Pismo ?wi?te - Stary Testament

1

1 Szcz??liwy m??, który nie idzie za rad? wyst?pnych, nie wchodzi na drog? grzeszników i nie siada w kole szyderców, 2 lecz ma upodobanie w Prawie Pana, nad Jego Prawem rozmy?la dniem i noc?. 3 Jest on jak drzewo zasadzone nad p?yn?c? wod?, które wydaje owoc w swoim czasie, a li?cie jego nie wi?dn?: co uczyni, pomy?lnie wypada. 4 Nie tak wyst?pni, nie tak: s? oni jak plewa, któr? wiatr rozmiata. 5 Tote? wyst?pni nie ostoj? si? na s?dzie ani grzesznicy - w zgromadzeniu sprawiedliwych, 6 bo Pan uznaje drog? sprawiedliwych, a droga wyst?pnych zaginie.

2

1 Dlaczego narody si? buntuj?, czemu ludy knuj? daremne zamys?y? 2 Królowie ziemi powstaj? i w?adcy spiskuj? wraz z nimi przeciw Panu i przeciw Jego Pamaza?cowi: 3 Stargajmy Ich wi?zy i odrzu?my od siebie Ich p?ta! 4 ?mieje si? Ten, który mieszka w niebie, Pan si? z nich naigrawa, 5 a wtedy mówi do nich w swoim gniewie i w swej zapalczywo?ci ich trwo?y: 6 Przecie? Ja ustanowi?em sobie króla na Syjonie, ?wi?tej górze mojej. 7 Og?osz? postanowienie Pana: Powiedzia? do mnie: Ty? Synem moim, Ja Ciebie dzi? zrodzi?em. 8 ??daj ode Mnie, a dam Ci narody w dziedzictwo i w posiadanie Twoje kra?ce ziemi. 9 ?elazn? rózg? b?dziesz nimi rz?dzi? i jak naczynie garncarza ich pokruszysz. 10 A teraz, królowie, zrozumcie, nauczcie si?, s?dziowie ziemi! 11 S?u?cie Panu z boja?ni? 12 i Jego nogi ze dr?eniem ca?ujcie, bo zap?onie gniewem i poginiecie w drodze, gdy? gniew Jego pr?dko wybucha. Szcz??liwi wszyscy, co w Nim szukaj? ucieczki.

3

1 Psalm Dawida, gdy ucieka? przed swoim synem Absalomem. 2 Panie, jak?e wielu jest tych, którzy mnie trapi?, jak wielu przeciw mnie powstaje! 3 Wielu jest tych, co mówi? o mnie: Nie ma dla niego zbawienia w Bogu. 4 A jednak, Panie, Ty, jeste? dla mnie tarcz?, Ty? chwa?? moj? i Ty mi g?ow? podnosisz. 5 Wo?am swym g?osem do Pana, On odpowiada ze ?wi?tej swojej góry. 6 K?ad? si?, zasypiam i znowu si? budz?, bo Pan mnie podtrzymuje. 7 Wcale si? nie l?kam tysi?cy ludu, cho? przeciw mnie doko?a si? ustawiaj?. 8 Powsta?, o Panie! Ocal mnie, mój Bo?e! Bo uderzy?e? w szcz?k? wszystkich moich wrogów i wy?ama?e? z?by grzeszników. 9 Od Pana pochodzi zbawienie. B?ogos?awie?stwo Twoje nad narodem Twoim.

4

1 Kierownikowi chóru. Na instrumenty strunowe. Psalm. Dawidowy. 2 Kiedy Ci? wzywam, odpowiedz mi, Bo?e, co sprawiedliwo?? mi wymierzasz. Ty? mnie wyd?wign?? z utrapienia - zmi?uj si? nade mn? i wys?uchaj moj? modlitw?! 3 M??owie, dok?d b?dziecie sercem oci??ali? Czemu kochacie marno?? i szukacie k?amstwa? 4 Wiedzcie, ?e Pan mi okazuje cudownie sw? ?ask?, Pan mnie wys?uchuje, ilekro? Go wzywam. 5 Zadr?yjcie i nie grzeszcie, rozwa?cie na swych ?o?ach i zamilknijcie! 6 Z?ó?cie nale?ne ofiary i miejcie w Panu nadziej?! 7 Wielu powiada: Któ? nam uka?e szcz??cie? Wznie? ponad nami, o Panie, ?wiat?o?? Twojego oblicza! 8 Wla?e? w moje serce wi?cej rado?ci ni? w czasie obfitego plonu pszenicy i m?odego wina. 9 Gdy si? po?o??, zasypiam spokojnie, bo Ty sam jeden, Panie, pozwalasz mi mieszka? bezpiecznie.

5

1 Kierownikowi chóru. Na flety. Psalm. Dawidowy. 2 Us?ysz, Panie, moje s?owa, zwró? na mój j?k uwag?; 3 nat?? s?uch na g?os mojej modlitwy, mój Królu i Bo?e! Albowiem Ciebie b?agam, 4 o Panie, s?yszysz mój g?os od rana, od rana przedstawiam Ci pro?by i czekam. 5 Bo Ty nie jeste? Bogiem, któremu mi?a nieprawo??, z?ego nie przyjmiesz do siebie w go?cin?. 6 Nieprawi nie ostoj? si? przed Tob?. Nienawidzisz wszystkich z?oczy?ców, 7 zsy?asz zgub? na wszystkich, co mówi? k?amliwie. M??em krwawym i podst?pnym brzydzi si? Pan. 8 Ja za? dzi?ki obfitej Twej ?asce, wejd? do Twojego domu, upadn? przed ?wi?tym przybytkiem Twoim przej?ty Twoj? boja?ni?. 9 O Panie, prowad? mnie w swej sprawiedliwo?ci, na przekór mym wrogom: wyrównaj przede mn? Twoj? drog?! 10 Bo w ustach ich nie ma szczero?ci, ich serce knuje zasadzki, ich gard?o jest grobem otwartym, a j?zykiem mówi? pochlebstwa. 11 Ukarz ich, Bo?e, niech stan? si? ofiar? w?asnych knowa?; wygnaj ich z powodu licznych ich zbrodni, buntuj? si? bowiem przeciwko Tobie. 12 A wszyscy, którzy si? do Ciebie uciekaj?, niech si? ciesz?, niech si? wesel? na zawsze! Os?aniaj ich, niech ciesz? si? Tob?, ci, którzy imi? Twe mi?uj?. 13 Bo Ty, Panie, b?dziesz b?ogos?awi? sprawiedliwemu: otoczysz go ?ask? jak tarcz?.

6

1 Kierownikowi chóru. Na instrumenty strunowe. Na oktaw?. Psalm. Dawidowy. 2 Nie kar? mnie, Panie, w swym gniewie i nie karz w swej zapalczywo?ci. 3 Zmi?uj si? nade mn?, Panie, bom s?aby; ulecz mnie, Panie, bo ko?ci moje strwo?one 4 i dusz? moj? ogarnia wielka trwoga; lecz Ty, o Panie, jak?e d?ugo jeszcze ... ? 5 Zwró? si?, o Panie, ocal moj? dusz?, wybaw mnie przez Twoje mi?osierdzie, 6 bo nikt po ?mierci nie wspomni o Tobie: któ? Ci? wychwala w Szeolu? 7 Zm?czy?em si? moim j?kiem, p?aczem obmywam co noc moje ?o?e, pos?anie moje skrapiam ?zami. 8 Od smutku oko moje mg?? zachodzi, starzej? si? z powodu wszystkich mych wrogów. 9 Odst?pcie ode mnie wszyscy, którzy z?o czynicie, bo Pan us?ysza? g?os mojego p?aczu; 10 Pan us?ysza? moje b?aganie, Pan przyj?? moj? modlitw?. 11 Niech si? wszyscy moi wrogowie zawstydz? i bardzo zatrwo??, niech odst?pi? i niech si? zawstydz?!

7

1 Skarga Dawida, któr? wy?piewa? do Pan z powodu Kusza Beniamity. 2 Panie, Bo?e mój, do Ciebie si? uciekam; wybaw mnie i uwolnij od wszystkich prze?ladowców, 3 by kto - jak lew - mnie nie porwa? i nie rozszarpa?, gdy zabraknie wybawcy. 4 Bo?e mój, Panie, je?eli ja to pope?ni?em, je?li nieprawo?? plami moje r?ce, 5 je?li wyrz?dzi?em z?o swemu dobroczy?cy i swego wroga z?upi?em doszcz?tnie, 6 to niech nieprzyjaciel ?ciga mnie i schwyci, i wdepcze w ziemi? me ?ycie, a godno?? moj? niechaj w proch obali. 7 Powsta?, o Panie, w Twym gniewie, podnie? si? przeciw zaciek?o?ci mych ciemi?zców, wyst?p w s?dzie, jaki zapowiedzia?e?. 8 Gromada narodów niechaj Ci? otoczy, a Ty zasi?d? ponad ni? wysoko. 9 Pan jest S?dzi? narodów: Panie, przyznaj mi s?uszno??, wed?ug mej sprawiedliwo?ci i wed?ug niewinno?ci, jaka jest we mnie. 10 Niechaj ustanie nieprawo?? wyst?pnych, a sprawiedliwego umocnij, Bo?e sprawiedliwy, Ty, co przenikasz serca i nerki. 11 Tarcz? jest dla mnie Bóg, co zbawia prawych sercem. 12 Bóg - S?dzia sprawiedliwy, Bóg codziennie pa?aj?cy gniewem. 13 Je?li si? [kto] nie nawróci, miecz swój On wyostrzy; 14 przygotuje na niego pociski ?miertelne, sporz?dzi swe ogniste strza?y. 15 Oto [tamten] pocz?? nieprawo??, brzemienny jest udr?k? i rodzi podst?p. 16 Wykopa? dó? i pog??bi? go, lecz wpad? do jamy, któr? przygotowa?. 17 Jego z?o?? obróci si? na jego g?ow?, a jego gwa?t spadnie mu na ciemi?. 18 Ja za? uwielbiam Pana za Jego sprawiedliwo??, psalm ?piewam imieniu Pana Najwy?szego.

8

1 Kierownikowi chóru. Na wzór z Gat. Dawidowy. 2 O Panie, nasz Bo?e, jak przedziwne Twe imi? po wszystkiej ziemi! Ty? swój majestat wyniós? nad niebiosa. 3 Sprawi?e?, ?e [nawet] usta dzieci i niemowl?t oddaj? Ci chwa??, na przekór Twym przeciwnikom, aby poskromi? nieprzyjaciela i wroga. 4 Gdy patrz? na Twe niebo, dzie?o Twych palców, ksi??yc i gwiazdy, które? Ty utwierdzi?: 5 czym jest cz?owiek, ?e o nim pami?tasz, i czym - syn cz?owieczy, ?e si? nim zajmujesz? 6 Uczyni?e? go niewiele mniejszym od istot niebieskich, chwa?? i czci? go uwie?czy?e?. 7 Obdarzy?e? go w?adz? nad dzie?ami r?k Twoich; z?o?y?e? wszystko pod jego stopy: 8 owce i byd?o wszelakie, a nadto i polne stada, 9 ptactwo powietrzne oraz ryby morskie, wszystko, co szlaki mórz przemierza. 10 O Panie, nasz Panie, jak przedziwne Twe imi? po wszystkiej ziemi!

9

1 Kierownikowi chóru. Na mod?? pie?ni Mut labben. Psalm. Dawidowy. 2 Chwal? Ci?, Panie, ca?ym sercem, opowiadam wszystkie cudowne Twe dzie?a. 3 Cieszy? si? b?d? i radowa? Tob?, psalm b?d? ?piewa? na cze?? Twego imienia, o Najwy?szy. 4 Bo wrogowie moi si? cofaj?, padaj?, gin? sprzed Twego oblicza. 5 Bo? Ty przeprowadzi? mój s?d i wyrok, zasiadaj?c na tronie - S?dzio sprawiedliwy. 6 Zgromi?e? pogan, zgubi?e? wyst?pnych, imi? ich na wieczne czasy wymaza?e?. 7 Upadli wrogowie - w wieczyste ruiny, miasta poburzy?e? - przepad?a o nich pami??. 8 A Pan zasiada na wieki, swój tron ustawia, by s?dzi?. 9 Sam b?dzie s?dzi? ?wiat sprawiedliwie, wyda narodom bezstronny wyrok. 10 Niech Pan b?dzie ucieczk? dla uci?nionego, ucieczk? w czasach utrapienia. 11 Ufaj? Tobie znaj?cy Twe imi?, bo nie opuszczasz, Panie, tych, co Ci? szukaj?. 12 Psalm ?piewajcie Panu, co mieszka na Syjonie, po?ród narodów g?o?cie Jego dzie?a, 13 bo m?ciciel krwi pami?ta o ubogich, pami?ta, a nie zapomina ich wo?ania. 14 Zmi?uj si? nade mn?, Panie, spójrz, jak mnie poni?aj? ci, <którzy mnie nienawidz?>. Ty, co mnie wyprowadzasz z bram ?mierci, 15 bym g?osi? ca?? Tw? chwa?? w bramach Córy Syjo?skiej i weseli? si? Twoj? pomoc?. 16 Poganie wpadli w jam?, któr? wykopali; noga ich uwi?z?a w sidle przez nich zastawionym. 17 Pan si? objawi?, s?d przeprowadzi?, w dzie?a r?k swoich uwik?a si? wyst?pny. 18 Niechaj wyst?pni odejd? precz do Szeolu, wszystkie narody, co zapomnia?y o Bogu. 19 Bo ubogi nie pójdzie w zapomnienie na sta?e, ufno?? nieszcz??liwych nigdy ich nie zawiedzie. 20 Powsta?, o Panie, by cz?owiek nie triumfowa?; os?d? narody przed Twoim obliczem. 21 Przejmij ich, Panie, boja?ni?; niech wiedz? poganie, ?e s? tylko lud?mi.

10

1 Dlaczego z dala stoisz, o Panie, w czasach ucisku si? kryjesz, 2 gdy wyst?pny si? pyszni, biedny jest w udr?ce i ulega podst?pom, które tamten uknu?? 3 Bo wyst?pny si? che?pi swoim po??daniem, blu?ni drapie?ca i pogardza Panem. 4 W pysze swojej powiada wyst?pny: Nie pom?ci; nie ma Boga: oto jest ca?e jego my?lenie. 5 Drogi jego uk?adaj? si? zawsze szcz??liwie; Twe wyroki zbyt s? wznios?e dla niego; parska na wszystkich swoich przeciwników. 6 My?li on sobie: Ja si? nie zachwiej?; nie zaznam niedoli w najdalsze pokolenia. 7 Usta jego pe?ne przekle?stwa, zdrady i podst?pu, na jego j?zyku udr?ka i z?o?liwo??. 8 Siedzi w zasadzce przy drogach i niewinnego zabija w ukryciu; oczy jego ?ledz? biedaka. 9 Zasadza si? w kryjówce, jak lew w swej jaskini; zasadza si?, by porwa? ubogiego: porywa ubogiego i w sie? swoj? wci?ga. 10 Schyla si?, przysiada na ziemi, a od jego przemocy pada ubogi. 11 Mówi w swym sercu: Bóg nie pami?ta, odwraca swe oblicze, nigdy nie zobaczy. 12 Powsta?, o Panie, wznie? sw? r?k?, Bo?e! Nie zapominaj o biednych! 13 Dlaczego wyst?pny gardzi Bogiem, mówi w swym sercu: Nie pom?ci? 14 A Ty widzisz trud i bole??, patrzysz, by je wzi?? w swoje r?ce. Tobie si? biedny poleca, Ty? opiekunem sieroty! 15 Skrusz rami? wyst?pnego i z?ego: pom?cij jego nieprawo??, by ju? go nie by?o. 16 Pan jest królem na wieki wieków, z Jego ziemi znikn?li poganie. 17 Panie, us?ysza?e? pragnienie pokornych, umocni?e? ich serca, nak?oni?e? ucha, 18 aby strzec praw sieroty i uci?nionego i aby cz?owiek [powsta?y] z ziemi nie sia? ju? postrachu.

11

1 Kierownikowi chóru. Dawidowy. Do Pana si? uciekam; dlaczego mi mówicie: Niby ptak ule? na gór?! 2 Bo oto grzesznicy ?uk napinaj?, k?ad? strza?? na ci?ciw?, by w mroku razi? prawych sercem. 3 Gdy wal? si? fundamenty, có? mo?e zdzia?a? sprawiedliwy? 4 Pan w ?wi?tym swoim przybytku, Pan ma tron swój na niebiosach. Oczy Jego patrz?, powieki Jego badaj? synów ludzkich. 5 Pan bada sprawiedliwego i wyst?pnego, nie cierpi Jego dusza tego, kto kocha nieprawo??. 6 On sprawi, ?e w?gle ogniste i siarka b?d? pada? na grzeszników; wiatr pal?cy b?dzie udzia?em ich kielicha. 7 Bo Pan jest sprawiedliwy, kocha sprawiedliwo??; ludzie prawi zobacz? Jego oblicze.

12

1 Kierownikowi chóru. Na oktaw?. Psalm. Dawidowy. 2 Ratuj, Panie, bo nie ma pobo?nych, zabrak?o wiernych w?ród ludzi. 3 Wszyscy mówi? k?amliwie do bli?niego, mówi? podst?pnymi wargami i z sercem ob?udnym. 4 Niech Pan wygubi wszystkie wargi podst?pne i j?zyk pochopny do zuchwa?ej mowy. 5 Tych, którzy mówi?: Nasz? si?? j?zyk, usta nasze nam s?u??, któ? jest naszym panem? 6 Wobec utrapienia biednych i j?ku ubogich - mówi Pan: Teraz powstan? i dam zbawienie temu, który go po??da. 7 S?owa Pa?skie to s?owa szczere, wypróbowane srebro, bez domieszki ziemi, siedmiokro? czyszczone. 8 Ty nas zachowasz, o Panie, ustrze?esz nas na wieki od tego plemienia. 9 Wyst?pni kr??? doko?a, gdy to, co najmarniejsze, bierze gór? w?ród ludzi.

13

1 Kierownikowi chóru. Psalm. Dawidowy. 2 Jak d?ugo, Panie, ca?kiem o mnie nie b?dziesz pami?ta?? Dok?d kry? b?dziesz przede mn? oblicze? 3 Dok?d w mej duszy b?d? prze?ywa? wahania, a w moim sercu codzienn? zgryzot?? Jak d?ugo mój wróg nade mnie b?dzie si? wynosi?? 4 Spojrzyj, wys?uchaj, Panie, mój Bo?e! O?wie? moje oczy, bym nie zasn?? w ?mierci, 5 by mój wróg nie mówi?: Zwyci??y?em go, niech si? nie ciesz? moi przeciwnicy, gdy si? zachwiej?. 6 Ja za? zaufa?em Twemu mi?osierdziu; niech si? cieszy me serce z Twojej pomocy, chc? ?piewa? Panu, który obdarzy? mnie dobrem.

14

1 Kierownikowi chóru. Dawidowy. Mówi g?upi w swoim sercu: Nie ma Boga. Oni s? zepsuci, ohydne rzeczy pope?niaj?, nikt nie czyni dobrze. 2 Pan spogl?da z nieba na synów ludzkich, badaj?c, czy jest w?ród nich rozumny, który szuka?by Boga. 3 Wszyscy razem zb??dzili, stali si? nikczemni: nie ma takiego, co dobrze czyni, nie ma ani jednego. 4 Czy? si? nie opami?taj? wszyscy, którzy czyni? nieprawo??, którzy lud mój po?eraj?, jak gdyby chleb jedli, którzy nie wzywaj? Pana? 5 Tam zadr?eli ze strachu, gdy? Bóg jest z pokoleniem sprawiedliwym. 6 Chcecie udaremni? zamiar biedaka: lecz Pan jest jego ucieczk?. 7 Kto przyniesie z Syjonu zbawienie Izraela? Gdy Pan odmieni los swego narodu, Jakub si? rozraduje, Izrael si? ucieszy.

15

1 Psalm. Dawidowy. Kto b?dzie przebywa? w Twym przybytku, Panie, kto zamieszka na Twojej ?wi?tej górze? 2 Ten, który post?puje bez skazy, dzia?a sprawiedliwie, a mówi prawd? w swoim sercu 3 i nie rzuca oszczerstw swym j?zykiem; ten, który nie czyni bli?niemu nic z?ego i nie ubli?a swemu s?siadowi; 4 kto z?oczy?c? uwa?a za godnego wzgardy, a szanuje tego, kto si? boi Pana; ten, kto dotrzyma, cho? przysi?g? ze swoim uszczerbkiem; 5 ten, kto nie daje swoich pieni?dzy na lichw? i nie da si? przekupi? przeciw niewinnemu. Kto tak post?puje, nigdy si? nie zachwieje.

16

1 Miktam. Dawidowy. Zachowaj mnie, Bo?e, bo chroni? si? u Ciebie, 2 mówi? Panu: Ty? jest Panem moim; nie ma dla mnie dobra poza Tob?. 3 Ku ?wi?tym, którzy s? na Jego ziemi, wzbudzi? On we mnie mi?o?? przedziwn?! 4 Ci, którzy id? za obcymi [bogami], pomna?aj? swoje bole?ci. Nie wylewam krwi w ofiarach dla nich, imion ich nie wymawiam swoimi wargami. 5 Pan cz??ci? dziedzictwa i kielicha mego: To w?a?nie Ty mój los zabezpieczasz. 6 Sznur mierniczy wyznaczy? mi dzia? wspania?y i bardzo mi jest mi?e to moje dziedzictwo. 7 B?ogos?awi? Pana, który da? mi rozs?dek, bo nawet nocami upomina mnie serce. 8 Stawiam sobie zawsze Pana przed oczy, nie zachwiej? si?, bo On jest po mojej prawicy. 9 Dlatego si? cieszy moje serce, dusza si? raduje, a cia?o moje b?dzie spoczywa? z ufno?ci?, 10 bo nie pozostawisz mojej duszy w Szeolu i nie dozwolisz, by wierny Tobie zazna? grobu. 11 Uka?esz mi ?cie?k? ?ycia, pe?ni? rado?ci u Ciebie, rozkosze na wieki po Twojej prawicy.

17

1 Modlitwa. Dawidowy. Wys?uchaj, Panie, s?uszno?ci, zwa? na me wo?anie, przyjmij moje mod?y z warg nieob?udnych! 2 Niech przed Twoim obliczem zapadnie wyrok o mnie: oczy Twoje widz? to, co prawe. 3 Cho?by? bada? me serce, noc? mnie nawiedza? i do?wiadcza? ogniem, nie znajdziesz we mnie nieprawo?ci. Moje usta nie zgrzeszy?y 4 ludzkim obyczajem; wed?ug s?ów Twoich warg wystrzega?em si? ?cie?ek gwa?tu. 5 Moje kroki trzyma?y si? mocno na Twoich ?cie?kach, moje stopy si? nie zachwia?y. 6 Wzywam Ci?, bo Ty mnie wys?uchasz, o Bo?e! Nak?o? ku mnie Twe ucho, us?ysz moje s?owo. 7 Oka? mi?osierdzie Twoje, Zbawco tych, co si? chroni? przed wrogami pod Twoj? prawic?. 8 Strze? mnie jak ?renicy oka; w cieniu Twych skrzyde? mnie ukryj. 9 przed wyst?pnymi, co gwa?t mi zadaj?, przed ?miertelnymi wrogami, co otaczaj? mnie zewsz?d. 10 Zamykaj? oni swe nieczu?e serca, przemawiaj? butnie swoimi ustami. 11 Okr??aj? mnie teraz ich kroki; nat??aj? swe oczy, by [mnie] powali? na ziemi? - 12 podobni do lwa dysz?cego na zdobycz, do lwi?tka, co siedzi w kryjówce. 13 Powsta?, o Panie, wyst?p przeciw niemu i powal go, swoim mieczem wyzwól moje ?ycie od grzesznika, 14 a Twoj? r?k?, Panie - od ludzi: od ludzi, którym obecne ?ycie przypada w udziale i których brzuch nape?niasz Twymi dostatkami; których synowie jedz? do syto?ci, a reszt? zostawiaj? swoim ma?ym dzieciom. 15 Ja za? w sprawiedliwo?ci ujrz? Twe oblicze, powstaj?c ze snu nasyc? si? Twoim widokiem.

18

1 Kierownikowi chóru. S?ugi Bo?ego, Dawida, który wypowiedzia? do Pana s?owa tej pie?ni, gdy go Pan wybawi? z mocy wszystkich jego nieprzyjació? i z r?ki Saula. 2 Rzek? wtedy: Mi?uj? Ci?, Panie, Mocy moja, 3 Panie, ostojo moja i twierdzo, mój wybawicielu, Bo?e mój, ska?o moja, na któr? si? chroni?, tarczo moja, mocy zbawienia mego i moja obrono! 4 Wzywam Pana, godnego chwa?y, i jestem wolny od moich nieprzyjació?. 5 Ogarn??y mnie fale ?mierci i zatrwo?y?y mnie odm?ty nios?ce zag?ad?; 6 opl?ta?y mnie p?ta Szeolu, zaskoczy?y mnie sid?a ?mierci. 7 W moim utrapieniu wzywam Pana i wo?am do mojego Boga; us?ysza? On mój g?os ze swojej ?wi?tyni, a krzyk mój dotar? do Jego uszu. 8 Zatrz?s?a si? i zadr?a?a ziemia, posady gór si? poruszy?y, zatrz?s?y si?, bo On zap?on?? gniewem. 9 Uniós? si? dym z Jego nozdrzy, a z Jego ust - poch?aniaj?cy ogie?: od niego zapali?y si? w?gle. 10 Nagi?? On niebiosa i zst?pi?, a czarna chmura by?a pod Jego stopami. 11 Lec?c cwa?owa? na cherubie, a skrzyd?a wiatru Go nios?y. 12 Przywdzia? mrok niby zas?on? wokó? siebie, jako okrycie ciemn? wod?, g?ste chmury. 13 Od blasku Jego obecno?ci roz?arzy?y si? w?gle ogniste. 14 Pan odezwa? si? z nieba grzmotem, to g?os swój da? s?ysze? Najwy?szy, 15 wypu?ci? swe strza?y i rozproszy? wrogów, cisn?? b?yskawice i zam?t w?ród nich wprowadzi?. 16 A? ukaza?o si? ?o?ysko morza i obna?y?y si? posady l?du od gro?nej nagany Twej, Panie, i tchnienia wichru Twoich nozdrzy. 17 On wyci?ga [r?k?] z wysoka i chwyta mnie, wydobywa mnie z toni ogromnej; 18 Wyrywa mnie od przemo?nego nieprzyjaciela, od mocniejszych ode mnie, co mnie nienawidz?. 19 Napadaj? na mnie w dzie? dla mnie z?owrogi, lecz Pan jest moj? obron?, 20 wyprowadza mnie na miejsce przestronne; ocala, bo mnie mi?uje. 21 Pan nagradza moj? sprawiedliwo??, odp?aca mi wed?ug czysto?ci r?k moich. 22 Strzeg?em bowiem dróg Pa?skich i nie odszed?em od mojego Boga, 23 bo mam przed sob? wszystkie Jego przykazania i nie odrzucam od siebie Jego polece?, 24 lecz jestem wobec Niego bez skazy i wystrzegam si? grzechu. 25 Pan mi? nagradza za moj? sprawiedliwo??, za czysto?? r?k przed Jego oczyma. 26 Ty jeste? mi?o?ciwy dla mi?o?ciwego i wzgl?dem nienagannego dzia?asz nienagannie, 27 wzgl?dem czystego okazujesz si? czystym, wobec przewrotnego jeste? przebieg?y. 28 Albowiem Ty wybawiasz naród uni?ony a pogn?biasz oczy wynios?e. 29 Bo Ty, Panie, ka?esz ?wieci? mojej pochodni: Bo?e mój, o?wiecasz moje ciemno?ci. 30 Bo z Tob? zdobywam wa?y, mur przeskakuje dzi?ki mojemu Bogu. 31 Bóg - Jego droga jest nieskalana, s?owo Pana w ogniu wypróbowane; On tarcz? dla wszystkich, którzy do? si? chroni?. 32 Bo któ? jest Bogiem prócz Pana? Lub któ? jest Ska?? prócz Boga naszego? 33 Bóg, co moc? mnie przepasuje i nienagann? czyni moj? drog?, 34 On daje moim nogom r?czo?? nóg ?ani i stawia mnie na wy?ynach, 35 On ?wiczy moje r?ce do bitwy, a ramiona - do napinania spi?owego ?uku. 36 Dajesz mi tarcz? Tw? dla ocalenia, i wspiera mnie Twoja prawica, a Twoja troskliwo?? czyni mnie wielkim. 37 Wyd?u?asz mi kroki na drodze i stopy moje si? nie chwiej?. 38 ?cigam mych wrogów i dopadam, a nie wracam, póki nie zgin?. 39 Star?em ich, nie mogli si? podnie??, upadli pod moje stopy. 40 Moc? mnie przepasujesz do bitwy, sprawiasz, ?e przeciwnicy gn? si? pode mn?, 41 zmuszasz wrogów moich do ucieczki, a wytracasz tych, co mnie nienawidz?. 42 Wo?aj? - lecz nie ma wybawcy; do Pana - lecz im nie odpowiada. 43 Jak proch na wietrze ich rozrzuc?, zdepcz? jak b?oto uliczne. 44 Ty mnie ocalasz od buntów ludu, ustanawiasz mnie g?ow? narodów. S?u?y mi lud, którego nie zna?em. 45 S? mi pos?uszni na pierwsze wezwanie; cudzoziemcy mi schlebiaj?. 46 Cudzoziemcy bledn?, z dr?eniem wychodz? ze swoich warowni. 47 Niech ?yje Pan! Moja Ska?a niech b?dzie b?ogos?awiona! Niech b?dzie wywy?szony Bóg, mój Zbawca, 48 Bóg, który zapewnia mi pomst? i poddaje mi narody, 49 wybawia mnie od nieprzyjació?, wynosi nad moich wrogów i uwalnia od gwa?townika. 50 Przeto b?d? Ci?, o Panie, chwali? w?ród narodów i b?d? wys?awia? Twoje imi?. 51 Ty? zwyci?stwa wielkie da? królowi i Twemu pomaza?cowi okaza?e? ?ask?, Dawidowi i jego potomstwu na wieki.

19

1 Kierownikowi chóru. Psalm. Dawidowy. 2 Niebiosa g?osz? chwa?? Boga, dzie?o r?k Jego niebosk?on obwieszcza. 3 Dzie? dniowi g?osi opowie??, a noc nocy przekazuje wiadomo??. 4 Nie jest to s?owo, nie s? to mowy, których by d?wi?ku nie us?yszano; 5 ich g?os si? rozchodzi na ca?? ziemi? i a? po kra?ce ?wiata ich mowy. Tam s?o?cu namiot wystawi?, 6 i ono wychodzi jak oblubieniec ze swej komnaty, weseli si? jak olbrzym, co drog? przebiega. 7 Ono wschodzi na kra?cu nieba, a jego obieg a? po kra?ce niebios, i nic si? nie schroni przed jego ?arem. 8 Prawo Pana doskona?e - krzepi ducha; ?wiadectwo Pana niezawodne - poucza prostaczka; 9 nakazy Pana s?uszne - raduj? serce; przykazanie Pana ja?nieje i o?wieca oczy; 10 boja?? Pa?ska szczera, trwaj?ca na wieki; s?dy Pa?skie prawdziwe, wszystkie razem s? s?uszne. 11 Cenniejsze ni? z?oto, ni? z?oto najczystsze, a s?odsze od miodu p?yn?cego z plastra. 12 Chocia? Twój s?uga na nie uwa?a, w ich przestrzeganiu zysk jest wielki, 13 kto jednak dostrzega swoje b??dy? Oczy?? mnie od tych, które s? skryte przede mn?. 14 Tak?e od pychy bro? swojego s?ug?, niech nie panuje nade mn?! Wtedy b?d? bez skazy i wolny od wielkiego wyst?pku. 15 Niech znajd? uznanie s?owa ust moich i my?li mego serca u Ciebie, Panie, moja Ska?o i mój Zbawicielu!

20

1 Kierownikowi chóru. Psalm. Dawidowy. 2 Niech Pan ci? wys?ucha w dniu utrapienia, niech ciebie chroni imi? Boga Jakuba. 3 Niech ze?le tobie pomoc z ?wi?tyni i niech ci? wspiera z Syjonu. 4 Niechaj pami?ta o wszystkich twych ofiarach i niech Mu b?dzie mi?e twe ca?opalenie. 5 Niech ci udzieli, czego w sercu pragniesz, i wype?ni ka?dy twój zamys?. 6 Chcemy si? cieszy? z twego ocalenia i w imi? Boga naszego podnie?? sztandary. Niech Pan wype?ni wszystkie twoje pro?by! 7 Teraz wiem, ?e Pan wybawia swego pomaza?ca, odpowiada mu ze ?wi?tych swych niebios, przez mo?ne czyny zbawczej swej prawicy. 8 Jedni wol? rydwan, drudzy konie, a nasza si?a w imieniu Pana, Boga naszego. 9 Tamci si? zachwiali i upadli, a my stoimy i trwamy. 10 Panie, wybaw króla, a nas wys?uchaj w dniu, gdy Ci? wzywamy.

21

1 Kierownikowi chóru. Psalm. Dawidowy. 2 Panie, król si? weseli z Twojej pot?gi, jak bardzo si? cieszy z Twojej pomocy! 3 Spe?ni?e? pragnienie jego serca i nie odmówi?e? b?aganiu warg jego. 4 Bo go uprzedzasz pomy?lnymi b?ogos?awie?stwami, koron? szczeroz?ot? wk?adasz mu na g?ow?. 5 Prosi? Ciebie o ?ycie: Ty go obdarzy?e? d?ugimi dniami na wieki i na zawsze. 6 Wielka jest jego chwa?a dzi?ki Twej pomocy, ozdobi?e? go blaskiem i dostoje?stwem. 7 Bo go czynisz b?ogosa?wie?stwem na wieki, nape?niasz go rado?ci? przed Twoim obliczem. 8 Król bowiem w Panu pok?ada nadziej? i z ?aski Najwy?szego si? nie zachwieje. 9 Niech spadnie Twa r?ka na wszystkich Twoich wrogów; niech znajdzie Twa prawica tych, co nienawidz? Ciebie. 10 Uczy? ich jakby piecem ognistym, gdy si? uka?e Twoje oblicze. Niech Pan ich poch?onie w swym gniewie, a ogie? niechaj ich strawi! 11 Wytra? ich potomstwo z ziemi, usu? ich plemi? spo?ród synów ludzkich! 12 Cho?by zamierzyli z?o przeciwko Tobie, cho?by uknuli podst?p, nie dopn? niczego, 13 bo Ty ich zmusisz do ucieczki, z Twego ?uku b?dziesz mierzy? w ich twarze. 14 Powsta?, Panie, w swej pot?dze, chcemy ?piewa? i moc Twoj? s?awi?.

22

1 Kierownikowi chóru. Na mod?? pie?ni: ?ania o ?wicie. Psalm. Dawidowy. 2 Bo?e mój, Bo?e mój, czemu? mnie opu?ci?? Daleko od mego Wybawcy s?owa mego j?ku. 3 Bo?e mój, wo?am przez dzie?, a nie odpowiadasz, wo?am i noc?, a nie zaznaj? pokoju. 4 A przecie? Ty mieszkasz w ?wi?tyni, Chwa?o Izraela! 5 Tobie zaufali nasi przodkowie, zaufali, a Ty? ich uwolni?; 6 do Ciebie wo?ali i zostali zbawieni, Tobie ufali i nie doznali wstydu. 7 Ja za? jestem robak, a nie cz?owiek, po?miewisko ludzkie i wzgardzony u ludu. 8 Szydz? ze mnie wszyscy, którzy na mnie patrz?, rozwieraj? wargi, potrz?saj? g?ow?: 9 Zaufa? Panu, niech?e go wyzwoli, niech?e go wyrwie, je?li go mi?uje. 10 Ty mnie zaiste wydoby?e? z matczynego ?ona; Ty mnie czyni?e? bezpiecznym u piersi mej matki. 11 Tobie mnie poruczono przed urodzeniem, Ty jeste? moim Bogiem od ?ona mojej matki, 12 Nie stój z dala ode mnie, bo kl?ska jest blisko, a nie ma wspomo?yciela. 13 Otacza mnie mnóstwo cielców, osaczaj? mnie byki Baszanu. 14 Rozwieraj? przeciwko mnie swoje paszcze, jak lew drapie?ny i rycz?cy. 15 Rozlany jestem jak woda i roz??czaj? si? wszystkie moje ko?ci; jak wosk si? staje moje serce, we wn?trzu moim topnieje. 16 Moje gard?o suche jak skorupa, j?zyk mój przywiera do podniebienia, k?adziesz mnie w prochu ?mierci. 17 Bo sfora psów mnie opada, osacza mnie zgraja z?oczy?ców. Przebodli r?ce i nogi moje, 18 policzy? mog? wszystkie moje ko?ci. A oni si? wpatruj?, syc? mym widokiem; 19 moje szaty dziel? mi?dzy siebie i los rzucaj? o moj? sukni?. 20 Ty za?, o Panie, nie stój z daleka; Pomocy moja, spiesz mi na ratunek! 21 Ocal od miecza moje ?ycie, z psich pazurów wyrwij moje jedyne dobro, 22 wybaw mnie od lwiej paszcz?ki i od rogów bawolich - wys?uchaj mnie! 23 B?d? g?osi? imi? Twoje swym braciom i chwali? Ci? b?d? po?ród zgromadzenia: 24 Chwalcie Pana wy, co si? Go boicie, s?awcie Go, ca?e potomstwo Jakuba; bójcie si? Go, ca?e potomstwo Izraela! 25 Bo On nie wzgardzi? ani si? nie brzydzi? n?dz? biedaka, ani nie ukry? przed nim swojego oblicza i wys?ucha? go, kiedy ten zawo?a? do Niego. 26 Dzi?ki Tobie moja pie?? pochwalna p?ynie w wielkim zgromadzeniu. ?luby me wype?ni? wobec boj?cych si? Jego. 27 Ubodzy b?d? jedli i nasyc? si?, chwali? b?d? Pana ci, którzy Go szukaj?. Niech serca ich ?yj? na wieki. 28 Przypomn? sobie i wróc? do Pana wszystkie kra?ce ziemi; i oddadz? Mu pok?on wszystkie szczepy poga?skie, 29 bo w?adza królewska nale?y do Pana i On panuje nad narodami. 30 Tylko Jemu oddadz? pok?on wszyscy, co ?pi? w ziemi, przed Nim zegn? si? wszyscy, którzy w proch zst?puj?. A moja dusza b?dzie ?y?a do Niego, 31 potomstwo moje Jemu b?dzie s?u?y?, opowie o Panu pokoleniu 32 przysz?emu, a sprawiedliwo?? Jego og?osz? ludowi, który si? narodzi: Pan to uczyni?.

23

1 Psalm. Dawidowy. Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. 2 Pozwala mi le?e? na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mog? odpocz??: 3 orze?wia moj? dusz?. Wiedzie mnie po w?a?ciwych ?cie?kach przez wzgl?d na swoje imi?. 4 Chocia?bym chodzi? ciemn? dolin?, z?a si? nie ul?kn?, bo Ty jeste? ze mn?. Twój kij i Twoja laska s? tym, co mnie pociesza. 5 Stó? dla mnie zastawiasz wobec mych przeciwników; namaszczasz mi g?ow? olejkiem; mój kielich jest przeobfity. 6 Tak, dobro? i ?aska pójd? w ?lad za mn? przez wszystkie dni mego ?ycia i zamieszkam w domu Pa?skim po najd?u?sze czasy.

24

1 Dawidowy. Psalm. Do Pana nale?y ziemia i to, co j? nape?nia, ?wiat i jego mieszka?cy. 2 Albowiem On go na morzach osadzi? i utwierdzi? ponad rzekami. 3 Kto wst?pi na gór? Pana, kto stanie w Jego ?wi?tym miejscu? 4 Cz?owiek o r?kach nieskalanych i o czystym sercu, który nie sk?oni? swej duszy ku marno?ciom i nie przysi?ga? fa?szywie. 5 Taki otrzyma b?ogos?awie?stwo od Pana i zap?at? od Boga, Zbawiciela swego. 6 Takie jest pokolenie tych, co Go szukaj?, co szukaj? oblicza Boga Jakubowego. 7 Bramy, podnie?cie swe szczyty i unie?cie si?, prastare podwoje, aby móg? wkroczy? Król chwa?y. 8 Któ? jest tym Królem chwa?y? Pan, dzielny i pot??ny, Pan, pot??ny w boju. 9 Bramy, podnie?cie swe szczyty i unie?cie si?, prastare podwoje, aby móg? wkroczy? Król chwa?y! 10 Któ? jest tym Królem chwa?y? To Pan Zast?pów: On sam Królem chwa?y.

25

1 Dawidowy. Ku Tobie, Panie, wznosz? moj? dusz?, 2 mój Bo?e, Tobie ufam: niech nie doznam zawodu! Niech moi wrogowie nie triumfuj? nade mn?! 3 Nikt bowiem, kto Tobie ufa, nie doznaje wstydu; doznaj? wstydu ci, którzy ?ami? wiar? dla marno?ci. 4 Daj mi pozna? drogi Twoje, Panie, i naucz mnie Twoich ?cie?ek! 5 Prowad? mnie wed?ug Twej prawdy i pouczaj, bo Ty jeste? Bóg, mój Zbawca, i w Tobie mam zawsze nadziej?. 6 Wspomnij na mi?osierdzie Twe, Panie, na ?aski Twoje, co trwaj? od wieków. 7 Nie wspominaj grzechów mej m?odo?ci ani moich przewin ale o mnie pami?taj w Twojej ?askawo?ci ze wzgl?du na dobro? Tw?, Panie! 8 Pan jest dobry i prawy: dlatego wskazuje drog? grzesznikom; 9 rz?dzi pokornymi w sprawiedliwo?ci, ubogich uczy swej drogi. 10 Wszystkie ?cie?ki Pana - to ?askawo?? i wierno?? dla tych, co strzeg? przymierza i Jego przykaza?. 11 Przez wzgl?d na Twoje imi?, Panie, odpu?? mój grzech, a jest on wielki. 12 Kim jest cz?owiek, co si? boi Pana? Takiemu On wskazuje, jak? drog? wybra?. 13 B?dzie on przebywa? w?ród szcz??cia, a jego potomstwo posi?dzie ziemi?. 14 Pan przyja?nie obcuje z tymi, którzy si? Go boj?, i powierza im swoje przymierze. 15 Oczy me zawsze zwrócone na Pana, gdy? On sam wydobywa nogi moje z sid?a. 16 Wejrzyj na mnie i zmi?uj si? nade mn?, bo jestem samotny i nieszcz??liwy. 17 Oddal uciski mojego serca, wyrwij mnie z moich udr?cze?! 18 Spójrz na udr?k? moj? i na bole?? i odpu?? mi wszystkie grzechy! 19 Spójrz na mych nieprzyjació?: jest ich wielu i gwa?townie mnie nienawidz?. 20 Strze? mojej duszy i wybaw mnie, bym si? nie zawiód?, gdy si? uciekam do Ciebie. 21 Niechaj mnie chroni? niewinno?? i prawo??, bo w Tobie, Panie, pok?adam nadziej?. 22 Bo?e, wybaw Izraela ze wszystkich jego ucisków!

26

1 Dawidowy. Oddaj mi, Panie, sprawiedliwo??, bom nienagannie post?powa? i nie by?em chwiejny, pok?adaj?c nadziej? w Panu. 2 Do?wiadcz mnie, Panie, wystaw mnie na prób?, wybadaj moje nerki i serce: 3 Bo mam przed oczyma Twoj? ?askawo?? i post?puj? w Twej prawdzie. 4 Nie zasiadam z lud?mi fa?szywymi ani z niegodziwymi si? nie spotykam. 5 Nie cierpi? zgromadzenia z?oczy?ców, a nie przestaj? z wyst?pnymi. 6 Umywam moje r?ce na znak niewinno?ci i obchodz? Twój o?tarz, Panie, 7 by obwieszcza? g?o?no chwa?? i rozpowiada? wszystkie Twoje cuda. 8 Panie, mi?uj? dom, w którym mieszkasz, i miejsce, gdzie przebywa Twoja chwa?a. 9 Nie do??czaj mej duszy do grzeszników i ?ycia mego do ludzi pragn?cych krwi, 10 w ich r?ku zbrodnia, a ich prawica pe?na jest przekupstwa. 11 Ja za? post?puj? nienagannie, wyzwól mnie i zmi?uj si? nade mn?! 12 Moja stopa stoi na równej drodze, na zgromadzeniach b?ogos?awi? Pana.

27

1 Dawidowy. Pan ?wiat?em i zbawieniem moim: kogó? mam si? l?ka?? Pan obron? mojego ?ycia: przed kim mam si? trwo?y?? 2 Gdy na mnie nastaj? z?o?liwi, by zje?? moje cia?o, wtenczas oni, wrogowie moi i nieprzyjaciele, chwiej? si? i padaj?. 3 Chocia?by stan?? naprzeciw mnie obóz, moje serce ba? si? nie b?dzie; cho?by wybuch?a przeciw mnie wojna, nawet wtedy b?d? pe?en ufno?ci. 4 O jedno prosz? Pana, tego poszukuj?: bym w domu Pa?skim przebywa? po wszystkie dni mego ?ycia, abym za?ywa? ?askawo?ci Pana, stale si? radowa? Jego ?wi?tyni?. 5 Albowiem On przechowa mnie w swym namiocie w dniu nieszcz??cia, ukryje mnie w g??bi swego przybytku, wyd?wignie mnie na ska??. 6 Ju? teraz g?owa moja si? podnosi nad nieprzyjació?, co wokó? mnie stoj?. Z?o?? w Jego przybytku ofiary rado?ci, za?piewam i zagram Panu. 7 Us?ysz, Panie, g?os mój - wo?am: zmi?uj si? nade mn? i wys?uchaj mnie! 8 O Tobie mówi moje serce: Szukaj Jego oblicza! Szukam, o Panie, Twojego oblicza; 9 swego oblicza nie zakrywaj przede mn?, nie odp?dzaj z gniewem swojego s?ugi! Ty jeste? moj? pomoc?, wi?c mnie nie odrzucaj i nie opuszczaj mnie, Bo?e, moje Zbawienie! 10 Cho?by mnie opu?cili ojciec mój i matka, to jednak Pan mnie przygarnie. 11 Panie, naucz mnie Twojej drogi, prowad? mnie ?cie?k? prost?, ze wzgl?du na mych wrogów! 12 Nie wydawaj mnie na ?ask? moich nieprzyjació?, bo przeciw mnie powstali k?amliwi ?wiadkowie i ci, którzy dysz? gwa?tem. 13 Wierz?, i? b?d? ogl?da? dobra Pa?skie w ziemi ?yj?cych. 14 Ufaj Panu, b?d? m??ny, niech si? twe serce umocni, ufaj Panu!

28

1 Dawidowy. Do Ciebie, Panie, wo?am, Ska?o moja, nie b?d? wobec mnie g?uchy, bym wobec Twego milczenia nie sta? si? jak ci, którzy zst?puj? do grobu. 2 Us?ysz g?os mego b?agania, gdy wo?am do Ciebie, gdy wznosz? r?ce do ?wi?tego przybytku Twego. 3 Nie gub mnie z wyst?pnymi i z tymi, co czyni? nieprawo??, co rozmawiaj? przyja?nie z bli?nimi, a w duszy ?ywi? z?y zamiar. 4 Odp?a? im wed?ug ich czynów i wed?ug z?o?ci ich post?pków! Wed?ug dzie?a ich r?k im odp?a?, oddaj im w?asnymi ich czynami! 5 Skoro nie zwa?aj? na czyny Pana ani na dzie?a r?k Jego: niechaj On ich zniszczy, a nie odbuduje! 6 B?ogos?awiony Pan, us?ysza? bowiem g?os mego b?agania, 7 Pan moj? moc? i tarcz?! Moje serce Jemu zaufa?o: Dozna?em pomocy, wi?c moje serce si? cieszy i pie?ni? moj? Go s?awi?. 8 Pan jest moc? zbawcz? dla swojego ludu, twierdz? zbawienia dla swego pomaza?ca. 9 Ocal Twój lud i b?ogos?aw Twemu dziedzictwu, b?d? im pasterzem, na r?ku nie? ich na wieki.

29

1 Psalm. Dawidowy. Przyznajcie Panu, synowie Bo?y, przyznajcie Panu chwa?? i pot?g?! 2 Przyznajcie Panu chwa?? Jego imienia, na ?wi?tym dziedzi?cu uwielbiajcie Pana! 3 G?os Pa?ski ponad wodami, zagrzmia? Bóg majestatu: Pan ponad wodami niezmierzonymi! 4 G?os Pana pe?en pot?gi! G?os Pana pe?en dostoje?stwa! 5 G?os Pana ?amie cedry, Pan ?amie cedry Libanu, 6 sprawia, ?e Liban skacze niby cielec i Sirion niby m?ody bawó?. 7 G?os Pana rozsiewa ogniste strza?y, 8 g?os Pana wstrz?sa pustyni?, Pan wstrz?sa pustyni? Kadesz. 9 G?os Pana zgina d?by, oga?aca lasy: a w Jego pa?acu wszystko wo?a: Chwa?a! 10 Pan zasiad? na tronie nad potopem i Pan zasiada jako Król na wieki. 11 Niech Pan udzieli mocy swojemu ludowi, niech Pan b?ogos?awi swój lud, darz?c go pokojem.

30

1 Psalm. Pie?? na uroczysto?? po?wi?cenia ?wi?tyni. Dawidowy. 2 Wys?awiam Ciebie, Panie, bo? mnie wybawi? i nie uradowa?e? mych wrogów z mojego powodu. 3 Panie, mój Bo?e, do Ciebie wo?a?em, a Ty? mnie uzdrowi?. 4 Panie, doby?e? mnie z Szeolu, przywróci?e? mnie do ?ycia spo?ród schodz?cych do grobu. 5 ?piewajcie Panu psalm wy, co Go mi?ujecie, wychwalajcie pami?tk? Jego ?wi?to?ci! 6 Gniew Jego bowiem trwa tylko przez chwil?, a Jego ?askawo?? - przez ca?e ?ycie. P?acz nadchodzi z wieczora, a rankiem okrzyki rado?ci. 7 A ja powiedzia?em pewny siebie: Nigdy si? nie zachwiej?. 8 Z ?aski Twojej, Panie, uczyni?e? mnie niezdobyt? gór?, a gdy ukry?e? swe oblicze, ogarn??a mnie trwoga. 9 Wo?am do Ciebie, Panie, b?agam Boga mego o mi?osierdzie: 10 Jaki b?dzie po?ytek z krwi mojej, z mojego zej?cia do grobu? Czy? proch Ci? b?dzie wys?awia? albo rozg?asza? Tw? wierno??? 11 Wys?uchaj, Panie, zmi?uj si? nade mn?; b?d?, Panie, dla mnie wspomo?ycielem! 12 Biadania moje zmieni?e? mi w taniec; wór mi rozwi?za?e?, opasa?e? mnie rado?ci?, 13 by moje serce nie milkn?c psalm Tobie ?piewa?o. Bo?e mój, Panie, b?d? Ci? wys?awia? na wieki.

31

1 Kierownikowi chóru. Psalm. Dawidowy. 2 Panie, do Ciebie si? uciekam, niech nigdy nie doznam zawodu; wybaw mnie w Twojej sprawiedliwo?ci! 3 Sk?o? ku mnie ucho, po?piesz, aby mnie ocali?. B?d? dla mnie ska?? mocn?, warowni?, aby mnie ocali?. 4 Ty bowiem jeste? dla mnie ska?? i twierdz?; przez wzgl?d na imi? Twoje kieruj mn? i prowad? mnie! 5 Wydob?d? mnie z sieci zastawionej na mnie, bo Ty jeste? moj? ucieczk?. 6 W r?ce Twoje powierzam ducha mojego: Ty mnie wybawi?e?, Panie, Bo?e wierny! 7 Nienawidzisz tych, którzy czcz? marne bóstwa, ja natomiast pok?adam ufno?? w Panu. 8 Wesel? si? i ciesz? z Twojej ?aski, bo? wejrza? na moj? n?dz?, uzna?e? udr?ki mej duszy 9 i nie odda?e? mnie w r?ce nieprzyjaciela, postawi?e? me stopy na miejscu przestronnym. 10 Zmi?uj si? nade mn?, Panie, bo jestem w ucisku, od smutku s?abnie me oko, a tak?e moja si?a i wn?trzno?ci. 11 Bo zgryzota trawi me ?ycie, a wzdychanie - moje lata. Si?? moj? zachwia? ucisk i ko?ci moje os?ab?y. 12 Sta?em si? znakiem ha?by dla wszystkich mych wrogów, dla moich s?siadów przedmiotem odrazy, dla moich znajomych - postrachem; kto mnie ujrzy na ulicy, ucieka ode mnie. 13 Zapomniano w sercach o mnie jak o zmar?ym: sta?em si? jak sprz?t wyrzucony. 14 S?ysz? bowiem z?orzeczenia wielu: Trwoga doko?a, gdy przeciw mnie si? zbieraj?, zamy?laj? odebra? mi ?ycie. 15 Ja za? pok?adam ufno?? w Tobie, Panie, mówi?: Ty jeste? moim Bogiem. 16 W Twoim r?ku s? moje losy: wyrwij mnie z r?ki mych wrogów i prze?ladowców! 17 Niech zaja?nieje Twoje oblicze nad Twym s?ug?: wybaw mnie w swej ?askawo?ci! 18 Panie, niech nie doznam zawodu, skoro Ci? wzywam; niech si? zawiod? wyst?pni, niech zamilkn? w Szeolu! 19 Niech zaniemówi? wargi k?amliwe, co zuchwale wygaduj? na sprawiedliwego z pych? i ze wzgard?. 20 Jak?e jest wielka, o Panie, Twoja dobro?, któr? zachowujesz dla tych, co si? boj? Ciebie, i okazujesz tym, co w Tobie szukaj? ucieczki na oczach synów ludzkich. 21 Ukrywasz ich pod os?on? Twojej obecno?ci od spisku m??ów, w swoim namiocie ich kryjesz przed sporem j?zyków. 22 B?ogos?awiony niech b?dzie Pan, który okaza? cuda swoje i ?aski w mie?cie warownym. 23 Ja za? powiedzia?em przera?ony: Odci?ty jestem od Twoich oczu, lecz Ty? wys?ucha? g?os mego b?agania, gdy do Ciebie wo?a?em. 24 Mi?ujcie Pana, wszyscy, co Go czcicie! Pan zachowuje wiernych, a odp?aca z nawi?zk? tym, którzy wynio?le post?puj?. 25 B?d?cie mocni i m??nego serca, wszyscy, którzy pok?adacie ufno?? w Panu!

32

1 Dawidowy. Pie?? pouczaj?ca. Szcz??liwy ten, komu zosta?a odpuszczona nieprawo??, którego grzech zosta? puszczony w niepami??. 2 Szcz??liwy cz?owiek, któremu Pan nie poczytuje winy, w którego duszy nie kryje si? podst?p. 3 Póki milcza?em, schn??y ko?ci moje, w?ród codziennych mych j?ków. 4 Bo dniem i noc? ci??y?a nade mn? Twa r?ka, j?zyk mój ustawa? jak w letnich upa?ach. 5 Grzech mój wyzna?em Tobie i nie ukry?em mej winy. Rzek?em: Wyznaj? nieprawo?? moj? wobec Pana, a Ty? darowa? win? mego grzechu. 6 Tote? ka?dy wierny b?dzie si? modli? do Ciebie w czasie potrzeby. Cho?by nawet fale wód uderza?y, jego nie dosi?gn?. 7 Ty? dla mnie ucieczk?: z ucisku mnie wyrwiesz, otoczysz mnie rado?ciami ocalenia. 8 Poucz? ci? i wska?? drog?, któr? pójdziesz; umocni? moje spojrzenie na tobie. 9 Nie b?d?cie bez rozumu niczym ko? i mu?: tylko w?dzid?em i uzd? mo?na je okie?zna?, nie zbli?? si? inaczej do ciebie. 10 Liczne s? bole?ci grzesznika, lecz ?aska ogarnia ufaj?cych Panu. 11 Cieszcie si? sprawiedliwi i weselcie w Panu, wszyscy o prawym sercu, wzno?cie radosne okrzyki!

33

1 Sprawiedliwi, wo?ajcie rado?nie na cze?? Pana, prawym przystoi pie?? chwa?y. 2 S?awcie Pana na cytrze, ?piewajcie Mu przy harfie o dziesi?ciu strunach. 3 ?piewajcie Jemu pie?? now?, pe?nym g?osem pi?knie Mu ?piewajcie! 4 Bo s?owo Pana jest prawe, a ka?de Jego dzie?o niezawodne. 5 On mi?uje prawo i sprawiedliwo??: ziemia jest pe?na ?askawo?ci Pa?skiej. 6 Przez s?owo Pana powsta?y niebiosa i wszystkie ich zast?py przez tchnienie ust Jego. 7 On gromadzi wody morskie jak w worze: oceany umieszcza w zbiornikach. 8 Niech ca?a ziemia boi si? Pana i niech si? Go l?kaj? wszyscy mieszka?cy ?wiata! 9 Bo On przemówi?, a wszystko powsta?o; On rozkaza?, a zacz??o istnie?. 10 Pan udaremnia zamiary narodów; wniwecz obraca zamys?y ludów. 11 Zamiar Pana trwa na wieki; zamys?y Jego serca - poprzez pokolenia. 12 Szcz??liwy lud, którego Bogiem jest Pan - naród, który On wybra? na dziedzictwo dla siebie. 13 Pan patrzy z nieba, widzi wszystkich synów ludzkich. 14 Spogl?da z miejsca, gdzie przebywa, na wszystkich mieszka?ców ziemi: 15 On, który ukszta?towa? ka?demu z nich serce, On, który zwa?a na wszystkie ich czyny. 16 Nie uratuje króla liczne wojsko ani wojownika nie ocali wielka si?a. 17 W koniu zwodniczy ratunek i mimo wielkiej swej si?y nie umknie. 18 Oto oczy Pana nad tymi, którzy si? Go boj?, nad tymi, co ufaj? Jego ?asce, 19 aby ocali? ich ?ycie od ?mierci i ?ywi? ich w czasie g?odu. 20 Dusza nasza wyczekuje Pana, On jest nasz? pomoc? i tarcz?. 21 W Nim przeto raduje si? nasze serce, ufamy Jego ?wi?temu imieniu. 22 Niech nas ogarnie ?aska Twoja Panie, wed?ug ufno?ci pok?adanej w Tobie!

34

1 Dawidowy. Gdy wobec Abimeleka udawa? szale?ca i odszed? wygnany przez niego. 2 Chc? b?ogos?awi? Pana w ka?dym czasie, na ustach moich zawsze Jego chwa?a. 3 Dusza moja b?dzie si? chlubi?a w Panu, niech s?ysz? pokorni i niech si? wesel?! 4 Uwielbiajcie ze mn? Pana, imi? Jego wspólnie wywy?szajmy! 5 Szuka?em Pana, a On mnie wys?ucha? i uwolni? od wszelkiej trwogi. 6 Spójrzcie na Niego, promieniejcie rado?ci?, a oblicza wasze nie zaznaj? wstydu. 7 Oto biedak zawo?a?, a Pan go us?ysza?, i wybawi? ze wszystkich ucisków. 8 Anio? Pana zak?ada obóz warowny wokó? boj?cych si? Jego i niesie im ocalenie. 9 Skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan, szcz??liwy cz?owiek, który si? do Niego ucieka. 10 Bójcie si? Pana, ?wi?ci Jego, gdy? bogobojni nie do?wiadczaj? biedy. 11 Mo?ni zubo?eli i zaznali g?odu; a szukaj?cym Pana ?adnego dobra nie zabraknie. 12 Pójd?cie, synowie, s?uchajcie mnie; naucz? was boja?ni Pa?skiej. 13 Jakim ma by? cz?owiek, co mi?uje ?ycie i pragnie dni, by za?ywa? szcz??cia? 14 Pow?ci?gnij swój j?zyk od z?ego, a twoje wargi od s?ów podst?pnych! 15 Odst?p od z?ego, czy? dobro; szukaj pokoju, id? za nim! 16 Oczy Pana [zwrócone s?] ku sprawiedliwym, a Jego uszy na ich wo?anie. 17 Wo?ali, a Pan ich wys?ucha? i uwolni? od wszystkich przeciwno?ci. 18 Oblicze Pana [zwraca si?] przeciw ?le czyni?cym, by pami?? o nich wyg?adzi? z ziemi. 19 Pan jest blisko skruszonych w sercu i wybawia z?amanych na duchu. 20 Wiele nieszcz??? [spada na] sprawiedliwego; lecz ze wszystkich Pan go wybawia. 21 Strze?e On wszystkich jego ko?ci: ani jedna z nich nie ulegnie z?amaniu. 22 Z?o sprowadza ?mier? na przewrotnego, wrogów sprawiedliwego spotka kara. 23 Pan uwalnia dusze s?ug swoich, nie dozna kary, kto si? do? ucieka.

35

1 Dawidowy. Wyst?p, Panie, przeciw tym, co walcz? ze mn?, uderz na moich napastników! 2 Pochwy? tarcz? i puklerz i powsta? mi na pomoc. 3 Rzu? w?óczni? i toporem na moich prze?ladowców; powiedz mej duszy: Jam twoim zbawieniem. 4 Niech si? zmieszaj? i niech si? zawstydz? ci, co na ?ycie me czyhaj?; niech si? cofn? zawstydzeni ci, którzy zamierzaj? mi szkodzi?. 5 Niech b?d? jak plewy na wietrze, gdy b?dzie ich gna? anio? Pa?ski. 6 Niech droga ich b?dzie ciemna i ?liska, gdy anio? Pa?ski b?dzie ich ?ciga?. 7 Bez przyczyny bowiem zastawili na mnie sie? swoj?, bez przyczyny dó? kopi? dla mnie. 8 Niech przyjdzie na nich zag?ada niespodziana, a sid?o, które zastawili, niech ich pochwyci; niechaj sami wpadn? w dó?, który wykopali. 9 A moja dusza b?dzie radowa? si? w Panu, b?dzie si? weseli? z Jego ratunku. 10 Wszystkie moje ko?ci powiedz?: Któ?, o Panie, podobny do Ciebie, który wyrywasz biedaka z mocy silniejszego, z mocy grabie?cy - [biedaka] i n?dzarza. 11 Powstaj? fa?szywi ?wiadkowie, pytaj? o to, czego nie wiem. 12 P?acili mi z?em za dobro, czyhali na moje ?ycie. 13 A ja, gdy chorowali, wór przywdziewa?em, umartwia?em si? postem i moja modlitwa wraca?a do mojego ?ona, 14 jak po stracie przyjaciela czy brata. Chodzi?em jak w ?a?obie po matce sczernia?y i pochylony. 15 Lecz kiedy si? chwiej?, z rado?ci? si? zbiegaj?, przeciwko mnie si? schodz? obcy, których nie zna?em, szarpi? mnie bez przerwy, 16 napastuj? i szydz? ze mnie, zgrzytaj?c przeciw mnie z?bami. 17 Jak d?ugo, Panie, b?dziesz na to patrze?? Wyrwij moje ?ycie tym, co rycz?, lwom - moje jedyne dobro! 18 B?d? sk?ada? Ci dzi?ki w wielkim zgromadzeniu, b?d? Ci? chwali? w?ród licznego ludu. 19 Niech wrogowie zak?amani nie ciesz? si? ze mnie; nienawidz?cy mnie bez powodu mrugaj? oczami. 20 Bo nie mówi? o tym, co s?u?y pokojowi, a dla spokojnych w kraju obmy?laj? zdradliwe plany. 21 I otwieraj? przeciw mnie swe usta, wo?aj?: Ha, ha, ha, widzieli?my na w?asne oczy! 22 Widzia?e?, Panie, zatem nie milcz, o Panie, nie b?d? ode mnie daleko! 23 Przebud? si?, wyst?p w obronie mego prawa, w mojej sprawie, mój Bo?e i Panie! 24 Os?d? mnie, Panie, Bo?e mój, w Twej sprawiedliwo?ci; niech si? nie ciesz? oni nade mn?. 25 Niech nie pomy?l? w swym sercu: Ha, tego?my chcieli! Niechaj nie powiedz?: Oto?my go po?arli. 26 Niech si? zmieszaj? i wszyscy razem zawstydz?, co si? ciesz? z moich nieszcz???; niech si? okryj? wstydem i wzgard?, którzy przeciwko mnie si? podnosz?. 27 A sprzyjaj?cy mej sprawie niech si? raduj? i ciesz?, i mówi? zawsze: Wielki jest Pan, który chce pomy?lno?ci swojego s?ugi. 28 A j?zyk mój b?dzie g?osi? Twoj? sprawiedliwo?? i nieustannie Tw? chwa??.

36

1 Kierownikowi chóru. Dawida, s?ugi Pa?skiego. 2 Nieprawo?? mówi do bezbo?nika w g??bi jego serca; boja?ni Boga nie ma przed jego oczyma. 3 Bo jego w?asne oczy [zbyt] mu schlebiaj?, by znale?? sw? win? i j? znienawidzi?. 4 S?owa jego ust to nieprawo?? i podst?p, zaniecha? m?dro?ci i czynienia dobrze. 5 Na swoim ?o?u zamy?la nieprawo??, wkracza na niedobr? drog?, nie stroni od z?ego. 6 ?askawo?? Twoja, Panie, dosi?ga nieba, a Twoja wierno?? samych ob?oków. 7 Twoja sprawiedliwo?? - jak najwy?sze góry; Twoje wyroki - jak Wielka Otch?a?: niesiesz, Panie, ocalenie ludziom i zwierz?tom. 8 Jak cenna jest Twoja ?aska, synowie ludzcy przychodz? do Ciebie, chroni? si? w cieniu Twych skrzyde?: 9 syc? si? t?uszczem Twojego domu, poisz ich potokiem Twoich rozkoszy. 10 Albowiem w Tobie jest ?ród?o ?ycia i w Twej ?wiat?o?ci ogl?damy ?wiat?o??. 11 Zachowaj ?ask? Tw? dla tych, co Ciebie znaj?, i sprawiedliwo?? Tw? dla prawych sercem! 12 Niech mnie nie dogoni stopa pysza?ka i r?ka grzesznika niech mnie nie p?oszy! 13 <Oto> czyni?cy nieprawo?? run?li: zostali powaleni i nie mog? powsta?.

37

1 Dawidowy. Nie uno? si? gniewem z powodu z?oczy?ców ani nie zazdro?? niesprawiedliwym, 2 bo znikn? tak pr?dko jak trawa i zwi?dn? jak ?wie?a ziele?. 3 Miej ufno?? w Panu i post?puj dobrze, mieszkaj w ziemi i zachowaj wierno??. 4 Raduj si? w Panu, a On spe?ni pragnienia twego serca. 5 Powierz Panu swoj? drog? i zaufaj Mu: On sam b?dzie dzia?a? 6 i sprawi, ?e twoja sprawiedliwo?? zab?y?nie jak ?wiat?o, a s?uszno?? twoja - jak po?udnie. 7 Upokórz si? przed Panem i Jemu zaufaj! Nie oburzaj si? na tego, komu si? szcz??ci w drodze, na cz?owieka, co obmy?la zasadzki. 8 Zaprzesta? gniewu i porzu? zapalczywo??; nie oburzaj si?: to wiedzie tylko ku z?emu. 9 Z?oczy?cy bowiem wygin?, a ufaj?cy Panu posi?d? ziemi?. 10 Jeszcze chwila, a nie b?dzie przest?pcy: spojrzysz na jego miejsce, a ju? go nie b?dzie. 11 Natomiast pokorni posi?d? ziemi? i b?d? si? rozkoszowa? wielkim pokojem. 12 Przeciw sprawiedliwemu z?o knuje wyst?pny i zgrzyta na niego z?bami. 13 Pan ?mieje si? z niego, bo widzi, ?e jego dzie? nadchodzi. 14 Wyst?pni dobywaj? miecza, ?uk swój napinaj?, by powali? biedaka i nieszcz??liwego, by zabi? tych, których droga jest prosta. 15 Ich miecz przeszyje w?asne ich serca, a ich ?uki zostan? z?amane. 16 Lepsza jest odrobina, któr? ma sprawiedliwy, ni? wielkie bogactwo wyst?pnych, 17 bo ramiona wyst?pnych b?d? po?amane, a sprawiedliwych Pan podtrzymuje. 18 Pan zna dni nienagannych, a ich dziedzictwo trwa? b?dzie na wieki; 19 w czasie kl?ski nie zaznaj? wstydu, a we dni g?odu b?d? syci. 20 Wyst?pni natomiast pogin?; wrogowie Pana jak krasa ??k zwi?dn?, jak dym si? rozwiej?. 21 Wyst?pny po?ycza, ale nie zwraca, a sprawiedliwy lituje si? i obdarza. 22 B?ogos?awieni przez Pana posi?d? ziemi?, przekl?ci przez Niego b?d? wyniszczeni. 23 Pan umacnia kroki cz?owieka i w jego drodze ma upodobanie. 24 A cho?by upad?, to nie b?dzie le?a?, bo r?k? jego Pan podtrzymuje. 25 By?em dzieckiem i jestem ju? starcem, a nie widzia?em sprawiedliwego w opuszczeniu ani potomstwa jego, by o chleb ?ebra?o. 26 Lituje si? on w ka?dym czasie i po?ycza; potomstwo jego stanie si? b?ogos?awie?stwem. 27 Odst?p od z?ego, czy? dobro, aby? móg? mieszka? na wieki, 28 bo Pan mi?uje sprawiedliwo?? i nie opuszcza swych ?wi?tych; nikczemni wygin?, a potomstwo wyst?pnych b?dzie wyt?pione. 29 Sprawiedliwi posi?d? ziemi? i b?d? mieszka? na niej na zawsze. 30 Usta sprawiedliwego g?osz? m?dro?? i j?zyk jego mówi to, co s?uszne. 31 Prawo jego Boga jest w jego sercu, a jego kroki si? nie zachwiej?. 32 Wyst?pny czatuje na sprawiedliwego i usi?uje go zabi?, 33 lecz Pan nie zostawia go w jego r?ku i nie pozwala skaza?, gdy stanie przed s?dem. 34 Miej nadziej? w Panu i strze? Jego drogi, a On ci? wyniesie, aby? posiad? ziemi?; zobaczysz zag?ad? wyst?pnych. 35 Widzia?em, jak wyst?pny si? pyszni? i rozpiera? si? jak cedr zielony. 36 Przeszed?em obok, a ju? go nie by?o; szuka?em go, lecz nie mo?na by?o go znale??. 37 Strze? uczciwo?ci, przypatruj si? prawo?ci, bo w ko?cu osi?gnie [ten] cz?owiek pomy?lno??. 38 Wszyscy za? grzesznicy b?d? wyniszczeni, potomstwo wyst?pnych wyginie. 39 Zbawienie sprawiedliwych pochodzi od Pana; On ich ucieczk? w czasie utrapienia. 40 Pan ich wspomaga, wyzwala; wyzwala ich od wyst?pnych i zachowuje, do Niego bowiem si? uciekaj?.

38

1 Psalm Dawidowy. Dla wspomnienia. 2 Nie kar? mnie, Panie, w Twoim gniewie i nie karz mnie w Twej zapalczywo?ci! 3 Utkwi?y bowiem we mnie Twoje strza?y i r?ka Twoja zaci??y?a nade mn?. 4 Nie ma w mym ciele nic zdrowego na skutek Twego zagniewania, nic nietkni?tego w mych ko?ciach na skutek mego grzechu. 5 Bo winy moje przeros?y moj? g?ow?, gniot? mnie jak ci??kie brzemi?. 6 Cuchn?, ropiej? me rany na skutek mego szale?stwa. 7 Jestem zgn?biony, nad miar? pochylony, przez ca?y dzie? chodz? smutny. 8 Bo ogie? trawi moje l?d?wie i w moim ciele nie ma nic zdrowego. 9 Jestem nad miar? wyczerpany i z?amany; skowycz?, bo j?czy moje serce. 10 Przed Tob?, Panie, wszelkie me pragnienie i moje wzdychanie nie jest przed Tob? ukryte. 11 Serce si? me we mnie trzepoce: moc mnie opu?ci?a, zawodzi nawet ?wiat?o moich oczu. 12 Przyjaciele moi i s?siedzi stroni? od mojej choroby i moi bliscy stoj? z daleka. 13 Ci, którzy czyhaj? na moje ?ycie, zastawiaj? sid?a, ci, którzy ?le mi ?ycz?, mówi? przewrotnie i przez ca?y dzie? obmy?laj? podst?py. 14 A ja nie s?ysz? - jak g?uchy; i jestem jak niemy, co ust nie otwiera. 15 I sta?em si? jak cz?owiek, co nie s?yszy; i nie ma w ustach odpowiedzi. 16 Bo Tobie ufam, o Panie! Ty odpowiesz, Panie, Bo?e mój! 17 Mówi? bowiem: Niech si? ze mnie nie ciesz?; gdy moja noga si? chwieje, niech si? nie wynosz? nade mnie! 18 Bo jestem bardzo bliski upadku i ból mój jest zawsze przede mn?. 19 Ja przecie? wyznaj? moj? win? i trwo?? si? moim grzechem. 20 Lecz silni s? ci, co bez powodu mi si? sprzeciwiaj?, i liczni, którzy oszczerczo mnie nienawidz?. 21 Ci, którzy z?em odp?acaj? za dobro, za to mi gro??, ?e id? za dobrem. 22 Nie opuszczaj mnie, Panie, mój Bo?e, nie b?d? daleko ode mnie! 23 Spiesz mi na pomoc, Zbawienie moje - o Panie!

39

1 Kierownikowi chóru, Jedutunowi. Psalm. Dawidowy. 2 Rzek?em: B?d? pilnowa? dróg moich, abym nie zgrzeszy? j?zykiem; na?o?? na usta w?dzid?o, dopóki naprzeciw mnie jest wyst?pny. 3 Oniemia?em, zamilk?em pozbawiony szcz??cia, lecz moja bole?? wzmog?a si? na nowo. 4 Serce w mym wn?trzu rozgorza?o; gdy rozwa?a?em, zap?on?? w nim ogie?: j?zyk mój przemówi?. 5 O Panie, mój kres pozwól mi pozna? i jaka jest miara dni moich, bym wiedzia?, jak jestem znikomy. 6 Oto wymierzy?e? moje dni tylko na kilka pi?dzi, i ?ycie moje jak nico?? przed Tob?. Doprawdy, ?ycie wszystkich ludzi jest marno?ci?. 7 Cz?owiek jak cie? przemija, na pró?no tyle si? niepokoi, gromadzi, lecz nie wie, kto to zabierze. 8 A teraz w czym mam pok?ada? nadziej?, o Panie? W Tobie jest moja nadzieja. 9 Wybaw mnie od wszelkich moich nieprawo?ci, nie wystawiaj mnie na po?miewisko g?upca! 10 Zamilk?em, ust mych nie otwieram: Ty bowiem [to] sprawi?e?. 11 Odwró? ode mnie Twe ciosy: gin? pod uderzeniem Twej r?ki. 12 Za win? ch?oszczesz cz?owieka karaniem, jak mól obracasz wniwecz to, czego po??da. Doprawdy, ka?dy cz?owiek jest marno?ci?. 13 Us?ysz, o Panie, moj? modlitw?, i wys?uchaj mego wo?ania; na moje ?zy nie b?d? nieczu?y, bo go?ciem jestem u Ciebie, przechodniem - jak wszyscy moi przodkowie. 14 Odwró? oczy ode mnie, niech doznam rado?ci, zanim odejd? i mnie nie b?dzie.

40

1 Kierownikowi chóru. Dawidowy. Psalm. 2 Z?o?y?em w Panu ca?? nadziej?; On schyli? si? nade mn? i wys?ucha? mego wo?ania. 3 Wydoby? mnie z do?u zag?ady i z ka?u?y b?ota, a stopy moje postawi? na skale i umocni? moje kroki. 4 I w?o?y? w moje usta ?piew nowy, pie?? dla naszego Boga. Wielu zobaczy i przejmie ich trwoga, i po?o?? sw? ufno?? w Panu. 5 Szcz??liwy m??, który z?o?y? sw? nadziej? w Panu, a nie idzie za pysza?kami i za zwolennikami k?amstwa. 6 Wiele Ty uczyni?e? swych cudów, Panie, Bo?e mój, a w zamiarach Twoich wobec nas nikt Ci nie dorówna. I gdybym chcia? je wyrazi? i opowiedzie?, b?dzie ich wi?cej ni?by mo?na zliczy?. 7 Nie chcia?e? ofiary krwawej ani obiaty, lecz otwar?e? mi uszy; ca?opalenia i ?ertwy za grzech nie ??da?e?. 8 Wtedy powiedzia?em: Oto przychodz?; w zwoju ksi?gi o mnie napisano: 9 Jest moj? rado?ci?, mój Bo?e, czyni? Twoj? wol?, a Prawo Twoje mieszka w moim wn?trzu. 10 G?osi?em Twoj? sprawiedliwo?? w wielkim zgromadzeniu; oto nie pow?ci?ga?em warg moich - Ty wiesz, o Panie. 11 Sprawiedliwo?ci Twojej nie kry?em w g??bi serca. G?osi?em Twoj? wierno?? i pomoc. Nie tai?em Twej ?aski ani Twej wierno?ci przed wielkim zgromadzeniem. 12 A Ty, o Panie, nie wstrzymuj wobec mnie Twego mi?osierdzia; ?aska Twa i wierno?? niech mnie zawsze strzeg?! 13 Otoczy?y mnie bowiem nieszcz??cia, których nie ma liczby, winy moje mnie ogarn??y, a gdybym móg? je widzie?, by?yby liczniejsze ni? w?osy na mej g?owie, wi?c we mnie serce ustaje. 14 Panie, racz mnie wybawi?; Panie, pospiesz mi na pomoc! 15 Niech si? zmieszaj? i razem okryj? rumie?cem ci, co na ?ycie me czyhaj?, aby je odebra?. Niech si? cofn? zawstydzeni ci, którzy z niedoli mojej si? wesel?. 16 Niech os?upiej? ha?b? okryci, którzy mi mówi?: Ha, ha! 17 Niech si? raduj? i wesel? w Tobie wszyscy, co Ciebie szukaj? i niech zawsze mówi?: Pan jest wielki ci, którzy pragn? Twojej pomocy. 18 Ja za? jestem ubogi i n?dzny, ale Pan troszczy si? o mnie. Ty jeste? wspomo?ycielem moim i wybawc?; Bo?e mój, nie zwlekaj!

41

1 Kierownikowi chóru. Psalm. Dawidowy. 2 Szcz??liwy ten, kto my?li o biednym i o n?dzarzu, w dniu nieszcz??cia Pan go ocali. 3 Pan go ustrze?e, zachowa przy ?yciu, uczyni szcz??liwym na ziemi i nie wyda go w?ciek?o?ci jego wrogów. 4 Pan go pokrzepi na ?o?u bole?ci: podczas choroby poprawi ca?e jego pos?anie. 5 Mówi?: O Panie, zmi?uj si? nade mn?; uzdrów mnie, bo zgrzeszy?em przeciw Tobie! 6 Nieprzyjaciele moi mówi? o mnie z?o?liwie: Kiedy? on umrze i zginie jego imi?? 7 A je?li przychodzi który? odwiedzi?, mówi puste s?owa, w sercu swym z?o?? gromadzi, a skoro wyjdzie za drzwi, wypowiada j?. 8 Szepc? przeciw mnie wszyscy, co mnie nienawidz? i obmy?laj? moj? zgub?: 9 Zaraza z?o?liwa nim zaw?adn??a i Ju? nie wstanie ten, co si? po?o?y?. 10 Nawet mój przyjaciel, któremu ufa?em i który chleb mój jad?, podniós? na mnie pi?t?. 11 Ale Ty, Panie, zmi?uj si? nade mn? i d?wignij mnie, abym im odp?aci?. 12 Po tym poznam, ?e? dla mnie ?askawy, ?e mój wróg nie odniesie nade mn? triumfu. 13 A Ty mnie podtrzymasz dzi?ki mej prawo?ci i umie?cisz na wieki przed Twoim obliczem. 14 B?ogos?awiony Pan, Bóg Izraela, od wieku a? po wiek! Amen, amen.

42

1 Kierownikowi chóru. Pie?? pouczaj?ca. Synów Koracha. 2 Jak ?ania pragnie wody ze strumieni, tak dusza moja pragnie Ciebie, Bo?e! 3 Dusza moja pragnie Boga, Boga ?ywego: kiedy? wi?c przyjd? i ujrz? oblicze Bo?e? 4 ?zy sta?y si? dla mnie chlebem we dnie i w nocy, gdy mówi? mi co dzie?: Gdzie jest twój Bóg? 5 Gdy wspominam o tym, rozrzewnia si? dusza moja we mnie, poniewa? wst?powa?em do przedziwnego namiotu, do domu Bo?ego, w?ród g?osów rado?ci i dzi?kczynienia w ?wi?tecznym orszaku. 6 Czemu jeste? zgn?biona, moja duszo, i czemu j?czysz we mnie? Ufaj Bogu, bo jeszcze Go b?d? wys?awia?: Zbawienie mego oblicza 7 i mojego Boga. A we mnie samym dusza jest zgn?biona, przeto wspominam Ci? z ziemi Jordanu i z ziemi Hermonu, i z góry Misar. 8 G??bia przyzywa g??bi? hukiem Twych potoków. Wszystkie twe nurty i fale nade mn? si? przewalaj?. 9 Za dnia udziela mi Pan swojej ?aski, a w nocy Mu ?piewam, s?awi? Boga mego ?ycia. 10 Mówi? do Boga: Moja Ska?o, czemu zapominasz o mnie? Czemu chodz? smutny, gn?biony przez wroga? 11 Ko?ci we mnie si? krusz?, gdy l?? mnie przeciwnicy, gdy ca?y dzie? mówi? do mnie: Gdzie jest twój Bóg? 12 Czemu jeste? zgn?biona, moja duszo, i czemu j?czysz we mnie? Ufaj Bogu, bo jeszcze Go b?d? wys?awia?: Zbawienie mego oblicza i mojego Boga.

43

1 Wymierz mi, Bo?e, sprawiedliwo?? i bro? mojej sprawy przeciw ludowi, co nie zna lito?ci; wybaw mnie od cz?owieka podst?pnego i niegodziwego! 2 Przecie? Ty jeste? Bogiem mej ucieczki, dlaczego mnie odrzuci?e?? Czemu chodz? smutny gn?biony przez wroga? 3 Ze?lij ?wiat?o?? swoj? i wierno?? swoj?: niech one mnie wiod? i niech mnie przywiod? na Twoj? ?wi?t? gór? i do Twych przybytków! 4 I przyst?pi? do o?tarza Bo?ego, do Boga, który jest moim weselem. Rado?nie b?d? Ci? chwali? przy wtórze harfy, Bo?e, mój Bo?e! 5 Czemu jeste? zgn?biona, moja duszo, i czemu j?czysz we mnie? Ufaj Bogu, bo jeszcze Go b?d? wys?awia?: Zbawienie mego oblicza i mojego Boga.

44

1 Kierownikowi chóru. Synów Koracha. Pie?? pouczaj?ca. 2 Bo?e, s?yszeli?my na w?asne uszy: ojcowie nasi nam opowiedzieli o czynie, którego za ich dni dokona?e?, za dni staro?ytnych. 3 Ty w?asn? r?k? wygna?e? pogan, a ich zasadzi?e?, star?e? narody, a im da?e? przestrze?. 4 Bo nie zdobyli kraju swoim mieczem ani ich nie ocali?o w?asne rami?, lecz prawica i rami? Twoje, i ?wiat?o Twego oblicza, bo? ich umi?owa?. 5 Ty, o mój Bo?e, jeste? moim Królem, który Jakubowi zapewnia?e? ocalenie. 6 Dzi?ki Tobie nacieramy na naszych wrogów i naszych napastników depczemy w imi? Twoje. 7 Bo nie zaufa?em mojemu ?ukowi ani mój miecz mnie nie ocali?; 8 lecz Ty nas wybawi?e? od wrogów i zawstydzi?e? Tych, co nas nienawidz?. 9 W ka?dym czasie chlubimy si? Bogiem i s?awimy bez przerwy Twe imi?. 10 A jednak odrzuci?e? nas i zawstydzi?e?, i nie wyruszasz ju? z naszymi wojskami; 11 sprawi?e?, ?e ust?pujemy przed wrogiem, a ci, co nas nienawidz?, ?up sobie zdobyli. 12 Na rze? nas wyda?e? jak owce i rozproszy?e? nas mi?dzy pogan. 13 Swój lud sprzeda?e? za bezcen i niewiele zyska?e? na tej sprzeda?y. 14 Wystawi?e? nas na wzgard? s?siadom, na ?miech i ur?ganie naszego otoczenia. 15 Uczyni?e? nas przedmiotem przys?owia w?ród pogan, ludy potrz?saj? g?ow? nad nami. 16 Wci?? przede mn? jest moja zniewaga i wstyd mi twarz okrywa, 17 na g?os miotaj?cego obelgi i szyderstwa, wobec wroga i m?ciciela. 18 Wszystko to na nas przysz?o, a jednak my?my nie zapomnieli o Tobie i nie z?amali?my Twego przymierza, 19 ani serce nasze si? nie odwróci?o i kroki nasze nie zboczy?y z Twej ?cie?ki, 20 kiedy nas star?e? w miejscu szakali i okry?e? nas mrokiem. 21 Gdyby?my zapomnieli imi? Boga naszego i wyci?gali r?ce do obcego boga, 22 czy?by Bóg tego nie dostrzeg?, On, który zna tajniki serca? 23 Lecz to przez wzgl?d na Ciebie ci?gle nas morduj?, maj? nas za owce na rze? przeznaczone. 24 Ocknij si?! Dlaczego ?pisz, Panie? Przebud? si?! Nie odrzucaj na zawsze! 25 Dlaczego ukrywasz Twoje oblicze? Zapominasz o n?dzy i ucisku naszym? 26 Albowiem dusza nasza pogr??y?a si? w prochu, a cia?o do ziemi. 27 Powsta?, przyjd? nam na pomoc i wyzwól nas przez sw? ?askawo??!

45

1 Kierownikowi chóru. Na melodi?: Lilie... Synów Koracha. Pie?? pouczaj?ca. Pie?? mi?osna. 2 Z mego serca tryska pi?kne s?owo: utwór mój g?osz? dla króla; mój j?zyk jest jak rylec bieg?ego pisarza. 3 Ty? najpi?kniejszy z synów ludzkich, wdzi?k rozla? si? na twoich wargach: przeto pob?ogos?awi? tobie Bóg na wieki. 4 Bohaterze, przypasz do biodra swój miecz, sw? chlub? i ozdob?! 5 Szcz??liwie wst?p na rydwan w obronie wiary, pokory i sprawiedliwo?ci, a prawica twoja niech ci wska?e wielkie czyny! 6 Strza?y twoje s? ostre - ludy poddaj? si? tobie - trafiaj? w serce wrogów króla. 7 Tron Twój, o Bo?e, trwa wiecznie, ber?o Twego królestwa - ber?o sprawiedliwe. 8 Mi?ujesz sprawiedliwo??, wstr?tna ci nieprawo??, dlatego Bóg, twój Bóg, nama?ci? ciebie olejkiem rado?ci hojniej ni? równych ci losem; 9 wszystkie twoje szaty pachn? mirr?, aloesem; p?yn?cy z pa?aców z ko?ci s?oniowej d?wi?k lutni raduje ciebie. 10 Córki królewskie wychodz? ci na spotkanie, królowa w z?ocie z Ofiru stoi po twojej prawicy. 11 Pos?uchaj, córko, spójrz i nak?o? ucha, zapomnij o twym narodzie, o domu twego ojca! 12 Król pragnie twojej pi?kno?ci: on jest twym panem; oddaj mu pok?on! 13 I córa Tyru nadchodzi z darami; mo?ni narodów szukaj? twych wzgl?dów. 14 Ca?a pe?na chwa?y wchodzi córa królewska; z?otog?ów jej odzieniem. 15 W szacie wzorzystej wiod? j? do króla; za ni? dziewice, jej druhny, wprowadzaj? do ciebie. 16 Przywodz? je z rado?ci? i z uniesieniem, przyprowadzaj? do pa?acu króla. 17 Niech twoi synowie zajm? miejsce twych ojców; ustanów ich ksi???tami po ca?ej ziemi! 18 Przez wszystkie pokolenia upami?tni? twe imi?; dlatego po wiek wieków s?awi? ci? b?d? narody.

46

1 Kierownikowi chóru. Synów Koracha. Na melodi?: Alamot... Pie??. 2 Bóg jest dla nas ucieczk? i moc?: ?atwo znale?? u Niego pomoc w trudno?ciach. 3 Przeto si? nie boimy, cho?by wali?a si? ziemia i góry zapada?y w otch?a? morza. 4 Niech wody jego burz? si? i kipi?, niech góry si? chwiej? pod jego naporem: Pan Zast?pów jest z nami, Bóg Jakuba jest dla nas obron?. 5 Odnogi rzeki rozweselaj? miasto Bo?e - u?wi?cony przybytek Najwy?szego. 6 Bóg jest w jego wn?trzu, wi?c si? nie zachwieje; Bóg mu pomo?e o brzasku poranka. 7 Zaszemra?y narody, wzburzy?y si? królestwa. G?os Jego zagrzmia? - rozp?yn??a si? ziemia: 8 Pan Zast?pów jest z nami, Bóg Jakuba jest dla nas obron?. 9 Przyjd?cie, zobaczcie dzie?a Pana, dzie?a zdumiewaj?ce, których dokonuje na ziemi. 10 On u?mierza wojny a? po kra?ce ziemi, On kruszy ?uki, ?amie w?ócznie, tarcze pali w ogniu. 11 Zatrzymajcie si?, i we Mnie uznajcie Boga wznios?ego w?ród narodów, wznios?ego na ziemi! 12 Pan Zast?pów jest z nami, Bóg Jakuba jest dla nas obron?.

47

1 Kierownikowi chóru. Synów Koracha. Psalm. 2 Wszystkie narody, klaskajcie w d?onie, wykrzykujcie Bogu radosnym g?osem, 3 bo Pan najwy?szy, straszliwy, jest wielkim Królem nad ca?? ziemi?. 4 On nam poddaje narody i ludy rzuca pod nasze stopy. 5 Wybiera dla nas dziedzictwo - chlub? Jakuba, którego mi?uje. 6 Wst?pi? Bóg w?ród radosnych okrzyków, Pan przy d?wi?ku tr?by. 7 ?piewajcie naszemu Bogu, ?piewajcie; ?piewajcie Królowi naszemu, ?piewajcie! 8 Gdy? Bóg jest Królem ca?ej ziemi, hymn za?piewajcie! 9 Bóg króluje nad narodami, Bóg zasiada na swym ?wi?tym tronie. 10 Po??czyli si? w?adcy narodów z ludem Boga Abrahama. Bo mo?ni ?wiata nale?? do Boga: On za? jest najwy?szy.

48

1 Pie??. Psalm. Synów Koracha. 2 Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwa?y w mie?cie Boga naszego. Góra Jego ?wi?ta, 3 wspania?e wzgórze, rado?ci? jest ca?ej ziemi; góra Syjon, kraniec pó?nocy, jest miastem wielkiego Króla. 4 Bóg w jego zamkach okazuje si? obron?. 5 Oto bowiem z??czyli si? królowie i razem natarli. 6 Zaledwie ujrzeli, zdr?twieli, zmieszali si? i uciekli. 7 Dr?enie ich tam chwyci?o jak bóle kobiet?, gdy rodzi, 8 takie - jak kiedy wiatr wschodni druzgoce okr?ty z Tarszisz. 9 Jake?my s?yszeli, tak i zobaczyli, w mie?cie Pana Zast?pów, w mie?cie Boga naszego: Bóg je umacnia na wieki. 10 O Bo?e, rozwa?amy Twoj? ?askawo?? we wn?trzu Twojej ?wi?tyni. 11 Jak imi? Twe, Bo?e, tak i chwa?a Twoja si?ga po kra?ce ziemi. Prawica Twoja pe?na jest sprawiedliwo?ci. 12 Niech si? weseli góra Syjon, niech si? raduj? córki Judy z powodu Twoich wyroków! 13 Obchod?cie Syjon doko?a, policzcie jego baszty. 14 Przypatrzcie si? jego murom, ogl?dajcie jego warownie, by opowiedzie? przysz?ym pokoleniom, 15 ?e Bóg jest naszym Bogiem na wieki wieków i ?e On nas b?dzie prowadzi?.

49

1 Kierownikowi chóru. Synów Koracha. Psalm. 2 S?uchajcie tego, wszystkiego narody, nak?o?cie uszu, wszyscy, co ?wiat zamieszkujecie, 3 wy, niscy pochodzeniem, tak samo jak mo?ni, bogaty na równi z ubogim! 4 Moje usta wypowiedz? m?dro??, a rozmy?lanie mego serca - roztropno??. 5 Nak?oni? mego ucha ku przypowie?ci, przy d?wi?ku liry wyja?ni? m? zagadk?. 6 Dlaczego mia?bym si? trwo?y? w dniach niedoli, gdy otacza mnie z?o?? podst?pnych, 7 którzy ufaj? swoim dostatkom i che?pi? si? z ogromu swych bogactw? 8 Nikt bowiem siebie samego nie mo?e wykupi? ani nie ui?ci Bogu ceny swego wykupu 9 - jego ?ycie jest zbyt kosztowne i nie zdarzy si? to nigdy - 10 by móc ?y? na wieki i nie dozna? zag?ady. 11 Ka?dy bowiem widzi: m?drcy umieraj?, tak jednakowo ginie g?upi i prostak, zostawiaj?c obcym swoje bogactwa. 12 Groby s? ich domami na wieki, ich mieszkaniem na wszystkie pokolenia, cho? imionami swymi nazywali ziemie. 13 Bo cz?owiek nie b?dzie trwa? w dostatku, przyrównany jest do bydl?t, które gin?. 14 Taka jest droga tych, co ufno?? pok?adaj? w sobie, i taka przysz?o?? mi?o?ników w?asnej mowy. 15 Do Szeolu s? gnani jak owce, pasie ich ?mier?, zejd? prosto do grobu, serca prawych zapanuj? nad nimi, rano zniknie ich posta?, Szeol ich mieszkaniem. 16 Lecz Bóg wyzwoli moj? dusz? z mocy Szeolu, bo mi? zabierze. 17 Nie obawiaj si?, je?li kto? si? wzbogaci, je?eli wzro?nie zamo?no?? jego domu: 18 bo kiedy umrze, nic z sob? nie we?mie, a jego zamo?no?? nie pójdzie za nim. 19 I chocia? w ?yciu sobie pochlebia: B?d? ci? s?awi?, ?e dobrze? si? urz?dzi?, 20 musi i?? do pokolenia swych przodków, do tych, co na wieki nie zobacz? ?wiat?a. 21 Cz?owiek, co w dostatku ?yje, ale si? nie zastanawia, przyrównany jest do bydl?t, które gin?.

50

1 Psalm. Asafowy. Przemówi? Pan, Bóg nad bogami, i zawezwa? ziemi? od wschodu do zachodu s?o?ca. 2 Bóg zaja?nia? z Syjonu, korony pi?kno?ci. 3 Bóg nasz przyby? i nie milczy: przed Nim ogie? trawi?cy, wokó? Niego szaleje nawa?nica. 4 Wzywa On z góry niebo i ziemi?, by lud swój s?dzi?. 5 Zgromad?cie Mi moich umi?owanych, którzy zawarli ze Mn? przymierze przez ofiar?. 6 Niebiosa zwiastuj? Jego sprawiedliwo??, albowiem sam Bóg jest s?dzi?. 7 Pos?uchaj, mój ludu, chc? przemawia? i ?wiadczy? przeciw tobie, Izraelu: Ja jestem Bogiem, Bogiem twoim. 8 Nie oskar?am ci? o twe ofiary, bo twoje ca?opalenia zawsze s? przede Mn?. 9 Nie chc? przyjmowa? cielca z twego domu ni koz?ów ze stad twoich, 10 bo do Mnie nale?y ca?a zwierzyna po lasach, tysi?c zwierz?t na moich górach. 11 Znam ca?e ptactwo powietrzne, i do Mnie nale?y to, co si? porusza na polu. 12 Gdybym by? g?odny, nie musia?bym tobie mówi?, bo mój jest ?wiat i to, co go nape?nia. 13 Czy b?d? jad? mi?so cielców albo pi? krew koz?ów? 14 Z?ó? Bogu ofiar? dzi?kczynn? i wype?nij swe ?luby z?o?one Najwy?szemu, 15 wtedy wzywaj Mnie w dniu utrapienia: Ja ci? uwolni?, a ty Mnie uwielbisz. 16 A do grzesznika Bóg mówi: Czemu wyliczasz moje przykazania i masz na ustach moje przymierze 17 ty, co nienawidzisz karno?ci i moje s?owa rzuci?e? za siebie? 18 Ty widz?c z?odzieja, razem z nim biegniesz i trzymasz z cudzo?o?nikami. 19 W z?ym celu otwierasz usta, a j?zyk twój knuje podst?py. 20 Zasiad?szy, przemawiasz przeciw swemu bratu, zniewa?asz syna swojej matki. 21 Ty to czynisz, a Ja mam milcze?? Czy my?lisz, ?e jestem podobny do ciebie? Skarc? ciebie i postawi? ci to przed oczy. 22 Zrozumcie to wy, co zapominacie o Bogu, bym nie porwa?, a nie by?oby komu zbawi?. 23 Kto sk?ada Mi ofiar? dzi?kczynn?, ten Mi cze?? oddaje, a post?puj?cym bez skazy uka?? Bo?e zbawienie.

51

1 Kierownikowi chóru. Psalm. Dawida, 2 gdy przyby? do niego prorok Natan po jego grzechu z Batszeb?. 3 Zmi?uj si? nade mn?, Bo?e, w swojej ?askawo?ci, w ogromie swego mi?osierdzia wyma? moj? nieprawo??! 4 Obmyj mnie zupe?nie z mojej winy i oczy?? mnie z grzechu mojego! 5 Uznaj? bowiem moj? nieprawo??, a grzech mój jest zawsze przede mn?. 6 Tylko przeciw Tobie zgrzeszy?em i uczyni?em, co z?e jest przed Tob?, tak ?e si? okazujesz sprawiedliwym w swym wyroku i prawym w swoim os?dzie. 7 Oto zrodzony jestem w przewinieniu i w grzechu pocz??a mnie matka. 8 Oto Ty masz upodobanie w ukrytej prawdzie, naucz mnie tajników m?dro?ci. 9 Pokrop mnie hizopem, a stan? si? czysty, obmyj mnie, a nad ?nieg wybielej?. 10 Spraw, bym us?ysza? rado?? i wesele: niech si? raduj? ko?ci, które? skruszy?! 11 Odwró? oblicze swe od moich grzechów i wyma? wszystkie moje przewinienia! 12 Stwórz, o Bo?e, we mnie serce czyste i odnów w mojej piersi ducha niezwyci??onego! 13 Nie odrzucaj mnie od swego oblicza i nie odbieraj mi ?wi?tego ducha swego! 14 Przywró? mi rado?? z Twojego zbawienia i wzmocnij mnie duchem ochoczym! 15 Chc? nieprawych nauczy? dróg Twoich i nawróc? si? do Ciebie grzesznicy. 16 Od krwi uwolnij mnie, Bo?e, mój Zbawco: niech mój j?zyk s?awi Twoj? sprawiedliwo??! 17 Otwórz moje wargi, Panie, a usta moje b?d? g?osi? Twoj? chwa??. 18 Ty si? bowiem nie radujesz ofiar? i nie chcesz ca?opale?, cho?bym je dawa?. 19 Moj? ofiar?, Bo?e, duch skruszony, nie gardzisz, Bo?e, sercem pokornym i skruszonym. 20 Panie, oka? Syjonowi ?ask? w Twej dobroci: odbuduj mury Jeruzalem! 21 Wtedy b?d? Ci si? podoba? prawe ofiary, dary i ca?opalenia, wtedy b?d? sk?ada? cielce na Twoim o?tarzu.

52

1 Kierownikowi chóru. Pie?? pouczaj?ca. Dawidowa. 2 Gdy Edomita Doeg przyby? i zawiadomi? Saula w s?owach: Dawid wszed? do domu Achimeleka. 3 Dlaczego z?o?ci? si? che?pisz, przemo?ny niegodziwcze? Przez ca?y dzie? 4 zamy?lasz zgub?, twój j?zyk jest jak ostra brzytwa, sprawco podst?pu. 5 Mi?ujesz bardziej z?o ni? dobro, bardziej k?amstwo ni? mow? sprawiedliw?. 6 Mi?ujesz wszelkie zgubne mowy, podst?pny j?zyku! 7 Dlatego zniszczy ci? Bóg na wieki, pochwyci ci? i usunie z twego namiotu, wyrwie ci? z ziemi ?yj?cych. 8 Ujrz? sprawiedliwi i ul?kn? si?, a b?d? ?miali si? z niego: 9 Oto cz?owiek, który nie uczyni? Boga swoj? warowni?. ale zaufa? mnóstwu swych bogactw, a w si?? wzrós? przez swoje zbrodnie. 10 Ja za? jak oliwka, co kwitnie w domu Bo?ym, zaufam na wieki ?askawo?ci Boga. 11 Chc? Ci? wys?awia? na wieki za to, co? uczyni?, i polega? na Twoim imieniu, bo jest dobre dla ludzi Tobie oddanych.

53

1 Kierownikowi chóru. Na melodi?: Machalat. Pie?? pouczaj?ca. Dawidowa. 2 Mówi g?upi w swoim sercu: Nie ma Boga. Oni s? zepsuci, ohydne rzeczy pope?niaj?, nie ma takiego, co dobrze czyni. 3 Bóg spogl?da z nieba na synów ludzkich, badaj?c, czy jest w?ród nich rozumny, który by szuka? Boga. 4 Wszyscy razem zb??dzili, stali si? nikczemni, takiego, co dobrze czyni, nie ma ni jednego. 5 Czy si? nie opami?taj? ci, którzy czyni? nieprawo??, co lud mój po?eraj?, jak gdyby chleb jedli, a nie wzywaj? Boga? 6 Tam zadr?eli ze strachu, gdzie strachu nie by?o, albowiem Bóg rozproszy? ko?ci tych, co ci? oblegli; doznali wstydu, bo Bóg ich odrzuci?. 7 Kto przyniesie z Syjonu zbawienie Izraelowi? Gdy Bóg odmieni los swego narodu, Jakub si? uraduje, Izrael si? ucieszy.

54

1 Kierownikowi chóru. Na instrumenty strunowe. Pie?? pouczaj?ca. Dawidowa. 2 Gdy Zifejczycy przybyli do Saula, mówi?c: Oto Dawid u nas si? ukrywa. 3 Bo?e, zbaw mnie, w imi? swoje, swoj? moc? bro? mojej sprawy! 4 Bo?e, s?uchaj mojej modlitwy, nak?o? ucha na s?owa ust moich! 5 Bo powstaj? przeciwko mnie pyszni, a gwa?townicy czyhaj? na moje ?ycie; nie maj? Boga przed swymi oczyma. 6 Oto Bóg mi dopomaga, Pan podtrzymuje me ?ycie. 7 Niechaj z?o spadnie na moich przeciwników i przez wzgl?d na Tw? wierno?? zniwecz ich! 8 B?d? Ci ch?tnie sk?ada? ofiar?, s?awi? Twe imi?, bo ono jest dobre, 9 bo wybawi mi? z wszelkiej udr?ki, a moje oko ogl?da ha?b? moich wrogów.

55

1 Kierownikowi chóru. Na instrumenty strunowe. Pie?? pouczaj?ca. Dawidowa. 2 Bo?e, nak?o? ucha na moj? modlitw? i nie odwracaj si? od mojej pro?by, 3 zwró? si? ku mnie i wys?uchaj mnie! Szamoc? si? w moim ucisku, j?cz? 4 pod wp?ywem g?osu nieprzyjaciela, pod wp?ywem wo?ania grzesznika, bo sprowadzaj? na mnie niedol? i napastuj? mnie w gniewie. 5 Dr?y we mnie moje serce i ogarnia mnie l?k ?miertelny. 6 Przychodz? na mnie strach i dr?enie i przera?enie mn? ow?ada. 7 I mówi? sobie: gdybym mia? skrzyd?a jak go??b, to bym ulecia? i spocz?? - 8 oto bym uszed? daleko, zamieszka? na pustyni. 9 Pr?dko bym wyszuka? sobie schronienie od szalej?cej wichury, od burzy. 10 O Panie, rozprosz, rozdziel ich j?zyki; bo widz? przemoc i niezgod? w mie?cie. 11 Obchodz? je w ci?gu dnia i nocy po jego murach, a z?o?? i ucisk s? w po?rodku niego. 12 Po?rodku niego jest zag?ada, a z jego placu nie znika krzywda i podst?p. 13 Gdyby? to l?y? mnie nieprzyjaciel, z pewno?ci? bym to znosi?; gdyby? przeciw mnie powstawa? ten, który mnie nienawidzi, ukry?bym si? przed nim. 14 Lecz jeste? nim ty, równy ze mn?, przyjaciel mój zaufany, 15 z którym ?y?em w s?odkiej za?y?o?ci, chodzili?my po domu Bo?ym w orszaku ?wi?tecznym. 16 Niechaj ?mier? na nich spadnie, niechaj ?ywcem zst?pi? do Szeolu, bo w ich mieszkaniach jest w?ród nich nikczemno??! 17 A ja wo?am do Boga i Pan mnie ocali. 18 Wieczorem, rano i w po?udnie narzekam i j?cz?, a g?osu mego [On] wys?ucha. 19 Ze?le pokój - uratuje moje ?ycie od tych, co na mnie nastaj?: bo wielu mam przeciwników. 20 Us?yszy Bóg i poni?y ich Ten, który zasiada na tronie od pocz?tku, bo nie ma dla nich opami?tania i nie boj? si? Boga. 21 [Ka?dy] podnosi r?ce na domowników, umow? swoj? ?amie. 22 Jego twarz jest g?adsza ni? mas?o, lecz serce gotowe do walki. Jego mowy ?agodniejsze ni? olej, lecz s? to obna?one miecze. 23 Zrzu? sw? trosk? na Pana, a On ci? podtrzyma; nie dopu?ci nigdy, by mia? si? zachwia? sprawiedliwy. 24 Ty, o Bo?e, ich wtr?cisz do studni zatracenia; m??owie krwawi, podst?pni nie do?yj? po?owy dni swoich, ja za? nadziej? pok?adam w Tobie.

56

1 Kierownikowi chóru. Na melodi?: Go??bica dalekich terebintów. Dawidowy. Miktam. Gdy go Filistyni zatrzymali w Gat. 2 Zmi?uj si? nade mn?, Bo?e, bo czyha na mnie cz?owiek, uciska mnie w nieustannej walce. 3 Wrogowie moi nieustannie czyhaj? na mnie, tak wielu przeciw mnie walczy. Podnie? mnie, 4 ilekro? mnie trwoga ogarnie, w Tobie pok?adam nadziej?. 5 W Bogu uwielbiam Jego s?owo, Bogu ufam, nie b?d? si? l?ka?: có? mo?e mi uczyni? cz?owiek? 6 Przez ca?y dzie? mi uw?aczaj?, przeciw mnie obracaj? wszystkie swe zamys?y. Ku [mojej] zgubie 7 si? schodz?, ?ledz? moje kroki, godz? na moje ?ycie. 8 Za niegodziwo?? - pomoc dla nich? Bo?e, powal w gniewie narody! 9 Ty zapisa?e? moje ?ycie tu?acze; przechowa?e? Ty ?zy moje w swoim buk?aku: < czy? nie s? spisane w Twej ksi?dze? > 10 Wtedy wrogowie moi odst?pi? w dniu, gdy Ci? wezw?: po tym poznam, ?e Bóg jest ze mn?. 11 W Bogu uwielbiam Jego s?owo, wielbi? s?owo Pana. 12 Bogu ufam, nie b?d? si? l?ka?: có? mo?e mi uczyni? cz?owiek? 13 Wi??? mnie, Bo?e, ?luby, które Ci z?o?y?em, Tobie oddam ofiary pochwalne, 14 bo ocali?e? moje ?ycie od ?mierci <i moje nogi od upadku>, abym chodzi? przed Bogiem w ?wiat?o?ci ?ycia.

57

1 Kierownikowi chóru. Na melodi?: Nie niszcz. Dawidowy. Miktam. Gdy [Dawid] zbieg? od Saula do jaskini. 2 Zmi?uj si? nade mn?, Bo?e, zmi?uj si? nade mn?, u Ciebie chroni? swe ?ycie: chroni? si? pod cie? Twoich skrzyde?, a? przejdzie kl?ska. 3 Wo?am do Boga Najwy?szego, do Boga, który czyni mi dobro. 4 Niech ze?le [pomoc] z nieba, niechaj mnie wybawi, niech ha?b? okryje tych, co mnie dr?cz?; niechaj ze?le Bóg swoj? ?ask? i wierno??. 5 Po?rodku lwów spoczywam, co po?eraj? synów ludzkich. Ich z?by to w?ócznie i strza?y, a j?zyk ich niby miecz ostry. 6 B?d? wywy?szony, Bo?e, ponad niebo, a Twoja chwa?a ponad ca?? ziemi?! 7 Zastawili sie? na moje kroki i zgn?bili moje ?ycie. Przede mn? dó? wykopali: sami wpadli do niego. 8 Serce moje jest mocne, Bo?e, mocne serce moje; za?piewam i zagram. 9 Zbud? si?, duszo moja, zbud?, harfo i cytro! Chc? obudzi? jutrzenk?. 10 W?ród ludów b?d? chwali? Ci?, Panie; zagram Ci w?ród narodów, 11 bo Twoja ?askawo?? a? do niebios, a wierno?? Twoja po chmury! 12 B?d? wywy?szony, Bo?e, ponad niebo, a Twoja chwa?a ponad ca?? ziemi?!

58

1 Kierownikowi chóru. Na melodi?: Nie niszcz. Dawidowy. Miktam. 2 Wielmo?e, czy rzetelnie wydajecie wyroki? Czy s?usznie s?dzicie synów ludzkich? 3 Niestety, pope?niacie w sercu nieprawo??, wasze r?ce w kraju odwa?aj? ucisk. 4 Od ?ona matki wyst?pni zeszli na bezdro?a, od urodzenia zb??dzili g?osiciele k?amstwa. 5 Trucizna ich podobna jest do jadu w??a, do jadu g?uchej ?mii, co zamyka uszy, 6 aby nie s?ysze? g?osu zaklinaczy, g?osu czarownika, co biegle zaklina. 7 Bo?e, zetrzyj im z?by w paszczy; Panie, po?am z?by lwi?tkom! 8 Niech si? rozejd? jak sp?ywaj?ce wody, niech zwi?dn? jak trawa na drodze. 9 Niech przemin? jak ?limak, co na drodze si? rozp?ywa, jak p?ód poroniony, co nie widzia? s?o?ca. 10 Zanim ich ciernie w krzak si? rozrosn?, niech powiew burzy go porwie, póki jest zielony. 11 Sprawiedliwy si? cieszy, kiedy widzi kar?, myje swoje nogi we krwi niegodziwca. 12 A ludzie powiedz?: Uczciwy ma nagrod?; doprawdy, jest Bóg, co s?dzi na ziemi.

59

1 Kierownikowi chóru. Na melodi?: Nie niszcz. Dawidowy. Miktam. Gdy Saul wys?a? ludzi do pilnowania domu, by Dawida zabi?. 2 Wyrwij mnie, mój Bo?e, od moich nieprzyjació?, chro? mnie od powstaj?cych na mnie! 3 Wyrwij mnie od z?oczy?ców, i od m??ów krwawych mi? wybaw! 4 Bo oto czyhaj? na moje ?ycie, mo?ni przeciw mnie spiskuj?, a we mnie nie ma zbrodni ani grzechu, o Panie, 5 bez mojej winy przybiegaj? i napastuj?. Obud? si?, wyjd? mi na spotkanie i zobacz, 6 bo Ty, Panie, Bo?e Zast?pów, jeste? Bogiem Izraela. Przebud? si?, by skarci? wszystkie ludy, nie miej lito?ci dla wszystkich pod?ych buntowników. 7 Wracaj? wieczorem, warcz? jak psy i kr??? po mie?cie. 8 Oto si? che?pi? swoimi ustami; na ich wargach obelgi: Któ? bowiem s?yszy? 9 Lecz Ty, o Panie, z nich si? ?miejesz, szydzisz ze wszystkich pogan. 10 B?d? baczy? na Ciebie, Mocy moja, bo Ty, o Bo?e, jeste? moj? warowni?. 11 W swej ?askawo?ci Bóg wychodzi mi naprzeciw, Bóg sprawia, ?e mog? patrze? na [kl?sk?] moich wrogów. 12 Wytra? ich, o Bo?e, niech lud mój nie zapomina! Twoj? moc? rozprosz ich i powal, o Panie, nasza Tarczo! 13 Grzech na ich ustach: to s?owo ich warg. Niech sp?ta ich w?asna pycha, za z?orzeczenia i k?amstwa, które rozg?aszaj?. 14 Wytra? ich w gniewie, wytra?, by ju? ich nie by?o, by wiedziano, ?e Bóg króluje w Jakubie i po kra?ce ziemi. 15 Wracaj? wieczorem, warcz? jak psy i kr??? po mie?cie. 16 W?ócz? si?, szukaj?c ?eru; skowycz?, gdy si? nie nasyc?. 17 A ja opiewa? b?d? Tw? pot?g? i rankiem b?d? si? weseli? z Twojej ?askawo?ci, bo sta?e? si? dla mnie warowni? i ucieczk? w dniu mego ucisku. 18 B?d? ?piewa? Tobie, Mocy moja, bo Ty, o Bo?e, jeste? moj? warowni?, mój ?askawy Bo?e.

60

1 Kierownikowi chóru. Na melodi?: Lilia Prawa. Miktam. Dawidowy. Celem pouczenia. 2 Gdy walczy? z Aram-Nacharaim i z Aram-Sob? i gdy powracaj?cy Joab zwyci??y? Edomitów w Dolinie Soli - dwana?cie tysi?cy [ludzi]. 3 Odrzuci?e? nas, o Bo?e, star?e? nas, rozgniewa?e? si?, lecz powró? do nas! 4 Wstrz?sn??e? i rozdar?e? ziemi?: ulecz jej rozdarcia, albowiem si? chwieje. 5 Kaza?e? ludowi swemu zazna? twardego losu, napoi?e? nas winem osza?amiaj?cym. 6 Postawi?e? znak dla tych, co boj? si? Ciebie, by uciekali przed ?ukiem. 7 Aby ocaleli, których Ty mi?ujesz, wspomó? Tw? prawic? i wys?uchaj nas! 8 Bóg przemówi? w swojej ?wi?tyni: B?d? si? radowa? i podziel? Sychem, a dolin? Sukkot wymierz?. 9 Do Mnie nale?y Gilead, do Mnie Manasses, Efraim jest szyszakiem mej g?owy, Juda moim ber?em, 10 Moab jest dla Mnie mis? do mycia, na Edom but mój rzuc?, nad Filiste? b?d? triumfowa?. 11 Któ? mi? wprowadzi do miasta warownego? Któ? a? do Edomu mi? doprowadzi? 12 Czy? nie Ty, o Bo?e, nas odrzuci?e? i [ju?] nie wychodzisz, Bo?e, z naszymi wojskami? 13 Daj nam pomoc przeciw nieprzyjacielowi, bo ludzkie ocalenie jest zawodne. 14 W Bogu dokonamy czynów pe?nych mocy: i On podepcze naszych nieprzyjació?.

61

1 Kierownikowi chóru. Na instrumentach strunowych. Dawidowy. 2 S?uchaj, o Bo?e, mojego wo?ania, zwa? na moj? modlitw?! 3 Wo?am do Ciebie z kra?ców ziemi, gdy s?abnie moje serce: na ska?? zbyt dla mnie wysok? wprowad? mnie, 4 bo Ty jeste? dla mnie obron?, wie?? warown? przeciwko wrogowi. 5 Chcia?bym zawsze mieszka? w Twoim przybytku, ucieka? si? pod cie? Twoich skrzyde?! 6 Bo Ty, o Bo?e, wys?uchujesz mych ?lubów i wype?niasz ?yczenia tych, co si? boj? Twojego imienia. 7 Przymna?aj dni do dni króla, lata jego przed?u? z pokolenia na pokolenia! 8 Niech na wieki króluje przed Bogiem; ze?lij ?ask? i wierno??, aby go strzeg?y. 9 Wówczas b?d? zawsze imi? Twe opiewa? i dnia ka?dego wype?nia? me ?luby.

62

1 Kierownikowi chóru. Wed?ug Jedutuna. Psalm. Dawidowy. 2 Dusza moja spoczywa tylko w Bogu, od Niego przychodzi moje zbawienie. 3 On jedynie ska?? i zbawieniem moim, twierdz? moj?, wi?c si? nie zachwiej?. 4 Dok?d?e b?dziecie napada? na cz?owieka i wszyscy go przewraca? jak ?cian? pochylon?, jak mur, co si? wali? 5 Oni tylko knuj? podst?py i lubi? zwodzi?; k?amliwymi ustami swymi b?ogos?awi?, a przeklinaj? w sercu. 6 Spocznij jedynie w Bogu, duszo moja, bo od Niego pochodzi moja nadzieja. 7 On jedynie ska?? i zbawieniem moim, On jest twierdz? moj?, wi?c si? nie zachwiej?. 8 W Bogu jest zbawienie moje i moja chwa?a, ska?a mojej mocy, w Bogu moja ucieczka. 9 W ka?dym czasie Jemu ufaj, narodzie! Przed Nim serca wasze wylejcie: Bóg jest dla nas ucieczk?! 10 Synowie ludzcy s? tylko jak tchnienie, synowie m??ów - k?amliwi; na wadze w gór? si? wznosz?: wszyscy razem s? l?ejsi ni? tchnienie. 11 Nie pok?adajcie ufno?ci w przemocy ani si? ?ud?cie na pró?no rabunkiem; do bogactw, cho?by ros?y, serc nie przywi?zujcie. 12 Bóg raz powiedzia?, dwa razy to s?ysza?em: Bóg jest pot??ny. 13 I Ty, Panie, jeste? ?askawy, bo Ty ka?demu oddasz wed?ug jego czynów.

63

1 Psalm Dawidowy. Gdy przebywa? na Pustyni Judzkiej. 2 Bo?e, Ty Bo?e mój, Ciebie szukam; Ciebie pragnie moja dusza, za Tob? t?skni moje cia?o, jak ziemia zesch?a, spragniona bez wody. 3 W ?wi?tyni tak si? wpatruj? w Ciebie, bym ujrza? Twoj? pot?g? i chwa??. 4 Skoro ?aska Twoja lepsza jest od ?ycia, moje wargi b?d? Ci? s?awi?. 5 Tak b?ogos?awi? Ci? w moim ?yciu: wznios? r?ce w imi? Twoje. 6 Dusza moja si? syci niby sad?em i t?usto?ci?, radosnymi okrzykami warg moje usta Ci? chwal?, 7 gdy wspominam Ci? na moim pos?aniu i my?l? o Tobie podczas moich czuwa?. 8 Bo sta?e? si? dla mnie pomoc? i w cieniu Twych skrzyde? wo?am rado?nie: 9 do Ciebie lgnie moja dusza, prawica Twoja mnie wspiera. 10 A ci, którzy szukaj? zguby mojej duszy, niech zejd? w g??biny ziemi. 11 Niech b?d? wydani pod miecze i stan? si? ?upem szakali. 12 A król niech si? raduje w Bogu, niech chlubi si? ka?dy, który na? przysi?ga, tak niech si? zamkn? usta mówi?cych k?amliwie.

64

1 Kierownikowi chóru. Psalm. Dawidowy. 2 Bo?e, s?uchaj g?osu mego, gdy si? ?al?; zachowaj me ?ycie od strachu przed wrogiem. 3 Chro? mnie przed gromad? z?oczy?ców i przed zgraj? ?le post?puj?cych. 4 Oni ostrz? jak miecz swe j?zyki, a gorzkie s?owa kieruj? jak strza?y, 5 by ugodzi? niewinnego z ukrycia, znienacka strzelaj?, wcale si? nie boj?. 6 Umacniaj? si? w z?ym zamiarze, zamy?laj? potajemnie zastawi? sid?a i mówi? sobie: Któ? nas zobaczy 7 i zg??bi nasze tajemnice? Zamach zosta? obmy?lony, ale wn?trze cz?owieka - serce jest niezg??bione. 8 Lecz Bóg strza?ami w nich godzi, nagle odnosz? rany, 9 w?asny j?zyk im gotuje upadek: wszyscy, co ich widz?, potrz?saj? g?owami. 10 Ludzie zdj?ci boja?ni? s?awi? dzie?o Boga i rozwa?aj? Jego zrz?dzenia. 11 Sprawiedliwy weseli si? w Panu, do Niego si? ucieka, a wszyscy prawego serca si? chlubi?.

65

1 Kierownikowi chóru. Psalm. Dawidowy. Pie??. 2 Ciebie nale?y wielbi?, Bo?e, na Syjonie. Tobie ?luby dope?nia?, 3 co pró?b wys?uchujesz. Do Ciebie przychodzi wszelki ?miertelnik, 4 wyznaj?c nieprawo?ci. Przygniataj? nas nasze przewiny: Ty je odpuszczasz. 5 Szcz??liwy, kogo wybierasz i przygarniasz: mieszka on w Twoich pa?acach. Niech nas nasyc? dobra Twego domu, ?wi?to?? Twojego przybytku! 6 Twoja sprawiedliwo?? odpowiada nam cudami, Bo?e, nasz Zbawco, nadziejo wszystkich kra?ców ziemi i mórz dalekich, 7 który sw? moc? utwierdzasz góry, jeste? opasany pot?g?, 8 który u?mierzasz burzliwy szum morza, huk jego fal, zgie?k narodów. 9 Przej?ci s? trwog? mieszka?cy kra?ców ziemi z powodu Twych znaków. Ty za? nape?niasz rado?ci? podwoje Zachodu i Wschodu. 10 Nawiedzi?e? ziemi? i nawodni?e?, ubogaci?e? j? obficie. Strumie? Bo?y wod? jest wezbrany, zbo?e im przygotowa?e?. Tak przygotowa?e? ziemi?: 11 bruzdy jej nawodni?e?, wyrówna?e? jej skiby, deszczami j? spulchni?e? i pob?ogos?awi?e? jej p?odom. 12 Rok uwie?czy?e? swymi dobrami i Twoje ?lady op?ywaj? t?usto?ci?. 13 Stepowe pastwiska s? pe?ne rosy, a wzgórza przepasuj? si? weselem. 14 ??ki si? stroj? trzodami, doliny okrywaj? si? zbo?em, wznosz? okrzyki rado?ci, a nawet ?piewaj?.

66

1 Kierownikowi chóru. Pie??. Psalm. S?awcie Boga z rado?ci?, wszystkie ziemie, 2 opiewajcie chwa?? Jego imienia, cze?? Mu ?wietn? oddajcie! 3 Powiedzcie Bogu: Jak zadziwiaj?ce s? Twoje dzie?a! Z powodu wielkiej Twej mocy musz? Ci schlebia? Twoi wrogowie. 4 Niechaj ca?a ziemia Ci? wielbi i niechaj ?piewa Tobie, niech imi? Twoje opiewa! 5 Przyjd?cie i patrzcie na dzie?a Boga: dokona? dziwów po?ród synów ludzkich! 6 Morze na suchy l?d zamieni?; pieszo przeszli przez rzek?: wielce Nim si? radujmy! 7 Jego pot?ga w?ada na wieki; oczy Jego ?ledz? narody: niech si? buntownicy nie podnosz? przeciw Niemu! 8 B?ogos?awcie, ludy, naszemu Bogu i rozg?aszajcie Jego chwa??, 9 bo On obdarzy? ?yciem nasz? dusz?, a nodze naszej nie da? si? potkn??. 10 Albowiem Ty?, Bo?e, nas do?wiadczy?; bada?e? nas ogniem, jak si? bada srebro. 11 Pozwoli?e? nam wej?? w pu?apk?, w?o?y?e? na nasz grzbiet ci??ar; 12 kaza?e? ludziom depta? nam po g?owach, przeszli?my przez ogie? i wod?: ale wyprowadzi?e? nas na wolno??. 13 Wejd? w Twój dom z ca?opaleniem i wype?ni? to, co ?lubowa?em Tobie, 14 co wymówi?y moje wargi, co moje usta przyrzek?y w ucisku. 15 Z?o?? Ci w ofierze ca?opalnej t?uste owce, razem z woni? [z ofiar] baranów: ofiaruj? Ci krowy i koz?y. 16 Wszyscy, co si? Boga boicie, chod?cie i s?uchajcie, chc? opowiedzie?, co uczyni? On mojej duszy! 17 Do Niego wo?a?em moimi ustami i chwali?em Go moim j?zykiem. 18 Gdybym w mym sercu zamierza? nieprawo??, Pan by mnie nie wys?ucha?. 19 Lecz Bóg wys?ucha?: dos?ysza? g?os mojej modlitwy. 20 B?ogos?awiony Bóg, co nie odepchn?? mej pro?by i nie odj?? mi swojej ?askawo?ci.

67

1 Kierownikowi chóru. Na instrumenty strunowe. Psalm. Pie??. 2 Niech Bóg si? zmi?uje nad nami, niech nam b?ogos?awi; niech zaja?nieje dla nas Jego oblicze! 3 Aby na ziemi znano Jego drog?, Jego zbawienie - po?ród wszystkich ludów. 4 Niech Ciebie, Bo?e, wys?awiaj? ludy, niech wszystkie narody daj? Ci chwa??! 5 Niech si? narody ciesz? i wesel?, ?e Ty ludami rz?dzisz sprawiedliwie i kierujesz narodami na ziemi. 6 Niech Ciebie, Bo?e wys?awiaj? ludy, niech wszystkie narody daj? Ci chwa??! 7 Ziemia wyda?a swój owoc: Bóg, nasz Bóg, nam pob?ogos?awi?. 8 Niechaj nam Bóg b?ogos?awi i niech si? Go boj? wszystkie kra?ce ziemi!

68

1 Kierownikowi chóru. Dawidowy. Psalm. Pie??. 2 Bóg wstaje, a rozpraszaj? si? Jego wrogowie i pierzchaj? przed Jego obliczem ci, którzy Go nienawidz?. 3 Rozwiewaj? si?, jak dym si? rozwiewa, jak wosk si? rozp?ywa przy ogniu, tak gin? przed Bogiem grzesznicy. 4 A sprawiedliwi si? ciesz? i wesel? przed Bogiem, i rado?ci? si? rozkoszuj?. 5 ?piewajcie Bogu, grajcie Jego imieniu; wyrównajcie drog? Temu, co cwa?uje na ob?okach! Jahwe Mu na imi?; radujcie si? przed Jego obliczem! 6 Ojcem dla sierot i dla wdów opiekunem jest Bóg w swym ?wi?tym mieszkaniu. 7 Bóg przygotowuje dom dla opuszczonych, a je?ców prowadzi ku pomy?lno?ci; na ziemi zesch?ej zostaj? tylko oporni. 8 Bo?e, gdy szed?e? przed ludem Twoim, gdy kroczy?e? przez pustyni?, 9 ziemia zadr?a?a, tak?e niebo zes?a?o deszcz <przed Bogiem>, przed obliczem Boga, Boga Izraela. 10 Zes?a?e?, Bo?e, obfity deszcz, swe wyczerpane dziedzictwo Ty orze?wi?e?. 11 Twoja rodzina, Bo?e, w nim zamieszka?a; pokrzepi?e? w swej dobroci biednego. 12 Pan wypowiada s?owo do zwiastunów pomy?lnych nowin: Wielkie wojsko. 13 Uciekaj? królowie zast?pów, uciekaj?; a mieszkanka domu dzieli ?upy. 14 Gdy odpoczywali mi?dzy zagrodami trzody, skrzyd?a go??bicy srebrem si? l?ni?y, a jej pióra zielonkawym odcieniem z?ota. 15 Gdy tam Wszechmocny królów rozprasza?, ?niegi spada?y na gór? Salmon! 16 Góry Baszanu - to góry wysokie, góry Baszanu - to góry urwiste: 17 czemu, góry urwiste, patrzycie z zazdro?ci? na gór?, gdzie si? Bogu spodoba?o mieszka?, na której te? Bóg b?dzie mieszka? na zawsze? 18 Rydwanów Bo?ych jest tysi?ce tysi?cy: to Pan do ?wi?tyni przybywa z Synaju. 19 Wst?pi?e? na wy?yn?, wzi??e? je?ców do niewoli, przyj??e? ludzi jako danin?, nawet opornych - do Twej siedziby, Panie! 20 Pan niech b?dzie przez wszystkie dni b?ogos?awiony: ci??ary nasze d?wiga Bóg, zbawienie nasze. 21 Bóg nasz jest Bogiem, który wyzwala, i Pan Bóg daje uj?? przed ?mierci?. 22 Zaiste Bóg kruszy g?owy swym wrogom, kud?at? czaszk? tego, co post?puje grzesznie. 23 Pan powiedzia?: Z Baszanu mog? [ci?] wyprowadzi?, mog? wyprowadzi? z g??biny morskiej, 24 by? stop? tw? we krwi umoczy?, by j?zyki psów twoich mia?y k?sek z wrogów. 25 Bo?e, wida? Twoje wej?cie, wej?cie Boga mego, Króla mego, do ?wi?tyni. 26 ?piewacy id? przodem, na ko?cu harfiarze, w ?rodku dziewcz?ta uderzaj? w b?benki. 27 Na ?wi?tych zgromadzeniach b?ogos?awcie Boga, Pana - wy zrodzeni z Izraela! 28 Tam Beniamin idzie na czele, ksi???ta Judy w?ród wrzawy swych okrzyków, ksi???ta Zabulona, ksi???ta Neftalego. 29 O Bo?e, oka? Twoj? pot?g?, pot?g? Bo??, z jak? dzia?a?e? dla nas 30 z Twej ?wi?tyni nad Jeruzalem! Niech królowie z?o?? Tobie dary! 31 Nape?nij groz? dzikiego zwierza w sitowiu i stada bawo?ów, z cielcami narodów. Niech padn? na twarze przynosz?cy srebro; rozprosz narody, co z wojen si? ciesz?. 32 Niechaj z Egiptu nadejd? mo?now?adcy, niech Kusz wyci?gnie swe r?ce do Boga. 33 ?piewajcie Bogu, królestwa ziemi, zagrajcie Panu, 34 który przemierza niebo, niebo odwieczne. Oto wyda? g?os swój, g?os pot??ny: 35 Uznajcie moc Bo??! Jego majestat jest nad Izraelem, a Jego pot?ga w ob?okach. 36 Groz? sieje Bóg ze swej ?wi?tyni, Bóg Izraela; On sam swojemu ludowi daje pot?g? i si??. Niech b?dzie Bóg b?ogos?awiony!

69

1 Kierownikowi chóru. Na melodi?: Lilie... Dawidowy. 2 Wybaw mnie, Bo?e, bo woda mi si?ga po szyj?. 3 Ugrz?z?em w mule topieli i nie mam nigdzie oparcia, trafi?em na wodn? g??bin? i nurt wody mnie porywa. 4 Zm?czy?em si? krzykiem i ochryp?o mi gard?o, os?ab?y moje oczy, gdy czekam na Boga mojego. 5 Liczniejsi s? od w?osów mej g?owy nienawidz?cy mnie bez powodu; silni s? moi wrogowie, nieprzyjaciele zak?amani; czy? mam odda? to, czegom nie porwa?? 6 Bo?e, Ty znasz moj? g?upot? i wyst?pki moje nie s? zakryte przed Tob?. 7 Niech przeze mnie nie wstydz? si? ci, co Tobie ufaj?, Panie, Bo?e Zast?pów. Niech przeze mnie si? nie rumieni? ci, którzy Ciebie szukaj?, Bo?e Izraela! 8 Dla Ciebie bowiem znosz? ur?ganie i ha?ba twarz mi okrywa. 9 Dla braci moich sta?em si? obcym i cudzoziemcem dla synów mej matki. 10 Bo gorliwo?? o dom Twój mnie po?era i spad?y na mnie obelgi uw?aczaj?cych Tobie. 11 Trapi?em siebie postem, a spotka?y mnie za to zniewagi. 12 Przywdzia?em wór jako szat? i po?miewiskiem sta?em si? dla tamtych. 13 Mówi? o mnie siedz?cy w bramie i ?piewaj? pie?ni ci, co pij? sycer?. 14 Lecz ja, o Panie, ?l? moj? modlitw? do Ciebie, w czasie ?askawo?ci, o Bo?e; wys?uchaj mnie w Twojej wielkiej dobroci, w zbawczej Twej wierno?ci! 15 Wyrwij mnie z bagna, abym nie zaton??, wybaw mnie od tych, co mnie nienawidz?, i z wodnej g??biny! 16 Niechaj mnie nurt wody nie porwie, niech nie poch?onie mnie g??bia, niech otch?a? nie zamknie nade mn? swej paszczy! 17 Wys?uchaj mnie, Panie, bo Twoja ?aska pe?na jest dobroci; wejrzyj na mnie w ogromie swego mi?osierdzia! 18 Nie kryj swego oblicza przed Twoim s?ug?; pr?dko mnie wys?uchaj, bo jestem w ucisku. 19 Zbli? si? do mnie i wybaw mnie; uwolnij mnie przez wzgl?d na moich wrogów! 20 Ty znasz moj? ha?b?, mój wstyd i m? nies?aw?; wszyscy, co mnie dr?cz?, s? przed Tob?. 21 Ha?ba z?ama?a moje serce i si? mi zabrak?o, na wspó?czuj?cego czeka?em, ale go nie by?o, i na pocieszaj?cych, lecz ich nie znalaz?em. 22 Dali mi jako pokarm trucizn?, a gdy by?em spragniony, poili mnie octem. 23 Niech stó? ich stanie si? dla nich pu?apk?, potrzaskiem - ich biesiada ofiarna. 24 Niech za?mi? si? ich oczy, aby nie widzieli; spraw, by l?d?wie ich zawsze si? chwia?y. 25 Wylej na nich swoje oburzenie, niech ich ogarnie ?ar Twojego gniewu! 26 Niech ich mieszkanie stanie si? pustkowiem, a w ich namiotach niech braknie mieszka?ców! 27 Bo prze?ladowali tego, kogo? Ty porazi? i przyczynili bólu temu, którego? ty zrani?. 28 Do winy ich dodaj win?, niech nie dost?pi? u Ciebie usprawiedliwienia. 29 Niech zostan? wymazani z ksi?gi ?yj?cych i niech nie b?d? zapisani z prawymi! 30 Ale ja jestem n?dzny i zbola?y; niech pomoc Twoja, Bo?e, mi? strze?e! 31 Pie?ni? chc? chwali? imi? Boga i dzi?kczynieniem Go wys?awia?. 32 Milsze to Bogu ni?li bawó?, ni? cielec, co ma [ju?] rogi i racice. 33 Patrzcie i b?d?cie rado?ni, ubodzy, niech o?yje wasze serce, którzy szukacie Boga. 34 Bo Pan wys?uchuje biednych i swoimi wi??niami nie gardzi. 35 Niechaj Go chwal? niebiosa i ziemia, morza i wszystko, co w nich si? porusza. 36 Albowiem Bóg ocali Syjon i zbuduje miasta Judy: tam b?d? mieszka? i mie? posiad?o??; 37 i potomstwo s?ug Jego j? odziedziczy, a mi?uj?cy Jego imi? tam przebywa? b?d?.

70

1 Kierownikowi chóru. Dawidowy. Ku wspomnieniu. 2 Racz mnie wybawi?, o Bo?e; Panie, pospiesz mi na pomo?! 3 Niech si? zawstydz? i okryj? rumie?cem ci, którzy godz? na moje ?ycie. Niech si? cofn? okryci wstydem ci, którzy z nieszcz??? moich si? wesel?. 4 Niechaj odst?pi? okryci ha?b?, którzy [mi] mówi?: Ha, ha. 5 Niech si? raduj? i wesel? w Tobie wszyscy, co Ciebie szukaj?. Niech zawsze mówi?: Bóg jest wielki! ci, którzy pragn? Twojej pomocy. 6 Ja za? ubogi jestem i n?dzny, Bo?e, szybko przyjd? mi z pomoc?! Ty? wspomo?yciel mój i wybawca: nie zwlekaj, o Panie!

71

1 W Tobie, Panie, moja ucieczka, niech nie doznam wstydu na wieki; 2 wyrwij mnie i wyzwól w Twej sprawiedliwo?ci, nak?o? ku mnie swe ucho i ocal mnie! 3 B?d? mi ska?? schronienia i zamkiem warownym, aby mnie ocali?, bo? Ty opok? moj? i twierdz?. 4 Bo?e mój, wyrwij mnie z r?k niegodziwca, od pi??ci z?oczy?cy i ciemi??yciela. 5 Ty bowiem, mój Bo?e, jeste? moj? nadziej?, Panie, ufno?ci moja od moich lat m?odych! 6 Ty by?e? moj? podpor? od narodzin; od ?ona matki moim opiekunem. Ciebie zawsze wys?awia?em. 7 Jak gdyby cudem sta?em si? dla wielu, Ty bowiem by?e? pot??nym mym wspomo?ycielem. 8 Usta moje by?y pe?ne Twojej chwa?y, przez ca?y dzie? - Twojej s?awy. 9 Nie odtr?caj mnie w czasie staro?ci; gdy si?y ustan?, nie opuszczaj mnie! 10 Albowiem moi wrogowie o mnie rozprawiaj?, czyhaj?cy na moje ?ycie radz? si? nawzajem, 11 Bóg go opu?ci? - mówi? - go?cie go, chwytajcie, bo nie ma on wybawcy. 12 O Bo?e, nie stój z daleka ode mnie, mój Bo?e, po?piesz mi na pomoc! 13 Niech si? zawstydz? i niech upadn? wrogowie mego ?ycia; niech si? ha?b? i wstydem okryj? szukaj?cy mego nieszcz??cia! 14 Ja za? b?d? zawsze ufa? i pomna?a? wszelk? Tw? chwa??. 15 Moje usta b?d? g?osi? Twoj? sprawiedliwo??, przez ca?y dzie? Twoj? pomoc: bo nawet nie znam jej miary. 16 Przyjd? z pot??nymi czynami Pana i b?d? przypomina? tylko Jego sprawiedliwo??. 17 Bo?e, Ty mnie uczy?e? od mojej m?odo?ci, i do tej chwili g?osz? Twoje cuda. 18 Lecz i w staro?ci, i w wieku s?dziwym nie opuszczaj mnie, Bo?e, gdy [moc] Twego ramienia g?osi? b?d?, ca?emu przysz?emu pokoleniu - Tw? pot?g?, 19 i sprawiedliwo?? Tw?, Bo?e, si?gaj?c? wysoko, któr? tak wielkich dzie? dokona?e?: o Bo?e, któ? jest równy Tobie? 20 Zes?a?e? na mnie wiele srogich utrapie?, lecz znowu przywrócisz mi ?ycie i z czelu?ci ziemi znów mnie wydob?dziesz. 21 Pomnó? moj? godno?? i pociesz mnie na nowo! 22 A ja chc? wielbi? na harfie Twoj? wierno??, mój Bo?e! B?d? Ci gra? na cytrze, ?wi?ty Izraela! 23 Rozraduj? si? moje wargi, gdy b?d? Ci ?piewa?, i dusza moja, któr? odkupi?e?. 24 Równie? mój j?zyk przez ca?y dzie? b?dzie g?osi? Twoj? sprawiedliwo??, bo okryli si? ha?b? i wstydem szukaj?cy mojego nieszcz??cia.

72

1 Salomonowy. O Bo?e, przeka? Twój s?d królowi i Twoj? sprawiedliwo?? synowi królewskiemu. 2 Niech s?dzi sprawiedliwie Twój lud i ubogich Twoich - zgodnie z prawem! 3 Niech góry przynios? ludowi pokój, a wzgórza - sprawiedliwo??! 4 Otoczy opiek? uci?nionych z ludu, ratowa? b?dzie dzieci ubogich, a zetrze ciemi??yciela. 5 I b?dzie trwa? d?ugo jak s?o?ce, jak ksi??yc przez wszystkie pokolenia. 6 Zst?pi jak deszcz na traw?, jak deszcz rz?sisty, co nawadnia ziemi?. 7 Za dni jego zakwitnie sprawiedliwo?? i wielki pokój, dopóki ksi??yc nie zga?nie. 8 I panowa? b?dzie od morza do morza, od Rzeki a? po kra?ce ziemi. 9 Nieprzyjaciele b?d? mu si? k?ania?, a jego przeciwnicy py? b?d? lizali. 10 Królowi Tarszisz i wysp przynios? dary, królowie Szeby i Saby z?o?? danin?. 11 I oddadz? mu pok?on wszyscy królowie, wszystkie narody b?d? mu s?u?y?y. 12 Wyzwoli bowiem wo?aj?cego biedaka i ubogiego, i bezbronnego. 13 Zmi?uje si? nad n?dzarzem i biedakiem i ocali ?ycie ubogich: 14 uwolni ich ?ycie od krzywdy i ucisku, a krew ich cenna b?dzie w jego oczach. 15 Przeto b?dzie ?y? i dadz? mu z?oto z Saby, zawsze b?d? si? modli? za niego, nieustannie mu b?ogos?awi?. 16 Obfito?? zbo?a niech b?dzie na ziemi, szczyty gór niech zaszumi? lasami! Jak Liban niech wzrasta plon jego, niech zakwitn? jego ?odygi jak polna trawa! 17 Imi? jego niech trwa na wieki; jak d?ugo ?wieci s?o?ce, niech wzrasta jego imi?! Niech si? wzajemnie nim b?ogos?awi?! Niech wszystkie narody ziemi ?ycz? mu szcz??cia! 18 B?ogos?awiony Pan, Bóg Izraela, który sam jeden czyni cuda! 19 B?ogos?awione na wieki chwalebne Jego imi?; niech si? ca?a ziemia nape?ni Jego chwa??! Niech si? tak stanie - niech si? stanie! 20 (Sko?czy?y si? modlitwy Dawida, syna Jessego).

73

1 Psalm. Asafowy. Jak dobry jest Bóg dla prawych, dla tych, co s? czystego serca! 2 A moje stopy nieomal si? nie potkn??y, omal si? nie zachwia?y moje kroki. 3 Zazdro?ci?em bowiem niegodziwym widz?c pomy?lno?? grzeszników. 4 Bo dla nich nie ma ?adnych cierpie?, ich cia?o jest zdrowe, t?uste. 5 Nie doznaj? ludzkich utrapie? ani z innymi lud?mi nie cierpi?. 6 Tote? ich naszyjnikiem jest pycha, a przemoc szat?, co ich odziewa. 7 Ich nieprawo?? pochodzi z nieczu?o?ci, z?e zamys?y nurtuj? ich serca. 8 Szydz? i mówi? z?o?liwie, butnie gro?? uciskiem. 9 Ustami swymi niebo napastuj?, j?zyk ich kr??y po ziemi. 10 Dlatego lud mój do nich si? zwraca i obficie pij? ich wod?. 11 I mówi?: Jak?e Bóg mo?e widzie?, czy? Najwy?szy posiada wiedz?? 12 Takimi oto s? grzesznicy i zawsze beztroscy gromadz? bogactwo. 13 Czy wi?c na pró?no zachowa?em czyste serce i w niewinno?ci umywa?em r?ce? 14 Co dnia bowiem cierpi? ch?ost?, ka?dego ranka spotyka mnie kara. 15 Gdybym pomy?la?: B?d? mówi? jak tamci, to bym zdradzi? ród Twoich synów. 16 Rozmy?la?em zatem, aby to zrozumie?, lecz to wyda?o mi si? uci??liwe, 17 póki nie wnikn??em w ?wi?te sprawy Bo?e, nie przyjrza?em si? ko?cowi tamtych. 18 Zaiste na ?liskiej drodze ich stawiasz i spychasz ich ku zag?adzie. 19 Jak?e nagle stali si? przedmiotem grozy, znikn?li strawieni przera?eniem. 20 Jak snem po obudzeniu, Panie, powstaj?c wzgardzisz ich obrazem. 21 Gdy si? trapi?o moje serce, a w nerkach odczuwa?em ból dotkliwy, 22 by?em nierozumny i nie pojmowa?em: by?em przed Tob? jak juczne zwierz?. 23 Lecz ja zawsze b?d? z Tob?: Ty? uj?? moj? prawic?; 24 prowadzisz mnie wed?ug swojej rady i przyjmujesz mi? na koniec do chwa?y. 25 Kogo prócz Ciebie mam w niebie? Gdy jestem z Tob?, nie cieszy mnie ziemia. 26 Niszczeje moje cia?o i serce, Bóg jest opok? mego serca i mym udzia?em na wieki. 27 Bo oto gin? ci, którzy od Ciebie odst?puj?, Ty gubisz wszystkich, co ?ami? wiar? wobec Ciebie. 28 Mnie za? dobrze jest by? blisko Boga, w Panu wybra?em sobie schronienie, by opowiada? wszystkie Jego dzie?a.

74

1 Pie?? pouczaj?ca. Asafowy. Dlaczego, Bo?e, odrzuci?e? na wieki, p?oniesz gniewem przeciw owcom Twojego pastwiska? 2 Pomnij na Twoj? spo?eczno??, któr? dawno naby?e?, na pokolenie, które wzi??e? w posiadanie, na gór? Syjon, gdzie za?o?y?e? sobie siedzib?. 3 Skieruj Twe kroki ku ruinom bez ko?ca: nieprzyjaciel wszystko spustoszy? w ?wi?tyni. 4 Rykn?li Twoi przeciwnicy w ?rodku Namiotu Spotkania, zatkn?li swe proporce. 5 Mo?na by?o ich pozna? jak tego, co wznosi wysoko siekiery w?ród g?szczów. 6 Wszystkie jego bramy wy?amali razem, zniszczyli toporem i kilofem. 7 Na pastw? ognia ?wi?tyni? Twoj? wydali, doszcz?tnie zbezcze?cili przybytek Twego imienia. 8 Rzekli w swym sercu: Razem ich zniszczmy! Spalili w kraju wszystkie miejsca ?wi?tych zgromadze?. 9 Ju? nie wida? naszych znaków i nie ma proroka; a mi?dzy nami nie ma, kto by wiedzia?, jak d?ugo, 10 jak d?ugo, Bo?e, b?dzie ur?ga? nieprzyjaciel? Czy wróg na zawsze b?dzie blu?ni? Twemu imieniu? 11 Czemu cofasz sw? r?k? i trzymasz sw? prawic? w zanadrzu? 12 Bóg jednak od pocz?tku jest moim królem, który na ziemi sprawia ocalenie. 13 Ty ujarzmi?e? morze sw? pot?g?, skruszy?e? g?owy smoków na morzu. 14 Ty zmia?d?y?e? ?by Lewiatana, wyda?e? go na ?er potworom morskim. 15 Ty otworzy?e? ?ród?a i strumienie; Ty wysuszy?e? rzeki stale p?yn?ce. 16 Twoim jest dzie? i noc jest Twoja; Ty ?wiat?o i s?o?ce utwierdzi?e?. 17 Ty ustanowi?e? wszystkie granice ziemi; Ty utworzy?e? lato i zim?. 18 Pami?taj o tym: wróg Ci? l?y, Panie, a lud niem?dry uw?acza Twojemu imieniu. 19 Nie wydawaj na zatracenie duszy Twej synogarlicy; o ?yciu Twych ubogich nie zapominaj na wieki! 20 Wejrzyj na Twe przymierze, bo si? nape?ni?y zak?tki kraju j?kiem i przemoc?. 21 Niechaj uci?niony nie wraca ze wstydem: niech ubogi i biedny chwal? Twoje imi?! 22 Powsta?, o Bo?e, prowad? swoj? spraw?; pami?taj o zniewadze, któr? co dnia wyrz?dza Ci g?upiec. 23 Nie zapomnij o krzyku Twoich przeciwników; zawsze si? podnosi zgie?k powstaj?cych na Ciebie.

75

1 Kierownikowi chóru. Na melodi?: Nie niszcz. Psalm. Asafowy. Pie??. 2 Wys?awiamy Ci?, Bo?e, wys?awiamy, wzywamy Twego imienia, opowiadamy Twe cuda. 3 Gdy Ja naznacz? por?, odb?d? s?d sprawiedliwy. 4 Cho?by si? chwia?a ziemia z wszystkimi jej mieszka?cami, Ja umocni?em jej filary. 5 Mówi? zuchwalcom: Nie b?d?cie zuchwali!, a do niegodziwych: Nie podno?cie rogu! 6 Nie podno?cie rogu ku górze, nie mówcie bezczelnie przeciw Skale. 7 Bo nie ze wschodu ani z zachodu, ani z pustyni, ani z gór [przychodzi] wywy?szenie, 8 lecz Bóg jedynie jest s?dzi? - tego zni?a, tamtego podnosi. 9 Bo w r?ku Pana jest kielich, który si? pieni winem, pe?nym przypraw. I On z niego nalewa: a? do m?tów wypij?, pi? b?d? wszyscy niegodziwi na ziemi. 10 Ja za? b?d? si? radowa? na wieki, za?piewam Bogu Jakuba. 11 I po?ami? ca?y róg niegodziwych, a róg sprawiedliwego si? wzniesie.

76

1 Kierownikowi chóru. Na instrumenty strunowe. Psalm. Asafowy. Pie??. 2 Bóg znany jest w Judzie, wielkie jest imi? Jego w Izraelu. 3 W Salem powsta? Jego przybytek, a na Syjonie Jego mieszkanie. 4 Tam z?ama? pioruny ?uku, tarcz? i miecz, i zbroj?. 5 Jeste? pe?en ?wiat?a - pot??niejszy ni? góry odwieczne. 6 Najdzielniejsi stali si? ?upem i ?pi? snem swoim, a r?ce wszystkich odwa?nych pomdla?y. 7 Od Twojej gro?by, Bo?e Jakuba, zdr?twia?y rydwany i konie. 8 Jeste? straszliwy i któ? Ci si? oprze w obliczu Twego zagniewania? 9 Og?osi?e? z nieba swój wyrok, przel?k?a si? ziemia, zamilk?a, 10 gdy Bóg na s?d si? podniós?, by ocali? wszystkich pokornych na ziemi. 11 Bo gniew Edomu b?dzie Ci? s?awi?, a resztki Chamat b?d? obchodzi? Twe ?wi?to. 12 Z?ó?cie ?luby i wype?nijcie je przed Panem, Bogiem waszym, niech ca?e otoczenie niesie dary Straszliwemu, 13 Temu, który poskramia ducha ksi???t, który jest straszliwy dla królów ziemi.

77

1 Kierownikowi chóru. Wed?ug Jedutuna. Asafowy. Psalm. 2 G?os mój si? wznosi do Boga i wo?am, g?os mój - do Boga, by mnie us?ysza?. 3 Szukam Pana w dzie? mojej niedoli. Moja r?ka w nocy niestrudzenie si? wyci?ga, moja dusza odmawia przyj?cia pociechy. 4 J?cz?, gdy wspomn? na Boga, duch mój s?abnie, kiedy rozmy?lam. 5 Ty zatrzymujesz powieki mych oczu: jestem wzburzony i mówi? nie mog?. 6 Rozwa?am dni starodawne i lata poprzednie 7 wspominam. Rozmy?lam noc? w sercu, roztrz?sam i duch mój docieka: 8 Czy Bóg odrzuca na wieki, ?e ju? nie jest ?askawy? 9 Czy Jego ?askawo?? usta?a na zawsze, a s?owo umilk?o na pokolenia? 10 Czy Bóg zapomnia? o lito?ci, czy w gniewie powstrzyma? swoje mi?osierdzie? 11 I mówi?: To dla mnie bolesne, ?e si? odwróci?a prawica Najwy?szego. 12 Wspominam dzie?a Pana, zaiste wspominam Twoje dawne cuda. 13 Rozmy?lam o wszystkich Twych dzie?ach i czyny Twoje rozwa?am. 14 Bo?e, Twoja droga jest ?wi?ta: który bóg dorówna wielko?ci? naszemu Bogu? 15 Ty jeste? Bogiem dzia?aj?cym cuda, objawi?e? ludom sw? pot?g?. 16 Ramieniem swoim lud Twój wybawi?e?, synów Jakuba i Józefa. 17 Bo?e, ujrza?y Ci? wody, ujrza?y Ci? wody: zadr?a?y i odm?ty si? poruszy?y. 18 Chmury wyla?y wody, wyda?y g?os chmury i polecia?y Twoje strza?y. 19 G?os Twego grzmotu w?ród terkotu kó?, pioruny ?wiat rozja?ni?y: poruszy?a si? i zatrz?s?a ziemia. 20 Twoja droga wiod?a przez wody, Twoja ?cie?ka przez wody rozleg?e i nie zna? by?o Twych ?ladów. 21 Wiod?e? Twój lud jak trzod? r?k? Moj?esza i Aarona.

78

1 Pie?? pouczaj?ca. Asafowy. S?uchaj, mój ludu, nauki mojej; nak?o?cie wasze uszy na s?owa ust moich. 2 Do przypowie?ci otworz? me usta, wyjawi? tajemnice zamierzch?ego wieku. 3 Co?my s?yszeli i co?my poznali, i co nam opowiedzieli nasi ojcowie, 4 tego nie ukryjemy przed ich synami. Opowiemy przysz?emu potomstwu chwa?? Pana i Jego pot?g?, i cuda, których dokona?. 5 Albowiem nada? On w Jakubie przykazania i ustanowi? Prawo w Izraelu, aby to, co zleci? naszym ojcom, podawali swym synom, 6 aby to pozna?o przysz?e pokolenie, synowie, co si? narodz?, 7 ?e maj? pok?ada? nadziej? w Bogu i nie zapomina? dzie? Boga, lecz strzec Jego polece?. 8 A niech nie b?d? jak ich ojcowie, pokoleniem opornym, buntowniczym, pokoleniem o chwiejnym usposobieniu, którego duch nie dochowuje Bogu wierno?ci. 9 Synowie Efraima, uzbrojeni w ?uki, w dniu bitwy poszli w rozsypk?. 10 Nie zachowali przymierza z Bogiem i nie chcieli post?powa? wed?ug Jego Prawa. 11 Zapomnieli o Jego dzie?ach i o cudach, które im ukaza?. 12 Uczyni? cuda przed ich ojcami w ziemi egipskiej na polu Soanu. 13 Rozdzieli? morze, a ich przeprowadzi? i wody ustawi? jak grobl?. 14 Przez dzie? ich prowadzi? ob?okiem, a przez ca?? noc blaskiem ognia. 15 Roz?upa? ska?y w pustyni i jak wielk? otch?ani? obficie ich napoi?. 16 Wydoby? ze ska?y strumienie, i wyla? wod? jak rzek?. 17 Lecz nadal grzeszyli przeciw Niemu, obra?ali Najwy?szego w kraju suchym. 18 Wystawiali Boga na prób? w swych sercach, ??daj?c strawy dla swego po??dania. 19 Mówili przeciw Bogu, rzekli: Czy? Bóg potrafi nakry? stó? w pustyni? 20 Oto w ska?? uderzy?, pop?yn??y wody i wytrysn??y strumienie: Czy tak?e potrafi da? chleba albo ludowi swemu przygotowa? mi?so? 21 Tote? gdy Pan us?ysza?, zapali? si? gniewem, i ogie? rozgorza? przeciw Jakubowi, <i gniew jeszcze powsta? przeciw Izraelowi>, 22 ?e nie uwierzyli w Boga i nie zaufali Jego pomocy. 23 Potem z góry wyda? rozkaz chmurom i bramy nieba otworzy?, 24 i spu?ci? jak deszcz mann? do jedzenia: da? im zbo?e z nieba. 25 Cz?owiek chleb mocarzy spo?ywa? - ?ywno?ci zes?a? im do syta. 26 Wzbudzi? na niebie wicher od wschodu i moc? sw? przywiód? wiatr po?udniowy. 27 I zes?a? na nich mi?so, jak kurzaw?, i ptaki skrzydlate, jak morski piasek. 28 Sprawi?, ?e pospada?y na ich obóz doko?a ich namiotów. 29 Jedli wi?c i nasycili si? w pe?ni, i zaspokoi? ich po??danie. 30 Jeszcze nie zaspokoili swego po??dania i pokarm by? jeszcze w ich ustach, 31 gdy si? roz?arzy? przeciw nim gniew Bo?y: zabi? ich dostojników, a m?odzie?ców Izraela powali?. 32 Jednak?e nadal grzeszyli i nie wierzyli Jego cudom. 33 Szybko ich dni zako?czy? i lata ich nag?? zatrat?. 34 Gdy ich zabija?, szukali Go, nawracali si? i znów szukali Boga. 35 I przypominali sobie, ?e Bóg jest dla nich ska??, ?e Bóg Najwy?szy ich zbawicielem. 36 Lecz oszukiwali Go swymi ustami i k?amali Mu swoim j?zykiem. 37 Ich serce nie trwa?o przy Nim, w przymierzu z Nim nie byli stali. 38 On jednak lituj?c si? odpuszcza? win?, a nie wytraca?, i cz?sto odwraca? swój gniew, i nie pobudza? ca?ej swej zapalczywo?ci. 39 Przypomina? sobie, ?e s? tylko cia?em i tchnieniem, które odchodzi, a nie wraca. 40 Ile? razy dra?nili Go na pustyni i zasmucali Go na pustkowiu! 41 I ponownie Boga wystawiali na prób?, gniewali ?wi?tego Izraela. 42 Nie pami?tali Jego r?ki - dnia, w którym ich wybawi? od ciemi??yciela, 43 kiedy czyni? w Egipcie swe znaki i swoje cuda na polu Soanu, 44 i rzeki ich w krew zamieni?, i ich strumienie, aby pi? nie mogli. 45 Nas?a? na nich muchy, które ich k?sa?y, i zgubne dla nich ?aby. 46 Ich zbiory wyda? owadom, a owoc ich pracy szara?czy. 47 Porazi? gradem ich winnice, a szronem ich sykomory. 48 Ich byd?o wyda? na pastw? zarazy, a na pastw? choroby ich trzody. 49 Zes?a? na nich ?ar swojego gniewu: oburzenie, zapalczywo?? i udr?k? - orszak zwiastunów kl?ski. 50 Otworzy? drog? dla swego gniewu: nie zachowa? ich od ?mierci, ich ?ycie wyda? zarazie. 51 I porazi? w Egipcie wszystko pierworodne, pierwsze ich p?ody w namiotach Chama. 52 A swój lud wyprowadzi? jak owce i powiód? w pustyni jak trzod?. 53 Wiód? ich bezpiecznie, tak ?e si? nie bali, a ich wrogów przykry?o morze. 54 Wprowadzi? ich do swej ziemi ?wi?tej, do gór, które naby?a Jego prawica; 55 i wygna? przed nimi narody, a im losem wyznaczy? dziedzictwo i w namiotach tamtych osadzi? szczepy Izraela. 56 Ale wystawiali na prób? i dra?nili Boga Najwy?szego, i Jego przykaza? nie strzegli. 57 Odst?powali zdradziecko, jak ich ojcowie, byli zmienni, jak ?uk zawodny. 58 Pobudzali Go do gniewu przez swoje wy?yny i wzniecali Jego zazdro?? swoimi rze?bami. 59 Bóg us?ysza? i zap?on?? gniewem, i zupe?nie odrzuci? Izraela. 60 I porzuci? mieszkanie w Szilo, przybytek, gdzie mieszka? w?ród ludzi. 61 I odda? swoj? moc w niewol?, a sw? chwa?? w r?ce nieprzyjació?. 62 I wyda? pod miecz swój naród, i rozj?trzy? si? na swoje dziedzictwo. 63 M?odzie?ców ich poch?on?? ogie?, a nad ich pannami nie ?piewano pie?ni weselnych. 64 Ich kap?ani pogin?li od miecza, a ich wdowy nie mog?y lamentowa?. 65 Lecz Pan si? ockn?? jak ze snu, jak wojownik winem zmo?ony. 66 I porazi? od ty?u swych nieprzyjació?: wieczyst? sromot? ich okry?. 67 Odrzuci? namiot Józefa i nie wybra? szczepu Efraima, 68 lecz wybra? pokolenie Judy, gór? Syjon, któr? umi?owa?. 69 I wzniós? swoj? ?wi?tyni?, jak wysokie niebo, jak ziemi?, któr? ugruntowa? na wieki. 70 Wybra? swego s?ug? Dawida i wzi?? go od owczych zagród: 71 powo?a? go, gdy chodzi? za karmi?cymi [owcami], by pas? Jakuba, lud Jego, i Izraela, Jego dziedzictwo. 72 On ich pas? w prawo?ci swego serca i roztropnie prowadzi? swoimi r?koma.

79

1 Psalm. Asafowy. Bo?e, poganie przyszli do Twego dziedzictwa, zbezcze?cili Twój ?wi?ty przybytek, Jeruzalem obrócili w ruiny. 2 Cia?a s?ug Twoich wydali na pastw? ptakom powietrznym, zwierz?tom ziemskim cia?a Twoich ?wi?tych. 3 Ich krew rozlali, jak wod?, wokó? Jeruzalem i nie by?o komu ich pogrzeba?. 4 Stali?my si? przedmiotem wzgardy dla naszych s?siadów, igraszk? i po?miewiskiem dla otaczaj?cych. 5 Dok?d?e, Panie? Czy wiecznie b?dziesz si? gniewa?? Czy Twoja zapalczywo?? b?dzie gorze? jak ogie?? 6 Wylej gniew Twój na ludy, które Ci? nie uznaj?, na królestwa, co nie wzywaj? Twojego imienia. 7 Albowiem po?arli Jakuba i spustoszyli jego siedzib?. 8 Nie pami?taj nam win naszych przodków, niech rych?o przyjdzie ku nam mi?osierdzie Twoje: bo bardzo jeste?my s?abi. 9 Wspomó? nas, Bo?e zbawienia naszego, przez wzgl?d na chwa?? Twojego imienia, i wyzwól nas, i odpu?? nasze grzechy przez wzgl?d na Twoje imi?. 10 Dlaczego maj? mówi? poganie: Gdzie jest ich Bóg? Niech na naszych oczach rozejdzie si? w?ród pogan wie?? o pom?cie za przelan? krew Twoich s?ug. 11 Niech j?k pojmanych dojdzie do Ciebie; moc? Twojego ramienia oszcz?d? na ?mier? skazanych. 12 I odp?a? s?siadom naszym siedmiokrotnie w ich zanadrze za zniewag?, któr? Tobie, Panie, wyrz?dzili. 13 My za?, lud Twój i owce Twej trzody, b?dziemy Tobie dzi?kowa? na wieki i przez pokolenia g?osi? Twoj? chwa??.

80

1 Kierownikowi chóru. Na melodi?: Lilie ?wiadectwa... Asafowy. Psalm. 2 Pos?uchaj, Pasterzu Izraela, Ty, co jak trzod? wiedziesz ród Józefa. Ty, który zasiadasz nad cherubami, zab?y?nij, 3 przed Efraimem, Beniaminem i Manassesem! Wzbud? Tw? pot?g? i przyjd? nam na pomoc! 4 O Bo?e, odnów nas i oka? Twe pogodne oblicze, aby?my doznali zbawienia. 5 Panie, Bo?e Zast?pów, jak d?ugo gniewa? si? b?dziesz, cho? lud Twój si? modli? 6 Nakarmi?e? go chlebem p?aczu i obficie napoi?e? go ?zami. 7 Zrobi?e? z nas powód zwady dla naszych s?siadów, a wrogowie nasi z nas szydz?. 8 Bo?e Zast?pów, odnów nas i oka? Twe pogodne oblicze, aby?my doznali zbawienia. 9 Wyrwa?e? winoro?l z Egiptu, wygna?e? pogan, a j? zasadzi?e?. 10 Grunt dla niej przygotowa?e?, a ona zapu?ci?a korzenie i nape?ni?a ziemi?. 11 Góry okry?y si? jej cieniem, a cedry Bo?e jej ga???mi. 12 Swe latoro?le rozpostar?a a? do Morza, a swoje p?dy a? do Rzeki. 13 Dlaczego jej mury zburzy?e?, tak ?e zrywa z niej [grona] ka?dy, kto przechodzi drog?, 14 ?e j? niszczy dzik le?ny, a polne zwierz?ta obgryzaj?? 15 Powró?, o Bo?e Zast?pów! Wejrzyj z nieba, zobacz i nawied? t? winoro?l; 16 i chro? t?, któr? zasadzi?a Twa prawica, <latoro?l, któr? umocni?e? dla siebie>. 17 Ci, którzy j? spalili ogniem i wyci?li, niech zgin? od grozy Twojego oblicza! 18 Niech r?ka Twoja b?dzie nad m??em Twej prawicy, nad synem cz?owieczym, którego? utwierdzi? dla siebie. 19 Nie odst?pimy ju? wi?cej od Ciebie; zachowaj nas przy ?yciu, by?my wzywali Twojego imienia. 20 Panie, Bo?e Zast?pów, odnów nas i uka? Twe pogodne oblicze, aby?my doznali zbawienia.

81

1 Kierownikowi chóru. Na melodi? z Gat. Asafowy. 2 Rado?nie ?piewajcie Bogu, naszej Mocy, wykrzykujcie Bogu Jakuba! 3 Zacznijcie ?piew i w b?ben uderzcie, w harf? s?odko d?wi?cz?c? i lir?! 4 Dmijcie w róg na nowiu, podczas pe?ni, w nasz dzie? uroczysty! 5 Bo to jest ustawa w Izraelu, przykazanie Boga Jakubowego. 6 To prawo ustanowi? On dla Józefa, gdy wyruszy? on z ziemi egipskiej. S?ysz? j?zyk nieznany: 7 Uwolni?em od brzemienia jego barki: jego r?ce porzuci?y kosze. 8 W ucisku wo?a?e?, a Ja ci? ratowa?em, odpowiedzia?em ci z grzmi?cej chmury, do?wiadczy?em ci? przy wodach Meriba. 9 S?uchaj, mój ludu, chc? ci? napomnie?: oby? pos?ucha? Mnie, Izraelu! 10 Nie b?dzie u ciebie boga obcego, cudzemu bogu nie b?dziesz oddawa? pok?onu. 11 Ja jestem Pan, twój Bóg, który ci? wyprowadzi? z ziemi egipskiej; otwórz szeroko usta, abym je nape?ni?. 12 Lecz mój lud nie pos?ucha? mego g?osu: Izrael nie by? Mi pos?uszny. 13 Pozostawi?em ich przeto twardo?ci ich serca: niech post?puj? wed?ug swych zamys?ów! 14 Gdyby mój lud Mnie pos?ucha?, a Izrael kroczy? moimi drogami: 15 natychmiast zgniót?bym ich wrogów i obróci?bym r?k? na ich przeciwników. 16 Nienawidz?cy Pana schlebialiby Jemu, a czas ich [kary] trwa?by na wieki. 17 Jego za? bym karmi? t?uszczem pszenicy i syci? miodem z opoki.

82

1 Psalm. Asafowy. Bóg powstaje w zgromadzeniu bogów, po?rodku bogów s?d odbywa: 2 Dok?d?e b?dziecie s?dzi? niegodziwie i trzyma? stron? wyst?pnych? 3 Ujmijcie si? za sierot? i uci?nionym, wymierzcie sprawiedliwo?? nieszcz??liwemu i ubogiemu! 4 Uwolnijcie uci?nionego i n?dzarza, wyrwijcie go z r?ki wyst?pnych! 5 Lecz oni nie pojmuj? i nie rozumiej?, b??kaj? si? w ciemno?ciach: ca?a ziemia chwieje si? w posadach. 6 Ja rzek?em: Jeste?cie bogami i wszyscy - synami Najwy?szego. 7 Lecz wy pomrzecie jak ludzie, jak jeden m??, ksi???ta, poupadacie. 8 O Bo?e, powsta?, odb?d? s?d nad ziemi?, bo wszelkie narody s? Twoj? w?asno?ci?.

83

1 Pie??. Psalm. Asafowy. 2 O Bo?e, nie trwaj w milczeniu, nie milcz i nie spoczywaj, Bo?e! 3 Bo oto burz? si? Twoi wrogowie i podnosz? g?ow? ci, którzy Ci? nienawidz?. 4 Knuj? spisek przeciwko Twojemu ludowi, zmawiaj? si? przeciw tym, których strze?esz. 5 Pójd?cie - mówi? - wytra?my ich spo?ród narodów, by wi?cej nie wspominano imienia Izraela. 6 Zaiste, zmawiaj? si? jednomy?lnie i przeciw Tobie zawieraj? przymierze: 7 Namioty Edomu z Izmaelitami, Moab i Hagryci, 8 Gebal, Ammon i Amalek, kraj Filistynów i mieszka?cy Tyru. 9 Tak?e Asyryjczycy po??czyli si? z nimi, dla synów Lota stali si? ramieniem. 10 Uczy? im jak Madianitom i Siserze, jak Jabinowi nad potokiem Kiszon, 11 którzy polegli pod Endor, stali si? nawozem dla ziemi. 12 Z ich ksi???tami post?p jak z Orebem, jak z Zeebem, z Zebachem i z Salmunn?, z wszystkimi ich przywódcami, 13 którzy mówili: Zagarnijmy dla siebie kraj Boga! 14 O Bo?e mój, uczy? ich podobnymi do ?d?be? ostu, do plew gnanych wichur?. 15 Jak ogie? po?era lasy, jak po?oga wypala góry, 16 tak ich ?cigaj Twoj? nawa?nic? i burz? Twoj? wpraw ich w zamieszanie! 17 Okryj ha?b? ich oblicze, aby szukali imienia Twego, Panie! 18 Niech wstyd i trwoga ogarn? ich na zawsze, niech b?d? poha?bieni i zgin?! 19 Niechaj poznaj? Ciebie i wiedz?, ?e tylko Ty, który sam jeden masz Jahwe na imi?, jeste? Najwy?szy nad ca?? ziemi?.

84

1 Kierownikowi chóru. Na wzór z Gat. Synów Koracha. Psalm. 2 Jak mi?e s? przybytki Twoje, Panie Zast?pów! 3 Dusza moja pragnie i t?skni do przedsieni Pa?skich. Moje serce i cia?o rado?nie wo?aj? do Boga ?ywego. 4 Nawet wróbel dom sobie znajduje i jaskó?ka gniazdo, gdzie z?o?y swe piskl?ta: przy Twoich o?tarzach, Panie Zast?pów, mój Królu i mój Bo?e! 5 Szcz??liwi, którzy mieszkaj? w domu Twoim, Panie, nieustannie Ci? wychwalaj?. 6 Szcz??liwi, których moc jest w Tobie, którzy zachowuj? ufno?? w swym sercu. 7 Przechodz?c dolin? Baka, przemieniaj? j? w ?ród?o, a wczesny deszcz b?ogos?awie?stwem j? okryje. 8 Z mocy w moc wzrasta? b?d?: Boga <nad bogami> ujrz? na Syjonie. 9 Panie Zast?pów, us?ysz moj? modlitw?; nak?o? ucha, Bo?e Jakuba! 10 Spojrzyj, Puklerzu nasz, Bo?e, i wejrzyj na oblicze Twego Pomaza?ca! 11 Zaiste jeden dzie? w przybytkach Twoich lepszy jest ni? innych tysi?ce; wol? sta? w progu domu mojego Boga, ni? mieszka? w namiotach grzeszników. 12 Bo Pan Bóg jest s?o?cem i tarcz?: Pan hojnie darzy ?ask? i chwa??, nie odmawia dobrodziejstw post?puj?cym nienagannie. 13 Panie Zast?pów, szcz??liwy cz?owiek, który ufa Tobie!

85

1 Kierownikowi chóru. Synów Koracha. Psalm. 2 ?askawym si? okaza?e?, Panie, dla Twej ziemi; odmieni?e? los Jakuba, 3 odpu?ci?e? win? Twojemu ludowi; zakry?e? wszystkie ich grzechy. 4 Pow?ci?gn??e? ca?e zagniewanie Twoje, zaniecha?e? zapalczywo?ci Twojego gniewu. 5 Odnów nas, Bo?e, nasz Zbawco, i zaniechaj Twego oburzenia na nas! 6 Czy? b?dziesz na nas gniewa? si? na wieki, czy gniew Twój rozci?gniesz na wszystkie pokolenia? 7 Czy? to nie Ty przywrócisz nam ?ycie, aby Twój lud weseli? si? w Tobie? 8 Oka? nam, Panie, swoj? ?askawo?? i daj nam swoje zbawienie! 9 Chcia?bym s?ucha? tego, co mówi Pan Bóg: oto og?asza pokój ludowi swemu i ?wi?tym swoim; niech si? nie staj? znów nierozs?dni. 10 Zaiste, bliskie jest Jego zbawienie dla tych, którzy si? Go boj?, tak i? chwa?a zamieszka w naszej ziemi. 11 ?askawo?? i wierno?? spotkaj? si? z sob?, uca?uj? si? sprawiedliwo?? i pokój. 12 Wierno?? z ziemi wyro?nie, a sprawiedliwo?? wychyli si? z nieba. 13 Pan sam obdarzy szcz??ciem a nasza ziemia wyda swój owoc. 14 Sprawiedliwo?? pójdzie przed Nim, po ?ladach Jego kroków - zbawienie.

86

1 Pro?ba. Dawidowy. Nak?o? swe ucho, wys?uchaj mnie, Panie, bo jestem n?dzny i ubogi. 2 Strze? mojego ?ycia, bo jestem pobo?ny, zbaw s?ug? Twego, który ufa Tobie. Ty jeste? Bogiem moim, 3 Panie, zmi?uj si? nade mn?, bo nieustannie wo?am do Ciebie. 4 Rozraduj ?ycie swego s?ugi, bo ku Tobie, Panie, wznosz? moj? dusz?. 5 Ty bowiem, Panie, jeste? dobry i pe?en przebaczenia, pe?en ?askawo?ci dla wszystkich, którzy Ci? wzywaj?. 6 Wys?uchaj, Panie, modlitw? moj? i zwa? na g?os mojej pro?by! 7 Wo?am do Ciebie w dniu mego utrapienia, bo Ty mnie wys?uchujesz. 8 Nie ma w?ród bogów równego Tobie, Panie, ani czego? takiego jak Twoje dzie?o. 9 Przyjd? wszystkie ludy, które stworzy?e?, i Tobie, Panie, pok?on oddadz?, i b?d? s?awi?y Twe imi?. 10 Bo? Ty jest wielki i dzia?asz cuda: tylko Ty jeste? Bogiem. 11 Naucz mi?, Panie, Twej drogi, bym post?powa? wed?ug Twojej prawdy; sk?o? moje serce ku boja?ni Twojego imienia! 12 B?d? Ci? chwali?, Panie, mój Bo?e, z ca?ego serca mojego i na wieki b?d? s?awi? Twe imi?, 13 bo wielkie by?o dla mnie Twoje mi?osierdzie i ?ycie moje wyrwa?e? z g??bin Szeolu. 14 O Bo?e, pyszni przeciw mnie powstali i zgraja gwa?towników czyha na me ?ycie, a nie maj? wzgl?du na Ciebie. 15 Ale Ty, Panie, jeste? Bogiem mi?osiernym i ?askawym, nieskorym do gniewu, bardzo ?agodnym i wiernym. 16 Zwró? si? ku mnie i zmi?uj si? nade mn?; udziel Twej si?y s?udze swojemu i ocal syna swej s?u?ebnicy! 17 Uczy? dla mnie znak - zapowied? pomy?lno?ci, a?eby ci, którzy mnie nienawidz?, ujrzeli ze wstydem, ?e? Ty, Panie, mi pomóg? i pocieszy? mnie.

87

1 Synów Koracha. Psalm. Pie??. Budowla Jego jest na ?wi?tych górach: 2 Pan mi?uje bramy Syjonu bardziej ni? wszystkie namioty Jakuba. 3 Wspania?e rzeczy g?osz? o tobie, o miasto Bo?e! 4 Wymieni? Rahab i Babel w?ród tych, co mnie znaj?; oto Filistyni i Tyr razem z Kusz [powiedz?]: Ten [i ten] si? tam urodzi?. 5 O Syjonie za? b?dzie si? mówi?: Ka?dy na nim si? narodzi?, a Najwy?szy sam go umacnia. 6 Pan spisuj?c wylicza narody: Ten si? tam urodzi?. 7 I oni za?piewaj? jak tancerze: W tobie s? wszystkie me ?ród?a.

88

1 Pie??. Psalm. Synów Koracha. Kierownikowi chóru. Wed?ug [melodii] Machalat ?piewa?. Pie?? pouczaj?ca. Hemana Ezrachity. 2 Panie, mój Bo?e, za dnia wo?am, noc? si? ?al? przed Tob?. 3 Niech dojdzie do Ciebie moja modlitwa, nak?o? swego ucha na moje wo?anie! 4 Bo dusza moja jest nasycona nieszcz??ciami, a ?ycie moje zbli?a si? do Szeolu. 5 Zaliczaj? mnie do tych, co schodz? do grobu, sta?em si? podobny do m??a bezsilnego. 6 Moje pos?anie jest mi?dzy zmar?ymi, tak jak zabitych, którzy le?? w grobie, o których ju? nie pami?tasz, którzy wypadli z Twojej r?ki. 7 Umie?ci?e? mi? w dole g??bokim, w ciemno?ciach, w przepa?ci. 8 Ci??y nade mn? Twoje oburzenie. Sprawi?e?, ?e wszystkie twe fale mnie dosi?g?y. 9 Oddali?e? ode mnie moich znajomych, uczyni?e? mnie dla nich ohydnym, jestem zamkni?ty, bez wyj?cia. 10 Moje oko s?abnie od nieszcz??cia, codziennie wo?am do Ciebie, Panie, do Ciebie r?ce wyci?gam. 11 Czy dla cieniów czynisz cuda? Czy zmarli wstan? i b?d? Ci? s?awi?? 12 Czy to w grobie si? opowiada o Twojej ?asce, a w Szeolu o Twojej wierno?ci? 13 Czy Twoje cuda ukazuj? si? w ciemno?ciach, a sprawiedliwo?? Twoja w ziemi zapomnienia? 14 Ja za?, o Panie, wo?am do Ciebie i rano modlitwa moja niech do Ciebie dotrze. 15 Czemu odrzucasz mi?, Panie, ukrywasz oblicze swoje przede mn?? 16 Ja jestem biedny i od dzieci?stwa na progu ?mierci, d?wiga?em groz? Twoj? i mdla?em. 17 Nade mn? przesz?y Twe gniewy i zgubi?y mnie Twoje gro?by. 18 Otaczaj? mnie nieustannie jak woda; okr??aj? mnie wszystkie naraz. 19 Odsun??e? ode mnie przyjació? i towarzyszy: domownikami moimi sta?y si? ciemno?ci.

89

1 Pie?? pouczaj?ca. Etana Ezrachity. 2 Na wieki b?d? opiewa? ?aski Pana, moimi ustami b?d? g?osi? Tw? wierno?? przez wszystkie pokolenia, 3 albowiem powiedzia?e?: Na wieki ugruntowana jest ?aska, utrwali?e? swoj? wierno?? w niebiosach. 4 Zawar?em przymierze z moim wybra?cem; przysi?g?em s?udze memu, Dawidowi: 5 Utrwal? na wieki twoje potomstwo i tron twój utrwal? z pokolenia na pokolenie. 6 Niebiosa wys?awiaj? cuda Twoje, Panie, i wierno?? Twoj? w radzie ?wi?tych. 7 Bo któ? na ob?okach b?dzie równy Panu, któ? w?ród synów Bo?ych b?dzie do Pana podobny? 8 Bóg w radzie ?wi?tych przejmuje boja?ni?, wielki jest i straszny - ponad wszystkich wokó? Niego. 9 Panie, Bo?e Zast?pów, któ? równy jest Tobie? Pot??ny jeste?, Panie, a wierno?? Twoja w kr?g Ciebie otacza. 10 Ty ujarzmiasz pyszne morze, Ty poskramiasz jego wzd?te ba?wany. 11 Ty podepta?e? Rahaba jak padlin?, rozproszy?e? Twych wrogów mo?nym Twym ramieniem. 12 Twoje jest niebo i Twoja jest ziemia; Ty za?o?y?e? ?wiat wraz z tym, co go nape?nia; 13 Ty stworzy?e? pó?noc i po?udnie; Tabor i Hermon wykrzykuj? rado?nie na cze?? Twego imienia. 14 Ty masz rami? pe?ne pot?gi, mocna jest r?ka Twoja i Twoja prawica wzniesiona. 15 Podstaw? Twego tronu sprawiedliwo?? i prawo; przed Tob? krocz? ?aska i wierno??. 16 Szcz??liwy lud, co umie si? radowa?: chodzi, o Panie, w ?wietle Twego oblicza. 17 Ciesz? si? zawsze Twoim imieniem, wywy?sza ich Twoja sprawiedliwo??. 18 Bo Ty jeste? blaskiem ich pot?gi, a dzi?ki Twej przychylno?ci moc nasza si? wznosi. 19 Bo puklerz nasz nale?y do Pana, a król nasz - do ?wi?tego Izraela. 20 Mówi?e? niegdy? w widzeniu do ?wi?tych Twoich i powiedzia?e?: W?o?y?em na g?ow? mocarza koron?; wynios?em wybra?ca z ludu. 21 Znalaz?em Dawida, s?ug? mojego, nama?ci?em go ?wi?tym olejem moim, 22 aby r?ka moja zawsze z nim by?a i umacnia?o go moje rami?. 23 Nie zwiedzie go nieprzyjaciel ani nie pogn?bi go z?o?nik. 24 Lecz zetr? przed nim jego przeciwników, pora?? tych, co go nienawidz?. 25 Z nim moja wierno?? i ?aska; w moim imieniu moc jego si? wzniesie. 26 I r?k? jego wyci?gn? na morze, a prawic? jego na rzeki. 27 On b?dzie wo?a? do Mnie: Ty jeste? moim Ojcem, Bogiem moim i Ska?? mojego ocalenia. 28 A Ja go ustanowi? pierworodnym, najwi?kszym w?ród królów ziemi. 29 Zachowam dla niego ?askawo?? sw? na wieki i wierne b?dzie moje z nim przymierze. 30 Sprawi?, ?e potomstwo jego b?dzie wieczne, a jego tron - [trwa?y] jak dni nieba. 31 A je?li synowie jego porzuc? moje prawo i nie b?d? post?powa? wed?ug mych przykaza?, 32 je?eli narusz? moje ustawy i nie b?d? pe?nili moich rozkazów, 33 ukarz? rózg? ich przewinienia, a win? ich biczami; 34 lecz nie odejm? mu ?aski mojej i nie zawiod? w mojej wierno?ci. 35 Nie zbezczeszcz? mojego przymierza ani nie zmieni? s?owa ust moich. 36 Raz przysi?g?em na moj? ?wi?to??: na pewno nie sk?ami? Dawidowi. 37 Potomstwo jego trwa? b?dzie wiecznie i tron jego b?dzie przede Mn? jak s?o?ce, 38 jak ksi??yc, co pozostaje na wieki, a ?wiadek w chmurach jest wierny. 39 A jednak odp?dzi?e? i odrzuci?e?, rozgniewa?e? si? na Twego pomaza?ca. 40 Zerwa?e? przymierze z Twoim s?ug?, poni?y?e? w proch jego diadem. 41 Porozwala?e? wszystkie jego mury, obróci?e? w gruzy jego twierdze. 42 Ograbili go wszyscy przechodz?cy drog?, sta? si? po?miewiskiem dla swoich s?siadów. 43 Podnios?e? prawic? jego nieprzyjació?; rado?ci? nape?ni?e? wszystkich jego wrogów. 44 Tak?e cofn??e? jego miecz przed napastnikiem, nie pozwoli?e? mu osta? si? w walce, 45 pozbawi?e? blasku jego ber?o i wywróci?e? tron jego na ziemi?. 46 Skróci?e? dni jego m?odo?ci, okry?e? go nies?aw?. 47 Jak d?ugo, Panie? Czy zawsze b?dziesz si? ukrywa?? Czy Twoje oburzenie b?dzie p?on?? jak ogie?? 48 Pami?taj, jak krótkie jest moje ?ycie, jak znikomymi stworzy?e? wszystkich ludzi. 49 Czy jest kto?, kto by ?y?, a nie zazna? ?mierci, kto by ?ycie swe wyrwa? spod w?adzy Szeolu? 50 Gdzie? s?, o Panie, Twoje dawne ?aski, które zaprzysi?g?e? Dawidowi na swoj? wierno??? 51 Pomnij, o Panie, na zniewag? s?ug Twoich: nosz? w mym zanadrzu ca?? wrogo?? narodów, 52 z jak? ubli?aj? przeciwnicy Twoi, Panie, z jak? ubli?aj? krokom Twego pomaza?ca. 53 Niech b?dzie b?ogos?awiony Pan na wieki! Amen. Amen.

90

1 B?aganie Moj?esza, m??a Bo?ego. Panie, Ty dla nas by?e? ucieczk? z pokolenia na pokolenie. 2 Zanim góry narodzi?y si? w bólach, nim ziemia i ?wiat powsta?y, od wieku po wiek Ty jeste? Bogiem. 3 W proch ka?esz powraca? ?miertelnym, i mówisz: Synowie ludzcy, wracajcie! 4 Bo tysi?c lat w Twoich oczach jest jak wczorajszy dzie?, który min??, niby stra? nocna. 5 Porywasz ich: staj? si? jak sen poranny, jak trawa, co ro?nie: 6 rankiem kwitnie i jest zielona, wieczorem wi?dnie i usycha. 7 Zaiste, Twój gniew nas niszczy, trwo?y nas Twe oburzenie. 8 Stawiasz przed sob? nasze winy, nasze skryte grzechy w ?wietle Twojego oblicza. 9 Bo wszystkie dni nasze p?yn? pod Twoim gniewem; ko?czymy nasze lata jak westchnienie. 10 Miar? naszych lat jest lat siedemdziesi?t lub, gdy jeste?my mocni, osiemdziesi?t; a wi?kszo?? z nich to trud i marno??: bo szybko mijaj?, my za? odlatujemy. 11 Któ? potrafi zwa?y? ogrom Twojego gniewu i kto mo?e do?wiadczy? mocy Twego oburzenia? 12 Naucz nas liczy? dni nasze, aby?my osi?gn?li m?dro?? serca. 13 Powró?, o Panie, dok?d?e jeszcze ... ? I b?d? lito?ciwy dla s?ug Twoich! 14 Nasy? nas z rana swoj? ?askawo?ci?, aby?my przez wszystkie dni nasze mogli si? radowa? i cieszy?. 15 Daj rado?? wed?ug [miary] dni, w których nas przygniot?e?, i lat, w których zaznali?my niedoli. 16 Niech s?ugom Twoim uka?e si? Twe dzie?o, a chwa?a Twoja nad ich synami! 17 A dobro? Pana Boga naszego niech b?dzie nad nami! I wspieraj prac? r?k naszych, wspieraj dzie?o r?k naszych!

91

1 Kto przebywa w pieczy Najwy?szego i w cieniu Wszechmocnego mieszka, 2 mówi do Pana: Ucieczko moja i Twierdzo, mój Bo?e, któremu ufam. 3 Bo On sam ci? wyzwoli z side? my?liwego i od zgubnego s?owa. 4 Okryje ci? swymi piórami i schronisz si? pod Jego skrzyd?a: Jego wierno?? to puklerz i tarcza. 5 W nocy nie ul?kniesz si? strachu ani za dnia - lec?cej strza?y, 6 ani zarazy, co idzie w mroku, ni moru, co niszczy w po?udnie. 7 Cho? tysi?c padnie u twego boku, a dziesi?? tysi?cy po twojej prawicy: ciebie to nie spotka. 8 Ty ujrzysz na w?asne oczy: b?dziesz widzia? odp?at? dan? grzesznikom. 9 Albowiem Pan jest twoj? ucieczk?, jako obro?c? wzi??e? sobie Najwy?szego. 10 Niedola nie przyst?pi do ciebie, a cios nie spotka twojego namiotu, 11 bo swoim anio?om da? rozkaz o tobie, aby ci? strzegli na wszystkich twych drogach. 12 Na r?kach b?d? ci? nosili, aby? nie urazi? swej stopy o kamie?. 13 B?dziesz st?pa? po w??ach i ?mijach, a lwa i smoka b?dziesz móg? podepta?. 14 Ja go wybawi?, bo przylgn?? do Mnie; os?oni? go, bo uzna? moje imi?. 15 B?dzie Mnie wzywa?, a Ja go wys?ucham i b?d? z nim w utrapieniu, wyzwol? go i s?aw? obdarz?. 16 Nasyc? go d?ugim ?yciem i uka?? mu moje zbawienie.

92

1 Psalm. Pie??. Na dzie? szabatu. 2 Dobrze jest dzi?kowa? Panu i ?piewa? imieniu Twemu, o Najwy?szy: 3 g?osi? z rana Twoj? ?askawo??, a wierno?? Twoj? nocami, 4 na harfie dziesi?ciostrunnej i lirze i pie?ni? przy d?wi?kach cytry. 5 Bo rozradowa?e? mnie, Panie, Twoimi czynami, ciesz? si? dzie?ami r?k Twoich. 6 Jak?e wielkie s? dzie?a Twe, Panie, bardzo g??bokie Twe my?li! 7 Cz?owiek nierozumny ich nie zna, a g?upiec ich nie pojmuje. 8 Chocia? wyst?pni pleni? si? jak zielsko i z?oczy?cy ja?niej? przepychem, i tak [id?] na wieczn? zag?ad?. 9 Ty za?, o Panie, na wieki jeste? wywy?szony. 10 Bo oto wrogowie Twoi, Panie, bo oto wrogowie Twoi pogin?, rozprosz? si? wszyscy z?oczy?cy. 11 Wywy?szy?e? mój róg jak u bawo?u, skropi?e? mnie ?wie?ym olejkiem. 12 Oko moje patrzy na nieprzyjació?, tych, co powstaj? na mnie. S?uchaj? moje uszy moich przeciwników. 13 Sprawiedliwy zakwitnie jak palma, rozro?nie si? jak cedr na Libanie. 14 Zasadzeni w domu Pa?skim rozkwitn? na dziedzi?cach naszego Boga. 15 Wydadz? owoc nawet i w staro?ci, pe?ni soków i zawsze ?ywotni, 16 aby ?wiadczy?, ?e Pan jest sprawiedliwy, moja Ska?a, nie ma w Nim nieprawo?ci.

93

1 Pan króluje, oblók? si? w majestat, Pan przywdzia? pot?g? i ni? si? przepasa?: tak utwierdzi? ?wiat, ?e si? nie zachwieje. 2 Twój tron niewzruszony od wieczno?ci, Ty jeste? od wieków, o Bo?e. 3 Podnosz? rzeki, o Panie, rzeki swój g?os podnosz?, rzeki swój szum podnosz?. 4 Ponad szum wód rozleg?ych, ponad pot?g? morskiej kipieli pot??ny jest Pan na wysoko?ciach. 5 ?wiadectwa Twoje s? bardzo godne wiary; domowi Twojemu przystoi ?wi?to?? po wszystkie dni, o Panie!

94

1 Bo?e, M?cicielu, Panie, Bo?e, M?cicielu, uka? si?! 2 Powsta? Ty, który s?dzisz ziemi?, daj pysznym odp?at?! 3 Jak d?ugo wyst?pni, o Panie, jak d?ugo b?d? si? che?pi? wyst?pni, 4 b?d? ple?? i gada? bezczelnie, i chwali? si? b?d? wszyscy z?oczy?cy? 5 Lud Twój, o Panie, depcz? i uciskaj? Twoje dziedzictwo, 6 morduj? wdow? i przychodnia i zabijaj? sieroty. 7 A mówi?: Pan nie widzi, nie dostrzega [tego] Bóg Jakuba. 8 Pomnijcie, g?upcy w narodzie! Kiedy zm?drzejecie, bezrozumni? 9 Nie ma us?ysze? Ten, który ucho wszczepi?, nie ma widzie? Ten, co utworzy? oko, 10 czy nie ma kara? Ten, co strofuje ludy, Ten, który ludzi naucza m?dro?ci? 11 Pan zna my?li ludzkie: ?e s? one marno?ci?. 12 Szcz??liwy m??, którego Ty wychowujesz, o Panie, i prawem Twoim pouczasz, 13 by da? mu odpocz?? w dniach nieszcz??liwych, nim grób wykopi? dla wyst?pnego. 14 Pan bowiem nie odpycha swego ludu i nie porzuca swojego dziedzictwa; 15 lecz wyrok powróci do sprawiedliwo?ci, za ni? [pójd?] wszyscy, co s? prawego serca. 16 Kto wyst?pi w mojej obronie przeciw niegodziwcom? Kto mi? zas?oni od z?oczy?ców? 17 Gdyby Pan mi nie udzieli? pomocy, wnet by moja dusza zamieszka?a [w kraju] milczenia. 18 A kiedy my?l?: Moja noga si? chwieje, wtedy mnie wspiera Twoja ?aska, Panie! 19 Gdy si? w moim sercu mno?? niepokoje, Twoje pociechy mnie orze?wiaj?. 20 Co z Tob? ma wspólnego nieprawy trybuna?, który sprowadza nieszcz??cie wbrew Prawu? 21 Cho? czyhaj? na ?ycie sprawiedliwego, chocia? pot?piaj? krew niewinn?: 22 na pewno Pan b?dzie mi obron?, a Bóg mój ska?? ucieczki. 23 A tamtym za ich niegodziwo?? zap?aci; i zgubi ich w?asna z?o?liwo??, nasz Pan Bóg ich zgubi.

95

1 Przyjd?cie, rado?nie ?piewajmy Panu, wzno?my okrzyki na cze?? Ska?y naszego zbawienia: 2 przyst?pmy z dzi?kczynieniem przed Jego oblicze, rado?nie ?piewajmy Mu pie?ni! 3 Albowiem Pan jest wielkim Bogiem i wielkim Królem ponad wszystkimi bogami: 4 g??biny ziemi s? w Jego r?ku i szczyty gór nale?? do Niego. 5 Morze jest Jego w?asno?ci?: bo On sam je uczyni?, i sta?y l?d ukszta?towa?y Jego r?ce. 6 Wejd?cie, uwielbiajmy, padnijmy na twarze i zegnijmy kolana przed Panem, który nas stworzy?. 7 Albowiem On jest naszym Bogiem, a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego r?ku. Oby?cie us?yszeli dzisiaj g?os Jego: 8 Nie zatwardzajcie serc waszych jak w Meriba, jak na pustyni w dniu Massa, 9 gdzie Mnie wasi przodkowie wystawiali na prób? i do?wiadczali Mi?, cho? dzie?o moje widzieli. 10 Tamto pokolenie budzi?o we Mnie wstr?t przez lat czterdzie?ci, i powiedzia?em: S? oni ludem o sercu zb??kanym i moich dróg nie znaj?. 11 Przeto przysi?g?em w moim gniewie: Nie wejd? do [miejsca] mego odpoczynku.

96

1 ?pwiewajcie Panu pie?? now?, ?piewajcie Panu, wszystkie krainy! 2 ?piewajcie Panu, b?ogos?awcie Jego imi?, z dnia na dzie? g?o?cie Jego zbawienie! 3 Rozg?aszajcie Jego chwa?? w?ród narodów, Jego cuda - w?ród wszystkich ludów! 4 Bo wielki jest Pan i godzien wielkiej chwa?y, wzbudza On wi?kszy l?k ni? wszyscy bogowie. 5 Bo wszyscy bogowie pogan to u?uda, a Pan uczyni? niebiosa. 6 Przed Nim krocz? majestat i pi?kno, pot?ga i jasno?? w Jego przybytku. 7 Oddajcie Panu, rodziny narodów, oddajcie Panu chwa?? i [uznajcie] pot?g?; 8 oddajcie Panu chwa?? Jego imienia! Nie?cie ofiary i wchod?cie do Jego przedsieni, 9 oddajcie pok?on odziani w ?wi?te szaty! Zadr?yj, ca?a ziemio, przed Jego obliczem! 10 Mówcie w?ród pogan: Pan jest królem. Umocni? ?wiat, by si? nie poruszy?: ze s?uszno?ci? wymierza ludom sprawiedliwo??. 11 Niech si? cieszy niebo i ziemia raduje; niech szumi morze i to, co je nape?nia; 12 niech si? wesel? pola i wszystko, co jest na nich, niech si? tak?e raduj? wszystkie drzewa le?ne 13 przed obliczem Pana, bo nadchodzi, bo nadchodzi, aby s?dzi? ziemi?. On b?dzie s?dzi? ?wiat sprawiedliwie, z wierno?ci? sw? - narody.

97

1 Pan króluje: wesel si?, ziemio, radujcie si?, mnogie wyspy! 2 Ob?ok i ciemno?? woko?o Niego, sprawiedliwo?? i prawo podstaw? Jego tronu. 3 Ogie? idzie przed Jego obliczem i po?era doko?a Jego nieprzyjació?. 4 Jego b?yskawice ?wiat roz?wiecaj?, a ziemia patrzy i dr?y. 5 Góry topniej? jak wosk przed obliczem Pana, przed obliczem W?adcy wszystkiej ziemi. 6 Niebiosa g?osz? Jego sprawiedliwo??, a wszystkie ludy widz? Jego chwa??. 7 Musz? si? wstydzi? wszyscy, którzy czcz? pos?gi i chlubi? si? bo?kami; wszyscy bogowie ho?d Mu oddaj?. 8 S?yszy o tym i cieszy si? Syjon i raduj? si? córki Judy z Twoich wyroków, o Panie! 9 Ty? bowiem, Panie, wywy?szony - ponad ca?? ziemi? i niezmiernie wznios?y po?ród wszystkich bogów. 10 Pan mi?uje tych, co z?a nienawidz?, On strze?e ?ycia swoich ?wi?tych, wyrywa ich z r?ki grzeszników. 11 ?wiat?o wschodzi dla sprawiedliwego i rado?? dla ludzi prawego serca. 12 Sprawiedliwi, weselcie si? w Panu i wys?awiajcie Jego ?wi?te imi?!

98

1 Psalm. ?piewajcie Panu pie?? now?, albowiem cuda uczyni?. Zwyci?stwo zgotowa?a Mu Jego prawica i ?wi?te rami? Jego. 2 Pan okaza? swoje zbawienie: na oczach narodów objawi? sw? sprawiedliwo??. 3 Wspomnia? na dobro? i na wierno?? swoj? wobec domu Izraela. Ujrza?y wszystkie kra?ce ziemi zbawienie Boga naszego. 4 Rado?nie wykrzykuj na cze?? Pana, ca?a ziemio, cieszcie si? i weselcie, i grajcie! 5 ?piewajcie Panu przy wtórze cytry, przy wtórze cytry i przy d?wi?ku harfy, 6 przy tr?bach i d?wi?ku rogu: radujcie si? wobec Pana, Króla! 7 Niech szumi morze i to, co je nape?nia, ?wiat i jego mieszka?cy! 8 Niech rzeki klaszcz? w d?onie, niech góry razem wo?aj? rado?nie 9 przed obliczem Pana, bo nadchodzi, bo nadchodzi s?dzi? ziemi?. On b?dzie s?dzi? ?wiat sprawiedliwie i wed?ug s?uszno?ci - ludy.

99

1 Pan króluje: dr?? narody; zasiada na cherubach: a ziemia si? trz?sie. 2 Wielki jest Pan na Syjonie i wyniesiony ponad wszystkie ludy. 3 Niech wielbi? imi? Twoje wielkie i straszliwe: ono jest ?wi?te. 4 Królem jest Pot??ny, co kocha sprawiedliwo??. Ty ustanowi?e? to, co jest s?uszne, prawo i sprawiedliwo?? w Jakubie Ty ustanowi?e?. 5 Wys?awiajcie Pana, Boga naszego, oddajcie pok?on u podnó?ka stóp Jego: On jest ?wi?ty. 6 W?ród Jego kap?anów s? Moj?esz i Aaron, i Samuel w?ród tych, co wzywali Jego imienia: wzywali Pana, On ich wys?uchiwa?. 7 Przemawia? do nich w s?upie ob?oku: s?yszeli Jego zlecenia i przykazania, które im nada?; 8 Panie, Bo?e nasz, Ty ich wys?uchiwa?e?, by?e? dla nich Bogiem przebaczaj?cym, ale bra?e? odwet za ich wyst?pki. 9 Wys?awiajcie Pana, Boga naszego, oddajcie pok?on przed ?wi?t? Jego gór?: bo Pan, Bóg nasz, jest ?wi?ty.

100

1 Psalm. Dzi?kczynienie. Wykrzykujcie na cze?? Pana, wszystkie ziemie; 2 s?u?cie Panu z weselem! W?ród okrzyków rado?ci stawajcie przed Nim! 3 Wiedzcie, ?e Pan jest Bogiem: On sam nas stworzy?, my Jego w?asno?ci?, jeste?my Jego ludem, owcami Jego pastwiska. 4 Wst?pujcie w Jego bramy w?ród dzi?kczynienia, w?ród hymnów w Jego przedsionki; chwalcie Go i b?ogos?awcie Jego imi?! 5 Albowiem dobry jest Pan, ?askawo?? Jego trwa na wieki, a wierno?? Jego przez pokolenia.

101

1 Dawidowy. Psalm. Chc? opiewa? sprawiedliwo?? i ?ask?; chc? ?piewa? Tobie, o Panie! 2 Kroczy? b?d? drog? nieskalan?: Kiedy? do mnie przyb?dziesz? B?d? post?powa? wed?ug niewinno?ci mego serca po?rodku mojego domu. 3 Nie b?d? zwraca? oczu ku sprawie niegodziwej; w nienawi?ci mam przest?pstwa: nie przylgn? one do mnie. 4 Serce przewrotne b?dzie ode mnie z daleka; tego, co jest z?e, nawet zna? nie chc?. 5 Chc? zg?adzi? takiego, co skrycie uw?acza bli?niemu. Kto oczy ma pyszne i serce nad?te - tego nie znios?. 6 Oczy kieruj? na wiernych w kraju, a?eby ze mn? mieszkali. Ten, który chodzi drog? nieskalan?, b?dzie mi us?ugiwa?. 7 Nie b?dzie mieszka? w moim domu ten, kto podst?p knuje. Ten, który k?amstwa rozg?asza, nie ostoi si? przed mymi oczami. 8 Ka?dego dnia b?d? t?pi? wszystkich grzeszników ziemi, aby wygubi? w mie?cie Pa?skim wszystkich z?oczy?ców.

102

1 Modlitwa trapionego, który zn?kany wypowiada przed Panem sw? udr?k?. 2 Panie, s?uchaj modlitwy mojej, a wo?anie moje niech do Ciebie przyjdzie! 3 Nie kryj przede mn? swego oblicza w dniu utrapienia mojego! Nak?o? ku mnie Twego ucha: w dniu, w którym Ci? wo?am, szybko mnie wys?uchaj! 4 Dni bowiem moje jak dym znikaj?, a ko?ci moje p?on? jak w ogniu. 5 Moje serce wysycha spalone jak trawa, zapominam nawet o spo?yciu chleba. 6 Od g?osu mojego j?ku moje ko?ci przywar?y do skóry. 7 Jestem podobny do kawki na pustyni, sta?em si? jak sowa w ruinach. 8 Czuwam i jestem jak ptak samotny na dachu. 9 Ka?dego dnia zniewa?aj? mnie moi wrogowie, sro??c si? na mnie przeklinaj? moim imieniem. 10 Albowiem jak chleb jadam popió? i z p?aczem mieszam mój napój, 11 na skutek oburzenia Twego i zapalczywo?ci, bo? Ty mnie podniós? i obali?. 12 Dni moje s? podobne do wyd?u?onego cienia, a ja usycham jak trawa. 13 Ty za?, o Panie, na wieki zasiadasz na tronie, a imi? Twoje [trwa] przez wszystkie pokolenia. 14 Powstaniesz i oka?esz lito?? Syjonowi, bo czas ju?, by? si? nad nim zmi?owa?, <bo nadesz?a godzina>. 15 Twoi bowiem s?udzy mi?uj? jego kamienie i u?alaj? si? nad jego gruzami. 16 Narody b?d? si? ba?y imienia Pa?skiego, i wszyscy królowie ziemi - Twej chwa?y, 17 bo Pan odbuduje Syjon i uka?e si? w swej chwale, 18 przychyli si? ku modlitwie opuszczonych i nie odrzuci ich mod?ów. 19 Nale?y to spisa? dla pokolenia, co przyjdzie, a lud, który zostanie stworzony, niech wychwala Pana! 20 Bo Pan wejrza? z wysokiego przybytku swojego, popatrzy? z nieba na ziemi?, 21 aby us?ysze? j?ki pojmanych, aby skazanych na ?mier? uwolni?, 22 by imi? Pa?skie g?oszono na Syjonie i Jego chwa?? w Jeruzalem, 23 kiedy zgromadz? si? razem narody i królestwa, by s?u?y? Panu. 24 Si?a moja w drodze usta?a, dni moje uleg?y skróceniu. 25 Mówi?: Bo?e mój, nie zabieraj mnie w po?owie moich dni: Twoje lata trwaj? poprzez wszystkie pokolenia. 26 Ty niegdy? za?o?y?e? ziemi? i niebo jest dzie?em r?k Twoich. 27 Przemin? one, Ty za? pozostaniesz. I ca?e one jak szata si? zestarzej?: Ty zmieniasz je jak odzienie i ulegaj? zmianie, 28 Ty za? jeste? zawsze ten sam i lata Twoje nie maj? ko?ca. 29 Synowie Twoich s?ug b?d? mogli osi??? na sta?e i potomstwo ich b?dzie trwa?o wobec Ciebie.

103

1 Dawidowy. B?ogos?aw, duszo moja, Pana, i ca?e moje wn?trze - ?wi?te imi? Jego! 2 B?ogos?aw, duszo moja, Pana, i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach! 3 On odpuszcza wszystkie twoje winy, On leczy wszystkie twe niemoce, 4 On ?ycie twoje wybawia od zguby, On wie?czy ci? ?ask? i zmi?owaniem, 5 On twoje dni nasyca dobrami: odnawia si? m?odo?? twoja jak or?a. 6 Pan czyni dzie?a sprawiedliwe, bierze w opiek? wszystkich uci?nionych. 7 Drogi swoje objawi? Moj?eszowi, dzie?a swoje synom Izraela. 8 Mi?osierny jest Pan i ?askawy, nieskory do gniewu i bardzo ?agodny. 9 Nie wiedzie sporu do ko?ca i nie p?onie gniewem na wieki. 10 Nie post?puje z nami wed?ug naszych grzechów ani wed?ug win naszych nam nie odp?aca. 11 Bo jak wysoko niebo wznosi si? nad ziemi?, tak mo?na jest Jego ?askawo?? dla tych, co si? Go boj?. 12 Jak jest odleg?y wschód od zachodu, tak daleko odsuwa od nas nasze wyst?pki. 13 Jak si? lituje ojciec nad synami, tak Pan si? lituje nad tymi, co si? Go boj?. 14 Wie On, z czego jeste?my utworzeni, pami?ta, ?e jeste?my prochem. 15 Dni cz?owieka s? jak trawa; kwitnie jak kwiat na polu: 16 ledwie mu?nie go wiatr, a ju? go nie ma, i miejsce, gdzie by?, ju? go nie poznaje. 17 A ?askawo?? Pa?ska na wieki wobec Jego czcicieli, a Jego sprawiedliwo?? nad synami synów, 18 nad tymi, którzy strzeg? Jego przymierza i pami?taj?, by pe?ni? Jego przykazania. 19 Pan w niebie tron swój ustawi?, a swoim panowaniem obejmuje wszech?wiat. 20 B?ogos?awcie Pana, wszyscy Jego anio?owie, pe?ni mocy bohaterowie, wykonuj?cy Jego rozkazy, <by s?ucha? g?osu Jego s?owa>. 21 B?ogos?awcie Pana, wszystkie Jego zast?py, s?udzy Jego, pe?ni?cy Jego wol?! 22 B?ogos?awcie Pana, wszystkie Jego dzie?a, na ka?dym miejscu Jego panowania: b?ogos?aw, duszo moja, Pana!

104

1 B?ogos?aw, duszo moja, Pana! O Bo?e mój, Panie, jeste? bardzo wielki! Odziany we wspania?o?? i majestat, 2 ?wiat?em okryty jak p?aszczem. Rozpostar?e? niebo jak namiot, 3 wznios?e? swe komnaty nad wodami. Za rydwan masz ob?oki, przechadzasz si? na skrzyd?ach wiatru. 4 Jako swych pos?ów u?ywasz wichry, jako s?ugi - ogie? i p?omienie. 5 Umocni?e? ziemi? w jej podstawach: na wieki wieków si? nie zachwieje. 6 Jak szat? okry?e? j? Wielk? Otch?ani?, stan??y wody ponad górami. 7 Musia?y ucieka? wobec Twej gro?by, na g?os Twego grzmotu popad?y w przera?enie. 8 Wznios?y si? na góry, opad?y na doliny, na miejsce, które? im naznaczy?. 9 Zakre?li?e? granic?, której nie przekraczaj?, nigdy nie wróc?, by zala? ziemi?. 10 Ty zdroje kierujesz do strumieni, co po?ród gór si? s?cz?: 11 poj? one wszelkie zwierz?ta polne, [tam] dzikie os?y gasz? swe pragnienie; 12 nad nimi mieszka ptactwo powietrzne, spomi?dzy ga??zi g?os swój wydaje. 13 Z Twoich komnat nawadniasz góry, aby owocem Twych dzie? nasyci? ziemi?. 14 Ka?esz rosn?? trawie dla byd?a i ro?linom, by cz?owiekowi s?u?y?y, aby z roli dobywa? chleb 15 i wino, co rozwesela serce ludzkie, by rozpogadza? twarze oliw?, by serce ludzkie chleb krzepi?. 16 Drzewa Pana maj? wody do syta, cedry Libanu, które zasadzi?. 17 Tam ptactwo zak?ada gniazda, na cyprysach s? domy bocianów. 18 Wysokie góry dla kozic, a ska?y s? kryjówk? dla borsuków. 19 Ty? stworzy? ksi??yc, aby czas wskazywa?; s?o?ce pozna?o swój zachód. 20 Mrok sprowadzasz i noc nastaje, w niej kr??y wszelki zwierz le?ny. 21 Lwi?tka rycz? za ?upem, domagaj? si? ?eru od Boga. 22 Gdy s?o?ce wzejdzie, wracaj? i k?ad? si? w swych legowiskach. 23 Cz?owiek wychodzi do swojej pracy, do trudu swojego a? do wieczora. 24 Jak liczne s? dzie?a Twoje, Panie! Ty wszystko m?drze uczyni?e?: ziemia jest pe?na Twych stworze?. 25 Oto morze wielkie, d?ugie i szerokie, a w nim jest bez liku ?yj?tek i zwierz?t wielkich i ma?ych. 26 Tamt?dy w?druj? okr?ty, i Lewiatan, którego stworzy?e? na to, aby w nim igra?. 27 Wszystko to czeka na Ciebie, by? da? im pokarm w swym czasie. 28 Gdy im udzielasz, zbieraj?; gdy r?k? sw? otwierasz, syc? si? dobrami. 29 Gdy skryjesz swe oblicze, wpadaj? w niepokój; gdy im oddech odbierasz, marniej? i powracaj? do swojego prochu. 30 Stwarzasz je, gdy ?lesz swego Ducha i odnawiasz oblicze ziemi. 31 Niech chwa?a Pana trwa na wieki: niech Pan si? raduje z dzie? swoich. 32 Na ziemi? patrzy, a ona dr?y; dotyka gór, a one dymi?. 33 Póki mego ?ycia, chc? ?piewa? Panu i gra? mojemu Bogu, póki mi ?ycia starczy. 34 Niech mi?a Mu b?dzie pie?? moja, b?d? radowa? si? w Panu. 35 Niech znikn? z ziemi grzesznicy i niech ju? nie b?dzie wyst?pnych! B?ogos?aw, duszo moja, Pana! Alleluja.

105

1 S?awcie Pana, wzywajcie Jego imienia, g?o?cie dzie?a Jego w?ród narodów! 2 ?piewajcie Mu i grajcie Mu, rozpowiadajcie wszystkie Jego cuda! 3 Szczy?cie si? Jego ?wi?tym imieniem; niech si? weseli serce szukaj?cych Pana! 4 Rozmy?lajcie o Panu i Jego pot?dze, szukajcie zawsze Jego oblicza! 5 Pami?tajcie o cudach, które On zdzia?a?, o Jego znakach i s?dach ust Jego, 6 potomstwo Abrahama, Jego s?udzy, synowie Jakuba, Jego wybra?cy. 7 On, Jahwe, jest naszym Bogiem: Jego wyroki obejmuj? ?wiat ca?y. 8 Na wieki pami?ta o swoim przymierzu, obietnic? da? dla tysi?ca pokole?. 9 Zawar? je z Abrahamem i przysi?g? da? Izaakowi, 10 ustanowi? dla Jakuba jako prawo, dla Izraela jako wieczne przymierze, 11 mówi?c: Dam tobie ziemi? Kanaan na wasz? w?asno?? dziedziczn?. 12 Kiedy ich by?o niewielu, nieliczni i obcy w niej, 13 i w?drowali od szczepu do szczepu, z jednego królestwa do drugiego ludu, 14 nikomu nie pozwoli? ich uciska? i z ich powodu kara? królów: 15 Nie dotykajcie moich pomaza?ców i prorokom moim nie czy?cie krzywdy! 16 Potem przywo?a? g?ód na ziemi? i odebra? ca?y zapas chleba. 17 Wys?a? przed nimi cz?owieka: Józefa sprzedano jako niewolnika. 18 Kajdanami ?cisn?li jego nogi, w ?elazo zakuli jego szyj?, 19 a? si? spe?ni?a jego przepowiednia i s?owo Pa?skie da?o mu ?wiadectwo. 20 Pos?a? król, by uwolni? go, i w?adca ludów, aby go wyzwoli?. 21 Ustanowi? go panem nad swoim domem i w?adc? nad ca?? swoj? posiad?o?ci?, 22 by wed?ug swej my?li poucza? jego dostojników a jego starszyzn? uczy? m?dro?ci. 23 Wówczas Izrael wkroczy? do Egiptu, Jakub by? go?ciem w kraju Chama. 24 Licznie rozmno?y? swój naród, uczyni? go mocniejszym od jego wrogów. 25 Ich to serce odmieni?, a?eby znienawidzili lud Jego i wobec Jego s?ug post?powali zdradziecko. 26 Wtedy pos?a? s?ug? swojego, Moj?esza, i Aarona, którego sobie wybra?. 27 Oni okazali w Egipcie Jego znaki i cuda w krainie Chama. 28 Zes?a? ciemno?ci i nasta? mrok, lecz nie przestrzegali s?ów Jego. 29 W krew zamieni? ich wody i pozabija? ich ryby. 30 Od ?ab si? zaroi?a ich ziemia, [nawet] w komnatach ich królów. 31 Rzek?, i robactwo si? zjawi?o, komary w ca?ym ich kraju. 32 Zes?a? im grad zamiast deszczu i ogie? pal?cy na ich ziemi?. 33 Porazi? im winoro?le i figowce i drzewa po?ama? w ich kraju. 34 Rzek?, i nadci?gn??a szara?cza, niezliczone mnóstwo ?wierszczy. 35 Po?ar?y one ca?? traw? w ich kraju i zjad?y p?ody na ich roli. 36 Pobi? wszystkich pierworodnych w ich ziemi, pierwociny ca?ej ich si?y. 37 A tamtych wyprowadzi? ze srebrem i z?otem i nie by?o s?abego w Jego pokoleniach. 38 Egipcjanie byli radzi z ich wyj?cia, bo l?k ich ogarn?? przed nimi. 39 Chmur? rozpostar? jako os?on? i ogie?, by ?wieci? w?ród nocy. 40 Prosili i przywiód? przepiórki, i nasyci? ich chlebem z nieba. 41 Rozdar? ska?? i sp?yn??a woda, pop?yn??a w pustyni jak rzeka. 42 Pami?ta? bowiem o swym ?wi?tym s?owie, [danym] Abrahamowi, s?udze swojemu. 43 I wyprowadzi? lud swój w?ród rado?ci, w?ród wesela - swoich wybranych. 44 I darowa? im ziemie narodów, i zaw?adn?li owocem pracy ludów, 45 by strzegli Jego przykaza? i prawa zachowywali. Alleluja.

106

1 Alleluja. Chwalcie Pana, bo dobry, bo na wieki Jego ?askawo??. 2 Któ? opowie dzie?a pot?gi Pana, og?osi wszystkie Jego pochwa?y? 3 Szcz??liwi, którzy strzeg? przykaza?, w ka?dym czasie czyni? to, co sprawiedliwe. 4 Pami?taj o nas, Panie, gdy? masz upodobanie w swym ludzie. Przyjd? nam z pomoc?, 5 aby?my ujrzeli szcz??cie Twych wybranych, radowali si? rado?ci? Twojego ludu, chlubili si? razem z Twoim dziedzictwem. 6 Zgrzeszyli?my, wraz z naszymi przodkami, pope?nili?my nieprawo??, ?yli?my wyst?pnie. 7 Ojcowie nasi w Egipcie nie poj?li Twych cudów, nie pami?tali ogromu ?ask Twoich, lecz zbuntowali si? przeciw Najwy?szemu nad Morzem Czerwonym. 8 Ale ocali? ich przez wzgl?d na swoje imi?, aby objawi? swoj? pot?g?. 9 Zgromi? Morze Czerwone i wysch?o, i poprowadzi? ich przez fale jakby przez pustyni?. 10 I ocali? ich z r?ki ciemi?zcy, i z r?ki przeciwnika uwolni?. 11 Wody pokry?y ich wrogów: ani jeden z nich nie pozosta?. 12 S?owom wi?c Jego uwierzyli i ?piewali Jemu pochwa?y. 13 Szybko o dzie?ach Jego zapomnieli: na Jego rad? nie czekali. 14 Pa?ali ??dz? na pustyni, na prób? wystawiali Boga na odludziu. 15 Uczyni? zado?? ich ??daniu, lecz zes?a? na nich zaraz?. 16 Zazdro?cili Moj?eszowi w obozie, Aaronowi, ?wi?temu Pa?skiemu. 17 Otwar?a si? ziemia i po?kn??a Datana, i nakry?a zgraje Abirama. 18 I ogie? zap?on?? przeciw ich zgrai, i p?omie? spali? bezecnych. 19 U stóp Horebu zrobili cielca i oddawali pok?on ulanemu pos?gowi. 20 Zamienili sw? Chwa?? na wizerunek cielca jedz?cego siano. 21 Zapomnieli o Bogu, który ich ocali?, który wielkich rzeczy dokona? w Egipcie, 22 dziwów - w krainie Chama, zdumiewaj?cych - nad Morzem Czerwonym. 23 Postanowi? ich zatem wytraci?, gdyby nie Moj?esz, Jego wybraniec: on wstawi? si? do Niego, aby gniew Jego odwróci?, by ich nie wyniszczy?. 24 I wzgardzili wspania?? ziemi?, nie uwierzyli Jego s?owu. 25 Ale szemrali w swoich namiotach, nie s?uchali g?osu Pa?skiego. 26 I przysi?g? im z r?k? podniesion?, ?e powali ich na pustyni, 27 ?e ich potomstwo rozproszy w?ród ludów, ?e ich rozsypie po krajach. 28 Potem przystali do Baal-Peora, spo?ywali z ofiar dla [bogów] umar?ych. 29 Dra?nili Go swymi post?pkami i spad?a na nich plaga. 30 Lecz powsta? Pinchas, odby? s?d i zaraza ust?pi?a. 31 Uznano mu to za czyn sprawiedliwy z pokolenia na pokolenie, na zawsze. 32 Rozdra?nili Go znowu przy wodach Meriba; przez nich nieszcz??cie spotka?o Moj?esza, 33 bo rozgoryczyli jego ducha i nierozwa?nie powiedzia? swymi wargami. 34 Nie wytracili narodów, jak im to Pan nakaza?. 35 Lecz si? zmieszali z poganami i nauczyli si? ich uczynków; 36 pocz?li czci? ich ba?wany, które si? sta?y dla nich pu?apk?. 37 I sk?adali w ofierze swych synów i swoje córki z?ym duchom. 38 I krew niewinn? przelali: <krew synów swoich i córek, które z?o?yli w ofierze pos?gom kananejskim>. I ziemia krwi? si? skala?a, 39 a oni si? splamili swoimi czynami i swoimi wyst?pkami dopu?cili si? wiaro?omstwa. 40 Gniew Pana zap?on?? przeciw Jego ludowi, tak i? poczu? wstr?t do swego dziedzictwa. 41 I wyda? ich w r?ce pogan, a zapanowali nad nimi ich przeciwnicy. 42 Ich wrogowie zn?cali si? nad nimi; pod r?k? ich doznawali ucisku. 43 Wielokrotnie ich uwalnia?, oni za? sprzeciwiali si? Jego planom, gin?li zatem przez swe nieprawo?ci. 44 Lecz wejrza? na ich utrapienie, gdy wys?uchiwa? ich b?aga?. 45 I wspomnia? dla ich dobra na swoje przymierze i po?a?owa? [ich] w swej wielkiej ?askawo?ci. 46 I wzbudzi? dla nich lito?? u wszystkich, co ich uprowadzili w niewol?. 47 Ratuj nas, Panie, Bo?e nasz, zgromad? spo?ród narodów, aby?my wielbili ?wi?te imi? Twoje i dumni byli z Twej chwa?y. 48 B?ogos?awiony Pan, Bóg Izraela, od wieków na wieki! A ca?y lud niech powie: Amen! Alleluja!

107

1 Wys?awiajcie Pana, bo dobry, bo na wieki Jego ?askawo??. 2 Niechaj to mówi? odkupieni przez Pana, ci, których wybawi? z r?k przeciwnika 3 i których zgromadzi? z obcych krajów, ze wschodu i zachodu, z pó?nocy i po?udnia. 4 B??dzili na pustyni, na odludziu: do miasta zamieszka?ego nie znale?li drogi. 5 Cierpieli g?ód i pragnienie, i ustawa?o w nich ?ycie. 6 W swoim ucisku wo?ali do Pana, a On ich uwolni? od trwogi. 7 I powiód? ich prost? drog?, tak ?e doszli do miasta zamieszka?ego. 8 Niech dzi?ki czyni? Panu za Jego mi?osierdzie, za Jego cuda dla synów ludzkich, 9 bo nasyci? tego, który jest zg?odnia?y, i ?akn?cego nape?ni? dobrami. 10 Siedzieli w ciemno?ciach i mroku, uwi?zieni n?dz? i ?elazem, 11 gdy? bunt podnie?li przeciw s?owom Bo?ym i pogardzili zamys?em Najwy?szego. 12 Trudami przygi?? ich serca: chwiali si?, lecz nikt im nie pomóg?. 13 I w swoim ucisku wo?ali do Pana, a On ich uwolni? od trwogi. 14 I wyprowadzi? ich z ciemno?ci i mroku, a ich kajdany pokruszy?. 15 Niech dzi?ki czyni? Panu za Jego ?askawo??, za Jego cuda dla synów ludzkich, 16 gdy? bramy spi?owe wy?ama? i skruszy? ?elazne wrzeci?dze. 17 Chorowali na skutek swoich grzesznych czynów i n?dz? cierpieli przez swoje wyst?pki; 18 obrzyd?o im ca?e jedzenie i byli bliscy bram ?mierci. 19 W swoim ucisku wo?ali do Pana, a On ich uwolni? od trwogi. 20 Pos?a? swe s?owo, aby ich uleczy? i wyrwa? z zag?ady ich ?ycie. 21 Niech dzi?ki czyni? Panu za Jego ?askawo??, za Jego cuda dla synów ludzkich! 22 I niech sk?adaj? ofiary dzi?kczynne, niech g?osz? z rado?ci? Jego dzie?a! 23 Ci, którzy na statkach ruszyli na morze, aby uprawia? handel na ogromnych wodach, 24 ci widzieli dzia?a Pana i Jego cuda w?ród g??biny. 25 Powiedzia? On i wzbudzi? wicher burzliwy, i spi?trzy? jego fale. 26 Wznosili si? a? pod niebo, spadali a? do g??bi; ich dusza truchla?a w nieszcz??ciu. 27 Zataczali si? i chwiali jak pijani, ca?a ich m?dro?? zawiod?a. 28 I w swoim ucisku wo?ali do Pana, a On ich uwolni? od trwogi. 29 Zamieni? burz? w wietrzyk ?agodny, a fale morskie umilk?y. 30 Radowali si? z tego, ?e nasta?a cisza, i ?e On przywiód? ich do upragnionej przystani. 31 Niech dzi?ki czyni? Panu za Jego ?askawo??, za Jego cuda dla synów ludzkich! 32 I niech Go s?awi? w zgromadzeniu ludu i na radzie starców niechaj Go chwal?! 33 Rzeki zamienia On w pustyni?, oazy na ziemi? spragnion?, 34 ziemi? ?yzn? na s?ony ugór skutkiem niegodziwo?ci jej mieszka?ców. 35 Pustyni? zamieni? w zbiornik wody, a ziemi? such? w oaz?. 36 I tam osiedli? zg?odnia?ych, i za?o?yli miasta zamieszka?e. 37 Obsiali pola, zasadzili winnice i zyskali zbiory owoców. 38 Pob?ogos?awi? im, a bardzo si? rozmno?yli, i da? im byd?a niema?o. 39 Potem zmala?a ich liczba i podupadli pod naciskiem niedoli i utrapienia. 40 Lecz Ten, który wylewa wzgard? na w?adców i ka?e im b??dzi? przez puste bezdro?a, 41 podniós? n?dzarza z niedoli, rozmno?y? rodziny jak trzody. 42 Pobo?ni widz? to i raduj? si?, a wszelka niegodziwo?? musi zamkn?? swe usta. 43 Kto m?dry, niech to zachowa, niech rozwa?a [dzie?a] ?aski Pana!

108

1 Pie??. Psalm. Dawidowy. 2 Gotowe jest serce moje, Bo?e, za?piewam i zagram. Zbud? si?, chwa?o moja, 3 zbud? si?, harfo i cytro! Chc? obudzi? jutrzenk?. 4 W?ród ludów b?d? chwali? Ci?, Panie, zagram Ci w?ród narodów, 5 bo Twoja ?askawo?? [si?ga] a? do niebios, a wierno?? Twoja po chmury. 6 B?d? wywy?szony, Bo?e, ponad niebo, a Twoja chwa?a ponad ca?? ziemi?! 7 Aby ocaleli, których mi?ujesz, wspomó? nas Tw? prawic? i wys?uchaj! 8 Bóg przemówi? w swojej ?wi?tyni: B?d? triumfowa? i podziel? Sychem, a dolin? Sukkot wymierz?. 9 Do Mnie nale?y Gilead, do Mnie Manasses, Efraim jest szyszakiem mojej g?owy, Juda moim ber?em, 10 Moab jest dla Mnie mis? do mycia; na Edom but mój rzuc?, nad Filiste? b?d? triumfowa?. 11 Któ? mnie wprowadzi do miasta warownego? Któ? a? do Edomu mi? odprowadzi? 12 Czy? nie Ty, o Bo?e, nas odrzuci?e? i ju? nie wychodzisz, Bo?e, z naszymi wojskami? 13 Daj nam pomoc przeciw nieprzyjacielowi, bo ludzkie ocalenie jest zawodne. 14 W Bogu dokonamy czynów pe?nych mocy i On podepcze naszych nieprzyjació?.

109

1 Kierownikowi chóru. Dawidowy. Psalm. Nie milcz, o Bo?e, którego wychwalam, 2 bo rozwarli na mnie usta niecne i podst?pne. Mówili ze mn? j?zykiem k?amliwym, 3 osaczyli mnie nienawistnymi s?owami i bez przyczyny mnie napastowali. 4 Oskar?ali mnie w zamian za mi?o?? moj?; a ja si? modli?em. 5 Odp?acili mi z?em za dobre i nienawi?ci? za moj? mi?o??. 6 Pobud? przeciwko niemu grzesznika, niech stanie po prawicy jego oskar?yciel! 7 Gdy go s?dzi? b?d?, niech wyjdzie jako przest?pca, niech pro?ba jego stanie si? win?. 8 Niech dni jego b?d? nieliczne, a urz?d jego niech przejmie kto inny! 9 Niechaj jego synowie b?d? sierotami, a jego ?ona niech zostanie wdow?! 10 Niech jego dzieci wci?? si? tu?aj? i ?ebrz?, i niech zostan? wygnane z rumowisk! 11 Niechaj lichwiarz czyha na ca?? jego posiad?o??, a obcy niech rozdrapi? owoc jego pracy! 12 Niech nikt nie oka?e mu ?yczliwo?ci, niech nikt si? nie zlituje nad jego dzie?mi! 13 Niech jego potomstwo ulegnie zatracie; niech w drugim pokoleniu zaginie ich imi?! 14 Niech Pan zapami?ta win? jego ojców, niech grzech jego matki nie b?dzie zg?adzony! 15 Niech zawsze stoj? przed Panem i niech On wykorzeni z ziemi pami?? o nim, 16 za to, ?e nie pomy?la?, by okaza? ?yczliwo??, lecz prze?ladowa? biedaka i nieszcz??liwego, i w sercu strapionego ?miertelnie. 17 Mi?owa? z?orzeczenie: niech si? na? obróci; w b?ogos?awie?stwie nie mia? upodobania: niech od niego odst?pi! 18 Niech si? odzieje przekle?stwem jak szat?; niech ono przeniknie jak woda do jego wn?trzno?ci i jak oliwa [wejdzie] w jego ko?ci! 19 Niech mu b?dzie jak odzienie, które go okrywa, i pas, którym stale si? opina. 20 Tak? niech maj? zap?at? od Pana moi oskar?yciele, którzy przeciw mnie mówi? z?e rzeczy. 21 Lecz Ty, Panie, mój Panie, ujmij si? za mn? przez wzgl?d na Twoje imi?; wybaw mnie, bo ?askawa jest Twoja dobro?. 22 Bo jestem n?dzny i nieszcz??liwy, a serce jest we mnie zranione. 23 Nikn? jak cie?, co si? nachyla, strz?saj? mnie jak szara?cz?. 24 Kolana mi si? chwiej? od postu i cia?o moje schnie bez t?uszczu. 25 Dla tamtych sta?em si? ur?gowiskiem; widz?c mnie potrz?saj? g?owami. 26 Dopomó? mi, Panie, mój Bo?e; ocal mnie w swej ?askawo?ci, 27 aby poznali, ?e to Twoja r?ka, ?e? Ty, o Panie, tego dokona?. 28 Niech oni z?orzecz?, ale Ty b?ogos?aw! Niech si? zawstydz? powstaj?cy na mnie, Twój s?uga za? niechaj si? cieszy! 29 Niech moi oskar?yciele odziej? si? ha?b?, niech si? wstydem okryj? jak p?aszczem! 30 Chc? wielce dzi?kowa? Panu swoimi ustami i chwali? Go w po?rodku t?umów; 31 bo stan?? po prawicy biednego, aby go wybawi? od s?dz?cych jego ?ycie.

110

1 Dawidowy. Psalm. Wyrocznia Boga dla Pana mego: Si?d? po mojej prawicy, a? Twych wrogów po?o?? jako podnó?ek pod Twoje stopy. 2 Twoje pot??ne ber?o niech Pan rozci?gnie z Syjonu: Panuj w?ród swych nieprzyjació?! 3 Przy Tobie panowanie w dniu Twej pot?gi, w ?wi?tych szatach [b?dziesz]. Z ?ona jutrzenki jak ros? Ci? zrodzi?em. 4 Pan przysi?g? i ?al Mu nie b?dzie: Ty? Kap?anem na wieki na wzór Melchizedeka. 5 Pan po Twojej prawicy zetrze królów w dniu swego gniewu. 6 B?dzie s?dzi? narody, wzniesie stosy trupów, zetrze g?owy jak ziemia szeroka. 7 Po drodze b?dzie pi? ze strumienia, dlatego g?ow? podniesie.

111

1 Alleluja. Z ca?ego serca chc? chwali? Pana w radzie sprawiedliwych i na zgromadzeniu. 2 Wielkie s? dzie?a Pa?skie, mog? ich do?wiadczy? wszyscy, którzy je mi?uj?. 3 Majestat i wspania?o?? - to Jego dzia?anie, a sprawiedliwo?? Jego przetrwa na zawsze. 4 Zapewni? pami?? swym cudom; Pan jest mi?osierny i ?askawy. 5 Da? pokarm tym, którzy si? Go boj?; pami?ta? b?dzie wiecznie o swoim przymierzu. 6 Ludowi swemu okaza? pot?g? dzie? swoich, oddaj?c im posiad?o?ci pogan. 7 Dzie?a r?k Jego to wierno?? i sprawiedliwo??. Wszystkie przykazania Jego s? trwa?e, 8 ustalone na wieki, na zawsze, nadane ze s?uszno?ci? i moc?. 9 Zes?a? odkupienie swojemu ludowi, ustanowi? na wieki swoje przymierze; a imi? Jego jest ?wi?te i l?k wzbudza. 10 Boja?? Pa?ska pocz?tkiem m?dro?ci; wspania?a zap?ata dla tych, co wed?ug niej post?puj?, a sprawiedliwo?? Jego trwa? b?dzie zawsze.

112

1 Alleluja. Szcz??liwy m??, który si? boi Pana i wielkie upodobanie ma w Jego przykazaniach. 2 Potomstwo jego b?dzie pot??ne na ziemi: pokolenie prawych dozna b?ogos?awie?stwa. 3 Dobrobyt i bogactwo b?dzie w jego domu, a sprawiedliwo?? jego przetrwa na zawsze. 4 Wschodzi w ciemno?ci jako ?wiat?o dla prawych, ?agodny, mi?osierny i sprawiedliwy. 5 Dobrze si? wiedzie m??owi, który lituje si? i po?ycza, post?puje w swych sprawach uczciwie. 6 Na pewno si? nie zachwieje; sprawiedliwy b?dzie w wiecznej pami?ci. 7 Nie b?dzie si? l?ka? niepomy?lnej nowiny; mocne jego serce, zaufa?o Panu. 8 Serce jego stateczne l?ka? si? nie b?dzie, a? z góry spojrzy na swych przeciwników. 9 Rozdaje - obdarza ubogich, sprawiedliwo?? jego b?dzie trwa?a zawsze; pot?ga jego wzmo?e si? ze s?aw?. 10 Widzi to wyst?pny, gniewa si?, zgrzyta z?bami i marnieje. Pragnienie wyst?pnych wniwecz si? obróci.

113

1 Alleluja. Chwalcie, s?udzy Pa?scy, chwalcie imi? Pana: 2 Niech imi? Pa?skie b?dzie b?ogos?awione odt?d i a? na wieki! 3 Od wschodu s?o?ca a? po zachód jego niech imi? Pa?skie b?dzie pochwalone! 4 Pan jest wywy?szony ponad wszystkie ludy, Jego chwa?a si?ga ponad niebiosa. 5 Któ? jak nasz Pan Bóg, co siedzib? ma w górze, 6 co w dó? spogl?da na niebo i na ziemi?? 7 Podnosi n?dzarza z prochu, a d?wiga z gnoju ubogiego, 8 by go posadzi? w?ród ksi???t, w?ród ksi???t swojego ludu, 9 Ten, co niep?odnej ka?e mieszka? w domu jako pe?nej rado?ci matce synów. <Alleluja>.

114

1 Alleluja. Gdy Izrael wychodzi? z Egiptu, dom Jakuba - od ludu obcego, 2 przybytkiem jego sta? si? Juda, Izrael jego królestwem. 3 Ujrza?o morze i uciek?o, Jordan bieg swój odwróci?. 4 Góry skaka?y jak barany, pagórki - niby jagni?ta. 5 Có? ci jest, morze, ?e uciekasz? Czemu, Jordanie, bieg swój odwracasz? 6 Góry, czemu skaczecie jak barany, pagórki - niby jagni?ta? 7 Zadr?yj, ziemio, przed obliczem Pana ca?ej ziemi, przed obliczem Boga Jakubowego, 8 który zmienia opok? w oaz?, a ska?? w krynic? wody.

115

1 Nie nam, Panie, nie nam, lecz Twemu imieniu daj chwa?? za Twoj? ?askawo?? i wierno??! 2 Czemu maj? mówi? poganie: A gdzie? jest ich Bóg? 3 Nasz Bóg jest w niebie; czyni wszystko, co zechce. 4 Ich bo?ki to srebro i z?oto, robota r?k ludzkich. 5 Maj? usta, ale nie mówi?; oczy maj?, ale nie widz?. 6 Maj? uszy, ale nie s?ysz?; nozdrza maj?, ale nie czuj? zapachu. 7 Maj? r?ce, lecz nie dotykaj?; nogi maj?, ale nie chodz?; gard?em swoim nie wydaj? g?osu. 8 Do nich s? podobni ci, którzy je robi?, i ka?dy, który im ufa. 9 Dom Izraela pok?ada ufno?? w Panu, On ich pomoc? i tarcz?. 10 Dom Aarona pok?ada ufno?? w Panu, On ich pomoc? i tarcz?. 11 Boj?cy si? Pana, pok?adaj? ufno?? w Panu, On ich pomoc? i tarcz?. 12 Pan o nas pami?ta: niech nam b?ogos?awi; niech b?ogos?awi domowi Izraela, niech b?ogos?awi domowi Aarona; 13 niech b?ogos?awi boj?cym si? Pana, zarówno ma?ym jak i wielkim! 14 Niech Pan was rozmno?y, was i synów waszych! 15 B?ogos?awieni jeste?cie przez Pana, co stworzy? niebo i ziemi?. 16 Niebo jest niebem Pana, synom za? ludzkim da? ziemi?. 17 To nie umarli chwal? Pana, nikt z tych, którzy zst?puj? do Szeolu, 18 lecz my b?ogos?awimy Pana odt?d i a? na wieki.

116

1 Alleluj. Mi?uj? Pana, albowiem us?ysza? g?os mego b?agania, 2 bo ucha swego nak?oni? ku mnie w dniu, w którym wo?a?em. 3 Oplot?y mnie wi?zy ?mierci, dosi?g?y mnie p?ta Szeolu, popad?em w ucisk i udr?k?. 4 Ale wezwa?em imienia Pa?skiego: O Panie, ratuj me ?ycie! 5 Pan jest ?askawy i sprawiedliwy i Bóg nasz jest mi?osierny. 6 Pan strze?e ludzi pe?nych prostoty: by?em bezsilny, a On mi? wybawi?. 7 Wró?, moja duszo, do swego spokoju, bo Pan ci dobrze uczyni?. 8 Uchroni? bowiem moje ?ycie od ?mierci, moje oczy - od ?ez, moje nogi - od upadku. 9 B?d? chodzi? w obecno?ci Pa?skiej w krainie ?yj?cych. 10 Ufa?em, nawet gdy mówi?em: Jestem w wielkim ucisku. 11 Powiedzia?em w swym przygn?bieniu: Ka?dy cz?owiek k?amie! 12 Có? oddam Panu za wszystko, co mi wy?wiadczy?? 13 Podnios? kielich zbawienia i wezw? imienia Pa?skiego. 14 Moje ?luby, z?o?one Panu, wype?ni? przed ca?ym Jego ludem. 15 Drogocenn? jest w oczach Pana ?mier? Jego czcicieli. 16 O Panie, jam Twój s?uga, jam Twój s?uga, syn Twojej s?u?ebnicy: Ty rozerwa?e? moje kajdany. 17 Tobie z?o?? ofiar? pochwaln? i wezw? imienia Pa?skiego. 18 Moje ?luby, z?o?one Panu, wype?ni? przed ca?ym Jego ludem. 19 na dziedzi?cach domu Pa?skiego, po?rodku ciebie, Jeruzalem.

117

1 Alleluja. Chwalcie Pana, wszystkie narody, wys?awiajcie Go, wszystkie ludy, 2 bo Jego ?askawo?? nad nami pot??na, a wierno?? Pa?ska trwa na wieki.

118

1 Alleluja. Dzi?kujcie Panu, bo jest dobry, bo ?aska Jego trwa na wieki. 2 Niech mówi dom Izraela: ?aska Jego na wieki. 3 Niech mówi dom Aarona: ?aska Jego na wieki. 4 Niech mówi? boj?cy si? Pana: ?aska Jego na wieki. 5 Zawo?a?em z ucisku do Pana, Pan mnie wys?ucha? i wywiód? na wolno??. 6 Pan jest ze mn?, nie l?kam si?: có? mi mo?e zrobi? cz?owiek? 7 Pan ze mn?, mój wspomo?yciel, ja za? b?d? móg? patrze? z góry na mych wrogów. 8 Lepiej si? uciec do Pana, ni? pok?ada? ufno?? w cz?owieku. 9 Lepiej si? uciec do Pana, ni?eli zaufa? ksi???tom. 10 Osaczy?y mnie wszystkie narody, lecz star?em je w imi? Pa?skie. 11 <Osaczy?y mnie w kr?g, tak, osaczy?y mnie, lecz star?em je wmimi? Pa?skie>. 12 Osaczy?y mnie w kr?g jak pszczo?y, pali?y jak ogie? ciernie: lecz star?em je w imi? Pa?skie. 13 Popchni?to mnie, popchni?to, bym upad?, lecz Pan mi dopomóg?. 14 Pan, moja moc i pie??, sta? si? moim Zbawc?. 15 Okrzyki rado?ci i wybawienia w namiotach ludzi sprawiedliwych: Prawica Pa?ska moc okazuje, 16 prawica Pa?ska wysoko wzniesiona, prawica Pa?ska moc okazuje. 17 Nie umr?, lecz b?d? ?y? i g?osi? dzie?a Pa?skie. 18 Ci??ko mnie Pan ukara?, ale na ?mier? mnie nie wyda?. 19 Otwórzcie mi bramy sprawiedliwo?ci: chc? wej?? i z?o?y? dzi?ki Panu. 20 Oto jest brama Pana, przez ni? wejd? sprawiedliwi. 21 Dzi?kowa? Ci b?d?, ?e mnie wys?ucha?e? i sta?e? si? moim zbawieniem. 22 Kamie? odrzucony przez buduj?cych sta? si? kamieniem w?gielnym. 23 Sta?o si? to przez Pana: cudem jest w oczach naszych. 24 Oto dzie?, który Pan uczyni?: radujmy si? ze? i weselmy! 25 O Panie, wybaw! O Panie, daj pomy?lno??! 26 B?ogos?awiony, który przybywa w imi? Pa?skie! B?ogos?awimy wam z domu Pa?skiego. 27 Pan jest Bogiem: niech nas o?wieci! ?cie?nijcie szeregi, z ga??ziami w r?kach, a? do rogów o?tarza. 28 Jeste? moim Bogiem, chc? Ci dzi?kowa?: Bo?e mój, chc? Ciebie wywy?sza?. 29 Wys?awiajcie Pana, bo dobry; bo ?aska Jego na wieki.

119

1 Szcz??liwi, których droga nieskalana, którzy post?puj? wed?ug Prawa Pa?skiego. 2 Szcz??liwi, którzy zachowuj? Jego upomnienia, ca?ym sercem Go szukaj?, 3 którzy nie czyni? nieprawo?ci, lecz krocz? Jego drogami. 4 Ty na to da?e? swoje przykazania, by pilnie ich przestrzegano. 5 Oby moje drogi by?y niezawodne w przestrzeganiu Twych ustaw! 6 Wtedy nie doznam wstydu, gdy zwa?a? b?d? na wszystkie Twe przykazania. 7 Chc? Ci dzi?kowa? szczerym sercem, gdy naucz? si? wyroków Twej sprawiedliwo?ci. 8 Przestrzega? b?d? Twych ustaw: nie opuszczaj mnie nigdy! 9 Jak m?odzieniec zachowa ?cie?k? sw? w czysto?ci? - Przestrzegaj?c s?ów Twoich. 10 Z ca?ego serca swego szukam Ciebie; nie daj mi zboczy? od Twoich przykaza?! 11 W sercu swym przechowuj? Tw? mow?, by nie grzeszy? przeciw Tobie. 12 B?ogos?awiony jeste?, Panie, naucz mnie Twoich ustaw! 13 Opowiadam swoimi wargami wszystkie wyroki ust Twoich. 14 Ciesz? si? z drogi Twych upomnie? jak z wszelkiego bogactwa. 15 B?d? rozmy?la? o Twych postanowieniach i ?cie?ki Twoje rozwa?a?. 16 B?d? si? radowa? z Twych ustaw: s?ów Twoich nie zapomn?. 17 Czy? dobrze s?udze swojemu, aby ?y? i przestrzega? s?ów Twoich. 18 Otwórz moje oczy, abym ujrza? dziwy Twojego Prawa. 19 Jestem go?ciem na ziemi, nie kryj przede mn? Twych przykaza?! 20 Dusza moja omdlewa t?skni?c wci?? do wyroków Twoich. 21 Zgromi?e? pysza?ków; przekl?ci odst?puj?cy od Twych przykaza?! 22 Oddal ode mnie ha?b? i pogard?, bo zachowuj? Twoje napomnienia. 23 Cho? mo?ni zasiadaj? zmawiaj?c si? przeciw mnie, Twój s?uga rozmy?la o Twoich ustawach. 24 Bo Twoje napomnienia s? moj? rozkosz?, Twoje ustawy s? moimi doradcami. 25 Przylgn??a do prochu moja dusza: Przywró? mi ?ycie wed?ug Twego s?owa! 26 Opowiedzia?em Ci moje drogi i wys?ucha?e? mnie: o Twoich ustawach mi? poucz! 27 Pozwól mi zrozumie? drog? Twych postanowie?, abym rozwa?a? Twe cuda. 28 Moja dusza nie zaznaje spoczynku ze zgryzoty: pod?wignij mi? zgodnie z Twoim s?owem! 29 Drog? k?amstwa odwracaj ode mnie, daj mi za? ?ask? Twojego Prawa! 30 Drog? wierno?ci obra?em, pragn?c Twoich wyroków. 31 Lgn? do Twoich napomnie?, nie daj mi okry? si? wstydem! 32 Biegn? drog? Twoich przykaza?, bo czynisz moje serce szerokim. 33 Naucz mnie, Panie, drogi Twoich ustaw, bym strzeg? ich a? do ko?ca. 34 Pouczaj mnie, bym Prawa Twego przestrzega?, a zachowywa? je ca?ym sercem. 35 Prowad? mi? ?cie?k? Twoich przykaza?, bo ja si? nimi raduj?. 36 Nak?o? me serce do Twoich napomnie?, a nie do zysku! 37 Odwró? me oczy, niech na marno?? nie patrz?; przez swoje s?owo udziel mi ?ycia! 38 Spe?nij dla s?ugi Twego swoj? obietnic?, dan? boj?cym si? Ciebie. 39 Odwró? moj? ha?b?, która mnie trwo?y, bo Twoje wyroki s? pe?ne dobroci. 40 Oto po??dam Twoich postanowie?: wed?ug Twej sprawiedliwo?ci zapewnij mi ?ycie! 41 Niech zst?pi na mnie, Panie, Twoja ?aska, Twoje zbawienie, wed?ug Twojej obietnicy, 42 bym móg? da? odpowied? tym, którzy mnie zniewa?aj?, bo polegam na Twoich s?owach. 43 Nie odbieraj moim ustom s?owa prawdy, bo ufam Twoim wyrokom, 44 a Prawa Twego zawsze strzec b?d?, na wieki, na zawsze. 45 Chc? kroczy? drog? przestronn?, bo szukam Twoich postanowie?. 46 O Twych rozkazach chc? mówi? w obecno?ci królów, a nie doznam wstydu. 47 I b?d? si? weseli? z Twoich przykaza?, które mi?uj?. 48 Wznosz? r?ce moje ku Twym przykazaniom, które kocham, i rozwa?am Twoje ustawy. 49 Pomnij na s?owo swoje do Twojego s?ugi, przez które mi da?e? nadziej?. 50 W moim ucisku to pociech? dla mnie, ?e Twoja mowa obdarza mnie ?yciem. 51 Ludzie zuchwali bardzo mi ubli?aj?, a ja nie odst?puj? od Twojego Prawa. 52 Przypominaj?c sobie Twe wyroki odwieczne, Panie, doznaj? pociechy. 53 Gniew mnie ogarnia z powodu wyst?pnych, porzucaj?cych Twe Prawo. 54 Twoje ustawy sta?y si? dla mnie pie?niami na miejscu mego pielgrzymowania. 55 Noc? pami?tam o Twoim imieniu, Panie, by zachowywa? Twe Prawo. 56 Oto, co do mnie nale?y: zachowywa? Twe postanowienia. 57 Moim dzia?em jest Pan - mówi?, by zachowa? Twoje s?owa. 58 Z ca?ego serca dbam o przychylno?? Twojego oblicza, zmi?uj si? nade mn? wed?ug swej obietnicy! 59 Rozwa?am moje drogi i zwracam stopy do Twoich napomnie?. 60 ?pieszy?em bez oci?gania, by przestrzega? Twoich przykaza?. 61 Oplot?y mi? wi?zy grzeszników: nie zapomnia?em o Twoim Prawie. 62 Wstaj? o pó?nocy, aby Ci? wielbi? za s?uszne Twoje wyroki. 63 Jestem przyjacielem wszystkich, którzy si? boj? Ciebie, co strzeg? Twych postanowie?. 64 Twoja ?aska, Panie, nape?nia ziemi?: naucz mnie Twoich ustaw! 65 Wy?wiadczy?e? dobro swojemu s?udze zgodnie z Twoim s?owem, Panie! 66 Naucz mi? zrozumienia i umiej?tno?ci, bo ufam Twoim przykazaniom. 67 B??dzi?em, zanim przysz?o utrapienie; teraz jednak strzeg? Twej mowy. 68 Dobry jeste? i dobrze czynisz; naucz mi? Twoich ustaw! 69 Zuchwali knuj? przeciw mnie podst?py, ja ca?ym sercem strzeg? Twych postanowie?. 70 Ot?pia?o ich serce opas?e, a ja znajduj? rozkosz w Twoim Prawie. 71 Dobrze to dla mnie, ?e mnie poni?y?e?, bym si? nauczy? Twych ustaw. 72 Prawo ust Twoich jest dla mnie lepsze ni? tysi?ce sztuk z?ota i srebra. 73 Twe r?ce mnie uczyni?y i ukszta?towa?y: obdarz mnie rozumem, bym si? nauczy? Twoich przykaza?. 74 Boj?cy si? Ciebie widz? mnie i ciesz? si?, bo pok?adam ufno?? w Twoim s?owie. 75 Wiem, Panie, ?e sprawiedliwe s? Twoje wyroki, ?e dotkn??e? mnie s?usznie. 76 Niech Twoja ?aska stanie mi si? pociech? zgodnie z obietnic?, dan? Twemu s?udze. 77 Niech zaznam Twojej lito?ci, abym ?y?, bo Twoje Prawo jest moj? rozkosz?. 78 Niech zawstydz? si? zuchwali, bo nies?usznie mnie dr?cz?, ja b?d? rozmy?la? o Twoich przykazaniach. 79 Niech zwróc? si? do mnie boj?cy si? Ciebie i ci, którzy uznaj? Twoje napomnienia. 80 Niech serce moje stanie si? nienaganne w Twych ustawach, abym nie dozna? wstydu. 81 Ustaje moja dusza [d???c] ku Twemu zbawieniu; pok?adam ufno?? w Twoim s?owie. 82 Ustaj? moje oczy [spogl?daj?c] ku Twemu s?owu: kiedy? mnie pocieszysz? 83 Bo chocia? jestem jak buk?ak w?ród dymu, nie zapomnia?em Twych ustaw. 84 Ile dni s?udze Twojemu zostaje? Kiedy wykonasz wyrok na prze?ladowcach? 85 Do?y wykopali na mnie zuchwalcy, którzy nie post?puj? wed?ug Twego Prawa. 86 Wszystkie przykazania Twoje s? wierne; gdy k?amstwem mnie prze?laduj? - pomó? mi! 87 Niemal?e pokonaliby mnie na ziemi; ja za? nie porzuci?em Twoich postanowie?. 88 Wed?ug swej ?aski zapewnij mi ?ycie, ja za? chc? przestrzega? napomnie? ust Twoich. 89 S?owo Twe, Panie, trwa na wieki, niezmienne jak niebiosa. 90 Wierno?? Twoja [trwa] z pokolenia na pokolenie; umocni?e? ziemi?, i trwa. 91 Wszystko trwa do dzi? wed?ug Twoich wyroków, bo wszystkie rzeczy Ci s?u??. 92 Gdyby Twoje Prawo nie by?o moj? rozkosz?, by?bym ju? zgin?? w mej n?dzy. 93 Nie zapomn? na wieki Twoich postanowie?, bo przez nie da?e? mi ?ycie. 94 Nale?? do Ciebie - wybaw mi?, bo badam Twe postanowienia. 95 Czyhaj? na mnie grzesznicy, ?eby mnie zgubi?; ja przestrzegam Twoich napomnie?. 96 Zobaczy?em, ?e wszelka doskona?o?? ma granice: Twoje przykazanie si?ga bardzo daleko. 97 Jak?e mi?uj? Prawo Twoje: przez ca?y dzie? nad nim rozmy?lam. 98 Twoje przykazanie uczyni?o mnie m?drszym od moich wrogów, bo jest ono moim na wieki. 99 Jestem roztropniejszy od wszystkich, którzy mnie ucz?, bo rozmy?lam o Twoich napomnieniach. 100 Jestem roztropniejszy od starców, bo zachowuj? Twoje postanowienia. 101 Powstrzymuj? nogi od wszelkiej z?ej ?cie?ki, aby s?ów Twoich przestrzega?. 102 Nie odst?puj? od Twoich wyroków, albowiem Ty mnie pouczasz. 103 Jak s?odka jest dla mego podniebienia Twoja mowa: ponad miód dla ust moich. 104 Z Twoich przykaza? czerpi? roztropno??, dlatego nienawidz? wszelkiej ?cie?ki nieprawej. 105 Twoje s?owo jest lamp? dla moich stóp i ?wiat?em na mojej ?cie?ce. 106 Przysi?g?em i postanawiam przestrzega? Twoich sprawiedliwych wyroków. 107 Panie, jestem bardzo udr?czony, zachowaj mnie przy ?yciu wed?ug Twego s?owa. 108 Przyjmij, o Panie, ofiary ust moich i naucz mi? Twoich wyroków. 109 Moje ?ycie jest w ci?g?ym niebezpiecze?stwie, lecz Prawa Twego nie zapominam. 110 Wyst?pni zastawili na mnie sid?a, lecz nie zboczy?em od Twoich postanowie?. 111 Napomnienia Twoje s? moim dziedzictwem na wieki, bo s? rado?ci? mojego serca. 112 Serce swoje nak?aniam, by wype?nia? Twoje ustawy na wieki, na zawsze. 113 Nienawidz? ludzi chwiejnych, a Prawo Twoje mi?uj?. 114 Ty jeste? obro?c? moim i moj? tarcz?: pok?adam ufno?? w Twoim s?owie. 115 Odst?pcie ode mnie, z?oczy?cy, strzec b?d? przykaza? Boga mojego. 116 Podtrzymaj mnie wed?ug swojej obietnicy, bym ?y?; nie zawied? mojej nadziei! 117 Wzmocnij mnie, abym dozna? ratunku i cieszy? si? zawsze z Twych ustaw. 118 Odrzucasz wszystkich, co odst?puj? od Twoich ustaw, bo zamiary ich s? k?amliwe. 119 Jak ?u?le oceniasz wszystkich wyst?pnych w kraju, dlatego mi?uj? Twoje napomnienia. 120 Dr?y moje cia?o z boja?ni przed Tob? i l?kam si? Twoich wyroków. 121 Wykonuj? prawo i sprawiedliwo??: nie wydawaj mi? moim ciemi?zcom! 122 Chro? swego s?ug? dla [jego] dobra, aby nie uciskali mi? zuchwalcy. 123 Moje oczy ustaj? wypatruj?c Twojej pomocy i sprawiedliwej Twej mowy. 124 Post?p ze s?ug? swoim wed?ug swej ?askawo?ci i naucz mnie Twoich ustaw! 125 Jestem Twoim s?ug?, daj mi zrozumienie, bym pozna? Twoje napomnienia. 126 Dla Pana czas ju? jest dzia?a?: pogwa?cili Twoje Prawo. 127 Przeto mi?uj? Twoje przykazania bardziej ni? z?oto, ni? z?oto najczystsze. 128 Dlatego kieruj? si? wszystkimi Twoimi postanowieniami i nienawidz? wszelkiej drogi fa?szu. 129 Twoje napomnienia s? przedziwne, dlatego przestrzega ich moja dusza. 130 Przyst?pno?? Twoich s?ów o?wieca i naucza niedo?wiadczonych. 131 Otwieram swe usta i ch?on? powietrze, bo pragn? Twoich przykaza?. 132 Zwró? si? do mnie i zmi?uj si? nade mn?, tak jak post?pujesz z tymi, co imi? Twe mi?uj?. 133 Moje kroki umocnij Twoj? mow?, niech nie panuje we mnie ?adna niegodziwo??! 134 Wyzwól mi? z ludzkiego ucisku, a b?d? strzeg? Twych postanowie?. 135 Oka? ?wiat?o Twojego oblicza Twemu s?udze i naucz mi? Twoich ustaw! 136 Strumienie ?ez p?yn? z mych oczu, bo nie zachowano Twojego Prawa. 137 O Panie, jeste? sprawiedliwy i wyrok Twój jest s?uszny. 138 Swoje postanowienia da?e? sprawiedliwie i z pe?n? wierno?ci?. 139 Gorliwo?? mi? po?era, bo moi przeciwnicy zapominaj? o Twoich s?owach. 140 W ogniu wypróbowana jest Twoja mowa i s?uga Twój j? mi?uje. 141 Ja jestem ma?y i wzgardzony: nie zapominam o Twych postanowieniach. 142 Twa sprawiedliwo?? to wieczna sprawiedliwo??, a Prawo Twoje jest prawd?. 143 Spad?y na mnie strapienia i ucisk, rozkosz? moj? s? Twoje przykazania. 144 Sprawiedliwo?? Twoich napomnie? trwa na wieki: daj mi zrozumienie, abym ?y?. 145 Z ca?ego serca wo?am: wys?uchaj mi?, Panie, chc? zachowa? Twoje ustawy. 146 Wo?am do Ciebie - wybaw mi?, a b?d? strzeg? Twych napomnie?. 147 Przychodz? o ?wicie i b?agam; pok?adam ufno?? w Twoich s?owach. 148 Moje oczy si? budz? przed nocnymi stra?ami, aby rozwa?a? Tw? mow?. 149 Us?ysz mój g?os, o Panie, w swojej ?askawo?ci i daj mi ?ycie zgodne z Twym wyrokiem. 150 Zbli?aj? si? niegodziwi moi prze?ladowcy: dalecy oni od Prawa Twojego. 151 Jeste? blisko, o Panie, i wszystkie Twoje przykazania s? prawd?. 152 Od dawna wiem z Twoich upomnie?, ?e ustali?e? je na wieki. 153 Wejrzyj na moj? n?dz? i wyzwól mnie, bo nie zapomnia?em Twojego Prawa. 154 Bro? mojej sprawy i wybaw mi?; wed?ug Twej mowy obdarz mi? ?yciem! 155 Zbawienie jest daleko od wyst?pnych, bo nie dbaj? o Twoje ustawy. 156 Liczne s? Twe zmi?owania, o Panie, obdarz mnie ?yciem wed?ug Twych wyroków! 157 Wielu mi? prze?laduje i trapi: nie uchylam si? od Twoich upomnie?. 158 Widz? odst?pców i wstr?t mnie ogarnia, bo mowy Twojej nie strzeg?. 159 Patrz, mi?uj? Twoje postanowienia; Panie, w Twojej ?askawo?ci obdarz mnie ?yciem! 160 Podstaw? Twego s?owa jest prawda, i wieczny jest ka?dy Twój sprawiedliwy wyrok. 161 Mo?ni prze?laduj? mnie bez powodu, moje za? serce odczuwa l?k przed Twoimi s?owami. 162 Raduje si? z mów Twoich jak ten, co zdoby? wielki ?up. 163 Nienawidz? i wstr?t czuj? do k?amstwa, a Prawo Twoje mi?uj?. 164 Siedemkro? na dzie? wys?awiam Ciebie z powodu sprawiedliwych Twych wyroków. 165 Obfity pokój dla mi?uj?cych Twe Prawo, nie spotka [ich] ?adne potkni?cie. 166 Czekam, o Panie, Twojej pomocy i wype?niam Twoje przykazania. 167 Moja dusza strze?e Twych napomnie? i bardzo je mi?uje. 168 Przestrzegam Twoich postanowie? i napomnie?, bo wszystkie moje drogi s? przed Tob?. 169 Niech wo?anie moje dojdzie do Ciebie, o Panie; przez swoje s?owo daj mi zrozumienie! 170 Niech dojdzie do Ciebie moja modlitwa, wyzwól mi? zgodnie z Twym s?owem! 171 Niechaj moje wargi zabrzmi? hymnem, bo nauczasz mi? swoich ustaw! 172 Niechaj mój j?zyk opiewa Tw? mow?, bo wszystkie Twoje przykazania s? sprawiedliwe. 173 Twoja r?ka niech mi b?dzie pomoc?, bo wybra?em Twoje postanowienia. 174 Pragn? Twojej pomocy, o Panie, a prawo Twoje jest moj? rozkosz?. 175 Niech ?yje moja dusza i niech chwali Ciebie, niech mnie wspieraj? Twoje wyroki! 176 B??dz? jak owca, która zgin??a; szukaj swego s?ugi, bo nie zapominam o Twoich nakazach.

120

1 Pie?? stopni. Do Pana w swoim utrapieniu wo?a?em i wys?ucha? mnie. 2 Panie, uwolnij moje ?ycie od warg k?amliwych i od podst?pnego j?zyka! 3 Có? tobie [Bóg] uczyni lub co ci dorzuci, podst?pny j?zyku? 4 Ostre strza?y mocarza i w?gle z janowca. 5 Biada mi, ?e przebywam w Meszek i mieszkam pod namiotami Kedaru! 6 Zbyt d?ugo mieszka?a moja dusza z tymi, co nienawidz? pokoju. 7 Gdy ja mówi? o pokoju, tamci pr? do wojny.

121

1 Pie?? stopni. Wznosz? swe oczy ku górom: Sk?d?e nadejdzie mi pomoc? 2 Pomoc mi przyjdzie od Pana, co stworzy? niebo i ziemi?. 3 On nie pozwoli zachwia? si? twej nodze ani si? zdrzemnie Ten, który ci? strze?e. 4 Oto nie zdrzemnie si? ani nie za?nie Ten, który czuwa nad Izraelem. 5 Pan ci? strze?e, Pan twoim cieniem przy twym boku prawym. 6 Za dnia nie porazi ci? s?o?ce ni ksi??yc w?ród nocy. 7 Pan ci? uchroni od z?a wszelkiego: czuwa nad twoim ?yciem. 8 Pan b?dzie strzeg? twego wyj?cia i przyj?cia teraz i po wszystkie czasy.

122

1 Pie?? stopni. Dawidowa. Uradowa?em si?, gdy mi powiedziano: Pójdziemy do domu Pa?skiego! 2 Ju? stoj? nasze nogi w twych bramach, o Jeruzalem, 3 Jeruzalem, wzniesione jako miasto g?sto i ?ci?le zabudowane. 4 Tam wst?puj? pokolenia, pokolenia Pa?skie, wed?ug prawa Izraela, aby wielbi? imi? Pa?skie. 5 Tam ustawiono trony s?dziowskie, trony domu Dawida. 6 Pro?cie o pokój dla Jeruzalem, niech za?ywaj? pokoju ci, którzy ciebie mi?uj?! 7 Niech pokój b?dzie w twoich murach, a bezpiecze?stwo w twych pa?acach! 8 Przez wzgl?d na moich braci i przyjació? b?d? mówi?: Pokój w tobie! 9 Przez wzgl?d na dom Pana, Boga naszego, b?d? si? modli? o dobro dla ciebie.

123

1 Pie?? stopni. Do Ciebie wznosz? me oczy, który mieszkasz w niebie. 2 Oto jak oczy s?ug s? zwrócone na r?ce ich panów i jak oczy s?u??cej na r?ce jej pani, tak oczy nasze ku Panu, Bogu naszemu, dopóki si? nie zmi?uje nad nami. 3 Zmi?uj si? nad nami, Panie, zmi?uj si? nad nami, bo wzgard? jeste?my nasyceni. 4 Dusza nasza jest nasycona szyderstwem zarozumialców i wzgard? pysza?ków.

124

1 Pie?? stopni. Dawidowa. Gdyby Pan nie by? po naszej stronie - niech to ju? przyzna Izrael - 2 gdyby Pan nie by? po naszej stronie, gdy ludzie przeciw nam powstawali, 3 wtedy po?kn?liby nas ?ywcem, gdy ich gniew przeciw nam zap?on??: 4 wówczas zatopi?aby nas woda, przep?yn??by nad nami potok; 5 wówczas przela?yby si? nad nami wezbrane wody. 6 B?ogos?awiony Pan, który nas nie wyda? na pastw? ich z?bom. 7 Dusza nasza jak ptak si? wyrwa?a z sid?a ptaszników, sid?o si? porwa?o, a my jeste?my wolni. 8 Nasza pomoc jest w imieniu Pana, który stworzy? niebo i ziemi?.

125

1 Pie?? stopni. Ci, którzy Panu ufaj?, s? jak góra Syjon, co si? nie porusza, ale trwa na wieki. 2 Góry otaczaj? Jeruzalem: tak Pan otacza swój lud i teraz, i na wieki. 3 Bo nie zaci??y bezbo?ne ber?o nad losem sprawiedliwych, by sprawiedliwi nie wyci?gali r?k swoich ku nieprawo?ci. 4 Panie, dobrze czy? dobrym i ludziom prawego serca! 5 A tych, co schodz? na kr?te swe drogi, niech Pan odprawi wraz ze z?oczy?cami: pokój nad Izraelem!

126

1 Pie?? stopni. Gdy Pan odmieni? los Syjonu, byli?my jak we ?nie. 2 Wtedy usta nasze by?y pe?ne ?miechu, a j?zyk wo?a? pe?en rado?ci. Wtedy mówiono mi?dzy poganami: Wielkodusznie post?pi? z nimi Pan! 3 Wielkodusznie post?pi? Pan z nami: stali?my si? rado?ni. 4 Odmie? nasz los, o Panie, jak strumienie w [ziemi] Negeb. 5 Którzy we ?zach siej?, ??? b?d? w rado?ci. 6 Post?puj? naprzód w?ród p?aczu, nios?c ziarno na zasiew: Z powrotem przychodz? w?ród rado?ci, przynosz?c swoje snopy.

127

1 Pie?? stopni. Salomonowa. Je?eli Pan domu nie zbuduje, na pró?no si? trudz? ci, którzy go wznosz?. Je?eli Pan miasta nie ustrze?e, stra?nik czuwa daremnie. 2 Daremnym jest dla was wstawa? przed ?witem, wysiadywa? do pó?na - dla was, którzy jecie chleb zapracowany ci??ko; tyle daje On i we ?nie tym, których mi?uje. 3 Oto synowie s? darem Pana, a owoc ?ona nagrod?. 4 Jak strza?y w r?ku wojownika, tak synowie za m?odu zrodzeni. 5 Szcz??liwy m??, który nape?ni? nimi swój ko?czan. Nie zawstydzi si?, gdy b?dzie rozprawia? z nieprzyjació?mi w bramie.

127

1 Pie?? stopni. Szcz??liwy ka?dy, kto boi si? Pana, który chodzi Jego drogami! 2 Bo z pracy r?k swoich b?dziesz po?ywa?, b?dziesz szcz??liwy i dobrze ci b?dzie. 3 Ma??onka twoja jak p?odny szczep winny we wn?trzu twojego domu. Synowie twoi jak sadzonki oliwki doko?a twojego sto?u. 4 Oto takie b?ogos?awie?stwo dla m??a, który boi si? Pana. 5 Niechaj ci? Pan b?ogos?awi z Syjonu, ogl?daj pomy?lno?? Jeruzalem przez ca?e swe ?ycie. 6 Ogl?daj dzieci twoich synów. Pokój nad Izraelem!

129

1 Pie?? stopni. Bardzo mnie gn?bili od mojej m?odo?ci - niech powie Izrael - 2 bardzo mnie gn?bili od mojej m?odo?ci, lecz nie zdo?ali mnie przemóc. 3 Poorali mój grzbiet oracze, wy??obili d?ugie bruzdy. 4 Sprawiedliwy za? Pan pozrywa? wi?zy wyst?pnych. 5 Niech si? zawstydz? i odst?pi? wszyscy, co nienawidz? Syjonu. 6 Niech si? stan? jak trawa na dachu, która usycha, zanim j? wypleni?. 7 Nie nape?ni ni? kosiarz swej r?ki ani ten, co zbiera snopy - swojego zanadrza. 8 Nie powiedz? tak?e przechodnie: B?ogos?awie?two Pa?skie nad wami! B?ogos?awimy wam w imi? Pana!

130

1 Pie?? stopni. Z g??boko?ci wo?am do Ciebie, Panie, 2 o Panie, s?uchaj g?osu mego! Nak?o? swoich uszu ku g?o?nemu b?aganiu mojemu! 3 Je?li zachowasz pami?? o grzechach, Panie, Panie, któ? si? ostoi? 4 Ale Ty udzielasz przebaczenia, aby Ci? otaczano boja?ni?. 5 W Panu pok?adam nadziej?, nadziej? ?ywi moja dusza: oczekuj? na Twe s?owo. 6 Dusza moja oczekuje Pana bardziej ni? stra?nicy ?witu, <bardziej ni? stra?nicy ?witu>. 7 Niech Izrael wygl?da Pana. U Pana bowiem jest ?askawo?? i obfite u Niego odkupienie. 8 On odkupi Izraela ze wszystkich jego grzechów.

131

1 Pie?? stopni. Panie, moje serce si? nie pyszni i oczy moje nie s? wynios?e. Nie goni? za tym, co wielkie, albo co przerasta moje si?y. 2 Przeciwnie: wprowadzi?em ?ad i spokój do mojej duszy. Jak niemowl? u swej matki, jak niemowl? - tak we mnie jest moja dusza. 3 Izraelu, z?ó? w Panu nadziej? odt?d i a? na wieki!

132

1 Pie?? stopni. Pami?taj, Panie, Dawidowi ca?y trud jego: 2 o tym, jak z?o?y? przysi?g? przed Panem, zwi?za? si? ?lubem przed Mocnym Jakuba: 3 Nie wejd? do mieszkania w moim domu, nie wst?pi? na pos?anie mego ?o?a, 4 nie u?ycz? snu moim oczom, powiekom moim spoczynku, 5 póki nie znajd? miejsca dla Pana, mieszkania - Mocnemu Jakuba. 6 Oto?my s?yszeli w Efrata o arce, znale?li?my j? na polach Jaaru. 7 Wejd?my do Jego mieszkania, padnijmy przed podnó?kiem stóp Jego! 8 Wyrusz, o Panie, na miejsce Twego odpocznienia, Ty i Twoja arka pe?na chwa?y! 9 Niech si? kap?ani Twoi odziej? w sprawiedliwo??, a Twoi czciciele niech si? raduj?! 10 Przez wzgl?d na s?ug? Twojego, Dawida, nie odtr?caj oblicza Twego pomaza?ca! 11 Pan zaprzysi?g? Dawidowi trwa?? obietnic?, od której nie odst?pi: [Potomstwo] z ciebie zrodzone posadz? na twoim tronie. 12 Je?eli zachowaj? twoi synowie moje przymierze i moje napomnienia, których im udziel?, tak?e ich synowie na wieki zasi?d? na twoim tronie. 13 Pan bowiem wybra? Syjon, tej siedziby zapragn?? dla siebie: 14 To jest miejsce mego odpoczynku na wieki, tu b?d? mieszka?, bo tego pragn??em dla siebie. 15 B?d? szczodrze b?ogos?awi? jego zasobom, jego ubogich nasyc? chlebem. 16 Jego kap?anów odziej? zbawieniem, a ci, którzy go prawdziwie mi?uj?, b?d? si? radowa?. 17 Wzbudz? tam moc dla Dawida, zgotuj? ?wiat?o dla mego pomaza?ca! 18 Odziej? wstydem jego nieprzyjació?, a nad nim zab?y?nie jego korona.

133

1 Pie?? stopni. Dawidowa. Oto jak dobrze i jak mi?o, gdy bracia mieszkaj? razem; 2 jest to jak wyborny olejek na g?owie, który sp?ywa na brod?, <brod? Aarona, który sp?ywa na brzeg jego szaty> 3 jak rosa Hermonu, która spada na gór? Syjon: bo tam udziela Pan b?ogos?awie?stwa, ?ycia na wieki.

134

1 Pie?? stopni. Oto b?ogos?awcie Pana, wszyscy s?udzy Pa?scy, którzy trwacie nocami w domu Pa?skim. 2 Wznie?cie r?ce wasze ku Miejscu ?wi?temu i b?ogos?awcie Pana! 3 Niechaj ci? Pan b?ogos?awi z Syjonu, Ten, który uczyni? niebo i ziemi?!

135

1 Alleluja. Chwalcie imi? Pa?skie, chwalcie, s?udzy Pa?scy, 2 wy, którzy stoicie w domu Pa?skim, na dziedzi?cach domu Boga naszego. 3 Chwalcie Pana, bo dobry jest Pan, ?piewajcie Jego imieniu, bo ?askawe. 4 Pan bowiem wybra? sobie Jakuba, Izraela - na wy??czn? swoj? w?asno??. 5 Wiem, ?e Pan jest wielki i ?e Pan nasz jest nad wszystkimi bogami. 6 Cokolwiek Panu si? spodoba, to uczyni na niebie i na ziemi, na morzu i we wszystkich g??binach. 7 Sprowadza chmury z kra?ców ziemi, wywo?uje deszcz b?yskawicami i dobywa wiatr ze swoich komór. 8 Porazi? pierworodnych w Egipcie, od cz?owieka a? do bydl?cia. 9 <W tobie, kraju egipski>, zdzia?a? znaki i cuda przeciw faraonowi i wszystkim jego s?ugom. 10 Porazi? wiele narodów i zg?adzi? królów pot??nych: 11 amoryckiego króla Sichona i Oga, króla Baszanu, i wszystkich królów kananejskich. 12 A ziemi? ich da? w posiadanie, w posiadanie Izraela, swojego narodu. 13 Twe imi?, Panie, trwa na wieki, Twa pami??, Panie - z pokolenia w pokolenie. 14 Pan bowiem zapewnia praworz?dno?? swojemu ludowi i lituje si? nad swymi s?ugami. 15 Bo?ki poga?skie to srebro i z?oto, dzie?o r?k ludzkich. 16 Maj? usta, ale nie mówi?, maj? oczy, ale nie widz?. 17 Maj? uszy, ale nie s?ysz?; i nie ma oddechu w ich ustach. 18 Podobni s? do nich ci, którzy je robi?, i ka?dy, co w nich ufno?? pok?ada. 19 Domu Izraela, b?ogos?aw Pana, domu Aarona, b?ogos?aw Pana! 20 Domu Lewiego, b?ogos?aw Pana, wy, co boicie si? Pana, b?ogos?awcie Pana! 21 Niech b?dzie b?ogos?awiony Pan z Syjonu, który mieszka w Jeruzalem! <Alleluja>.

136

1 Alleluja. Chwalcie Pana, bo dobry, bo Jego ?aska na wieki. 2 Chwalcie Boga nad bogami, bo Jego ?aska na wieki. 3 Chwalcie Pana nad panami, bo Jego ?aska na wieki. 4 On sam cudów wielkich dokona?, bo Jego ?aska na wieki. 5 On w m?dro?ci uczyni? niebiosa, bo Jego ?aska na wieki. 6 On rozpostar? ziemi? nad wodami, bo Jego ?aska na wieki. 7 On uczyni? wielkie ?wiat?a, bo Jego ?aska na wieki. 8 S?o?ce, by dniem w?ada?o, bo Jego ?aska na wieki. 9 Ksi??yc i gwiazdy, by w?ada?y noc?, bo Jego ?aska na wieki. 10 On Egipcjanom pobi? pierworodnych, bo Jego ?aska na wieki. 11 I wywiód? spo?ród nich Izraela, bo Jego ?aska na wieki. 12 R?k? pot??n?, wyci?gni?tym ramieniem, bo Jego ?aska na wieki. 13 On Morze Czerwone podzieli? na cz??ci, bo Jego ?aska na wieki. 14 I przeprowadzi? ?rodkiem Izraela, bo Jego ?aska na wieki. 15 I faraona z jego wojskiem str?ci? w Morze Czerwone, bo Jego ?aska na wieki. 16 On prowadzi? swój lud przez pustyni?, bo Jego ?aska na wieki. 17 On pobi? wielkich królów, bo Jego ?aska na wieki. 18 On u?mierci? królów pot??nych, bo Jego ?aska na wieki. 19 Sichona, króla Amorytów, bo Jego ?aska na wieki. 20 I Oga, króla Baszanu, bo Jego ?aska na wieki. 21 A ziemi? ich da? na w?asno??, bo Jego ?aska na wieki - 22 jako dziedzictwo s?udze swemu Izraelowi, bo Jego ?aska na wieki. 23 On o nas pami?ta? w naszym uni?eniu, bo Jego ?aska na wieki. 24 I uwolni? nas od wrogów, bo Jego ?aska na wieki. 25 On daje pokarm wszelkiemu cia?u, bo Jego ?aska na wieki. 26 Dzi?kujcie Bogu, niebiosa, bo Jego ?aska na wieki.

137

1 Nad rzekami Babilonu - tam my?my siedzieli i p?akali, kiedy?my wspominali Syjon. 2 Na topolach tamtej krainy zawiesili?my nasze harfy. 3 Bo tam ??dali od nas pie?ni ci, którzy nas uprowadzili, pie?ni rado?ci ci, którzy nas uciskali: Za?piewajcie nam jak?? z pie?ni syjo?skich! 4 Jak?e mo?emy ?piewa? pie?? Pa?sk? w obcej krainie? 5 Jeruzalem, je?li zapomn? o tobie, niech uschnie moja prawica! 6 Niech j?zyk mi przyschnie do podniebienia, je?li nie b?d? pami?ta? o tobie, je?li nie postawi? Jeruzalem ponad najwi?ksz? moj? rado??. 7 Przypomnij, Panie, synom Edomu, dzie? Jeruzalem, kiedy oni mówili: Burzcie, burzcie - a? do jej fundamentów! 8 Córo Babilonu, niszczycielko, szcz??liwy, kto ci odp?aci za z?o, jakie nam wyrz?dzi?a?! 9 Szcz??liwy, kto schwyci i rozbije o ska?? twoje dzieci.

138

1 Dawidowy. B?d? Ci? s?awi?, < Panie >, z ca?ego mego serca, < bo us?ysza?e? s?owa ust moich > : b?d? ?piewa? Ci wobec anio?ów. 2 Oddam Ci pok?on ku Twemu ?wi?temu przybytkowi. I b?d? dzi?kowa? Twemu imieniu za ?ask? Twoj? i wierno??, bo wywy?szy?e? ponad wszystko Twoje imi? i obietnic?. 3 Kiedym Ci? wzywa?, wys?ucha?e? mnie, pomno?y?e? si?? mej duszy. 4 Wszyscy królowie ziemi b?d? Ci dzi?kowa?, Panie, gdy pos?ysz? s?owa ust Twoich; 5 i b?d? opiewa? drogi Pa?skie: Prawdziwie, chwa?a Pa?ska jest wielka. 6 Prawdziwie, Pan jest wznios?y i patrzy ?askawie na pokornego, pysza?ka za? dostrzega z daleka. 7 Gdy chodz? w?ród utrapienia, Ty zapewniasz mi ?ycie, wbrew gniewowi mych wrogów; wyci?gasz sw? r?k?, Twoja prawica mnie wybawia. 8 Pan za mnie [wszystkiego] dokona. Panie, na wieki trwa Twoja ?aska, nie porzucaj dzie?a r?k Twoich!

139

1 Kierownikowi chóru. Dawidowy. Psalm. Panie, przenikasz i znasz mnie, 2 Ty wiesz, kiedy siadam i wstaj?. Z daleka przenikasz moje zamys?y, 3 widzisz moje dzia?anie i mój spoczynek i wszystkie moje drogi s? Ci znane. 4 Cho? jeszcze nie ma s?owa na j?zyku: Ty, Panie, ju? znasz je w ca?o?ci. 5 Ty ogarniasz mnie zewsz?d i k?adziesz na mnie sw? r?k?. 6 Zbyt dziwna jest dla mnie Twa wiedza, zbyt wznios?a: nie mog? jej poj??. 7 Gdzie? si? oddal? przed Twoim duchem? Gdzie uciekn? od Twego oblicza? 8 Gdy wst?pi? do nieba, tam jeste?; jeste? przy mnie, gdy si? w Szeolu po?o??. 9 Gdybym przybra? skrzyd?a jutrzenki, zamieszka? na kra?cu morza: 10 tam równie? Twa r?ka b?dzie mnie wiod?a i podtrzyma mi? Twoja prawica. 11 Je?li powiem: Niech mi? przynajmniej ciemno?ci okryj? i noc mnie otoczy jak ?wiat?o: 12 sama ciemno?? nie b?dzie ciemna dla Ciebie, a noc jak dzie? zaja?nieje: <mrok jest dla Ciebie jak ?wiat?o>. 13 Ty bowiem utworzy?e? moje nerki, Ty utka?e? mnie w ?onie mej matki. 14 Dzi?kuj? Ci, ?e mnie stworzy?e? tak cudownie, godne podziwu s? Twoje dzie?a. I dobrze znasz moj? dusz?, 15 nie tajna Ci moja istota, kiedy w ukryciu powstawa?em, utkany w g??bi ziemi. 16 Oczy Twoje widzia?y me czyny i wszystkie s? spisane w Twej ksi?dze; dni okre?lone zosta?y, chocia? ?aden z nich [jeszcze] nie nasta?. 17 Jak nieocenione s? dla mnie my?li Twe, Bo?e, jak jest ogromna ich ilo??! 18 Gdybym je przeliczy?, wi?cej ich ni? piasku; gdybym doszed? do ko?ca, jeszcze jestem z Tob?. 19 O Bo?e, oby? zg?adzi? bezbo?nego, niech krwawi m??owie id? precz ode mnie! 20 Oni przeciw Tobie zmawiaj? si? podst?pnie, za nic maj? Twoje my?li. 21 Panie, czy? nie mam nienawidzi? tych, co nienawidz? Ciebie, oraz nie brzydzi? si? tymi, co przeciw Tobie powstaj?? 22 Nienawidz? ich pe?ni? nienawi?ci; stali si? moimi wrogami. 23 Zbadaj mnie, Bo?e, i poznaj me serce; do?wiadcz i poznaj moje troski, 24 i zobacz, czy jestem na drodze nieprawej, a skieruj mnie na drog? odwieczn?!

140

1 Kierownikowi chóru. Psalm. Dawidowy. 2 Wybaw mi?, Panie, od cz?owieka z?ego, strze? mnie od gwa?townika: 3 od tych, którzy w sercu knuj? z?e zamiary, ka?dego dnia wzniecaj? spory. 4 Ostre jak u w??a ich j?zyki, a jad ?mijowy pod ich wargami. 5 Od r?k grzesznika ustrze? mi?, Panie, zachowaj mnie od gwa?townika, od tych, co zamy?laj? z nóg mnie zwali?. 6 Pyszni sid?o na mnie skrycie zastawiaj?: z?oczy?cy rozci?gaj? powrozy, umieszczaj? pu?apki na mojej drodze. 7 Mówi? Panu: Jeste? moim Bogiem; us?ysz, o Panie, moje g?o?ne b?aganie. 8 Panie, mój Panie, pot??na moja pomocy, os?aniasz w dniu walki moj? g?ow?. 9 Nie dawaj tego, Panie, czego pragnie niegodziwiec, nie spe?niaj jego zamiarów! Niech nie podnosz? Sela 10 g?owy ci, którzy mnie otaczaj?, niech dzie?o ich warg przygniecie ich samych! 11 Niech spadnie na nich deszcz w?gli ognistych; niech zwali ich do do?u, by si? nie d?wign?li! 12 Niech nie ostanie si? w kraju m?? z?ego j?zyka; gwa?townika niech ogarn? nieszcz??cia. 13 Wiem, ?e Pan oddaje sprawiedliwo?? ubogiemu, biednemu - s?uszno??. 14 Tylko sprawiedliwi b?d? s?awili Twe imi?, prawi mieszka? b?d? przed Twoim obliczem.

141

1 Psalm. Dawidowy. Do Ciebie wo?am, Panie, pr?dko mi dopomó?; us?ysz g?os mój, gdy wo?am do Ciebie. 2 Niech moja modlitwa b?dzie stale przed Tob? jak kadzid?o; wzniesienie r?k moich - jak ofiara wieczorna! 3 Postaw, Panie, stra? moim ustom i wart? przy bramie warg moich! 4 Mojego serca nie sk?aniaj do z?ego s?owa, do pope?niania czynów niegodziwych, bym nigdy z lud?mi, co czyni? nieprawo??, nie jad? ich potraw wybornych. 5 Niech sprawiedliwy mi? bije: to czyn mi?o?ci; olejek wyst?pnego niech nigdy nie ozdabia mojej g?owy! Nieustannie przeciwstawiam sw? modlitw? ich z?o?ci. 6 Popadli w moc Ska?y ich s?dziowie i us?yszeli, jak ?agodne by?y moje s?owa. 7 Jak kamie? m?y?ski rozbija si? o ziemi?, tak rozrzucono ich ko?ci nad czelu?ci? Szeolu. 8 Do Ciebie bowiem, Panie mój, Panie, (zwracam) moje oczy; do Ciebie si? uciekam: Ty nie gub mej duszy. 9 Strze? mnie od sid?a, które zastawili ma mnie, i od pu?apek z?oczy?ców. 10 Niechaj wyst?pni wpadn? w swoje sieci, podczas gdy ja ujd? ca?o.

142

1 Pie?? pouczaj?ca. Dawidowa - gdy by? w jaskini. Modlitwa. 2 G?o?no wo?am do Pana, g?o?no b?agam Pana. 3 Wylewam przed Nim sw? trosk?, wyjawiam przed Nim sw? udr?k?. 4 Gdy duch mój we mnie ustaje, Ty znasz moj? ?cie?k?. Na drodze, po której krocz?, ukryli na mnie sid?o. 5 Ogl?dam si? w prawo i patrz?: a nie ma nikogo, kto by mia? wzgl?d na mnie. Znik?a dla mnie mo?no?? pomocy, nie ma nikogo, kto by dba? o moje ?ycie. 6 Do Ciebie wo?am, o Panie, mówi?: Ty jeste? moj? ucieczk?, udzia?em moim w ziemi ?yj?cych. 7 Zwa? na moje wo?anie, bo jestem bardzo s?aby. Wybaw mi? od prze?ladowców, gdy? s? ode mnie mocniejsi. 8 Wyprowad? mnie z wi?zienia, bym dzi?kowa? imieniu Twojemu. Otocz? mnie sprawiedliwi, gdy oka?esz mi dobro?.

143

1 Psalm. Dawidowy. Us?ysz, o Panie, moj? modlitw?, przyjm moje b?aganie w wierno?ci swojej, wys?uchaj mnie w swej sprawiedliwo?ci! 2 Nie pozywaj na s?d swojego s?ugi, bo nikt ?yj?cy nie jest sprawiedliwy przed Tob?. 3 Albowiem nieprzyjaciel mnie prze?laduje: moje ?ycie na ziemi? powali?, pogr??y? mnie w ciemno?ciach jak dawno umar?ych. 4 A we mnie duch mój omdlewa, serce we mnie zamiera. 5 Pami?tam dni starodawne, rozmy?lam o wszystkich Twych dzie?ach, rozwa?am dzie?o r?k Twoich. 6 Wyci?gam r?ce do Ciebie; moja dusza pragnie Ciebie jak zesch?a ziemia. 7 Pr?dko wys?uchaj mnie, Panie, albowiem duch mój omdlewa. Nie ukrywaj przede mn? swego oblicza, bym si? nie sta? podobny do tych, co schodz? do grobu. 8 Spraw, bym rych?o dozna? Twojej ?aski, bo w Tobie pok?adam nadziej?. Oznajmij, jak? drog? mam kroczy?, bo wznosz? do Ciebie moj? dusz?. 9 Wybaw mnie, Panie, od moich wrogów, do Ciebie si? uciekam. 10 Naucz mnie czyni? Tw? wol?, bo Ty jeste? moim Bogiem. Twój dobry duch niech mnie prowadzi po równej ziemi. 11 Przez wzgl?d na Twoje imi?, Panie, zachowaj mi? przy ?yciu; w swej sprawiedliwo?ci wyprowad? mnie z utrapie?! 12 A w swojej ?askawo?ci zniszcz moich wrogów i wytra? wszystkich, którzy mnie dr?cz?, albowiem jestem Twoim s?ug?.

144

1 Dawidowy. B?ogos?awiony Pan - Opoka moja, On moje r?ce zaprawia do walki, moje palce do wojny. 2 On moc? dla mnie i warowni? moj?, os?on? moj? i moim wybawc?, moj? tarcz? i Tym, któremu ufam, Ten, który mi poddaje ludy. 3 O Panie, czym jest cz?owiek, ?e masz o nim piecz?, czym syn cz?owieczy, ?e Ty o nim my?lisz? 4 Cz?owiek jest podobny do tchnienia wiatru, dni jego jak cie? mijaj?. 5 O Panie, nachyl Twych niebios i zst?p, dotknij gór, by zadymi?y, 6 ci?nij piorun i rozprosz ich, wypu?? swe strza?y i przera? ich, 7 wyci?gnij r?k? Twoj? z wysoka, wybaw mi? z wód wielkich i uwolnij z r?k cudzoziemców, 8 tych, których usta mówi? na wiatr, a których prawica jest prawic? fa?szyw?. 9 Bo?e, pie?? now? b?d? Ci ?piewa?, gra? Ci b?d? na harfie o dziesi?ciu strunach. 10 Ty królom dajesz zwyci?stwo, Ty wyzwoli?e? s?ug? Twego, Dawida. Od miecza z?ego 11 mnie wybaw i uwolnij z r?k cudzoziemców, tych, których usta mówi? na wiatr, a których prawica jest prawic? fa?szyw?. 12 Daj pomy?lno?? synom naszym jak ro?linom, rozrastaj?cym si? w czasie swej m?odo?ci, niech b?d? córki nasze na wzór naro?nych kolumn, rze?bione na wzór kolumn ?wi?tyni. 13 Niech pe?ne b?d? nasze spichlerze, zasobne we wszelkie p?ody. Niech trzody nasze tysi?ckro? p?odne na polach naszych mno?? si? tysi?cami; 14 niech nasze zwierz?ta b?d? ci??kie! Niech si? nie zdarza wypadek czy ucieczka ani lament na naszych ulicach! 15 Szcz??liwy lud, któremu tak si? powodzi, szcz??liwy lud, którego Bogiem jest Pan.

145

1 Pie?? pochwalna. Dawida. Chc? Ci? wywy?sza?, Bo?e mój, Królu, i b?ogos?awi? imi? Twe na zawsze i na wieki. 2 Ka?dego dnia b?d? Ci? b?ogos?awi? i na wieki wys?awia? Twe imi?. 3 Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwa?y, a wielko?? Jego niezg??biona. 4 Pokolenie pokoleniu g?osi Twoje dzie?a i zwiastuje Twoje pot??ne czyny. 5 G?osz? wspania?? chwa?? Twego majestatu i rozpowiadaj? Twe cuda. 6 I mówi? o pot?dze Twoich dzie? straszliwych, i opowiadaj? Tw? wielko??. 7 Przekazuj? pami?? o Twej wielkiej dobroci i raduj? si? Tw? sprawiedliwo?ci?. 8 Pan jest ?agodny i mi?osierny, nieskory do gniewu i bardzo ?askawy. 9 Pan jest dobry dla wszystkich i Jego mi?osierdzie ogarnia wszystkie Jego dzie?a. 10 Niechaj Ci? wielbi?, Panie, wszystkie dzie?a Twoje i ?wi?ci Twoi niech Ci? b?ogos?awi?! 11 Niech mówi? o chwale Twojego królestwa i niech g?osz? Twoj? pot?g?, 12 aby oznajmi? synom ludzkim Twoj? pot?g? i wspania?o?? chwa?y Twego królestwa. 13 Królestwo Twoje królestwem wszystkich wieków, Twoje panowanie trwa przez wszystkie pokolenia. Pan jest wierny we wszystkich swych s?owach i we wszystkich swoich dzie?ach ?wi?ty. 14 Pan podtrzymuje wszystkich, którzy padaj?, i podnosi wszystkich zgn?bionych. 15 Oczy wszystkich oczekuj? Ciebie, Ty za? dajesz im pokarm we w?a?ciwym czasie. 16 Ty otwierasz sw? r?k? i wszystko, co ?yje, nasycasz do woli. 17 Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach i ?askawy we wszystkich swoich dzie?ach. 18 Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywaj?, wszystkich wzywaj?cych Go szczerze. 19 Spe?nia wol? tych, którzy si? Go boj?, us?yszy ich wo?anie i przyjdzie im z pomoc?. 20 Pan strze?e wszystkich, którzy Go mi?uj?, a wyt?pi wszystkich wyst?pnych. 21 Niech usta moje g?osz? chwa?? Pana, by wszelkie cia?o wielbi?o Jego ?wi?te imi? na zawsze i na wieki.

146

1 Alleluja. Chwal, duszo moja, Pana, 2 chc? chwali? Pana, jak d?ugo ?y? b?d?; chc? ?piewa? Bogu mojemu, póki b?d? istnia?. 3 Nie pok?adajcie ufno?ci w ksi???tach ani w cz?owieku, u którego nie ma wybawienia. 4 Gdy tchnienie go opu?ci, wraca do swej ziemi, wówczas przepadaj? jego zamiary. 5 Szcz??liwy, komu pomoc? jest Bóg Jakuba, kto ma nadziej? w Panu, Bogu swoim, 6 który stworzy? niebo i ziemi?, i morze ze wszystkim, co w nich istnieje. On wiary dochowuje na wieki, 7 daje prawo uci?nionym i daje chleb g?odnym. Pan uwalnia je?ców, 8 Pan przywraca wzrok niewidomym, Pan podnosi pochylonych, Pan mi?uje sprawiedliwych. 9 Pan strze?e przychodniów, chroni sierot? i wdow?, lecz na bezdro?a kieruje wyst?pnych. 10 Pan króluje na wieki, Bóg twój, Syjonie - przez pokolenia. Alleluja.

147

1 Alleluja. Dobrze jest gra? naszemu Bogu, wdzi?cznie jest nuci? pie?? pochwaln?. 2 Pan buduje Jeruzalem, gromadzi rozproszonych z Izraela; 3 On leczy z?amanych na duchu i przewi?zuje ich rany. 4 On liczb? gwiazd oznacza, wszystkie je wo?a po imieniu. 5 Pan nasz jest wielki i zasobny w si?y, m?dro?? Jego jest niewypowiedziana. 6 Pan d?wiga pokornych, a poni?a wyst?pnych a? do ziemi. 7 ?piewajcie pie?? dzi?kczynn? Panu, grajcie Bogu naszemu na harfie. 8 On niebo okrywa chmurami, deszcz przygotowuje dla ziemi; sprawia, ?e góry wypuszczaj? traw? i zio?a, by ludziom s?u?y?y; 9 On daje pokarm byd?u, piskl?tom kruka to, o co wo?aj?. 10 Nie kocha si? w sile rumaka; nie ma te? upodobania w goleniach m??a. 11 Podobaj? si? Panu ci, którzy si? Go boj?, którzy wyczekuj? Jego ?aski. 12 Chwal, Jerozolimo, Pana, chwal Boga twego, Syjonie! 13 Umacnia bowiem zawory bram twoich i b?ogos?awi synom twoim w tobie. 14 Zapewnia pokój twoim granicom, nasyca ciebie najlepsz? pszenic?. 15 Na ziemi? zsy?a swoje or?dzie, mknie chy?o Jego s?owo. 16 On daje ?nieg niby we?n?, a szron jak popió? rozsiewa. 17 Ciska swój grad jak okruchy chleba; od Jego mrozu ?cinaj? si? wody. 18 Posy?a s?owo swoje i ka?e im taja?; ka?e wia? swemu wiatrowi, a sp?ywaj? wody. 19 Obwie?ci? swoje s?owa Jakubowi, Izraelowi ustawy swe i wyroki. 20 ?adnemu narodowi tak nie uczyni?: o swoich wyrokach ich nie pouczy?. Alleluja.

148

1 Alleluja. Chwalcie Pana z niebios, chwalcie Go na wysoko?ciach! 2 Chwalcie Go, wszyscy Jego anio?owie, chwalcie Go, wszystkie Jego zast?py! 3 Chwalcie Go, s?o?ce i ksi??ycu, chwalcie Go, wszystkie gwiazdy ?wiec?ce. 4 Chwalcie Go, nieba najwy?sze i wody, co s? ponad niebem: 5 niech imi? Pana wychwalaj?, On bowiem nakaza? i zosta?y stworzone, 6 utwierdzi? je na zawsze, na wieki; nada? im prawo, które nie przeminie. 7 Chwalcie Pana z ziemi, potwory i wszystkie morskie g??biny, 8 ogniu i gradzie, ?niegu i mg?o, gwa?towny huraganie, co pe?nisz Jego s?owo, 9 góry i wszelkie pagórki, drzewa rodz?ce owoc i wszystkie cedry, 10 dzikie zwierz?ta i byd?o wszelakie, to, co si? roi na ziemi, i ptactwo skrzydlate, 11 królowie ziemscy i wszystkie narody, w?adcy i wszyscy s?dziowie na ziemi, 12 m?odzie?cy, a tak?e dziewice, starcy wraz z m?odzie?? 13 niech imi? Pana wychwalaj?, bo tylko Jego imi? jest wznios?e, majestat Jego góruje nad ziemi? i niebem 14 i pomna?a moc swojego ludu. Pie?? pochwalna dla wszystkich Jego ?wi?tych, synów Izraela - ludu, który Mu jest bliski. Alleluja.

149

1 Alleluja. ?piewajcie pie?? now? Panu; chwa?a Jego niech zabrzmi w zgromadzeniu ?wi?tych. 2 Niech Izrael si? cieszy swym Stwórc?, niech synowie Syjonu raduj? si? swym Królem. 3 Niech chwal? Jego imi? w?ród ta?ców, niech graj? Mu na b?bnie i cytrze. 4 Bo Pan w ludzie swoim ma upodobanie i zdobi pokornych zwyci?stwem. 5 Niech si? wesel? ?wi?ci w?ród chwa?y, niech si? ciesz? na swoich sofach! 6 Niech chwa?a Bo?a b?dzie w ich ustach, a miecze obosieczne w ich r?ku: 7 aby dokona? pomsty w?ród pogan i karania po?ród narodów; 8 aby ich królów zaku? w kajdany, a dostojników w ?elazne ?a?cuchy; 9 by wype?ni? na nich pisany wyrok: to jest chwa?? wszystkich Jego ?wi?tych. Alleluja.

150

1 Alleluja. Chwalcie Boga w Jego ?wi?tyni, chwalcie Go na wynios?ym Jego niebosk?onie! 2 Chwalcie Go za pot??ne Jego czyny, chwalcie Go za wielk? Jego pot?g?! 3 Chwalcie Go d?wi?kiem rogu, chwalcie Go na harfie i cytrze! 4 Chwalcie Go b?bnem i ta?cem, chwalcie Go na strunach i flecie! 5 Chwalcie Go na cymba?ach d?wi?cznych, chwalcie Go na cymba?ach brz?cz?cych: 6 Wszystko, co ?yje, niech chwali Pana! Alleluja.

 

Komentarze   

 
+1 #2 Dominika 2014-09-29 18:21
Dzi?kuj? pomogli?cie.
Cytować
 
 
0 #1 Qba 2011-11-11 09:12
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież


Sonda

Czy przedsoborowa Msza Trydencka? (po ?acinie)
 

Polecany link, kliknij

Reklama

Kto jest teraz on-line

NaszÄ… witrynÄ™ przeglÄ…da teraz 154 goĹ›ci