz??liwie W próbie ognistej,

Cze?? Jezusowi, Chrystusowi uni?onemu,

Cze?? Matce Jego, Pannie pokornej, czystej.

Po walce tej pogr??y?y si? te czyste duchy w oceanie Bóstwa,

Rozwa?aj?c, uwielbiaj? g??bie mi?osierdzia Jego,

Ton? w Jego pi?kno?? i ?wiat?o?ci mnóstwa,

Poznaj?c Troisto?? Osób, lecz Jedno?? Bóstwa(Dz 1742)

1743.

NIESKO?CZONA DOBRO? BO?A W STWORZENIU LUDZI

Bo?e, Który? z mi?osierdzia Swego powo?a? raczy? z nico?ci do bytu rodzaj ludzki. Z

hojno?ci? go obdarzy?e? natur? i ?ask?. Lecz dobroci Twojej, jakby to nie dosy?. - Ty Panie w

mi?osierdziu Swoim dajesz nam, ?ycie wiekuiste. Przypuszczasz nas do Swego szcz??cia

wiekuistego i dajesz nam udzia? w Swym ?yciu wewn?trznym, a czynisz to jedynie z mi?osierdzia

Swego. Tak nas darzysz ?ask? Swoj?, jedynie dlatego, ?e? dobry i pe?en mi?o?ci. Nie byli?my Ci

potrzebni wcale do szcz??cia Twego, ale Ty Panie, chcesz si? podzieli? w?asnym szcz??ciem z

nami. Lecz podczas próby nie wytrwa? cz?owiek; móg?by? go ukara?, jak Anio?ów wiecznym

odrzuceniem, ale tu wyst?pi?o mi?osierdzie Twoje i wzruszy?y si? wn?trzno?ci Twoje lito?ci?

wielk? i przyrzek?e? Sam naprawi? nasze zbawienie. Jest to niepoj?ta przepa?? Twojej lito?ci, ?e?

nas nie ukara?, jak na to zas?u?yli?my; niech b?dzie uwielbione mi?osierdzie Twoje o Panie; ca?e

wieki wys?awia? je b?dziemy. I zdumieli si? Anio?owie nad wielko?ci? mi?osierdzia, które?

okaza? ludziom. . .(Dz 1743)

1744.

UWIELBIENIE MI?OSIERDZIA BO?EGO

B?d? uwielbiony mi?osierny nasz Bo?e,

Wszechmocny nasz Stwórco i Panie,

Cze?? Ci oddajemy w najg??bszej pokorze,

Pogr??aj?c si? w Bóstwa Twego oceanie.

Lecz cz?owiek nie wytrwa? w próby godzinie,

Za podszeptem z?ego, sta? si? niewierny Tobie,

Utraci? ?ask? i dary, a zosta?a mu n?dza jedynie,

?zy, cierpienie, ból, gorycz - dopok?d nie spocznie w grobie.

Ale Ty, mi?osierny Bo?e, nie dopu?ci?e? zgin?? ludzko?ci,

I da?e? obietnice Odkupiciela,

Nie pozwalasz rozpacza?, cho? s? wielkie nasze z?o?ci,

I wysy?asz proroków Swoich do Izraela.

Jednak dzie? i noc wo?a ludzko?? do Ciebie,

Z otch?ani n?dzy, grzechów i wszelkiej bole?ci,

Us?ysz j?k i ?zy, Który królujesz w niebie,

Bo?e wielkiego mi?osierdzia, Bo?e lito?ci.

Zawini? cz?owiek, lecz przeprosi? nie jest w stanie,

Bo niesko?czona przepa?? si? rozwar?a mi?dzy Bogiem a cz?owiekiem,

l wo?a g?osem swej n?dzy: - Ze?lij nam zmi?owanie.

Lecz milczy Jehowa, . , i przechodzi wiek za wiekiem.

Lecz pot?guje si? t?sknota ca?ej ludzko?ci,

Za Tym, Który by? im przyobiecany:

Przyjd? Baranku Bo?y i zg?ad? nasze z?o?ci,

Przyjd?, o?wie? nasze ciemno?ci, jak promie? ?wietlany.

I wo?a ludzko?? bez przestanku do Ciebie, Panie nad pany,

Do niezg??bionego mi?osierdzia Twego, do Twojej lito?ci,

O wielki Jehowa, daj si? by? przeb?agany,

Wspomnij na Tw? dobro? i przebacz nasze z?o?ci.(Dz 1744)

1745.

+NIESKO?CZONA DOBRO? BO?A W ZES?ANIU NAM JEDNORODZONEGO SYNA

SWEGO

Bo?e, który? nie zatraci? cz?owieka po upadku; ale w mi?osierdziu Swoim przebaczy?e?

mu, przebaczy?e? Bo?e mu, to jest, ?e nie tylko mu odpu?ci?e? win?, ale obdarzy?e? go wszelk?

?ask?, mi?osierdzie Ci? pobudzi?o, ?e? Sam raczy? zst?pi? do nas i wyd?wign?? nas z n?dzy

37

naszej. Bóg zst?pi na ziemi?, Pan nad pany zni?y si? nie?miertelny. Ale gdzie zst?pisz, Panie, czy

do ?wi?tyni salomonowej? - czy ka?esz zbudowa? Sobie nowy przybytek, gdzie zst?pi?

zamierzasz? -O Panie, jaki Ci przybytek zgotujemy, gdy? ziemia ca?a jest Ci podnó?kiem? - Sam

zgotowa?e? Sobie przybytek ?wi?t? dziewic?. jej niepokalane wn?trzno?ci s? ci mieszaniem i

staje si? niepoj?ty cud mi?osierdzia Twego o Panie. S?owo staje si? Cia?em - Bóg zamieszka? z

nami, S?owo Bo?e - mi?osierdzie Wcielone. Podnios?e? nas do Swego Bóstwa przez swe

uni?enie; jest to zbytek Twej mi?o?ci, jest to przepa?? Twego mi?osierdzia, zdumiewaj? si?

niebiosa nad tym zbytkiem mi?o?ci Twojej, teraz nikt si? zbli?y? do Ciebie nie l?ka. Jeste?

Bogiem mi?osierdzia, masz lito?? dla n?dzy, jeste? nam Bogiem, a my Twym ludem. Jeste? nam

Ojcem, a my Twe dzieci z ?aski, niech si? s?awi mi?osierdzie Twoje, ?e? raczy? zst?pi? do nas.(Dz

1745)

1746.

UWIELBIENIE MI?OSIERDZIA BO?EGO W TAJEMNICY WCIELENIA

B?d? uwielbiony mi?osierny Bo?e, .

?e? si? zni?y? raczy? z niebios na t? ziemi?,

Wielbimy Ci? w wielkiej pokorze,

?e? raczy? wywy?szy? ca?e ludzkie plemi?.

W mi?osierdziu Swym niezg??biony, niepoj?ty,

Z mi?o?ci ku nam bierzesz Sobie Cia?o,

Z Dziewicy Niepokalanej, nigdy grzechem nietkni?tej,

Bo tak Ci si? od wieków upodoba?o,

Dziewica ?wi?ta, ta ?nie?na Lilija,

Pierwsza wielbi wszechmoc Twego mi?osierdzia,

Jej czyste Serce na przyj?cie S?owa - z mi?o?ci? si? rozchyla,

Wierzy s?owom Pos?a?ca Bo?ego i w ufno?ci si? utwierdza,

Zdziwi?o si? niebo, ?e Bóg si? sta? cz?owiekiem,

?e jest na ziemi serce godne Boga samego,

Czemu? nie z Serafinem ??czysz si? Panie, lecz z grzesznikiem,

O, bo to jest tajemnica mi?osierdzia Twego,

O Tajemnico mi?osierdzia Bo?ego, o Bo?e lito?ci,

?e? raczy? opu?ci? tron nieba,

A zni?y? si? do n?dzy naszej, do ludzkiej s?abo?ci,

Bo nie Anio?om, lecz cz?owiekowi mi?osierdzia trzeba.

Aby godnie wys?owi? mi?osierdzie Pana,

??czymy si? z Matk? Tw? Niepokalan?,

Bo wtenczas hymn nasz milszym Ci si? stanie –

Bo Ona jest spo?ród Anio?ów i ludzi wybrana.

Przez Ni?, jak przez czysty kryszta?,

Przesz?o do nas mi?osierdzie Twoje,

Przez Ni?, mi?y Bogu cz?owiek si? sta?,

Przez Ni?, nam sp?ywaj? wszelkich ?ask zdroje.(Dz 1746)

1747.

+NIESKO?CZONA DOBRO? BO?A W ODKUPIENIU CZ?OWIEKA

Bo?e który? jednym s?owem móg? zbawi? ?wiatów tysi?ce, jedno westchnienie Jezusa

uczyni?oby sprawiedliwo?ci Twojej zado??, ale Ty, o Jezu, sam podj??e? tak straszn? m?k? za nas

jedynie z mi?o?ci. sprawiedliwo?? Ojca Twego, by?aby przeb?agana jednym westchnieniem

twoim, a wszystkie wyniszczenia Twoje, s? jedynie dzie?em mi?osierdzia Twego i niepoj?tej

mi?o?ci. Ty, o Panie, odchodz?c z tej ziemi, chcia?e? pozosta? z nami i pozostawi?e? Sam Siebie

w Sakramencie O?tarza i otworzy?e? nam na rozcie? mi?osierdzie Swoje. Nie ma n?dzy, aby Ci?

wyczerpa?a, wezwa?e? wszystkich do tej krynicy mi?o?ci, do tego ?ród?a Bo?ego zmi?owania. Tu

jest przybytek Twego mi?osierdzia, tu lekarstwo na nasze niemoce, do Ciebie, ?ywy zdroju

mi?osierdzia ci?gn? wszystkie dusze jedne, jak jelenie Twej mi?o?ci spragnione, inne - by obmy?

grzechów ran?; inne - by zaczerpn?? si?y, ?yciem zm?czone. Kiedy? kona? na krzy?u w tym

momencie obdarzy?e? nas ?yciem wiekuistym, pozwalaj?c Sobie otworzy? Bok Swój

Naj?wi?tszy, otworzy?e? nam niewyczerpane ?ród?o mi?osierdzia Swego, da?e? nam, co mia?e?

najdro?szego, to jest Krew i Wod? z Serca Swego. oto wszechmoc mi?osierdzia Twego, z niego

p?ynie nam wszelka ?aska.(dz 1747)

1748.

UWIELBIENIE MI?OSIERDZIA BO?EGO

B?d? uwielbiony Bo?e w dziele mi?osierdzia Twego,

B?d? b?ogos?awiony przez wszystkie serca wierne,

Które doznaj? spojrzenia Twojego,

W których jest Twe ?ycie nie?miertelne.

O mój Jezu, mi?osierdzia, bolesny by? Twój na ziemi ?ywot ?wi?ty,

I sko?czysz Swe dzie?o w strasznej m?ki katuszy,

Wisz?c na drzewie krzy?a rozpi?ty,

A to wszystko, z mi?o?ci dla naszej duszy.

W mi?o?ci niepoj?tej pozwoli?e? otworzy? Naj?wi?tszy Bok Swój,

I wytrys?y z Serca Twego strumienie Krwi i Wody,

Tu jest ?ywy mi?osierdzia Twego zdrój,

Tu dusze doznaj? pociechy i och?ody.

W Naj?wi?tszym Sakramencie zostawi?e? nam mi?osierdzie Swoje,

Oto Twa mi?o?? tak zaradzi? raczy?a,

Bym id?c przez ?ycie, cierpienia i znoje,

Nigdy o Twej dobroci i mi?osierdziu nie w?tpi?a.

Bo cho?by na niej duszy zaci??y?y ?wiata ca?ego n?dze,

Nie wolno nam w?tpi? ani na chwil?,

Ale mie? ufno?? w mi?osierdzia Bo?ego pot?dze,

Bo Bóg dusz? skruszon? przyjmuje mile.

O, niewys?owione mi?osierdzie naszego Pana,

?ród?o lito?ci i wszelkiej s?odyczy,

Ufaj, ufaj duszo, cho? jeste? grzechem skalana,

Bo gdy si? zbli?ysz do Boga, nie doznasz goryczy.

Bo On jest ?ywym ogniem wielkiej mi?o?ci,

Gdy si? do Niego szczerze zbli?ymy,

Nikn? nasze n?dze, grzechy i z?o?ci,

On wyrówna d?ugi nasze, gdy Mu si? oddamy.(Dz 1748)

1749.

+ NIESKO?CZONA DOBRO? BO?A PRZY OZDOBIENIU ?WIATA CA?EGO W

PI?KNO, ABY UPRZYJEMNI? CZ?OWIEKOWI CZAS BYTOWANIA NA ZIEMI.

O Bo?e, jak hojnie rozlane jest mi?osierdzie Twoje, a wszystko to uczyni?e? dla

cz?owieka. O, jak bardzo musisz kocha? tego cz?owieka, kiedy Twa mi?o?? tak czynna dla niego.

O Stwórco mój i Panie, wsz?dzie widz? ?lady, Twej r?ki i piecz?? Twego mi?osierdzia, które

otacza wszystko co jest stworzone. O mój Stwórco najlito?ciwszy, pragn? Ci z?o?y? cze?? w

imieniu tych wszystkich starze? i tworów, bezdusznych, wzywam ca?y wszech?wiat da

uwielbienia mi?osierdzia Twego. O, jak wielka jest dobro? Twoja Bo?e.(Dz 1749)

1750.

KOSMOS UWIELBIA MI?OSIERDZIE BO?E

B?d? uwielbiany Stwórco nasz i Panie,

Wszech?wiecie ca?y, uwielbiaj Pana w pokorze,

Dzi?kuj swemu Stwórcy, na ile ci? si? stanie,

I wys?awiaj Jego niezaj?te mi?osierdzie Bo?e.

Pójd? ziemia ca?a w swej zieleni,

Pójd? i niezg??bione morze,

Niech twa wdzi?czno?? w mi?? pie?? si? zmieni,

I ?piewa, jak wielkie jest mi?osierdzie Bo?e.

Pójd? s?o?ce pi?kne, promieniste,

Pójd?cie i przed Nim jasne zorze,

??czcie si? w jeden hymn, niech wasze g?osy czyste,

Zgodnie wy?piewuj? wielkie mi?osierdzie Bo?e.

Pójd?cie góry i doliny, szumne lasy i g?stwiny,

Pójd?cie ?liczne kwiaty w rannej porze,

Niechaj zapach wasz jedyny,

Wys?awia, wielbi, mi?osierdzie Bo?e.

Pójd?cie ziemi wszystkie, ?liczno?ci,

Którym cz?owiek nadziwi?, si? dosy? nie mo?e,

Pójd?cie wielbi? Boga w swej zgodno?ci,

Wys?awiaj?c niepoj?te mi?osierdzie Bo?e.

Pójd? pi?kno ca?ej ziemi niezatarte,

I uwielbiaj Stwórc? swego w wielkiej pokorze,

Bo wszystko jest w Jego mi?osierdziu zawarte,

Wszystko pot??nym g?osem wo?a, jak wielkie jest mi?osierdzie Bo?e.

Lecz ponad wszystkie te pi?kno?ci,

Milszym jest dla Boga uwielbieniem,

Dusza niewinna i pe?na dzieci?cej ufno?ci,

Która przez ?ask? ?ci?le jednoczy si? z Nim.(Dz 1750)

1751.

?W. FAUSTYN UFA?A MI?OSIERDZIU BO?EMU

+ O Jezu utajony w Naj?wi?tszym Sakramencie O?tarza, mi?o?ci i mi?osierdzie jedyne

moje, polecam Ci wszystkie potrzeby duszy i cia?a mojego. Ty mo?esz mnie wspomóc, bo jeste?

mi?osierdziem samym, w Tobie ca?a moja nadzieja.(Dz 1751)

[W oryginale d?u?sza przerwa - ca?a strona wolna]

1752.

KRAKÓW - PR?DNIK, 2:VLL938. REKOLEKCJE TRZYDNIOWE.

+

1.M.J.

Pod kierownictwem Mistrza Jezusa, Który mi Sam te rekolekcje odprawi? rozkaza? i Sam

wyznaczy? dni, w których mam odprawia?, to jest trzy dni przed przyj?ciem Ducha ?wi?tego i

Sam mi przewodniczy? w nich.

Jednak prosi?am spowiednika, czy mog? takie rekolekcje odprawi? i otrzyma?am

pozwolenie. Prosi?am tak?e Matk? Prze?o?on? i równie? otrzyma?am pozwolenie, chocia?

postanowi?am sobie, ?e je?eli nie b?d? mia?a pozwolenia prze?o?onych, to nie b?d? ich

odprawia?. Rozpocz??am nowenn? do Ducha ?wi?tego i czeka?am na odpowied? M. Prze?o?onej.

Dzi? nale?a?oby si? rozpocz?? rekolekcje, a ja nie mam ?adnej wiadomo?ci jakie jest

zdanie Matki Prze?o?onej.

Wieczorem, kiedy posz?am na nabo?e?stwo, podczas litanii ujrza?am Pana Jezusa: -

Córko Moja, rozpoczynamy rekolekcje. Odpowiedzia?am: - Jezu, Mistrzu Najdro?szy mój,

przepraszam Ci? bardzo, ale nie b?d? odprawia?, bo nie mam wiadomo?ci, czy mi M. Prze?o?ona

pozwala, czy nie. – B?d? spokojna córko Moja, Prze?o?ona ci pozwoli?a, dowiesz si? o tym

jutro rano, jednak dzi? wieczorem rozpoczynamy rekolekcje. . .

I rzeczywi?cie Matka Prze?o?ona telefonowa?a wieczorem do Siostry, która mnie

piel?gnuje w tej chorobie, ?eby mi powiedzia?a, ?e poawa1a na rekolekcje, lecz Siostra ta zapomnia?a

mi powiedzie?, dopiero powiedzia?a mi na drugi dzie? rano i bardzo mnie przeprasza?a, ?e

mi wczoraj nie powiedzia?a. Odpowiedzia?am jej: Prosz? by? spokojn?, ja ju? rozpocz??am

rekolekcje wed?ug ?yczenia prze?o?onej(Dz 1752)

1753.

?W. FAUSTYNA CIESZY?A SI? SZCZEGÓLNYMI WZGL?DAMI PANA JEZUSA

+ Dzie? pierwszy

Wieczorem Jezus poda? mi temat rozmy?lania. W pierwszej chwili przenikn??o mi serce

l?k i rado??. Wtem przytuli?am si? do Jego Serca i znik?a trwoga, pozosta?a rado??. Uczulam si?

na, wskro? dzieckiem Bo?ym i rzek? mi Pan: - Nie l?kaj niczego, to co innym jest

niedozwolone, tobie jest dane; ?aski, które innym duszom nie s? dane nawet ich widzie? i

nawet z daleka, ty si? nimi. karmisz codziennie, jak chlebem powszednim.(Dz 1753)

1754.

PAN JEZUS UKOCHA? ?W. FAUSTYN? MI?O?CI? ODWIECZN?

- Zastanów si?, córko Moja, kto jest Ten, z Którym serce twoje jest ?ci?le z??czone

przez ?luby... Nim stworzy?em ?wiat, kocha?em ci? mi?o?ci?. jakiej serce twoje dzi?

do?wiadcza i przez wieki ca?e mi?o?? Moja si? nigdy nie zmieni.(Dz 1754)

1755.

?W. FAUSTYNA ROZMY?LA O TYM SZCZEGÓLNYM WYRÓ?NIENIU

Zastosowanie. Na samo wspomnienie, z kim serce moje jest za?lubione, dusza moja

wesz?a w g??bsze skupienie i godzina przesz?a mi jako minuta. W tym skupieniu pozna?am

przymi?ty Boga. W tym wewn?trznym rozpaleniu mi?o?ci? wysz?am do ogrodu, aby si?

och?odzi?, gdy spojrza?am w niebo, nowy p?omie? mi?o?ci zala? mi serce. Wtem us?ysza?am te

s?owa(Dz 1755)

1756.

DUSZA MI?UJ?CA BOGA NOSI W SOBIE PRZEDSMAK RAJU

- Córko Moja, czy wyczerpa?a? temat ci podany? - Ta ci podam nowe s?owa. -

Odpowiedzia?am: - O Majestacie nieogarniony, wieczno?ci mi b?dzie za ma?o, aby Ci? pozna?. . .

Jednak mi?o?? moja ku Tobie spot?gowa?a si?. Jako wdzi?czno?? sk?adam serce swoje pod stopy

Twe, jako p?czek ró?y, niech wo? jego zachwyca Twe Boskie Serce teraz i w wieczno?ci. . . Co

za raj w duszy, gdy serce czuje, ?e jest przez Boga tak bardzo kochane...(Dz 1756)

1757.

PAN JEZUS POLECI? ?W. FAUSTYNIE LEKTUR? EWANGELII ?W. JANA

ROZDZIA? 15

Dzi? przeczytasz sobie Ewangeli? ?w. Jana rozdzia? pi?tnasty. Pragn?, aby? czyta?a bardzo

powoli.(Dz 1757)

Medytacja druga

1758.

PAN JEZUS POLECI? ?W. FAUSTYNIE ROZWA?ENIE ROLI KO?CIO?A W

ZBAWIANIU DUSZ

- Córko Maja, rozwa? o ?yciu Bo?ym, jakie jest w Ko?ciele zawarte dla zbawienia i

u?wi?cenia duszy twojej. Rozwa? jak korzystasz z tych skarbów ?ask, z tych wysi?ków Mojej

mi?o?ci.(Dz 1758)

1759.

?W. FAUSTNA POSTANOWI?A PRZYJMOWA? Z R?K KO?CIO?A WSZYSTKIE

?ASKI BO?E

Zastosowanie: O Jezu najlito?ciwszy, nie zawsze umia?am wykorzysta? te nieocenione

dary, bo nie uwa?a?am na sam dar, lecz za wiele zwraca?am uwagi na naczynie, w którym mi

podawa?e? swe dary. Mistrzu mój najs?odszy, ju? teraz b?dzie inaczej, wykorzystam Tw? ?ask?,

tak jak tylko dusza moja b?dzie zdolna. Wiara ?ywa b?dzie mnie wspomaga?, pod jak?kolwiek

postaci? przy?lesz mi ?ask?, przyjm? j? wprost od Ciebie, nie zastanawiaj?c si? nad naczyniem, w

którym mi j? przysy?asz. Je?eli nie zawsze b?dzie w mej mocy przyj?? j? z rado?ci?, to zawsze z

poddaniem si? ?w. woli Twojej.(Dz 1759)

1760.

+ KONFERENCJA O WALCE DUCHOWEJ

- Córka Moja, chc? ci? pouczy? o walce duchowej. Nigdy nie ufaj sobie, ale

ca?kowicie zdaj si? na wol? Maj?. W opuszczeniu, ciemno?ci i ró?nych w?tpliwo?ciach

uciekaj si? da Mnie i da kierownika swego, on ci odpowie zawsze w Moim imieniu. Nie

wchod? w targ z ?adn? pokus?, zaraz zamykaj si? w Sercu Moim, a przy pierwszej

sposobno?ci odkryj j? przed spowiednikiem. Mi?o?? w?asn? postaw na ostatnim miejscu,

aby nie kazi?a uczynków twoich. Z wielk? cierpliwo?ci? zno? sama siebie. Nie zaniedbuj

umartwie? wewn?trznych. Zdanie prze?o?onych i spowiednika, zawsze usprawiedliwiaj w

sobie. Uciekaj od szemrz?cych, jak od zarazy. Niech wszyscy post?puj?, jak im si? podoba,

ty post?puj tak, jak ??dam od ciebie. Zachowuj jak najwierniej regu??. Po doznanych

przykro?ciach my?l, co by? mog?a uczyni? dobrego dla osoby, która ci cierpienie zada?a. Nie

wylewaj si? na zewn?trz. Milcz kiedy ci? upominaj?; nie pytaj o zdanie wszystkich, ale

swego kierownika; przed nim b?d? szczera i prosta jak dziecko. Nie zniech?caj si?

niewdzi?czno?ci?; nie badaj ciekawie dróg, którymi ci? prowadz?; gdy znudzenie i

zniech?cenie zako?acze do twego serca, uciekaj sama od siebie i kryj si? w Sercu Moim. Nie

l?kaj si? walki, sama odwaga cz?sto odstrasza pokusy i nie ?mi? na nas uderza?. Walcz

zawsze z tym g??bokim przekonaniem, ?e Ja jestem przy tobie. Nie kieruj si? uczuciem, bo

ono nie zawsze jest w twej mocy, ale ca?a zas?uga w woli si? mie?ci. B?d? zawsze zale?na w

rzeczach najdrobniejszych od prze?o?onych. Nie ?udz? ci? pokojem i pociechami, ale gotuj

si? do wielkich walk. Wiedz o tym, ?e jeste? obecnie na scenie, gdzie ci si? przypatruje

ziemia i niebo ca?e; walcz jako rycerz, abym Ci? móg? nagradza?; nie l?kaj si? zbytecznie,

bo nie jeste? sama.(Dz 1760)

Dzie? drugi.

1761.

PAN JEZUS POLECI? ?W. FAUSTYNIE ROZWA?Y? JEGO M?K?

- Córko Moja, dzi? rozwa? Moj? bolesn? m?k?, ca?y jej ogrom; rozwa?aj w ten

sposób, jakoby ona by?a wy??cznie dla ciebie podj?ta.(Dz 1761)

1762.

?W. FAUSTYNA POSTANOWI?A ??CZY? SWOJE CIERPIENIA Z M?K? PA?SK?

Zastosowanie: Kiedy zacz??am zatapia? si? w m?ce Bo?ej, ods?oni?a mi si? wielka

warto?? duszy ludzkiej i ca?a z?o?? grzechu i pozna?am, jak nie umiem cierpie?. Abym mia?a

zas?ug? za cierpienie, ??czy? si? b?d? w cierpieniu ?ci?le z M?k? Pana Jezusa, prosz?c o ?ask? dla

dusz konaj?cych, aby mi?osierdzie Bo?e ogarn??o ich w tym wa?nym momencie.(Dz 1762)

Medytacja druga

1763.

PAN JEZUS POLECI? ?W. FAUSTYNIE ROZWA?ENIE REGU?Y I ?LUBÓW

- Córko Moja, rozwa? regu?? i ?luby, które? Mi z?o?y?a. Ty wiesz, jak Ja je ceni?, a

wszystkie ?aski, jakie mam dla dusz zakonnych, s? w zwi?zku z regu?? i ?lubami.(Dz 1763)

1764.

?W. FAUSTYNA ZACHOWYWA?A WIERNIE REGU?? I Z?O?ONE ?LUBY

Zastosowanie: O mój Jezu, wiele tu czuj? uchybie?, ale za ?ask? Twoj? nie przypominam

sobie ?wiadomego i dobrowolne go przekroczenia regu?y lub ?lubów zakonnych; strze? mnie

nadal, o mój dobry Jezu, bo sama z siebie jestem s?aba.(Dz 1764)

1765.

PAN JEZUS POLECI? ?W. FAUSTYNIE MEDYTACJ? ROZDZIA?U 19-TEGO

EWANGELII ?W. JANA

- Dzi? córko Moja, na czytanie we?miesz z Ewangelii ?w., Jana rozdzia?

dziewi?tnasty i czytaj nie tylko ustami, ale sercem. . . (Dz 1765)

1766.

?W. FAUSTYNA PROSI?A O ?ASK? UWOLNIENIA OD ZA?LEPIENIA UMYS?U

Podczas tego czytania dusza moja by?? przepe?niona g??bokim ?alem. Pozna?am ca??

niewdzi?czno?? stworze? wzgl?dem Stwórcy i Pana swego, prosi?am, aby mnie Bóg ochroni? od

za?lepienia umys?u.(Dz 1766)

1767.

KONFERENCJA O OFIERZE I MODLITWIE

Córko Moja, chc? ci? pouczy?, ja masz ratowa? dusze ofiar? i modlitw?. Modlitw? i

cierpieniem wi?cej zbawisz dusz, ani?eli misjonarz przez same tylko nauki i kazania. Chc?

ci? widzie?, jako ofiar? ?ywej mi?o?ci, która dopiero wtenczas ma moc przede Mn?. Musisz

by? unicestwiona, zniszczona, ?yj?ca jakoby umar?a w najtajniejszym jestestwie swoim.

Musisz by? zniszczona w tej tajni, gdzie oko ludzkie nigdy nie si?ga, a wtenczas b?dziesz Mi

ofiar? mi??, ca?opaln?, pe?n? s?odyczy i woni, a moc twoja b?dzie pot??na, za kim prosi?

b?dziesz. Na zewn?trz ofiara twoja tak ma wygl?da?: ukryta, cicha, przesi?kni?ta mi?o?ci?,

przepojona modlitw?. ??dam od ciebie, córko Moja, aby ofiara twoja by?a czysta i pe?na

pokory, abym móg? mie? w niej upodobanie. Nie b?d? szcz?dzi? ci ?aski Swojej, aby? mog?a

spe?ni? to, czego ??dam od ciebie. Teraz ci? poucz?, z czego si? b?dzie sk?ada? ta ca?opalna

ofiara w ?yciu codziennym, aby ci? ustrzec od z?udzenia. Wszystkie cierpienia przyjmiesz z

mi?o?ci?; nie trap si? tym, je?eli serce twoje cz?sto b?dzie doznawa? odrazy i niech?ci do tej

ofiary. Ca?a moc jej jest zawarta w woli, a wi?c te uczucia przeciwne, nie tylko nie obni?? w

oczach Moich tej ofiary, ale j? spot?guj?. Wiedz o tym, ?e cia?o i dusza twoja cz?sto b?dzie

w ogniu. Chocia? w niektórych godzinach nie b?dziesz Mnie czu?, ale Ja b?d? przy tobie.

Nie bój si?, ?aska Moja b?dzie z tob?. . .(Dz 1767)

Dzie? trzeci

1768.

PAN JEZUS POLECI? ?W. FAUSTYNIE ROZWA?Y?, JAKA JEST JEJ MI?O?? KU

BLI?NIM

- Córko Moja, w tej medytacji rozwa? mi?o?? bli?niego, czy mi?o?ci? twoj? ku

bli?nim kieruje mi?o?? Moja, czy modlisz si? za nieprzyjació?'? - Czy ?yczysz dobrze tym,

którzy w jakikolwiek sposób ci? zasmucili, albo obrazili?

- Wiedz o tym, ?e cokolwiek dobrego uczynisz jakiejkolwiek duszy, przyjmuj?,

jakoby? Mnie Samemu to uczyni?a.(Dz 1768)

1769.

?W. FAUSTYNA STWIERDZI?A, ?E JU? OD PEWNEGO CZASU WYPE?NIA

G??BIEJ PRZYKAZANIE MI?O?CI BLI?NIEGO

Zastosowanie: O Jezu, mi?o?ci moja, Ty wiesz, ?e dopiero od niedawna tak post?puj?,

abym si? kierowa?a wy??cznie mi?o?ci? Twoj? w stosunku do bli?nich. Tobie s? tylko wiadome

wysi?ki moje, jakie robi?am w tym kierunku. Dzi? przychodzi mi ?atwiej, ale gdyby? Sam nie

zapala? w duszy mojej tej mi?o?ci, nie umia?abym w niej wytrwa?. Sprawia to Twoja mi?o??

Eucharystyczna, która mnie codziennie zapala.(Dz 1769)

Medytacja druga

1710.

44

PAN JEZU POLECI? ?W. FAUSTYNIE ROZWA?ENIE TAJEMNICY JEGO

OBECNO?CI W NAJ?WI?TSZYM SAKRAMENCIE

- Teraz rozwa?ysz o Mojej mi?o?ci w Naj?wi?tszym Sakramencie. Tu jestem ca?y dla

ciebie z Dusz?, Cia?em i Bóstwem, jako Oblubieniec twój. Ty wiesz czego ??da Mi?o?? -

jednej tylko rzeczy, to jest wzajemno?ci. . .(Dz 1710)

1771.

?W. FAUSTYNA MI?OWA?A PANA JEZUSA OD LAT DZIECI?CYCH

Zastosowanie: O Jezu mój, Ty wiesz, ?e pragn? Ci? kocha? tak? mi?o?ci?, jak jeszcze Ci?

dot?d ?adna dusza nie kocha?a. Pragn??abym aby ?wiat ca?y zamieni? si? w mi?o?? ku Tobie,

Oblubie?cze mój, Ty mnie karmisz mlekiem i miodem Serca Swego; od najwcze?niejszych lat

wychowywa?e? mnie Sam dla Siebie, abym umia?a Ci? teraz kocha?. Ty wiesz, ?e Ci? mi?uj?, bo

Ty Sam tylko znasz g??boko?? ofiary, któr? Ci codziennie sk?adam.(Dz 1771)

1772.

W ?ASCE BO?EJ ?W. FAUSTYNA ZG??BIA?A TAJEMNICE WIARY

Rzek? do mnie Jezus: - Córko Moja, czy nie masz jakich trudno?ci w tych

rekolekcjach'? - Odpowiedzia?am, ?e nie mam. Umys? mój jest w tych rekolekcjach, jak

b?yskawica. Z wielk? ?atwo?ci? przenikam wszystkie tajemnice wiary, Mistrzu i Wodzu mój; pod

promieniem Twego ?wiat?a wszelka ciemno?? ust?puje z umys?u mojego.(Dz 1772)

1773.

PAN JEZUS POLECI? ?W. FAYSTYNIE ROZWA?ANIE ROZDZIA?U 21

EWANGELII ?W. JANA

- Dzi? na czytanie duchowne we?miesz Ewangeli? ?w. zapisan? u Jana rozdzia? 21.

Wi?cej j? prze?yj sercem ni? umys?em.(Dz 1773)

1774.

NA USTANOWIENIE EUCHARTYSTII W WIELKI CZWARTEK MIA?A TAK?E

WP?YN?? MY?L PANA JEZUSA O ?W. FAUSTYNEJ

(127) + Podczas nabo?e?stwa czerwcowego powiedzia? Pan: - Córko Moja, w sercu

twoim za?o?y?em upodobanie Swoje. Gdym si? zostawia? w Naj?wi?tszym Sakramencie w

Wielki Czwartek, zawa?y?a? bardzo w umy?le Moim.(Dz 1774)

1775.

PAN JEZUS PRZYJ?? N?DZ? ?W. FAUSTYNY

Po tych s?owach sili?a si? mi?o?? moja, aby Mu wyrazi? czym jest On dla mnie i nie

mog?am znale?? s?ów i rozp?aka?am si? w niemocy swojej. A Jezus rzek?: - Jestem dla ciebie

mi?osierdziem samym, przeto prosz? ci?, ofiaruj Mi n?dz? i t? niemoc swoj?, a ucieszysz tym

Serce Moje.(Dz 1775)

1776.

SERCE ?W. FAUSTYNY ZOSTA?O PRZEBITE STRZA?AMI MI?O?CI BO?EJ

Dzi? w dusz? moj? wst?pi? tak ?ywy p?omie? mi?o?ci Bo?ej, ?e gdyby to d?u?ej trwa?o,

sp?on??abym w tym ?arze, wyzwalaj?c si? z wi?zów tera?niejszo?ci. Zdawa?o mi si?, ?e jeszcze

chwilka, a ju? zatopi? w oceanie mi?o?ci. Nie umiem opisa? tych strza?ów mi?o?ci, które

przebijaj? dusz? moj?.(Dz 1776)

1777.

+ KONFERENCJA O MI?OSIERDZIU

- Wiedz, córko Moja, ?e Serce Moje jest mi?osierdziem samym. Z tego morza

mi?osierdzia rozlewaj? si? ?aski na ?wiat ca?y. ?adna dusza, która si? do mnie zbli?y?a, nie

odesz?a bez pociech. Wszelka n?dza tonie w Moim mi?osierdziu, a wszelka ?aska tryska z

tego ?ród?a - zbawcza i u?wi?caj?ca. Córko Moja, pragn?, aby serce twoje by?o siedliskiem

mi?osierdzia Mojego. Pragn?, aby to mi?osierdzie rozla?o si? na ?wiat ca?y przez serce twoje.

Ktokolwiek si? zbli?y do ciebie, niech nie odejdzie bez tej ufno?ci w mi?osierdzie Moje,

której tak bardzo pragn? dla dusz. Módl si? ile mo?esz za konaj?cych, wypraszaj im ufno??

w Moje mi?osierdzie, bo oni najwi?cej potrzebuj? ufno?ci, a najmniej jej maj?. Wiedz o

tym, ?e ?aska wiecznego zbawienia niektórych dusz w ostatniej chwili, zawis?a od twojej

modlitwy. Ty znasz ca?? przepa?? Mojego mi?osierdzia, wi?c czerp z niego dla siebie; a

szczególnie dla biednych grzeszników. Pr?dzej niebo i ziemia obróci?yby si? w nico??, ani?eli

by dusz? ufaj?c? nie ogarn??o mi?osierdzie Moje.(Dz 1777)

1178.

?W. FAUSTYNA POSTANAWIA STA?? ??CZNO?? Z PANEM JEZUSEM

Postanowienie moje w dalszym ci?gu to samo: jednoczenie si? z Chrystusem -

Mi?osierdziem.(Dz 1178)

1179.

OSTATNIA ROZMOWA REKOLEKCYJNA

Zako?czenie rekolekcji - Ostatnia rozmowa z Panem Dzi?kuj? Ci, Wiekuista Mi?o?ci, za

Twoj? niepoj?t? ?askawo?? dla mnie, i? Sam bezpo?rednio zajmujesz si? u?wi?ceniem moim. -

Córko Moja, trzy cnoty niech ci? zdobi? szczególnie: pokora, czysto?? intencji i mi?o??. Nic

wi?cej nie czy?, tylko to, czego ??dam od ciebie i przyjmij wszystko co ci podaje Moja r?ka;

staraj si? ?y? w skupieniu, aby? s?ysza?a g?os Mój, który jest cichy tak, ?e tylko dusze

skupione go s?ysze? mog?...(Dz 1179)

1780.

BEZSENNA NOC SW. FAUSTYNY PRZED ODNOWIENIEM ?LUBÓW

Dzi? do godziny dwunastej wieczorem nie mog?am zasn??, tak by?am przej?ta jutrzejszym

odnowieniem ?lubów. Ta wielko?? Bo?a ogarnia?a ca?? istot? moj?.(Dz 1780)

1781.

ZIELONE ?WI?TKI. ODNOWIENIE ?LUBÓW

Wsta?am o ile wcze?niej jak zwykle i posz?am do kaplicy zatapiaj?c si? w mi?o?ci Bo?ej.

Przed przyj?ciem Komunii ?w. odnowi?am sobie po cichu swoje ?luby zakonne. Po Komunii ?w.

ogarn??a mnie niepoj?ta mi?o?? Bo?a. Dusza moja obcowa?a z Duchem ?wi?tym, Który jest tym

samym Panem, jak i Ojciec i Syn. Jego tchnienie nape?nia dusz? Moj? tak? rozkosz?, ?e pró?no

bym si? wysila?a, aby cho? w cz??ci da? poj?cie o tym, co prze?ywa?o serce moje. Przez dzie?

ca?y, wsz?dzie, gdziekolwiek by?am, z kimkolwiek rozmawia?am, towarzyszy?a mi ?ywa

obecno?? Bo?a; dusza moja ton??a w dzi?kczynieniu za te wielkie ?aski.(Dz 1781)

1782.

PAN JEZUS OSOBI?CIE POLECI? ?W. FAUSTYNIE PISANIE DZIENNIKA

+ Dzi?, gdy wysz?am do ogrodu, rzek? do mnie Pan: - Wró? si? do swej separatki, bo

tam na ciebie czeka? b?d?. Gdy wróci?am, natychmiast ujrza?am Pana Jezusa, Który siedzia?

przy stole i czeka? na mnie. Z ?askawym spojrzeniem rzek? do mnie: - Córko Moja, pragn?,

aby? pisa?a teraz, bo spacer ten nie by?by zgodny z wol? Moj?. Pozosta?am sama i wzi??am si?

zaraz do pisania.(Dz 1782)

1783.

?W. FAUSTYNA SWOJ? MODLITW? WYPRASZA?A GRZESZNIKOM

ZBAWIENNE ?ASKI

+ Gdy si? pogr??y?am w modlitwie i po??czy?am ze wszystkimi Mszami, jakie si? w tej

chwili odprawiaj? na ca?ym ?wiecie, b?aga?am Boga, przez te wszystkie Msze ?w. o mi?osierdzie

dla ?wiata, a szczególnie dla biednych grzeszników, którzy w tej chwili zostaj? w skonaniu. I w

tej chwili otrzyma?am Bo?? odpowied? wewn?trzn?, ?e tysi?c dusz otrzyma? o ?ask?, za

po?rednictwem modlitwy, któr? do Boga zanosi?am. Nie wiemy, jak? liczb? dusz zbawi? mamy

swymi modlitwami i ofiar?, dlatego módlmy si? zawsze za grzeszników.(Dz 1783)

1784.

PAN JEZUS PRAGNIE ROZLEWA? SWOJE MI?OSIERDZIE

Dzi? w d?u?szej rozmowie z Panem powiedzia? mi: - Jak bardzo pragn? zbawienia

dusz. - Moja najmilsza sekretarko, napisz, ?e pragn? przelewa? Swe Boskie ?ycie w dusze

ludzkie i u?wi?ca? je, byle one zechcia?y przyj?? Moj? ?ask?. Najwi?ksi grzesznicy

dochodzili by do wielkiej ?wi?to?ci, gdyby tylko zaufali Mojemu mi?osierdziu. Przepe?nione

s? wn?trzno?ci Moje mi?osierdziem i rozlane jest na wszystko com stworzy?. Moj? rozkosz?

jest dzia?a? w duszy ludzkiej, nape?nia? J? Swoim mi?osierdziem i usprawiedliwia? j?.

Królestwo Moje na ziemi jest - ?ycie Moje w duszy ludzkiej. Napisz, sekretarko Moja, ?e

kierownikiem dusz jestem Ja Sam, bezpo?rednio - a po?rednio prowadz? je przez kap?ana i

ka?d? prowadz? do ?wi?to?ci drog? Mnie tylko wiadom?.(Dz 1784)

1785.

NIC NIE MOG?O POMIENJESZY? OFIARY ?W. FAUSTYNY

Odwiedzi?a mnie dzi? Matka Prze?o?ona lecz na bardzo krótk? chwil?. Kiedy si?

rozejrza?a, powiedzia?a mi, ?e mam za ?adnie. I rzeczywi?cie, ?e Siostry staraj? si? mi

uprzyjemni? mój pobyt w tym sanatorium. Jednak to wszystko pi?kno nie zmniejsza ofiary

mojej, któr? jedynie Bóg widzi, a która dopiero ustanie z chwil?, gdy serce moje bi? przestanie.

?adne pi?kno ca?ej ziemi, ni nawet nieba samego, nie zatrze m?ki duszy mojej, która jest ?ywa na

ka?dy moment, cho? tak wewn?trzna. Sko?czy si? wtenczas, gdy Ty Sam powiesz: dosy?, -

Sprawco mej m?ki. Nic nie zdo?a obni?y? ofiary mojej.(Dz 1785)

1786-1787.

?W. FAUSTYNA OPISA?A GWA?TOWNE ZAS?ABNI?CIE

Pierwszy pi?tek po Bo?ym Ciele [17.VI.l938]

Zaraz w pi?tek po Bo?ym Ciele uczu?am si? tak ?le, te my?la?am, i? zbli?a si? chwila

upragniona. Wyst?pi?a silna gor?czka, a w nocy wi?ksze odplucie krwi?. Posz?am jednak rano

przyj?? Pana Jezusa, ale na Mszy ?wi?tej ju? by? nie mog?am. Po po?udniu nag?e spadni?cie'

temperatury do 35,8. Czu?am si? tak s?aba, ?e czu?am, jakoby we mnie wszystko zamiera?o.

Jednak gdy si? pogr??y?am w g??bszej modlitwie pozna?am, ?e jednak nie jest jeszcze chwila

wyzwolenia, ale bli?sze wezwanie Oblubie?ca. Kiedy si? spotka?am z Panem, powiedzia?am Mu

- zwodzisz mnie Jezu, ukazujesz mi bram? otwart? nieba i znowu pozostawiasz mnie na ziemi. I

rzek? mi Pan: - gdy ujrzysz w niebie dni swoje obecne, rozradujesz si? i chcia?aby? ich widzie?

jak najwi?cej. Nie dziwi? ci si? córko Moja, ?e nie mo?esz teraz poj?? tego, bo serce twoje jest

przepe?nione bólem i t?sknot? za Mn?. Podoba Mi si? czujno?? twoja; niech ci wystarczy s?owo

Moje, - ?e ju? nied?ugo.

I dusza moja znowu znalaz?a si? w?ród wygnania. Z??czy?am si? w mi?o?ci z wol? Bo??,

poddaj?c si? jej mi?o?ciwym wyrokom.(Dz 1786-1787)

1788.

?W. FAUSTYN? M?CZY?Y ROZMOWY PENSJONARIUSZY

+ Rozmowy o rzeczach ?wiatowych, które tu s?ysz?, tak mnie m?cz?, ?e czuj? si? blisk?

zemdlenia. Zauwa?y?y to siostry, które mnie piel?gnuj?, gdy? odbija si? to zewn?trz.(Dz 1788)

1789.

?W. FAUSTYNA WIDZIA?A ?ASKI P?YN?CE Z OBRAZU MI?OSIERDZIA

BO?EGO

+ Dzi? ujrza?am chwa?? Bo??, która p?ynie z obrazu tego. Wiele dusz doznaje ?ask, cho? o

nich g?o?no nie mówi?. Cho? ró?ne s? koleje jego, Bóg otrzymuje chwa?? przeze? i wysi?ki

szatana i z?ych ludzi rozbijaj? si? i obracaj? w nico??. Mimo z?o?ci szatana, mi?osierdzie Bo?e

zatriumfuje nad ca?ym ?wiatem i czczone b?dzie przez wszystkie dusze.(Dz 1789)

1190.

DUSZA WYBRANA MUSI WYRZEC SI? W?ASNEJ WOLI

Pozna?am, aby Bóg móg? dzia?a? w duszy, musi ona wyrzec si? dzia?ania na w?asn? r?k?,

inaczej Bóg nie przeprowadzi w niej Swej woli.(Dz 1190)

1191.

?W. FAUSTYNA PO RAZ KOLEJNY POZNA?A MOC KORONKI ODMAWIANEJ W

CZASIE BURZY

Gdy si? zbli?a?a wielka burza, zacz??am odmawia? t? koroneczk?. Wtem us?ysza?am g?os

Anio?a: - Nie mog? si? zbli?a? w burzy, gdy? jasno?? wychodz?ca z ust jej odtr?ca mnie i burz?, -

?ali? si? Anio? Bogu. Wtem pozna?am, jak wielkiego spustoszenia mia? dokona? przez t? burz?,

lecz równie? pozna?am, ?e mi?a by?a bogu modlitwa ta i jak wielka jest moc tej koroneczki.(Dz

1191)

1192.

PEWN? DUSZ? PAN JEZUS WPROWADZI? W ?YCIE WY?SZE

Pozna?am, ?e pewna dusza, która jest bardzo mi?a Bogu, mimo prze?ladowali ró?nych,

Bóg j? przyobleka w nowa wy?sz? godno??, czym si? ucieszy?o serce moje bardzo.(Dz 1192)

1793.

PAN JEZUS CH?TNIE ROZMAWIA Z NAMI W NASZYCH DUSZACH

Najmilsze chwile s? dla mnie, gdy jestem na rozmowie z Panem we w?asnym wn?trz.

Staram si?, o ile to jest w mojej mocy, aby nie by? sam; On lubi by? zawsze z nami. . . .(Dz 1793)

1794.

CA?E ?YCIE ?W. FAUSTYNY BY?O HYMNEM WIELBI?CYM MI?OSIERDZIE

BO?E

+ O Jezu, Bo?e wiekuisty, dzi?kuj? Ci za niezliczone ?aski i dobrodziejstwa Twoje. Niech

ka?de uderzenie serca mojego b?dzie nowym Hymnem dzi?kczynienia ku Tobie Bo?e. Ka?da

kropla krwi mojej, niech kr??y dla Ciebie Panie; dusza moja - to jeden hymn uwielbienia

mi?osierdzia Twego. Kocham Ci? Bo?e dla Ciebie Samego.(Dz 1794)

1795.

?W. FAUSTYNA PRZYJMOWA?A Z R?K PA?SKICH KA?DE CIERPIENIE

Bo?e mój, chocia? cierpienia s? wielkie i przeci?gaj?ce si?, przyjmuj? je z r?ki Twojej,

jako dary wspania?e. Przyjmuj? je wszystkie, nawet te, które inne dusze przyj?? nie chcia?y.

Mo?esz przyj?? do mnie Jezu, ze wszystkim, nie odmówi? Ci niczego; o jedno b?agam - daj mi

moc do znoszenia ich i uczy? je zas?uguj?cymi. Oto masz ca?? istot? moj?, czy? ze mn? co Ci si?

podoba.(Dz 1795)

1796.

?W. FAUSTYNA WIDZIA?A PROMIENIE WYCHODZ?CE Z SERCA PA?SKIEGO

Dzi? widzia?am Naj?wi?tsze Serce Jezusa na niebie w wielkiej jasno?ci; z Rany

wychodzi?y te promienie i rozchodzi?y si? na ?wiat ca?y.(Dz 1796)

1797.

PAN JEZUS PROSI? ?W. FAUSTYN?, BY PRZEZ ODMAWIANIE KORONKI

POMOG?A MU ZBAWIA? DUSZE

Dzi? wszed? do mnie Pan i rzek?: - Córko Moja, dopomó? Mi zbawia? dusze. Pójdziesz

do konaj?cego grzesznika i b?dziesz odmawia? t? koroneczk?, a przez to wyprosisz mu

ufno?? w Moje mi?osierdzie, gdy? ju? jest w rozpaczy.(Dz 1797)

1798.

?W. FAUSTYNA OPISUJE ?ASK? BILOKACJI – TO ZNACZY FAKT

PRZEBYWANIA W DWÓCH MIEJSCACH ROWNOCZE?NIE

Nagle znalaz?am si? w nieznanej chacie, gdzie kona? starszy ju? cz?owiek w strasznych

m?kach. Wko?o ?o?a by?o mnóstwo szatanów i p?acz?ca rodzina. Gdym si? zacz??a modli?,

rozpierzch?y si? duchy ciemno?ci z sykiem i odgra?aniem mi; dusza ta uspokoi?a si? i pe?na

ufno?ci spocz??a w Panu.

W tej samej chwili ujrza?am si? w swym pokoju. Jak si? to dzieje - nie wiem.(Dz 1798)

1799.

?W. FAUSTYNA BY?A STALE POD OPIEK? MOCY BO?EJ

+J.M.J. Czuj?, ?e broni mnie jaka? moc i os?ania przeciwko pociskom nieprzyjaciela.

Strze?e mnie i broni, czuj? to nadto dobrze, jestem os?oni?ta, jakby cieniem Jego skrzyde?.(Dz

1799)

1800.

LUDZKIE S?OWO NIE WYPOWIE CA?EJ PRAWDY O MI?OSIERDZIU PA?SKIM

Jezu mój, Ty? jest sam jeden dobry. Cho? by si? sili?o serce moje, aby cho? w cz?stce

napisa? o Twojej dobroci, nie zdo?am - to przechodzi wszelkie pomy?lenie nasze.(Dz 1800)

1801-1802.

SZATAN WPROWADZI? W DUSZE ?W. FAUSTYNY NIEPOKÓJ, ROZWIANY

NATYCHMIAST ?ASK? BO??

W pewnym dniu podczas Mszy ?wi?tej da? mi Pan pozna? g??biej Swoj? ?wi?to?? i

Majestat, a zarazem pozna?am sw? n?dz?. Cieszy?am si? tym poznaniem, a dusza moja ca?a

ton??a w mi?osierdziu Jego; czuj? si? niezmiernie szcz??liwa. Na drugi dzie?, czuj? wyra?ne

s?owa: - widzisz, Bóg jest tak ?wi?ty, a ty jeste? grzeszna. Nie przyst?puj do Niego, a spowiadaj

si? codziennie. - l rzeczywi?cie, com pomy?la?a, zdawa?o mi si? grzechem. Jednak nie opu?ci?am

Komunii ?wi?tej a do spowiedzi postanowi?am i?? w swoim czasie, nie maj?c wyra?nej

przeszkody. Jednak, gdy si? zbli?y? dzie? spowiedzi, przygotowa?am ca?? fur? tych grzechów, by

si? z nich oskar?y?. Jednak gdy si? zbli?y?am do kratki z dwóch niedoskona?o?ci pozwoli? mi si?

oskar?y? Bóg, cho? si? sili?am, aby si? tak spowiada?, jak by?am przygotowana. Gdy odesz?am

od konfesjona?u powiedzia? mi Pan: - Córko Moja, te wszystkie grzechy, z których si? chcia?a?

spowiada?, nie s? grzechami w oczach Moich, dlatego odj??em ci mo?no?? wypowiedzenia ich.

Pozna?am, ?e szatan chc?c zam?ci? mój spokój, daje mi my?li przesadne. - O Zbawicielu, jak

wielka jest dobro? Twoja.(Dz 1801-1802)

1803.

?W. FAUSTYNA PROSI?A O ?ASK? WIERNO?CI SWEMU OBLUBIE?COWI

Gdy w pewnym dniu przygotowywa?am si? do Komunii ?w. i spostrzeg?am, ?e nic nie

mam, co bym mu ofiarowa? mog?a, upad?am do Jego stóp, przyzywaj?c ca?e mi?osierdzie Jego

dla biednej duszy swojej. - Niechaj ?aska Twoja, która sp?ywa na mnie z lito?ciwego Serca

Twego umocni mnie do walki i cierpie?, bym pozosta?a Ci wierna, a cho? tak? n?dz? jestem, nie

l?kam si? Ciebie, bo znam dobrze mi?osierdzie Twoje. Nic mnie nie odstraszy od Ciebie Bo?e, bo

wszystko jest mniejsze nad poznanie moje - widz? to jasno.(Dz 1803)

[Na tym ko?czy si? szósty i ostatni zeszyt zapisków Siostry Faustyny Kowalskiej - zakonnicy,

profeski wieczystej ze Zgromadzenia SS. Matki Bo?ej Mi?osierdzia.]

 

 

 

Komentarze   

 
-1 #2 aga 2014-03-06 08:22
piekne bylo zycie s.faustyny
Cytować
 
 
+4 #1 ;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D 2011-11-08 15:18
;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-);-);-);-) ;-);-)
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież


Sonda

Czy przedsoborowa Msza Trydencka? (po ?acinie)
 

Polecany link, kliknij

Reklama

Kto jest teraz on-line

NaszÄ… witrynÄ™ przeglÄ…da teraz 33 goĹ›ci