Objawienie N.M.Panny w Quito
Kult Maryjny - Objawienia Maryjne




Akira
    Matka Bo?a w Quito powiedzia?a o pewnym pra?acie, który zdecydowanie przeciwstawi si? zalewowi apostazji i bezbo?no?ci w XX w. oraz zachowa kap?a?stwo, kszta?c?c dobrych kap?anów.
 

Poni?szy artyku? ma za cel przedstawienie ca?ej historii tych objawie?. Po raz kolejny przekonujemy si?, jak? wielk? rol? Pan Bóg powierzy? Matce Naj?wi?tszej w czasach ostatecznych, a zw?aszcza w okresie aktualnego kryzysu w Ko?ciele. Ta, która jak troskliwa matka, ju? dawno zapowiedzia?a to, co si? dzieje dzi? w Ko?ciele i na ?wiecie, z ca?? pewno?ci? i teraz nie pozostaje bezczynna, pomaga wiernym katolikom wytrwa? w dobrej drodze – a na ko?cu ona po?o?y kres zalewowi modernizmu.




?ród?a historyczne

Matka Naj?wi?tsza objawi?a si? kilkakrotnie prze?o?onej sióstr Niepokalanego Pocz?cia w Quito (stolica Ekwadoru), M. Marianie Francisce de Jesús Torres y Berriochoa (1563–1635). ?ród?a historyczne o tych objawieniach dotar?y do nas w nast?puj?cy sposób: z powodu tak niezwyk?ych wydarze? kierownik duchowny oraz biskup Quito wymagali od niej w imi? pos?usze?stwa spisania autobiografii. Tekst ten zosta? aprobowany przez biskupa Pedro de Oviedo, dziesi?tego biskupa ordynariusza Quito. Po jej ?mierci, kierownik duchowy i spowiednik o. Michael Romero OFM napisa? jej biografi?. Dokumenty te razem z ?yciorysami wszystkich innych sióstr za?o?ycielek klasztoru w Ekwadorze zachowane s? w wielkim tomie pt. El Cuadernon. Na podstawie tego ?ród?a o. Manueal Souza Pereira, prowincja? Ojców Franciszkanów w Quito, napisa? w 1790 roku ksi??k? pt. Cudowny ?ywot Matki Marianny de Jesús Torres, hiszpa?skiej zakonnicy i jednej z za?o?ycielek Królewskiego Klasztoru Niepokalanego Pocz?cia w mie?cie ?w. Franciszka de Quito.

Dzie?o to przet?umaczono na j?zyk angielski w 1988 roku przez Marian Therese Horvat, która wyda?a ksi??k? na temat objawie? Matki Bo?ej.


Wizjonerka: Mariana de Jesús Torres

Mariana Francisca urodzi?a si? w Hiszpanii 1563 roku jako pierwsze dziecko gorliwej katolickiej rodziny. Z powodu jej g??bokiej pobo?no?ci, zosta?a dopuszczona do I Komunii ju? 8 grudnia 1572, kiedy mia?a zaledwie 9 lat2. Podczas Komunii Mariana otrzyma?a ?ask? powo?ania oraz wewn?trzn? pewno??, ?e b?dzie przeznaczona na misje.

W 1577 roku opu?ci?a Hiszpani? razem z ciotk?, matk? Mari? de Jesús Taboada i czterema innymi zakonnicami, aby za?o?y? klasztor w stolicy Ekwadoru. Rozpocz??a tam swe ?ycie zakonne, które p?yn??o wedle ówczesnych zwyczajów w atmosferze surowych umartwie?. Matki za?o?ycielki by?y zachwycone „doskona?ym przestrzeganiem regu? zakonnych i praktyk? cnót” m?odej nowicjuszki, inne siostry jednak okazywa?y zazdro??, prze?ladowa?y j? i rozsiewa?y oszczerstwa. Dwukrotnie zmar?a i powróci?a do ?ycia. Po ?mierci pierwszej prze?o?onej w 1593 roku, zosta?a wybrana na przeorysz?. By?o to w chwili, kiedy w Quito wybuch?a rewolucja, której skutki mia?y dotkn?? równie? zakony. W?a?nie wówczas pewna zakonnica, zwana La Capitana, z pomoc? niektórych duchownych zawi?za?a spisek przeciw prze?o?onej i razem z innymi siostrami domaga?a si? z?agodzenia regu?y i zwolnienia od kierownictwa duchowego Ojców Franciszkanów, uwa?anych za bardzo gorliwych i surowych zakonników.

W tej trudnej sytuacji matka Mariana uciek?a si? do modlitwy. Wówczas Matka Bo?a ukaza?a si? jej po raz pierwszy i powiedzia?a: „Jestem María del Buen Suceso, Królowa nieba i ziemi. Przysz?am, aby pocieszy? twoje udr?czone serce! Szatan próbuje zniszczy? to Bo?e dzie?o, pos?uguj?c si? Moimi niewiernymi córkami, lecz nie osi?gnie celu, bo Ja jestem Królow? zwyci?stwa i Matk? Dobrego Zdarzenia, i pod tym tytu?em pragn? by? znana dla zachowania Mego klasztoru i jego mieszka?ców”.

Wkrótce po tej wizji wspólnota wybra?a now? prze?o?on?, pod której rz?dami regu?a zakonna zosta?a z?agodzona; ?cis?e milczenie zanik?o. S. Mariana próbowa?a przekona? now? prze?o?on? o niebezpiecze?stwach p?yn?cych z takiego post?powania, co ?ci?gn??o na ni? gniew pozosta?ych sióstr. Po raz kolejny dotkn??y j? oszczerstwa i k?amstwa, a co gorsza, wikariusz generalny zgodzi? si? na wys?anie jej do wi?zienia pod zarzutem niepos?usze?stwa. Dobre siostry, które ogromnie cierpia?y z powodu tak ra??cej niesprawiedliwo?ci, równie? zosta?y uwi?zione; by?o ich razem 25.

W ci?gu nast?pnych pi?ciu lat s. Mariana, która trzykrotnie zosta?a uwi?ziona na d?u?szy czas, otrzyma?a wiele szczególnych ?ask, mia?a te? wizje Matki Bo?ej, która pokaza?a jej przysz?o?? klasztoru oraz Ekwadoru. Kaza?a te? wykona? figur? Matki Bo?ej Dobrego Zdarzenia i umie?ci? j? na tronie prze?o?onej zakonu na znak, ?e to ona jest Pani? klasztoru: „W mojej prawej r?ce umie?? pastora? oraz klucze jako symbol mojej w?adzy oraz znak, ?e klasztor jest moj? w?asno?ci?”.


Na koniec matka prze?o?ona zrozumia?a niew?a?ciwo?? swojego post?powania wobec sióstr za?o?ycielek, uwolni?a je i zrezygnowa?a ze swego urz?du. Wówczas biskup Quito kaza? przeprowadzi? przes?uchanie w sprawie oskar?e? przeciwko siostrom. Kiedy okaza?o si?, ?e zosta? wprowadzony w b??d przez oszczerstwa, kaza? aresztowa? g?ówn? odpowiedzialn? za zam?t – siostr? La Capitan?. Ta nie przyzna?a si? jednak do winy, odmówi?a przyj?cia pokarmu i pocz??a blu?ni?. Wtedy matka Mariana poprosi?a biskupa o pozwolenie na przeniesienie zbuntowanej siostry do infirmerii klasztornej, gdzie sama opiekowa?a si? ni?, pomimo ?e w zamian do?wiadcza?a jedynie przekle?stw i zniewag. Obawiaj?c si? o ?ycie wieczne tej siostry, matka Mariana gor?co prosi?a Pana Jezusa o uratowanie jej duszy. Zrozumia?a wtedy, ?e jej pro?ba b?dzie wys?uchana, je?li zgodzi si? na prze?ywanie duchowo pi?ciu lat kar piekielnych. Od razu wyrazi?a na to zgod?, a krótko pó?niej La Capitana nawróci?a si?, odby?a spowied? generaln? i sta?a si? wzorem pokory i pobo?no?ci do ko?ca ?ycia. Zmar?a rok po ?mierci matki Mariany.

Tymczasem m. Mariana musia?a wype?ni? obietnic?: podczas pi?ciu lat czu?a si? jak pot?piona i odrzucona przez Boga, którego tak bardzo umi?owa?a; prze?ywa?a duchowo m?ki dusz pot?pionych.


Wizja profanacji Sakramentów ?wi?tych

20 stycznia 1610 roku Matka Bo?a objawi?a si? jej znowu i powiedzia?a mi?dzy innymi: „Wiedz, ?e od ko?ca XIX, a szczególnie w XX wieku nami?tno?ci wybuchn? i dojdzie do zupe?nego zepsucia obyczajów, bo Szatan prawie ca?kowicie panowa? b?dzie przez maso?skie sekty. Aby do tego doprowadzi?, skupi? si? one szczególnie na dzieciach. Biada dzieciom w owych czasach! Trudno b?dzie przyj?? sakramenty chrztu i bierzmowania. Wykorzystuj?c osoby posiadaj?ce w?adz?, diabe? stara? si? b?dzie zniszczy? sakrament spowiedzi (...) To samo b?dzie z Komuni? ?wi?t?. Niestety! Jak bardzo zasmuca Mnie, ?e musz? ci wyjawi? tak liczne i okropne ?wi?tokradztwa – tak publiczne jak i tajne – pope?nione z powodu profanacji Naj?wi?tszej Eucharystii! W czasach tych wrogowie Chrystusa, zach?cani przez diab?a, cz?sto kra?? b?d? z ko?cio?ów konsekrowane Hostie, aby bezcze?ci? Postacie Eucharystyczne. Mój Naj?wi?tszy Syn widzi samego siebie rzuconego na ziemi? i zdeptanego przez nieczyste nogi”. Dalej mówi Matka Naj?wi?tsza o lekcewa?eniu sakramentu ostatniego namaszczenia, przez co wiele dusz pozbawionych b?dzie pocieszenia i ?ask w decyduj?cej chwili ?mierci. „Sakrament ma??e?stwa, symbolizuj?cy zwi?zek Chrystusa ze swoim Ko?cio?em, b?dzie przedmiotem ataków i profanacji w naj?ci?lejszym znaczeniu tego s?owa. Masoneria, która b?dzie wówczas sprawowa? rz?dy, zaprowadzi niesprawiedliwe prawa maj?ce na celu zniszczenie tego sakramentu, a przez to u?atwi ka?demu ?ycie w stanie grzechu, oraz spowoduje wzrost liczby dzieci urodzonych w nielegalnych zwi?zkach, nie w??czonych do Ko?cio?a. Duch chrze?cija?ski szybko upadnie, drogocenne ?wiat?o Wiary zgaszone b?dzie do tego stopnia, ?e nast?pi prawie ca?kowite zepsucie obyczajów. Skutki ze?wiecczonego wychowania b?d? si? nawarstwia?, powoduj?c m. in. niedostatek powo?a? kap?a?skich i zakonnych.

Sakrament kap?a?stwa b?dzie o?mieszany, l?ony i wzgardzony. Diabe? prze?ladowa? b?dzie szafarzy Pana w ka?dy mo?liwy sposób. B?dzie dzia?a? z okrutn? i subteln? przebieg?o?ci?, odwodz?c ich od ducha powo?ania i aby uwodz?c wielu. Owi zdeprawowani kap?ani, którzy zgorsz? chrze?cija?ski lud, wzbudz? nienawi?? z?ych chrze?cijan oraz wrogów Rzymskiego, Katolickiego i Apostolskiego Ko?cio?a, którzy zwróc? si? przeciwko wszystkim kap?anom. Ten pozorny tryumf Szatana przyniesie ogromne cierpienia dobrym pasterzom Ko?cio?a.

Poza tym, w owych nieszcz??liwych czasach, nast?pi niepohamowany zalew nieczysto?ci, która popychaj?c reszt? ludzi do grzechu, poci?gnie niezliczone lekkomy?lne dusze na wieczne pot?pienie. Nie b?dzie mo?na znale?? niewinno?ci w dzieciach, ani skromno?ci u niewiast. W owych chwilach najwi?kszej potrzeby Ko?cio?a, ci, którzy maj? mówi?, b?d? milcze?!”
. Na koniec Matka Bo?a ponownie nakaza?a wykona? figury ku Jej czci.


Cudowna figura Matki Bo?ej del Buen Suceso

Zaraz po tym objawieniu matka Mariana prosi?a biskupa Quito, aby jak najpr?dzej ustosunkowa? si? do pró?b Naj?wi?tszej Maryi Panny. Po otrzymaniu jego zgody, powierzy?a wykonanie arty?cie Francisco del Castillo, który nie tylko by? do?wiadczonym rze?biarzem, ale tak?e cz?owiekiem wielkiej cnoty po??czonej z g??bok? pobo?no?ci? maryjn?. Kiedy praca dobieg?a do ko?ca, zadecydowa?, ?e b?dzie musia? pojecha? do Europy, aby znale?? najlepsze farby do malowania twarzy Madonny. Obieca? powróci? do Quito przed 16 stycznia 1611 roku i uko?czy? dzie?o. Jednak w nocy przed jego przyjazdem twarz figury zosta?a w cudowny sposób pomalowana. Kiedy siostry przysz?y wcze?nie rankiem na jutrzni?, kaplica wype?niona by?a niebieskim ?wiat?em, otaczaj?cym pos?g. Kiedy artysta przyby? nast?pnego ranka do klasztoru, aby uko?czy? prac?, zawo?a? zaskoczony: „Co widz?? Ta wspania?a rze?ba – to nie moje dzie?o. To jest dzie?o anielskie, bo co? tak wspania?ego nie mog?oby by? stworzone tu na ziemi przez r?ce ?miertelnika. ?aden rze?biarz, cho?by nie wiadomo jak uzdolniony, nie móg? stworzy? takiej doskona?o?ci i nieziemskiej pi?kno?ci”. Rze?biarz potwierdzi? pod przysi?g? autentyczno?? cudu. Pod spisanym przez niego o?wiadczeniem widnieje równie? podpis biskupa Quito, który wkrótce kaza? przygotowa? si? przez nowenn? na uroczyst? intronizacj?. 2 lutego 1611 roku po?wi?ci? uroczy?cie cudown? figur? pod wezwaniem Matki Bo?ej Dobrego Zdarzenia. Rze?ba wniesiona zosta?a w uroczystej procesji na wy?szy chór ko?cio?a klasztornego na specjalnie przygotowanym tronie. Co roku przenoszona jest w procesji z chóru do g?ównego o?tarza podczas nowenny poprzedzaj?cej ?wi?to Matki Bo?ej Dobrego Zdarzenia 2 lutego. W ostatnich latach pos?g wystawiany jest dla wiernych tak?e podczas miesi?ca maryjnego (tj. w maju) i podczas miesi?ca Ró?a?ca ?wi?tego (w pa?dzierniku).


G?ówne objawienie: zga?ni?cie wiecznej lampki i jego znaczenie

Reszt? ?ycia matka Mariana sp?dzi?a na wewn?trznych i zewn?trznych umartwieniach i ofiarach: chcia?a sta? si? ofiar? dla XX wieku, jak o to prosi?a j? Matka Naj?wi?tsza.

Najwa?niejsze objawienie siostra Mariana mia?a o poranku 2 lutego 1634 roku, kiedy to podczas modlitwy przed Naj?wi?tszym Sakramentem nagle zgas?a pal?ca si? przed o?tarzem wieczna lampka. Kiedy siostra Mariana próbowa?a j? zapali? ponownie, Matka Bo?a objawi?a si? jej i powiedzia?a:

„Przygotuj twoj? dusz?, aby coraz wi?cej oczyszczona mog?a wst?pi? w pe?ni? rado?ci twojego Pana. O, gdyby ?miertelnicy, a szczególnie pobo?ne dusze pozna?y, czym jest niebo, co to jest posiadanie Boga, jak?e inaczej ?y?yby i nie odmawia?yby ?adnej ofiary, aby Go posiada?.

Zga?ni?cie lampki klasztornej, które zobaczy?a?, ma wiele znacze?:

Po pierwsze, przy ko?cu XIX wieku i podczas du?ej cz??ci wieku XX powstanie zam?t w tym kraju, b?d?cym wtedy woln? republik?. Wtedy cenne ?wiat?o wiary zga?nie w duszach z powodu prawie ca?kowitego zepsucia obyczajów. Podczas tego okresu b?d? wielkie fizyczne i moralne kl?ski, publiczne i prywatne. Niewielka grupa ludzi, która zachowa skarb wiary i cnoty, b?dzie doznawa?a okrutnych i niewymownych cierpie? oraz przed?u?onego m?cze?stwa. Aby wyzwoli? ludzi z niewoli tych herezji, ci, których Mój Naj?wi?tszy Syn powo?a? do wykonania odnowy, potrzebuj? wielkiej si?y woli, wytrwa?o?ci, odwagi i ufno?ci w Bogu. Nadejdzie taki moment, kiedy wszystko wydawa? si? b?dzie stracone, a wszelkie wysi?ki – nadaremne; stanie si? tak dlatego, by podda? próbie wiar? i ufno?? sprawiedliwych, nast?pi wtedy szcz??liwy pocz?tek ca?kowitego odrodzenia.

Po drugie, Moje zgromadzenia opustoszej?, zatopione w otch?ani oceanu goryczy i wydawa? si? b?dzie, ?e uton? one w tych ró?nych wodach nieszcz??cia. Ile? prawdziwych powo?a? zostanie straconych przez nieumiej?tne formowanie i brak duchowego kierownictwa!

Trzeci powód, dla którego lampka zgas?a, to atmosfera tych czasów, przepe?niona duchem nieczysto?ci, jak ohydna powód?, która zaleje ulice, place i miejsca publiczne, do tego stopnia, ?e prawie ju? nie b?dzie na ?wiecie dziewiczej duszy.

Czwart? przyczyn? jest to, i? po infiltracji we wszystkich warstwach spo?ecznych, maso?skie sekty b?d? z wielk? przebieg?o?ci? szerzy? swoje b??dy w rodzinach, przede wszystkim po to, by zepsu? dzieci. W tych nieszcz??liwych czasach z?o uderzy w dzieci?c? niewinno??, a w ten sposób powo?ana kap?a?skie b?d? zaprzepaszczone. Jednak i wtedy b?d? zgromadzenia zakonne, które podtrzymuj? Ko?ció?, oraz ?wi?ci kap?ani – ukryte i pi?kne dusze, którzy b?d? pracowa? z energi? i bezinteresownym zapa?em dla zbawienia dusz. Przeciw nim bezbo?ni b?d? toczy? okrutn? wojn?, obrzucaj?c ich oszczerstwami, obelgami i n?kaj?c, próbuj?c zniech?ci? do wype?niania ich obowi?zków. Lecz oni, jak solidne kolumny, nie poddadz? si? i stawi? czo?o temu wszystkiemu w duchu pokory i ofiary, w którego b?d? uzbrojeni moc? niesko?czonych zas?ug Mojego Naj?wi?tszego Syna, mi?uj?cym ich w najbardziej wewn?trznych g??biach Jego Naj?wi?tszego i Najczulszego Serca. Jak bardzo Ko?ció? b?dzie cierpie? w owej ciemnej nocy! Zabraknie pra?ata i ojca, który czuwa?by z mi?o?ci?, ?agodno?ci?, si?? i przezorno?ci?, a wielu utraci ducha Bo?ego, wystawiaj?c swoj? dusz? na wielkie niebezpiecze?stwo.

Módl si? usilnie, wo?aj niestrudzenie i p?acz nieustannie gorzkimi ?zami, w skryto?ci serca b?agaj?c naszego Ojca Niebieskiego, aby z mi?o?ci do Eucharystycznego Serca mojego Naj?wi?tszego Syna, dla Jego Najdro?szej Krwi wylanej z tak? hojno?ci? oraz g??bokiej goryczy i bólu Jego M?ki i ?mierci ulitowa? si? nad Swoimi s?ugami i po?o?y? kres tym straszliwym czasom, oraz aby zes?a? Ko?cio?owi pra?ata, który odnowi ducha jego kap?anów.

Tego ukochanego syna, którego Mój Boski Syn i Ja otoczymy szczególn? mi?o?ci? i nape?nimy wieloma ?askami: pokory serca, poddania si? Bo?ym natchnieniom, si?y, aby móg? broni? praw Ko?cio?a. Damy mu czu?e i wspó?czuj?ce serce, którym ogarnie jakby drugi Chrystus wielkich i maluczkich, nie gardz?c najbardziej nieszcz??liwymi, którzy b?d? prosi? go o ?wiat?o i rad? w ich zw?tpieniach i trudno?ciach. W jego r?ce z?o?one b?d? wymiary, by wszystko czynione by?o zgodnie z wag? i miar?, ku chwale Bo?ej.

Przed przybyciem tego pra?ata i ojca, wiele serc osób po?wi?conych Bogu w stanie kap?a?skim i zakonnym wpadnie w ozi?b?o?? (...) Pope?nione zostan? wszystkie rodzaje zbrodni poci?gaj?c za sob? wszelki rodzaj kary: zaraza, g?ód, konflikty spo?eczne wewn?trzne i zewn?trzne, apostazja, to wszystko przyczyni si? do zatraty licznych dusz. Aby rozproszy? te czarne chmury, przeszkadzaj?ce Ko?cio?owi cieszy? si? jasnym dniem wolno?ci, wybuchnie straszliwa wojna, w której pop?ynie krew swoich i obcych, kap?anów i zakonników. Noc ta b?dzie straszna do tego stopnia, ?e ludzie b?d? my?le?, i? z?o zatryumfowa?o.

Wtedy wybije Moja godzina: zdetronizuj? pysznego, przekl?tego szatana, zetr? go pod moimi stopami i zrzuc? w przepa?? piekieln?. W ten sposób Ko?ció? oraz ten kraj uwolniony zostanie na ko?cu od jego okrutnej tyranii.

Pi?ty powód, dla którego zgas?a lampa w klasztorze jest taki, ?e wp?ywowe osoby z oboj?tno?ci? patrze? b?d? na uciskany Ko?ció?, prze?ladowan? cnot? i tryumfuj?cego szatana, nie u?ywaj?c zgodnie z wol? Boga swoich wp?ywów w celu walki ze z?em lub odnowy wiary. I tak ludzie b?d? stopniowo oboj?tnie? na ??dania Boga, zaakceptuj? ducha z?a i pozwol? si? zmie?? wszelkim rodzajom wyst?pku i grzechu.

Moja droga córko, gdyby przysz?o ci ?y? w tych okropnych czasach, umar?aby? z bólu widz?c, ?e dokonuje si? to, co ci objawi?am. Jednak mi?o?? Mojego Naj?wi?tszego Syna i Moja do tej ziemi jest tak wielka, i? chcemy, aby od tej chwili twoje ofiary i dobre uczynki przyczyni?y si? do skrócenia czasu trwania tej strasznej katastrofy”.



Objawienie Naj?wi?tszego Serca Pana Jezusa o kryzysie w Ko?ciele

W ostatnich dziesi?ciu miesi?cach ?ycia matki Mariany, która coraz cz??ciej chorowa?a i cierpia?a, Matka Bo?a objawi?a si? jej jeszcze kilkakrotnie. Matka Mariana by?a wzorem dla ca?ej wspólnoty, ofiarowa?a wszystkie swoje udr?ki za Ko?ció?, szczególnie w XX wieku. Pewnego dnia otrzyma?a ?ask? wizji Naj?wi?tszego Serca Pana Jezusa, otoczonego ma?ymi, przeszywaj?cymi cierniami, które rani?y Je okrutnie. Pan Jezus wyt?umaczy? jej ich znaczenie: „Rozumiej, ?e one [ciernie] oznaczaj? ci??kie i powszednie grzechy moich kap?anów i zakonników, których wyzwalam od ?wiata i wprowadzam do klasztorów. To ich niewdzi?czno?? i oboj?tno?? tak okrutnie rani Moje Serce.

Nadchodz? czasy, gdy [Moja] nauka b?dzie powszechnie znana uczonym i nieuczonym. B?dzie si? pisa? wiele ksi??ek na tematy religijne, lecz praktykowa? te nauki i cnoty b?dzie niewiele dusz, ?wi?ci b?d? rzadko?ci?. Dlatego moi kap?ani i zakonnicy popadn? w zupe?n? oboj?tno??. Ich ozi?b?o?? zgasi ogie? Bo?ej mi?o?ci, w ten sposób rani? Moje Mi?uj?ce Serce tymi ma?ymi cierniami, które widzisz. ...

Wiedz tak?e, ?e Boska Sprawiedliwo?? ze?le straszne kary na ca?e narody, nie tylko za grzechy ludzi, ale tak?e szczególnie za grzechy kap?anów i osób zakonnych – gdy? ci ostatni powo?ani s?, przez doskona?o?? swego stanu, aby stali si? sol? ziemi, mistrzami prawdy, powstrzymuj?cymi Bo?y gniew. Porzucaj?c sw? powierzon? przez Boga misj?, poni?aj? siebie do tego stopnia, ?e w oczach Boga powi?kszaj? oni jeszcze surowo?? kar”.



Ostatnie objawienie Matki Bo?ej Dobrego Zdarzenia

Po raz ostatni Matka Bo?a objawi?a si? m. Marianie 8 grudnia 1634 roku, zapowiadaj?c jej blisk? ?mier?. Ponownie z naciskiem mówi?a o tym, jak wa?ne s? spowied? i Komunia ?wi?ta, a tak?e o ci??kiej odpowiedzialno?ci kap?anów. Przepowiedzia?a ró?ne wydarzenia, które maj? mie? miejsce w XIX wieku. Mówi?a równie? o roli klasztorów, w których zachowuje si? czysto?? i umartwienie: „Oczyszcz? one atmosfer? ska?on? przez tych, którzy oddaj? si? najbardziej ohydnym grzechom i nami?tno?ciom”. Na pro?b? m. Mariany, aby jej imi? pozosta?o nieznane, Matka Bo?a odpowiedzia?a, ?e dopiero po trzech stuleciach tajemniczego milczenia objawienia te oraz jej imi? zostan? ponownie odkryte. Na koniec ostrzega?a, ?e nabo?e?stwo do Niej „b?dzie zw?aszcza w XX wieku owocowa? cudownie w sferze duchowej i doczesnej, poniewa? jest wol? Boga, aby zachowa? ten Mój tytu? oraz twoje ?ycie dla owego wieku, kiedy zepsucie obyczajów b?dzie prawie powszechne, a cenne ?wiat?o Wiary niemal zga?nie”.

16 stycznia 1635 matka Mariana zmar?a po przyj?ciu ostatnich sakramentów. W 1906 r., podczas remontu klasztoru, zosta?a otwarta trumna, w której znaleziono jej nienaruszone cia?o.

Ks. Karol Stehlin FSSPX

"Zawsze wierni" nr 1/2001 (38)

 

Komentarze   

 
0 #3 piotr 2012-11-29 23:04
tam gdzie powinienem dzia???
Cytować
 
 
0 #2 krydtyna 2011-09-11 01:59
Cytować
 
 
+1 #1 Krystyna 2010-08-14 22:57
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież


Sonda

Czy przedsoborowa Msza Trydencka? (po ?acinie)
 

Polecany link, kliknij

Reklama

Kto jest teraz on-line

NaszÄ… witrynÄ™ przeglÄ…da teraz 39 goĹ›ci