Pismo ?wi?te - Nowy Testament

1

1 Wielokrotnie i na ró?ne sposoby przemawia? niegdy? Bóg do ojców przez proroków, 2 a w tych ostatecznych dniach przemówi? do nas przez Syna. Jego to ustanowi? dziedzicem wszystkich rzeczy, przez Niego te? stworzy? wszech?wiat. 3 Ten /Syn/, który jest odblaskiem Jego chwa?y i odbiciem Jego istoty, podtrzymuje wszystko s?owem swej pot?gi, a dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiad? po prawicy Majestatu na wysoko?ciach. 4 On o tyle sta? si? wy?szym od anio?ów, o ile odziedziczy? wy?sze od nich imi?. 5 Do którego bowiem z anio?ów powiedzia? kiedykolwiek: Ty jeste? moim Synem, Jam Ci? dzi? zrodzi?? I znowu: Ja b?d? Mu Ojcem, a On b?dzie Mi Synem. 6 Skoro za? znowu wprowadzi Pierworodnego na ?wiat, powie: Niech Mu oddaj? pok?on wszyscy anio?owie Bo?y! 7 Do anio?ów za? powie: Anio?ów swych czyni wichrami, s?ugi swe p?omieniami ognia. 8 Do Syna za?: Tron Twój, Bo?e na wieki wieków, ber?o sprawiedliwo?ci ber?em królestwa Twego. 9 Umi?owa?e? sprawiedliwo??, a znienawidzi?e? nieprawo??, dlatego nama?ci? Ci?, Bo?e, Bóg Twój olejkiem rado?ci bardziej ni? Twych towarzyszy. 10 Oraz: Ty?, Panie, na pocz?tku osadzi? ziemi?, dzie?em te? r?k Twoich s? niebiosa. 11 One przemin?, ale Ty zostaniesz i wszystko jak szata si? zestarzeje, 12 i jak p?aszcz je zwiniesz, jak odzienie, i odmieni? si?. Ty za? jeste? Ten sam, a Twoje lata si? nie sko?cz?. 13 Do którego? z anio?ów kiedykolwiek powiedzia?: Si?d? po mojej prawicy, a? po?o?? nieprzyjació? Twoich jako podnó?ek Twoich stóp. 14 Czy? nie s? oni wszyscy duchami przeznaczonymi do us?ug, pos?anymi na pomoc tym, którzy maj? posi??? zbawienie?

2

1 Dlatego jest konieczne, aby?my z jak najwi?ksz? pilno?ci? zwracali uwag? na to, co?my s?yszeli, aby?my przypadkiem nie zeszli na bezdro?a. 2 Je?li bowiem objawiona przez anio?ów mowa by?a mocna, a wszelkie przekroczenie i niepos?usze?stwo otrzyma?o s?uszn? zap?at?, 3 jak?e my unikniemy /kary/, je?li nie b?dziemy si? troszczy? o tak wielkie zbawienie? By?o ono g?oszone na pocz?tku przez Pana, a umocnione u nas przez tych, którzy je s?yszeli. 4 Bóg za? uwierzytelni? je cudami, znakami przedziwnymi, ró?norakimi mocami i udzielaniem Ducha ?wi?tego wed?ug swej woli. 5 Nie anio?om bowiem podda? przysz?y ?wiat, o którym mówimy. 6 Kto? to na pewnym miejscu stwierdzi? uroczy?cie, mówi?c: Czym jest cz?owiek, ?e pami?tasz o nim, albo syn cz?owieczy, ?e si? troszczysz o niego; 7 ma?o co mniejszym uczyni?e? go od anio?ów, chwa?? i czci? go uwie?czy?e?. 8 Wszystko podda?e? pod jego stopy. Poniewa? za? podda? Mu wszystko, nic nie zostawi? nie poddanego Jemu. Teraz wszak?e nie widzimy jeszcze, aby wszystko by?o Mu poddane. 9 Widzimy natomiast Jezusa, który ma?o od anio?ów by? pomniejszony, chwa?? i czci? ukoronowanego za cierpienia ?mierci, i? z ?aski Bo?ej za wszystkich zazna? ?mierci. 10 Przysta?o bowiem Temu, dla którego wszystko i przez którego wszystko, który wielu synów do chwa?y doprowadza, aby przewodnika ich zbawienia udoskonali? przez cierpienie. 11 Tak bowiem Ten, który u?wi?ca, jak ci, którzy maj? by? u?wi?ceni, z jednego /s?/ wszyscy. Z tej to przyczyny nie wstydzi si? nazywa? ich bra?mi swymi, 12 mówi?c: Oznajmi? imi? Twoje braciom moim, w po?rodku zgromadzenia b?d? Ci? wychwala?. 13 I znowu: Ufno?? w Nim pok?ada? b?d?. I znowu: Oto Ja i dzieci moje, które Mi da? Bóg. 14 Poniewa? za? dzieci uczestnicz? we krwi i ciele, dlatego i On tak?e bez ?adnej ró?nicy sta? si? ich uczestnikiem, aby przez ?mier? pokona? tego, który dzier?y? w?adz? nad ?mierci?, to jest diab?a, 15 i aby uwolni? tych wszystkich, którzy ca?e ?ycie przez boja?? ?mierci podlegli byli niewoli. 16 Zaiste bowiem nie anio?ów przygarnia, ale przygarnia potomstwo Abrahamowe. 17 Dlatego musia? si? upodobni? pod ka?dym wzgl?dem do braci, aby sta? si? mi?osiernym i wiernym arcykap?anem wobec Boga dla przeb?agania za grzechy ludu. 18 W czym bowiem sam cierpia? b?d?c do?wiadczany, w tym mo?e przyj?? z pomoc? tym, którzy s? poddani próbom.

3

1 Dlatego, bracia ?wi?ci, uczestnicy powo?ania niebieskiego, zwró?cie uwag? na Aposto?a i Arcykap?ana naszego wyznania, Jezusa, 2 bo On jest wierny Temu, który Go uczyni?, jak i Moj?esz w ca?ym Jego domu. 3 O tyle nawet wi?kszej czci godzien jest od Moj?esza, o ile wi?ksz? cze?? od domu ma jego budowniczy. 4 Ka?dy bowiem dom jest przez kogo? zbudowany, a Tym, który zbudowa? wszystko, jest Bóg. 5 I Moj?esz wprawdzie by? wierny w ca?ym domu Jego, ale jako s?uga na ?wiadectwo tego, co mia?o by? powiedziane; 6 Chrystus za?, jako Syn, by? nad swoim domem. Jego domem my jeste?my, je?li ufno?? i chwalebn? nadziej? a? do ko?ca wytrwale zachowamy. 7 Dlatego /post?pujcie/, jak mówi Duch ?wi?ty: Dzi?, je?li g?os Jego us?yszycie, 8 nie zatwardzajcie serc waszych jak w buncie, jak w dzie? kuszenia na pustyni, 9 gdzie kusili Mi? ojcowie wasi przez wystawianie na prób?, chocia? widzieli dzie?a moje przez czterdzie?ci lat. 10 Rozgniewa?em si? przeto na to pokolenie i powiedzia?em: Zawsze b??dz? w sercu. Oni za? nie poznali dróg moich, 11 tote? przysi?g?em w gniewie moim: Nie wejd? do mego odpoczynku. 12 Uwa?ajcie, bracia, aby nie by?o w kim? z was przewrotnego serca niewiary, której skutkiem jest odst?pienie od Boga ?ywego, 13 lecz zach?cajcie si? wzajemnie ka?dego dnia, póki trwa to, co dzi? si? zwie, aby ?aden z was nie uleg? zatwardzia?o?ci przez oszustwo grzechu. 14 Jeste?my bowiem uczestnikami Chrystusa, je?li pierwotn? nadziej? do ko?ca zachowamy siln?. 15 Jest bowiem powiedziane: Dzi?, je?li g?os Jego us?yszycie, nie zatwardzajcie serc waszych jak w buncie! 16 Kim rzeczywi?cie s? ci, którzy, gdy us?yszeli, zbuntowali si?? Czy? to nie wszyscy ci, którzy wyszli z Egiptu pod wodz? Moj?esza? 17 Na kogo to gniewa? si? przez czterdzie?ci lat? Czy nie na tych, którzy zgrzeszyli, a których trupy porozrzuca? po pustyni? 18 Którym to za? z?o?y? przysi?g?, ?e nie wejd? do Jego odpoczynku, je?li nie tym, którzy nie byli pos?uszni? 19 Widzimy zatem, i? nie mogli wej?? z powodu niedowiarstwa.

4

1 L?kajmy si? przeto, gdy jeszcze trwa obietnica wej?cia do Jego odpoczynku, aby kto? z was nie mniema?, i? jest jej pozbawiony. 2 Albowiem i my?my otrzymali dobr? nowin?, jak i tamci, lecz tamtym s?owo us?yszane nie by?o pomocne, gdy? nie ??czyli si? przez wiar? z tymi, którzy je us?yszeli. 3 Wchodzimy istotnie do odpoczynku my, którzy uwierzyli?my, jak to powiedzia?: Tote? przysi?g?em w gniewie moim: Nie wejd? do mego odpoczynku, aczkolwiek dzie?a by?y dokonane od stworzenia ?wiata. 4 Powiedzia? bowiem /Bóg/ na pewnym miejscu o siódmym dniu w ten sposób: I odpocz?? Bóg w siódmym dniu po wszystkich dzie?ach swoich. 5 I znowu na tym /miejscu/: Nie wejd? do mego odpoczynku. 6 Wynika wi?c z tego, ?e wejd? tam niektórzy, gdy? ci, którzy wcze?niej otrzymali dobr? nowin?, nie weszli z powodu /swego/ niepos?usze?stwa, 7 dlatego Bóg na nowo wyznacza pewien dzie? - "dzisiaj" - po up?ywie d?u?szego czasu, mówi?c przez Dawida, jak to przedtem zosta?o powiedziane: Dzi?, je?li g?os Jego us?yszycie, nie zatwardzajcie serc waszych. 8 Gdyby bowiem Jozue wprowadzi? ich do odpoczynku, nie mówi?by potem o innym dniu. 9 A zatem pozostaje odpoczynek szabatu dla ludu Bo?ego. 10 Kto bowiem wszed? do Jego odpoczynku, odpocznie po swych czynach, jak Bóg po swoich. 11 ?pieszmy si? wi?c wej?? do owego odpoczynku, aby nikt nie szed? za tym samym przyk?adem niepos?usze?stwa. 12 ?ywe bowiem jest s?owo Bo?e, skuteczne i ostrzejsze ni? wszelki miecz obosieczny, przenikaj?ce a? do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne os?dzi? pragnienia i my?li serca. 13 Nie ma stworzenia, które by by?o przed Nim niewidzialne, przeciwnie, wszystko odkryte i ods?oni?te jest przed oczami Tego, któremu musimy zda? rachunek. 14 Maj?c wi?c arcykap?ana wielkiego, który przeszed? przez niebiosa, Jezusa, Syna Bo?ego, trwajmy mocno w wyznawaniu wiary. 15 Nie takiego bowiem mamy arcykap?ana, który by nie móg? wspó?czu? naszym s?abo?ciom, lecz do?wiadczonego we wszystkim na nasze podobie?stwo, z wyj?tkiem grzechu. 16 Przybli?my si? wi?c z ufno?ci? do tronu ?aski, aby?my otrzymali mi?osierdzie i znale?li ?ask? dla /uzyskania/ pomocy w stosownej chwili.

5

1 Ka?dy bowiem arcykap?an z ludzi brany, dla ludzi bywa ustanawiany w sprawach odnosz?cych si? do Boga, aby sk?ada? dary i ofiary za grzechy. 2 Mo?e on wspó?czu? z tymi, którzy nie wiedz? i b??dz?, poniewa? sam podlega s?abo?ciom. 3 I ze wzgl?du na ni? powinien jak za lud, tak i za samego siebie sk?ada? ofiary za grzechy. 4 I nikt sam sobie nie bierze tej godno?ci, lecz tylko ten, kto jest powo?any przez Boga jak Aaron. 5 Podobnie i Chrystus nie sam siebie okry? s?aw? przez to, i? sta? si? arcykap?anem, ale /uczyni? to/ Ten, który powiedzia? do Niego: Ty jeste? moim Synem, jam Ci? dzi? zrodzi?, 6 jak i w innym /miejscu/: Ty? jest kap?anem na wieki na wzór Melchizedeka. 7 Z g?o?nym wo?aniem i p?aczem za dni cia?a swego zanosi? On gor?ce pro?by i b?agania do Tego, który móg? Go wybawi? od ?mierci, i zosta? wys?uchany dzi?ki swej uleg?o?ci. 8 A chocia? by? Synem, nauczy? si? pos?usze?stwa przez to, co wycierpia?. 9 A gdy wszystko wykona?, sta? si? sprawc? zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go s?uchaj?, 10 nazwany przez Boga kap?anem na wzór Melchizedeka. 11 Wiele mamy o Nim mówi?, a trudne to jest do wyja?nienia, poniewa? oci??ali jeste?cie w s?uchaniu. 12 Gdy bowiem ze wzgl?du na czas powinni?cie by? nauczycielami, sami potrzebujecie kogo?, kto by was pouczy? o pierwszych prawdach s?ów Bo?ych, i mleka wam potrzeba, a nie sta?ego pokarmu. 13 Ka?dy, który pije /tylko/ mleko, nie?wiadom jest nauki sprawiedliwo?ci poniewa? jest niemowl?ciem. 14 Przeciwnie, sta?y pokarm jest w?a?ciwy dla doros?ych, którzy przez ?wiczenie maj? w?adze umys?u udoskonalone do rozró?niania dobra i z?a.

6

1 Dlatego pomin?wszy podstawowe nauki o Chrystusie przenie?my si? do tego, co doskona?e, nie zak?adaj?c ponownie fundamentu, jaki stanowi?: pokuta za uczynki martwe i /wyznanie/ wiary w Boga, 2 nauka o chrztach i nak?adaniu r?k, o powstaniu z martwych i s?dzie wiecznym. 3 A i to uczynimy, je?li Bóg pozwoli. 4 Niemo?liwe jest bowiem tych - którzy raz zostali o?wieceni, a nawet zakosztowali daru niebieskiego i stali si? uczestnikami Ducha ?wi?tego, 5 zakosztowali równie? wspania?o?ci s?owa Bo?ego i mocy przysz?ego wieku, 6 a /jednak/ odpadli - odnowi? ku nawróceniu. Krzy?uj? bowiem w sobie Syna Bo?ego i wystawiaj? Go na po?miewisko. 7 Ziemia za?, która pije deszcz cz?sto na ni? spadaj?cy i rodzi u?yteczne ro?liny dla tych, którzy j? uprawiaj?, otrzymuje b?ogos?awie?stwo od Boga. 8 A ta, która rodzi ciernie i osty, jest nieu?yteczna i bliska przekle?stwa, a kresem jej spalenie 9 Ale chocia? tak mówimy, to jednak po was, najmilsi, spodziewamy si? czego? lepszego i bliskiego zbawienia. 10 Nie jest bowiem Bóg niesprawiedliwy, aby zapomnia? o czynie waszym i mi?o?ci, któr? okazali?cie dla imienia Jego, gdy?cie us?ugiwali ?wi?tym i jeszcze us?ugujecie. 11 Pragniemy za?, aby ka?dy z was okazywa? t? sam? gorliwo?? w doskonaleniu nadziei a? do ko?ca, 12 aby?cie nie stali si? ospa?ymi, ale na?ladowali tych, którzy przez wiar? i cierpliwo?? staj? si? dziedzicami obietnic. 13 Albowiem gdy Bóg Abrahamowi uczyni? obietnic? nie maj?c nikogo wi?kszego, na kogo móg?by przysi?c, przysi?g? na samego siebie, 14 mówi?c: Zaiste, hojnie ci? pob?ogos?awi? i ponad miar? rozmno??. 15 A poniewa? tak cierpliwie oczekiwa?, otrzyma? to, co by?o obiecane. 16 Ludzie przysi?gaj? na kogo? wy?szego, a przysi?ga dla stwierdzenia /prawdy/ jest zako?czeniem ka?dego sporu mi?dzy nimi. 17 Dlatego Bóg, pragn?c okaza? ponad wszelk? miar? dziedzicom obietnicy niezmienno?? swego postanowienia, wzmocni? je przysi?g?, 18 aby?my przez dwie rzeczy niezmienne, co do których niemo?liwe jest, by sk?ama? Bóg, mieli trwa?? pociech?, my, którzy?my si? uciekli do uchwycenia zaofiarowanej nadziei. 19 Trzymajmy si? jej jako bezpiecznej i silnej kotwicy duszy, /kotwicy/, która przenika poza zas?on?, 20 gdzie Jezus poprzednik wszed? za nas, stawszy si? arcykap?anem na wieki na wzór Melchizedeka.

7

1 Ten to Melchizedek, król Szalemu, kap?an Boga Najwy?szego, wyszed? na spotkanie Abrahama, wracaj?cego po rozgromieniu królów, i udzieli? mu b?ogos?awie?stwa. 2 Jemu Abraham tak?e wydzieli? dziesi?cin? z ca?ego /?upu/. Imi? jego najpierw oznacza króla sprawiedliwo?ci, a nast?pnie tak?e króla Szalemu, to jest Króla Pokoju. 3 Bez ojca, bez matki, bez rodowodu, nie ma ani pocz?tku dni, ani te? ko?ca ?ycia, upodobniony za? do Syna Bo?ego, pozostaje kap?anem na zawsze. 4 Rozwa?cie, jak wielki jest ten, któremu sam patriarcha Abraham da? dziesi?cin? z najlepszego ?upu. 5 Wprawdzie i ci z synów Lewiego, którzy otrzymuj? kap?a?stwo, maj? zgodnie z Prawem polecenie pobierania dziesi?ciny od ludu, to jest od braci swoich, chocia? i ci wywodz? si? z rodu Abrahama. 6 Tamten, który nie wywodzi? si? z ich rodu, otrzyma? dziesi?cin? od Abrahama i pob?ogos?awi? tego, który mia? obietnice. 7 Nie ma za? ?adnej w?tpliwo?ci, i? to, co mniejsze, otrzymuje b?ogos?awie?stwo od tego, co wy?sze. 8 Ponadto tu bior? dziesi?ciny ludzie, którzy umieraj?, tam za? ten, o którym wydane jest ?wiadectwo, ?e ?yje. 9 I je?li si? mo?na tak wyrazi?, tak?e Lewi, który pobiera dziesi?ciny, z?o?y? dziesi?cin? w osobie Abrahama. 10 By? bowiem jeszcze w l?d?wiach praojca swego, gdy Melchizedek wyszed? mu na spotkanie. 11 Gdyby wi?c doskona?o?? zosta?a osi?gni?ta przez kap?a?stwo lewickie, lud bowiem otrzyma? Prawo, oparte na nim, to po co by?o potrzeba ustanawia? jeszcze innego kap?ana na wzór Melchizedeka, a nie na wzór Aarona? 12 Ze zmian? bowiem kap?a?stwa musi te? nast?pi? zmiana Prawa. 13 Ten za?, o którym si? to mówi, nale?a? do innego pokolenia, z którego nikt nie s?u?y? o?tarzowi. 14 Wiadomo przecie?, ?e nasz Pan wyszed? z pokolenia Judy, a Moj?esz nic nie wspomnia? o kap?anach z tego pokolenia. 15 Jest to jeszcze bardziej oczywiste i wskutek tego, ?e na podobie?stwo Melchizedeka wyst?puje inny kap?an, 16 który sta? si? takim nie wed?ug przepisu prawa cielesnego, ale wed?ug si?y niezniszczalnego ?ycia. 17 Dane Mu jest bowiem takie ?wiadectwo: Ty jeste? kap?anem na wieki na wzór Melchizedeka. 18 Zostaje przeto usuni?te poprzednie Prawo z powodu swej s?abo?ci i nieu?yteczno?ci. 19 Prawo nie dawa?o niczemu pe?nej doskona?o?ci, by?o jednak wprowadzeniem tylko lepszej nadziei, przez któr? zbli?amy si? do Boga. 20 Tym wi?cej, i? sta?o si? to nie bez z?o?enia przysi?gi. Gdy bowiem tamci bez przysi?gi stawali si? kap?anami, 21 Ten w?a?nie przez przysi?g? Tego, który do Niego powiedzia?: Poprzysi?g? Pan, a nie b?dzie ?a?owa?: Ty jeste? kap?anem na wieki. 22 O tyle te? Jezus sta? si? por?czycielem lepszego przymierza. 23 I gdy tamtych wielu by?o kap?anami, gdy? ?mier? nie zezwala?a im trwa? przy ?yciu, 24 Ten w?a?nie, poniewa? trwa na wieki, ma kap?a?stwo nieprzemijaj?ce. 25 Przeto i zbawia? na wieki mo?e ca?kowicie tych, którzy przez Niego zbli?aj? si? do Boga, bo zawsze ?yje, aby si? wstawia? za nimi. 26 Takiego bowiem potrzeba nam by?o arcykap?ana: ?wi?tego, niewinnego, nieskalanego, oddzielonego od grzeszników, wywy?szonego ponad niebiosa, 27 takiego, który nie jest obowi?zany, jak inni arcykap?ani, do sk?adania codziennej ofiary najpierw za swoje grzechy, a potem za grzechy ludu. To bowiem uczyni? raz na zawsze, ofiaruj?c samego siebie. 28 Prawo bowiem ustanawia?o arcykap?anami ludzi obci??onych s?abo?ci?, s?owo za? przysi?gi, z?o?onej po nadaniu Prawa, /ustanawia/ Syna doskona?ego na wieki.

8

1 Sedno za? wywodów stanowi prawda: takiego mamy arcykap?ana, który zasiad? po prawicy tronu Majestatu w niebiosach, 2 jako s?uga ?wi?tyni i prawdziwego przybytku zbudowanego przez Pana, a nie przez cz?owieka. 3 Ka?dy bowiem arcykap?an ustanawiany jest do sk?adania darów i ofiar, przeto potrzeba, aby Ten tak?e mia? co?, co by ofiarowa?. 4 Gdyby wi?c by? na ziemi, to nie by?by kap?anem, gdy? s? tu inni, którzy sk?adaj? ofiary wed?ug postanowie? Prawa. 5 Us?uguj? oni obrazowi i cieniowi rzeczywisto?ci niebieskich. Gdy bowiem Moj?esz mia? zbudowa? przybytek, to w ten sposób zosta? pouczony przez Boga. Patrz za? - mówi - aby? uczyni? wszystko wed?ug wzoru, jaki ci zosta? ukazany na górze. 6 Teraz za? otrzyma? w udziale o tyle wznio?lejsz? s?u?b?, o ile sta? si? po?rednikiem lepszego przymierza, które oparte zosta?o na lepszych obietnicach. 7 Gdyby bowiem owo pierwsze by?o bez nagany, to nie szukano by miejsca na drugie /przymierze/. 8 Albowiem gani?c ich, zapowiada: Oto nadchodz? dni, mówi Pan, a zawr? z domem Izraela i z domem Judy przymierze nowe. 9 Nie takie jednak przymierze, jakie zawar?em z ich ojcami, w dniu, gdym ich wzi?? za r?k?, by wyprowadzi? ich z ziemi egipskiej. Poniewa? oni nie wytrwali w moim przymierzu, przeto i Ja przesta?em dba? o nich, mówi Pan. 10 Takie jest przymierze, które zawr? z domem Izraela w owych dniach, mówi Pan. Dam prawo moje w ich my?li, a na sercach ich wypisz? je, i b?d? im Bogiem, a oni b?d? Mi ludem. 11 I nikt nie b?dzie uczy? swojego rodaka ani nikt swego brata, mówi?c: Poznaj Pana! Bo wszyscy Mnie poznaj?, od ma?ego a? do wielkiego. 12 Poniewa? ulituj? si? nad ich nieprawo?ci? i nie wspomn? wi?cej na ich grzechy. 13 Poniewa? za? mówi o nowym, pierwsze uzna? za przestarza?e; a to, co si? przedawnia i starzeje, bliskie jest zniszczenia.

9

1 Wprawdzie tak?e i pierwsze /przymierze/ mia?o przepisy s?u?by Bo?ej oraz ziemski przybytek. 2 By? to namiot, w którego pierwszej cz??ci zwanej /Miejscem/ ?wi?tym, znajdowa? si? ?wiecznik, stó? i chleby pok?adne. 3 Za drug? za? zas?on? by? przybytek, który nosi? nazw? "?wi?te ?wi?tych". 4 Posiada?o ono z?oty o?tarz kadzenia i Ark? Przymierza, pokryt? zewsz?d z?otem. Znajdowa?o si? w niej naczynie z?ote z mann?, laska Aarona, która zakwit?a, i tablice Przymierza. 5 Nad ni? za? by?y cheruby Chwa?y, które zacienia?y przeb?agalni?, o czym szczegó?owo nie ma potrzeby teraz mówi?. 6 Tak za? te rzeczy by?y urz?dzone, i? do pierwszej cz??ci przybytku zawsze wchodz? kap?ani sprawuj?cy s?u?b? ?wi?t?, 7 do drugiej za? cz??ci jedynie arcykap?an, i to tylko raz w roku, i nie bez krwi, któr? sk?ada w ofierze za grzechy swoje i swojego ludu. 8 Przez to pokazuje Duch ?wi?ty, ?e jeszcze nie zosta?a otwarta droga do Miejsca ?wi?tego, dopóki istnieje pierwszy przybytek. 9 To za? jest obrazem czasu tera?niejszego, a sk?ada si? w nim dary i ofiary, nie mog?ce jednak udoskonali? w sumieniu tego, który spe?nia s?u?b? Bo??. 10 S? to tylko przepisy tycz?ce si? cia?a, na?o?one do czasu naprawy, a /polegaj?/ jedynie na pokarmach, napojach i ró?nych obmyciach. 11 Ale Chrystus, zjawiwszy si? jako arcykap?an dóbr przysz?ych, przez wy?szy i doskonalszy, i nie r?k? - to jest nie na tym ?wiecie - uczyniony przybytek, 12 ani nie przez krew koz?ów i cielców, lecz przez w?asn? krew wszed? raz na zawsze do Miejsca ?wi?tego, zdobywszy wieczne odkupienie. 13 Je?li bowiem krew koz?ów i cielców oraz popió? z krowy, którymi skrapia si? zanieczyszczonych, sprawiaj? oczyszczenie cia?a, 14 to o ile bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego z?o?y? Bogu samego siebie jako nieskalan? ofiar?, oczy?ci wasze sumienia z martwych uczynków, aby?cie s?u?y? mogli Bogu ?ywemu. 15 I dlatego jest po?rednikiem Nowego Przymierza, a?eby przez ?mier?, poniesion? dla odkupienia przest?pstw, pope?nionych za pierwszego przymierza, ci, którzy s? wezwani do wiecznego dziedzictwa, dost?pili spe?nienia obietnicy. 16 Gdzie bowiem jest testament, tam musi ponie?? ?mier? ten, który sporz?dza testament. 17 Testament bowiem po ?mierci nabiera mocy, nie ma za? znaczenia, gdy ?yje ten, który sporz?dzi? testament. 18 St?d tak?e i pierwszy nie bez krwi by? zaprowadzony. 19 Gdy bowiem Moj?esz og?osi? ca?emu ludowi wszystkie przepisy Prawa, wzi?? krew cielców i koz?ów z wod?, we?n? szkar?atn? oraz hizopem i pokropi? tak sam? ksi?g?, jak i ca?y lud, mówi?c: 20 To /jest/ krew Przymierza, które Bóg wam poleci?. 21 Podobnie tak?e skropi? krwi? przybytek i wszystkie naczynia przeznaczone do s?u?by Bo?ej. 22 I prawie wszystko oczyszcza si? krwi? wed?ug Prawa, a bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia /grzechów/. 23 Przeto obrazy rzeczy niebieskich w taki sposób musia?y by? oczyszczone, same za? rzeczy niebieskie potrzebowa?y o wiele doskonalszych ofiar od tamtych. 24 Chrystus bowiem wszed? nie do ?wi?tyni, zbudowanej r?kami ludzkimi, b?d?cej odbiciem prawdziwej /?wi?tyni/, ale do samego nieba, aby teraz wstawia? si? za nami przed obliczem Boga, 25 nie po to, aby si? cz?sto mia? ofiarowa? jak arcykap?an, który co roku wchodzi do ?wi?tyni z krwi? cudz?. 26 Inaczej musia?by cierpie? wiele razy od stworzenia ?wiata. A tymczasem raz jeden ukaza? si? teraz na ko?cu wieków na zg?adzenie grzechów przez ofiar? z samego siebie. 27 A jak postanowione ludziom raz umrze?, a potem s?d, 28 tak Chrystus raz jeden by? ofiarowany dla zg?adzenia grzechów wielu, drugi raz uka?e si? nie w zwi?zku z grzechem, lecz dla zbawienia tych, którzy Go oczekuj?.

10

1 Prawo bowiem, posiadaj?c tylko cie? przysz?ych dóbr, a nie sam obraz rzeczy, przez te same ofiary, corocznie ci?gle sk?adane, nie mo?e nigdy udoskonali? tych, którzy si? zbli?aj?. 2 Czy? bowiem nie przestano by ich sk?ada?, gdyby sk?adaj?cy je raz na zawsze oczyszczeni nie mieli ju? ?adnej ?wiadomo?ci grzechów? 3 Ale przez nie ka?dego roku [odbywa si?] przypomnienie grzechów. 4 Niemo?liwe jest bowiem, aby krew cielców i koz?ów usuwa?a grzechy. 5 Przeto przychodz?c na ?wiat, mówi: Ofiary ani daru nie chcia?e?, ale? Mi utworzy? cia?o; 6 ca?opalenia i ofiary za grzech nie podoba?y si? Tobie. 7 Wtedy rzek?em: Oto id? - w zwoju ksi?gi napisano o Mnie - abym spe?nia? wol? Twoj?, Bo?e. 8 Wy?ej powiedzia?: ofiar, darów, ca?opale? i ofiar za grzech nie chcia?e? i nie podoba?y si? Tobie, cho? sk?ada si? je na podstawie Prawa. 9 Nast?pnie powiedzia?: Oto id?, abym spe?nia? wol? Twoj?. Usuwa jedn? [ofiar?], aby ustanowi? inn?. 10 Na mocy tej woli u?wi?ceni jeste?my przez ofiar? cia?a Jezusa Chrystusa raz na zawsze. 11 Wprawdzie ka?dy kap?an staje codziennie do wykonywania swej s?u?by, wiele razy te same sk?adaj?c ofiary, które ?adn? miar? nie mog? zg?adzi? grzechów. 12 Ten przeciwnie, z?o?ywszy raz na zawsze jedn? ofiar? za grzechy, zasiad? po prawicy Boga, 13 oczekuj?c tylko, a? nieprzyjaciele Jego stan? si? podnó?kiem nóg Jego. 14 Jedn? bowiem ofiar? udoskonali? na wieki tych, którzy s? u?wi?cani. 15 Daje nam za? ?wiadectwo Duch ?wi?ty, skoro powiedzia?: 16 Takie jest przymierze, które zawr? z nimi w owych dniach, mówi Pan: daj?c prawa moje w ich serca, tak?e w umy?le ich wypisz? je. 17 A grzechów ich oraz ich nieprawo?ci wi?cej ju? wspomina? nie b?d?. 18 Gdzie za? jest ich odpuszczenie, tam ju? wi?cej nie zachodzi potrzeba ofiary za grzechy. 19 Mamy wi?c, bracia, pewno??, i? wejdziemy do Miejsca ?wi?tego przez krew Jezusa. 20 On nam zapocz?tkowa? drog? now? i ?yw?, przez zas?on?, to jest przez cia?o swoje. 21 Maj?c za? kap?ana wielkiego, który jest nad domem Bo?ym, 22 przyst?pmy z sercem prawym, z wiar? pe?n?, oczyszczeni na duszy od wszelkiego z?a ?wiadomego i obmyci na ciele wod? czyst?. 23 Trzymajmy si? niewzruszenie nadziei, któr? wyznajemy, bo godny jest zaufania Ten, który da? obietnic?. 24 Troszczmy si? o siebie wzajemnie, by si? zach?ca? do mi?o?ci i do dobrych uczynków. 25 Nie opuszczajmy naszych wspólnych zebra?, jak si? to sta?o zwyczajem niektórych, ale zach?cajmy si? nawzajem, i to tym bardziej, im wyra?niej widzicie, ?e zbli?a si? dzie?. 26 Je?li bowiem dobrowolnie grzeszymy po otrzymaniu pe?nego poznania prawdy, to ju? nie ma dla nas ofiary przeb?agalnej za grzechy, 27 ale jedynie jakie? przera?aj?ce oczekiwanie s?du i ?ar ognia, który ma trawi? przeciwników. 28 Kto przekracza Prawo Moj?eszowe, ponosi ?mier? bez mi?osierdzia na podstawie [zeznania] dwóch albo trzech ?wiadków. 29 Pomy?lcie, o ile? surowszej kary stanie si? winien ten, kto by podepta? Syna Bo?ego i zbezcze?ci? krew Przymierza, przez któr? zosta? u?wi?cony, i obel?ywie zachowa? si? wobec Ducha ?aski. 30 Znamy przecie? Tego, który powiedzia?: Do Mnie [nale?y] pomsta i Ja odp?ac?. I znowu: Sam Pan b?dzie s?dzi? lud swój. 31 Straszn? jest rzecz? wpa?? w r?ce Boga ?yj?cego. 32 Przypomnijcie sobie dawniejsze dni, kiedy?cie to po o?wieceniu wytrzymali wielk? nawa?? cierpie?, 33 ju? to b?d?c wystawieni publicznie na szyderstwa i prze?ladowania, ju? to stawszy si? uczestnikami tych, którzy takie udr?ki znosili. 34 Albowiem wspó?cierpieli?cie z uwi?zionymi, z rado?ci? przyj?li?cie rabunek waszego mienia, wiedz?c, ?e sami posiadacie maj?tno?? lepsz? i trwaj?c?. 35 Nie pozbywajcie si? wi?c nadziei waszej, która ma wielk? zap?at?. 36 Potrzebujecie bowiem wytrwa?o?ci, aby?cie spe?niaj?c wol? Bo??, dost?pili obietnicy. 37 Jeszcze bowiem za krótk?, za bardzo krótk? chwil? przyjdzie Ten, który ma nadej??, i nie spó?ni si?. 38 A mój sprawiedliwy z wiary ?y? b?dzie, je?li si? cofnie, nie upodoba sobie dusza moja w nim. 39 My za? nie nale?ymy do odst?pców, którzy id? na zatracenie, ale do wiernych, którzy zbawiaj? sw? dusz?.

 

11

1 Wiara za? jest por?k? tych dóbr, których si? spodziewamy, dowodem tych rzeczywisto?ci, których nie widzimy. 2 Dzi?ki niej to przodkowie otrzymali ?wiadectwo. 3 Przez wiar? poznajemy, ?e s?owem Boga ?wiaty zosta?y tak stworzone, i? to, co widzimy, powsta?o nie z rzeczy widzialnych. 4 Przez wiar? Abel z?o?y? Bogu ofiar? cenniejsz? od Kaina, za co otrzyma? ?wiadectwo, i? jest sprawiedliwy. Bóg bowiem za?wiadczy? o jego darach, tote? cho? umar?, przez ni? jeszcze mówi. 5 Przez wiar? Henoch zosta? przeniesiony, aby nie ogl?da? ?mierci. I nie znaleziono go, poniewa? Bóg go zabra?. Przed zabraniem bowiem otrzyma? ?wiadectwo, i? podoba? si? Bogu. 6 Bez wiary za? nie mo?na podoba? si? Bogu. Przyst?puj?cy bowiem do Boga musi uwierzy?, ?e [Bóg] jest i ?e wynagradza tych, którzy Go szukaj?. 7 Przez wiar? Noe zosta? pouczony cudownie o tym, czego jeszcze nie mo?na by?o ujrze?, i pe?en boja?ni zbudowa? ark?, aby zbawi? sw? rodzin?. Przez wiar? te? pot?pi? ?wiat i sta? si? dziedzicem sprawiedliwo?ci, któr? otrzymuje si? przez wiar?. 8 Przez wiar? ten, którego nazwano Abrahamem, us?ucha? wezwania Bo?ego, by wyruszy? do ziemi, któr? mia? obj?? w posiadanie. Wyszed? nie wiedz?c, dok?d idzie. 9 Przez wiar? przyw?drowa? do Ziemi Obiecanej, jako ziemi obcej, pod namiotami mieszkaj?c z Izaakiem i Jakubem, wspó?dziedzicami tej samej obietnicy. 10 Oczekiwa? bowiem miasta zbudowanego na silnych fundamentach, którego architektem i budowniczym jest sam Bóg. 11 Przez wiar? tak?e i sama Sara, mimo podesz?ego wieku, otrzyma?a moc pocz?cia. Uzna?a bowiem za godnego wiary Tego, który udzieli? obietnicy. 12 Przeto z cz?owieka jednego, i to ju? niemal obumar?ego, powsta?o potomstwo tak liczne, jak gwiazdy niebieskie, jak niezliczony piasek, który jest nad brzegiem morskim. 13 W wierze pomarli oni wszyscy, nie osi?gn?wszy tego, co im przyrzeczono, lecz patrzyli na to z daleka i pozdrawiali, uznawszy siebie za go?ci i pielgrzymów na tej ziemi. 14 Ci bowiem, co tak mówi?, okazuj?, ?e szukaj? ojczyzny. 15 Gdyby za? t? wspominali, z której wyszli, znale?liby sposobno?? powrotu do niej. 16 Teraz za? do lepszej d???, to jest do niebieskiej. Dlatego Bóg nie wstydzi si? nosi? imienia ich Boga, gdy? przysposobi? im miasto. 17 Przez wiar? Abraham, wystawiony na prób?, ofiarowa? Izaaka, i to jedynego syna sk?ada? na ofiar?, on, który otrzyma? obietnic?, 18 któremu powiedziane by?o: Z Izaaka b?dzie dla ciebie potomstwo. 19 Pomy?la? bowiem, i? Bóg mocen wskrzesi? tak?e umar?ych, i dlatego odzyska? go, jako podobie?stwo [?mierci i zmartwychwstania Chrystusa]. 20 Przez wiar? w przysz?o?? Izaak pob?ogos?awi? Jakuba i Ezawa. 21 Przez wiar? umieraj?cy Jakub pob?ogos?awi? ka?dego z synów Józefa i pochyli? si? g??boko przed wierzcho?kiem jego laski. 22 Przez wiar? konaj?cy Józef wspomnia? o wyj?ciu synów Izraela i da? zlecenie w sprawie swoich ko?ci. 23 Przez wiar? Moj?esz by? ukrywany przez swoich rodziców w ci?gu trzech miesi?cy po swoim narodzeniu, poniewa? widzieli, ?e powabne jest dzieci?tko, a nie przerazili si? nakazem króla. 24 Przez wiar? Moj?esz, gdy dorós?, odmówi? nazywania si? synem córki faraona, 25 wola? raczej cierpie? z ludem Bo?ym, ni? u?ywa? przemijaj?cych rozkoszy grzechu. 26 Uwa?a? bowiem za wi?ksze bogactwo znoszenie zniewag dla Chrystusa ni? wszystkie skarby Egiptu, gdy? patrzy? na zap?at?. 27 Przez wiar? opu?ci? Egipt, nie ul?k?szy si? gniewu królewskiego; wytrwa?, jakby [na oczy] widzia? Niewidzialnego. 28 Przez wiar? uczyni? Pasch? i pokropienie krwi?, aby nie dotkn?? si? ich ten, który zabija? to, co pierworodne. 29 Przez wiar? przeszli Morze Czerwone jak po suchej ziemi, a gdy Egipcjanie spróbowali to uczyni?, poton?li. 30 Przez wiar? upad?y mury Jerycha, gdy je obchodzili doko?a w ci?gu siedmiu dni. 31 Przez wiar? nierz?dnica Rachab nie zgin??a razem z niewierz?cymi, bo przyj??a go?cinnie wys?anych na zwiady. 32 I co jeszcze mam powiedzie?? Nie wystarczy?oby mi bowiem czasu na opowiadanie o Gedeonie, Baraku, Samsonie, Jeftem, Dawidzie, Samuelu i o prorokach, 33 którzy przez wiar? pokonali królestwa, dokonali czynów sprawiedliwych, otrzymali obietnic?, zamkn?li paszcze lwom, 34 przygasili ?ar ognia; unikn?li ostrza miecza i wyleczyli si? z niemocy, stali si? bohaterami w wojnie i do ucieczki zmusili nieprzyjacielskie szyki. 35 Dzi?ki dokonanym przez nich wskrzeszeniom niewiasty otrzyma?y swoich zmar?ych. Jedni ponie?li katusze, nie przyj?wszy uwolnienia, aby otrzyma? lepsze zmartwychwstanie. 36 Inni za? doznali zel?ywo?ci i biczowania, a nadto kajdan i wi?zienia. 37 Kamienowano ich, przerzynano pi??, <kuszono>, przebijano mieczem; tu?ali si? w skórach owczych, kozich, w n?dzy, w utrapieniu, w ucisku - 38 ?wiat nie by? ich wart - i b??kali si? po pustyniach i górach, po jaskiniach i rozpadlinach ziemi. 39 A ci wszyscy, cho? ze wzgl?du na sw? wiar? stali si? godni pochwa?y, nie otrzymali przyrzeczonej obietnicy, 40 gdy? Bóg, który nam lepszy los zgotowa?, nie chcia?, aby oni doszli do doskona?o?ci bez nas.

12

1 I my zatem maj?c doko?a siebie takie mnóstwo ?wiadków, od?o?ywszy wszelki ci??ar, [a przede wszystkim] grzech, który nas ?atwo zwodzi, winni?my wytrwale biec w wyznaczonych nam zawodach. 2 Patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i j? wydoskonala. On to zamiast rado?ci, któr? Mu obiecywano, przecierpia? krzy?, nie bacz?c na [jego] ha?b?, i zasiad? po prawicy tronu Boga. 3 Zastanawiajcie si? wi?c nad Tym, który ze strony grzeszników tak? wielk? wycierpia? wrogo?? przeciw sobie, aby?cie nie ustawali, z?amani na duchu. 4 Jeszcze nie opierali?cie si? a? do przelewu krwi, walcz?c przeciw grzechowi, 5 a zapomnieli?cie o upomnieniu, z jakim si? zwraca do was, jako do synów: Synu mój, nie lekcewa? karania Pana, nie upadaj na duchu, gdy On ci? do?wiadcza. 6 Bo kogo mi?uje Pan, tego karze, ch?oszcze za? ka?dego, którego za syna przyjmuje. 7 Trwajcie? w karno?ci! Bóg obchodzi si? z wami jak z dzie?mi. Jaki? to bowiem syn, którego by ojciec nie karci?? 8 Je?li jeste?cie bez karania, którego uczestnikami stali si? wszyscy, nie jeste?cie synami, ale dzie?mi nieprawymi. 9 Zreszt?, je?li?my cenili i szanowali ojców naszych wed?ug cia?a, mimo ?e nas karcili, czy? nie bardziej winni?my pos?usze?stwo Ojcu dusz, a ?y? b?dziemy? 10 Tamci karcili nas wed?ug swej woli na czas znikomych dni. Ten za? czyni to dla naszego dobra, aby nas uczyni? uczestnikami swojej ?wi?to?ci. 11 Wszelkie karcenie na razie nie wydaje si? radosne, ale smutne, potem jednak przynosi tym, którzy go do?wiadczyli, b?ogi plon sprawiedliwo?ci. 12 Dlatego wyprostujcie opad?e r?ce i os?ab?e kolana! 13 Proste czy?cie ?lady nogami, aby kto chromy nie zb??dzi?, ale by? raczej uzdrowiony. 14 Starajcie si? o pokój ze wszystkimi i o u?wi?cenie, bez którego nikt nie zobaczy Pana. 15 Baczcie, aby nikt nie pozbawi? si? ?aski Bo?ej, aby jaki? korze? gorzki, który ro?nie w gór?, nie spowodowa? zamieszania, a przez to nie skalali si? inni, 16 i aby si? nie znalaz? jaki? rozpustnik i bezbo?nik, jak Ezaw, który za jedn? potraw? sprzeda? swoje pierworodztwo. 17 A wiecie, ?e pó?niej, gdy chcia? otrzyma? b?ogos?awie?stwo, zosta? odrzucony, nie znalaz? bowiem miejsca na nawrócenie, cho? go szuka? ze ?zami. 18 Nie przyst?pili?cie bowiem do dotykalnego i p?on?cego ognia, do mg?y, do ciemno?ci i burzy 19 ani te? do grzmi?cych tr?b i do takiego d?wi?ku s?ów, i? wszyscy, którzy go s?yszeli, prosili, aby do nich nie mówi? 20 Nie mogli bowiem znie?? tego rozkazu: Je?liby nawet tylko zwierz? dotkn??o si? góry, winno by? ukamienowane. 21 A tak straszne by?o to zjawisko, i? Moj?esz powiedzia?: Przera?ony jestem i dr??. 22 Wy natomiast przyst?pili?cie do góry Syjon, do miasta Boga ?yj?cego, Jeruzalem niebieskiego, do niezliczonej liczby anio?ów, na uroczyste zebranie, 23 do Ko?cio?a pierworodnych, którzy s? zapisani w niebiosach, do Boga, który s?dzi wszystkich, do duchów sprawiedliwych, które ju? dosz?y do celu, 24 do Po?rednika Nowego Testamentu - Jezusa, do pokropienia krwi?, która przemawia mocniej ni? [krew] Abla. 25 Strze?cie si?, aby?cie nie stawiali oporu Temu, który do was przemawia. Je?li bowiem tamci nie unikn?li kary, poniewa? odwrócili si? od Tego, który na ziemi mówi?, o ile? bardziej my, je?li odwrócimy si? od Tego, który z nieba przemawia. 26 G?os Jego wstrz?sn?? wówczas ziemi?, a teraz obiecuje mówi?c: Jeszcze raz wstrz?sn? nie tylko ziemi?, ale i niebem. 27 Te za? s?owa jeszcze raz wskazuj?, ?e nast?pi zniszczenie tego, co zniszczalne, a wi?c tego, co zosta?o stworzone, aby pozosta?o to, co jest niewzruszone. 28 Dlatego te? otrzymuj?c niewzruszone królestwo, trwajmy w ?asce, a przez ni? s?u?my Bogu ze czci? i boja?ni?! 29 Bóg nasz bowiem jest ogniem poch?aniaj?cym.

13

1 Niech trwa braterska mi?o??. 2 Nie zapominajmy te? o go?cinno?ci, gdy? przez ni? niektórzy, nie wiedz?c, anio?om dali go?cin?. 3 Pami?tajcie o uwi?zionych, jakby?cie byli sami uwi?zieni, i o tych, co cierpi?, bo i sami jeste?cie w ciele. 4 We czci niech b?dzie ma??e?stwo pod ka?dym wzgl?dem i ?o?e nieskalane, gdy? rozpustników i cudzo?o?ników os?dzi Bóg. 5 Post?powanie wasze niech b?dzie wolne od chciwo?ci na pieni?dze: zadowalajcie si? tym, co macie. Sam bowiem powiedzia?: Nie opuszcz? ci? ani pozostawi?. 6 ?mia?o wi?c mówi? mo?emy: Pan jest wspomo?ycielem moim, nie ul?kn? si?, bo có? mo?e mi uczyni? cz?owiek? 7 Pami?tajcie o swych prze?o?onych, którzy g?osili wam s?owo Bo?e, i rozpami?tuj?c koniec ich ?ycia, na?ladujcie ich wiar?! 8 Jezus Chrystus wczoraj i dzi?, ten sam tak?e na wieki. 9 Nie dajcie si? uwie?? ró?nym i obcym naukom, dobrze bowiem jest wzmacnia? serce ?ask?, a nie pokarmami, które nie przynosz? korzy?ci tym, co si? o nie ubiegaj?. 10 Mamy o?tarz, z którego nie maj? prawa spo?ywa? ci, którzy s?u?? przybytkowi. 11 Cia?a bowiem tych zwierz?t, których krew arcykap?an wnosi do ?wi?tyni jako ofiar? przeb?agaln?, pali si? za obozem. 12 Dlatego i Jezus, aby krwi? swoj? u?wi?ci? lud, poniós? m?k? poza miastem. 13 Równie? i my wyjd?my do Niego poza obóz, dziel?c z Nim Jego ur?gania. 14 Nie mamy tutaj trwa?ego miasta, ale szukamy tego, które ma przyj??. 15 Przez Niego wi?c sk?adajmy Bogu ofiar? czci ustawicznie, to jest owoc warg, które wyznaj? Jego imi?. 16 Nie zapominajcie o dobroczynno?ci i wzajemnej wi?zi, gdy? cieszy si? Bóg takimi ofiarami. 17 B?d?cie pos?uszni waszym prze?o?onym i b?d?cie im ulegli, poniewa? oni czuwaj? nad duszami waszymi i musz? zda? spraw? z tego. Niech to czyni? z rado?ci?, a nie ze smutkiem, bo to nie by?oby dla was korzystne. 18 Módlcie si? za nas, jeste?my bowiem przekonani, ?e mamy czyste sumienie, staraj?c si? we wszystkim dobrze post?powa?. 19 Jeszcze gor?cej was prosz? o spowodowanie tego, bym co rychlej zosta? wam przywrócony. 20 Bóg za? pokoju, który na mocy krwi przymierza wiecznego wywiód? spomi?dzy zmar?ych Wielkiego Pasterza owiec, Pana naszego Jezusa, 21 niech was uzdolni do wszelkiego dobra, by?cie czynili Jego wol?, sprawuj?c w was, co mi?e jest w oczach Jego, przez Jezusa Chrystusa, któremu chwa?a na wieki wieków! Amen. 22 Prosz? za? was, bracia: Przyjmijcie to s?owo zach?ty, bo napisa?em wam bardzo krótko. 23 Wiedzcie, ?e brat nasz, Tymoteusz, zosta? zwolniony. Je?li tylko wnet przyb?dzie, z nim razem zobacz? was. 24 Pozdrówcie wszystkich waszych prze?o?onych i wszystkich ?wi?tych! Pozdrawiaj? was [bracia] z Italii. 25 ?aska z wami wszystkimi! Amen.

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież


Sonda

Czy przedsoborowa Msza Trydencka? (po ?acinie)
 

Polecany link, kliknij

Reklama

Kto jest teraz on-line

NaszÄ… witrynÄ™ przeglÄ…da teraz 139 goĹ›ci