2 Ksi?ga Kronik
Pismo ?wi?te - Stary Testament

1

1 Umocni? si? potem Salomon, syn Dawida, w swojej w?adzy królewskiej, a Pan, Bóg jego, by? z nim i bardzo go wywy?szy?. 2 Przemówi? wówczas Salomon do ca?ego Izraela, do tysi?czników i setników, do s?dziów i do wszystkich ksi???t ca?ego Izraela, naczelników rodów. 3 Poszed? potem Salomon i z nim ca?e zgromadzenie na wy?yn?, która jest w Gibeonie, poniewa? tam by? Namiot Spotkania z Bogiem, jaki sporz?dzi? Moj?esz, s?uga Pa?ski, na pustyni. 4 Jednak?e Ark? Bo?? przeniós? Dawid z Kiriat-Jearim na miejsce przez siebie przygotowane dla niej, rozbi? bowiem dla niej namiot w Jerozolimie. 5 Tam przed przybytkiem Pa?skim znajdowa? si? o?tarz z br?zu, który wykona? Besaleel, syn Uriego, syna Chura. Do Niego po rad? poszed? Salomon i zgromadzenie. 6 Wst?pi? tam Salomon przed oblicze Pana na ów o?tarz z br?zu, który nale?y do Namiotu Spotkania, i kaza? z?o?y? na nim tysi?c ofiar ca?opalnych. 7 Tej to nocy ukaza? si? Bóg Salomonowi i rzek?: Pro? o to, co mam ci da?. 8 A Salomon odrzek? Bogu: Ty? okazywa? mojemu ojcu, Dawidowi, wielk? ?ask?, a mnie uczyni?e? w miejsce jego królem. 9 Teraz Panie Bo?e, niech si? wype?ni Twoje s?owo dane mojemu ojcu Dawidowi, bo Ty sprawi?e?, i? jestem królem nad narodem tak licznym, jak proch ziemi. 10 Daj mi obecnie m?dro?? i wiedz?, abym móg? wyst?powa? wobec tego ludu; któ? bowiem zdo?a s?dzi? ten lud Twój wielki? 11 Wówczas odpowiedzia? Bóg Salomonowi: Poniewa? d??eniem twego serca by?o, nie ?eby prosi? o bogactwo, o skarby i chwa??, ani o ?mier? tych, którzy ci? nienawidz?, ani o d?ugie ?ycie, ale pragn??e? dla siebie m?dro?ci i wiedzy, aby s?dzi? mój lud, nad którym ustanowi?em ci? królem, 12 przeto daj? ci m?dro?? i wiedz?, ponadto obdaruj? ci? bogactwem, skarbami i chwa??, jakich nie mieli królowie przed tob? i nie b?d? mieli po tobie. 13 Odszed? wówczas Salomon z wy?yny, która jest w Gibeonie, sprzed Namiotu Spotkania do Jerozolimy i panowa? nad Izraelem. 14 Powi?kszy? nast?pnie Salomon liczb? rydwanów oraz jezdnych, tak ?e mia? tysi?c czterysta rydwanów i dwana?cie tysi?cy jezdnych. Rozmie?ci? ich w miastach rydwanów i przy królu w Jerozolimie. 15 Z?o?y? za? król srebra i z?ota w Jerozolimie jak kamieni, co do ilo?ci - jak sykomor w Szefeli, je?li chodzi o ich liczb?. 16 Konie, które posiada? Salomon, sprowadza? z Egiptu i z Koa: w?drowni kupcy króla sprowadzali je za pieni?dze z Koa. 17 Przybywali i przywozili z Egiptu rydwan za sze??set syklów, konia za? za sto pi??dziesi?t. Tak samo za ich po?rednictwem sprowadzano je dla wszystkich królów chetyckich i aramejskich. 18 Rozkaza? te? Salomon, aby wybudowano dom dla imienia Pa?skiego, a dla niego samego pa?ac królewski.

2

1 Odliczy? potem Salomon siedemdziesi?t tysi?cy m??czyzn do d?wigania i osiemdziesi?t tysi?cy do wydobywania kamienia w górach, a kierowników nad nimi trzy tysi?ce sze?ciuset. 2 Nast?pnie przes?a? Salomon do Hurama, króla Tyru, takie s?owa: Uczy?, jak uczyni?e? mojemu ojcu Dawidowi, przysy?aj?c mu drewno cedrowe, by wybudowa? mu dom na mieszkanie. 3 Oto ja buduj? dom dla imienia Pana, Boga mego, aby Mu go po?wi?ci?, aby pali? przed Nim wonne kadzid?o, sk?ada? nieustannie chleby i ofiary ca?opalne rankiem i wieczorem, w szabaty i w dni nowiu ksi??yca, w ?wi?ta Pana, Boga naszego, i to na wieki w Izraelu. 4 Dom ten, który ja buduj?, b?dzie wielki, albowiem nasz Bóg wi?kszy jest od wszystkich bogów. 5 Któ? zdo?a wybudowa? Mu dom, skoro niebiosa i najwy?sze niebiosa nie mog? Go ogarn??? Kim?e ja jestem, aby wybudowa? Mu dom, aby pali? przed Nim kadzid?o? 6 Przy?lij mi teraz m?drego cz?owieka, aby umia? wyrabia? przedmioty ze z?ota i srebra, z br?zu i ?elaza, z purpury, karmazynu i fioletowej purpury, aby umia? rze?bi?, razem z artystami, którzy s? ze mn? w Judzie i w Jerozolimie, których przygotowa? mój ojciec Dawid. 7 Nade?lij mi te? drzewa cedrowego, cyprysowego i sanda?owego z Libanu, wiem bowiem, ?e s?udzy twoi umiej? wycina? drzewa Libanu. Oto moi s?udzy b?d? razem z twoimi s?ugami, 8 aby przygotowa? mi drewna w wielkiej ilo?ci, albowiem dom, który ja buduj?, b?dzie wielki i budz?cy podziw. 9 A oto daj? na wy?ywienie dla drwali, twoich s?ug ?cinaj?cych drzewa, dwadzie?cia tysi?cy kor wym?óconej pszenicy, dwadzie?cia tysi?cy kor j?czmienia, dwadzie?cia tysi?cy bat wina i dwadzie?cia tysi?cy bat oliwy. 10 Na to odpowiedzia? na pi?mie król Tyru, Huram, i wys?a? je do Salomona: Poniewa? Pan umi?owa? swój lud, ustanowi? ciebie nad nim królem. 11 Nast?pnie mówi? Huram: B?ogos?awiony Pan, Bóg Izraela, który uczyni? niebiosa i ziemi?, który da? królowi Dawidowi syna m?drego, roztropnego i rozumnego, tak i? b?dzie budowa? dom dla Pana, a dla siebie pa?ac królewski. 12 Posy?am ci obecnie m?drego, roztropnego cz?owieka, Hurama-Abi, 13 syna pewnej kobiety spo?ród Danitek i z ojca Tyryjczyka. Umie on wyrabia? przedmioty ze z?ota i ze srebra, z br?zu i z ?elaza, z kamieni, z drewna, z czerwonej i z fioletowej purpury, z bisioru i karmazynu. Umie on wykonywa? wszelkie rze?by i obmy?la? ka?dy projekt, jaki b?dzie mu dany, razem z twymi artystami i artystami mego pana, a twego ojca Dawida. 14 Teraz wi?c niech przy?le mój pan swoim s?ugom pszenic? i j?czmie?, oliw? i wino, o których mówi?. 15 My za? b?dziemy wycina? drzewa z Libanu stosownie do twej potrzeby i sprowadzimy je morzem na tratwach do Jafy, ty za? ka?esz je dostarczy? do Jerozolimy. 16 Policzy? wi?c Salomon wszystkich m??czyzn obcoplemie?ców, zamieszka?ych w ziemi Izraela, wed?ug spisu jego ojca Dawida. Znalaz?o si? ich sto pi??dziesi?t trzy tysi?ce sze?ciuset. 17 Siedemdziesi?t tysi?cy z nich przeznaczy? do d?wigania, osiemdziesi?t tysi?cy do wydobywania kamienia w górach, a trzy tysi?ce sze?ciuset na kierowników, aby dopilnowali pracy ludu.

3

1 Wreszcie Salomon zacz?? budowa? dom Pa?ski w Jerozolimie na górze Moria, która zosta?a wskazana jego ojcu Dawidowi, w miejscu, jakie przygotowa? Dawid na klepisku Ornana Jebusyty. 2 Zacz?? za? budowa? drugiego dnia w drugim miesi?cu, w czwartym roku swego panowania. 3 Wymiary dla budowy domu Bo?ego, dane przez Salomona, by?y nast?puj?ce: d?ugo?? w mierze staro?ytnej sze??dziesi?t ?okci, szeroko?? - dwadzie?cia ?okci. 4 ?ie?, która by?a przed g?ówn? budowl? ?wi?tyni, mia?a na szeroko?? dziesi??, a na d?ugo?? - stosownie do szeroko?ci ?wi?tyni - dwadzie?cia ?okci, wysoko?? za? jej - sto dwadzie?cia ?okci. Wewn?trz pokryto j? czystym z?otem. 5 Wielki natomiast dom wy?o?y? drzewem cyprysowym, pokry? dobrym z?otem, ponadto przyozdobi? na wierzchu palmami i ?a?cuchami. 6 I wy?o?y? te? dla ozdoby ten dom drogocennymi kamieniami, a z?oto by?o z?otem z Parwaim. 7 Z?otem pokry? belki, progi, ?ciany i drzwi domu, a na ?cianach wyrze?bi? cheruby. 8 Zbudowa? te? Miejsce Naj?wi?tsze; d?ugo?? jego wynosi?a dwadzie?cia ?okci stosownie do szeroko?ci domu, a szeroko?? jego równie? dwadzie?cia ?okci. Pokry? go dobrym z?otem, o wadze sze?ciuset talentów. 9 Ci??ar za? gwo?dzi - pi??dziesi?t syklów z?ota. Tak?e i górne pomieszczenia pokry? z?otem. 10 W Miejscu Naj?wi?tszym uczyni? dwa cheruby, dzie?o wyrze?bione artystycznie, i pokry? z?otem. 11 Skrzyd?a cherubów rozci?ga?y si? na dwadzie?cia ?okci. Jedno skrzyd?o, si?gaj?ce do ?ciany przybytku, mia?o pi?? ?okci, pozosta?e skrzyd?o, dotykaj?ce skrzyd?a drugiego cheruba, równie? mia?o pi?? ?okci. 12 Podobnie i skrzyd?o drugiego cheruba si?ga?o ?ciany przybytku, mia?o pi?? ?okci, a skrzyd?o pozosta?e tak?e mia?o pi?? ?okci i dotyka?o skrzyd?a drugiego cheruba. 13 Skrzyd?a tych cherubów rozci?ga?y si? na dwadzie?cia ?okci. Sta?y one na nogach, z twarzami zwróconymi ku przybytkowi. 14 Sporz?dzi? tak?e zas?on? z fioletowej purpury, szkar?atu, karmazynu i bisioru, nast?pnie wyszy? na niej cheruby. 15 Wystawi? potem przed ?wi?tyni? dwie kolumny o wysoko?ci trzydziestu pi?ciu ?okci, a g?owica na szczycie ka?dej z nich pi?cio?okciowa. 16 Wyrze?bi? te? ?a?cuchy, jak naszyjnik, i da? je na g?owic? kolumny. Wykona? nast?pnie sto jab?ek granatu i zawiesi? je na tych ?a?cuchach. 17 Przed Miejscem ?wi?tym wzniós? te kolumny, jedn? z prawej strony, drug? z lewej, i nazwa? praw? imieniem Jakin, lew? za? imieniem Boaz.

4

1 Uczyni? te? o?tarz z br?zu, d?ugi na dwadzie?cia ?okci, szeroki na dwadzie?cia ?okci, a na dziesi?? ?okci wysoki. 2 Nast?pnie sporz?dzi? odlew okr?g?ego "morza" o ?rednicy dziesi?ciu ?okci, o wysoko?ci pi?ciu ?okci i o obwodzie trzydziestu ?okci. 3 Pod nim by?y doko?a odlewy rozchylonych kielichów kwiatowych, dziesi?? na jeden ?okie?, opasuj?cych to "morze" w kr?g; w jego odlewie by?y razem odlane dwa rz?dy rozchylonych kielichów kwiatowych. 4 Sta?o ono na dwunastu wo?ach. Trzy zwraca?y si? ku pó?nocy, trzy ku zachodowi, trzy ku po?udniowi, trzy na wschód. Morze to znajdowa?o si? nad nimi u góry, a wszystkie ich zady [zwraca?y si?] do wewn?trz. 5 Grubo?? jego by?a na szeroko?? d?oni, a brzeg jego by? wykonany jak brzeg kielicha kwiatu lilii. Jego pojemno?? wynosi?a tysi?c bat. 6 Zrobi? te? dziesi?? kadzi i postawi? ich pi?? po prawej stronie, a pi?? po lewej, aby obmywa? w nich to, co przygotowano na ca?opalenie. "Morze" natomiast s?u?y?o kap?anom do mycia si? w nim. 7 Sporz?dzi? tak?e dziesi?? z?otych ?wieczników, zgodnie z przepisami o nich, i umie?ci? je w Miejscu ?wi?tym, pi?? po prawej stronie, pi?? po lewej. 8 Sporz?dzi? ponadto dziesi?? sto?ów i kaza? je umie?ci? w Miejscu ?wi?tym, pi?? z prawej strony, pi?? z lewej, a ponadto sto z?otych kropielnic. 9 Wybudowa? nadto dziedziniec kap?a?ski i wielki dziedziniec oraz bramy do niego wiod?ce, które pokry? br?zem. 10 "Morze" za? ustawi? z prawej strony na po?udniowy wschód. 11 Zrobi? te? Huram kot?y, ?opatki i kropielnice. Tak uko?czy? prac?, któr? mia? wykona? w ?wi?tyni Boga dla króla Salomona, a mianowicie: 12 dwie kolumny z owalnymi g?owicami na szczycie tych kolumn, nast?pnie dwie siatki do pokrycia dwóch owalnych g?owic na szczycie tych kolumn, 13 dalej czterysta jab?ek granatu na obydwu siatkach, po dwa rz?dy jab?ek granatu na ka?dej siatce <do pokrycia dwóch owalnych g?owic, które by?y na tych kolumnach>, 14 i dziesi?? kadzi na podstawach; 15 równie? jedno "morze" i dwana?cie wo?ów pod nim, 16 kot?y, ?opatki, wide?ki do mi?sa i wszystkie naczynia sporz?dzi? Huram-Abi dla króla Salomona i dla domu Pa?skiego, z polerowanego br?zu. 17 Król poleci? je odla? nad Jordanem w dolinie mi?dzy Sukkot i Seredata. 18 Sporz?dzi? za? Salomon wszystkich tych naczy? takie mnóstwo, i? nie mo?na by?o obliczy? wagi ich br?zu. 19 Sporz?dzi? te? Salomon wszystkie naczynia, które s? w domu Bo?ym, i z?oty o?tarz, sto?y na chleby pok?adne, 20 ?wieczniki i ich lampy ze szczerego z?ota, by je zgodnie z przepisem zapalano przed sanktuarium. 21 Ponadto kwiaty, lampy i szczypce ze z?ota, i to z najlepszego z?ota. 22 A te no?yce do knotów, kropielnice, czasze i popielnice by?y ze szczerego z?ota. U wej?cia do ?wi?tyni [zawiasy] bram wewn?trznych do Miejsca Naj?wi?tszego - oraz bramy ?wi?tyni do g?ównej budowli by?y tak?e z?ote.

5

1 Tak uko?czono ca?? robot?, której dokona? Salomon w ?wi?tyni Pa?skiej. Potem Salomon wniós? i umie?ci? w skarbcu domu Bo?ego ?wi?te dary swego ojca Dawida: srebro, z?oto i wszystkie sprz?ty. 2 Wtedy te? Salomon zwo?a? starszyzn? Izraela i wszystkich naczelników pokole?, przywódców rodów Izraelitów do Jerozolimy, na przeniesienie Arki Przymierza Pa?skiego z Miasta Dawidowego, czyli z Syjonu. 3 Zebrali si? wi?c u króla wszyscy Izraelici na ?wi?to, siódmego miesi?ca. 4 Kiedy przysz?a ca?a starszyzna Izraela, lewici wzi?li Ark? 5 i wnie?li j? oraz Namiot Spotkania i wszystkie ?wi?te sprz?ty, jakie by?y w namiocie. Przenie?li je kap?ani oraz lewici. 6 Król za? Salomon i ca?a spo?eczno?? Izraela, zgromadzona przy nim przed Ark?, sk?adali na ofiar? owce i wo?y, których nie rachowano i nie obliczono z powodu wielkiej ilo?ci. 7 Nast?pnie kap?ani wprowadzili Ark? Przymierza Pa?skiego na jej miejsce do sanktuarium ?wi?tyni, to jest do Miejsca Naj?wi?tszego, pod skrzyd?a cherubów, 8 a cheruby mia?y tak rozpostarte skrzyd?a nad miejscem Arki, ?e okrywa?y Ark? i jej dr??ki z wierzchu. 9 Dr??ki te by?y tak d?ugie, ?e ich ko?ce by?y widoczne przed sanktuarium poza Ark?, z zewn?trz jednak nie by?y widoczne. Pozostaj? one tam a? do dnia dzisiejszego. 10 W Arce za? nie by?o nic oprócz dwóch tablic, <tablic Przymierza>, które Moj?esz tam z?o?y? pod Horebem, gdy Pan zawar? przymierze z Izraelitami w czasie ich wyj?cia z Egiptu. 11 Kiedy wyszli kap?ani z Miejsca ?wi?tego - gdy? wszyscy znajduj?cy si? [tam] kap?ani oczy?cili si?, nie przestrzegaj?c podzia?u na zmiany - 12 wszyscy lewici ?piewaj?cy: Asaf, Heman, Jedutun, ich synowie i bracia, ubrani w bisior, stali na wschód od o?tarza [graj?c] na cymba?ach, harfach i cytrach, a z nimi stu dwudziestu kap?anów, graj?cych na tr?bach - 13 kiedy tak zgodnie, jak jeden, tr?bili i ?piewali, tak i? s?ycha? by?o tylko jeden g?os wys?awiaj?cy majestat Pana, kiedy podnie?li g?os wysoko przy wtórze tr?b, cymba?ów i instrumentów muzycznych przy wychwalaniu Pana, ?e jest dobry i ?e na wieki Jego ?askawo??, ?wi?tynia nape?ni?a si? ob?okiem chwa?y Pa?skiej, 14 tak i? nie mogli kap?ani tam pozosta? i pe?ni? swej s?u?by z powodu tego ob?oku, bo chwa?a Pa?ska wype?ni?a ?wi?tyni? Bo??.

6

1 Wtedy przemówi? Salomon: Pan powiedzia?, ?e b?dzie mieszka? w czarnej chmurze. 2 A ja Ci wybudowa?em dom na mieszkanie, miejsce przebywania Twego na wieki. 3 Potem król si? odwróci? i pob?ogos?awi? ca?e zgromadzenie Izraela. Ca?e za? zgromadzenie Izraela sta?o. 4 Potem rzek?: B?ogos?awiony Pan, Bóg Izraela, który r?kami wype?ni?, co zapowiedzia? ustami ojcu mojemu Dawidowi, mówi?c: 5 Od tego dnia, w którym wyprowadzi?em mój lud z ziemi egipskiej, nie wybra?em ze wszystkich pokole? Izraela ?adnego miasta do wybudowania domu, by Imi? moje w nim przebywa?o, i nie obra?em m??a, aby by? w?adc? nad moim ludem, Izraelem. 6 Ale wybra?em Jerozolim?, aby tam by?o moje Imi?, i obra?em Dawida, aby by? nad moim ludem izraelskim. 7 Dawid za?, mój ojciec, powzi?? zamiar zbudowania domu dla imienia Pana Boga Izraela. 8 Wówczas Pan rzek? memu ojcu Dawidowi: Dobrze post?pi?e?, ?e powzi??e? zamiar zbudowania domu dla mego Imienia, bo wyp?yn??o to z twego serca. 9 Jednak nie ty b?dziesz budowa? ten dom, ale twój rodzony syn, on zbuduje ów dom dla mego Imienia. 10 Wype?ni? w?a?nie Pan to, co obieca?, bo nasta?em po ojcu moim Dawidzie i zasiad?em na tronie izraelskim, jak zapowiedzia? Pan, oraz zbudowa?em dom dla imienia Pana, Boga Izraela, 11 i tam te? umie?ci?em Ark?, w której znajduje si? Przymierze, jakie Pan zawar? z Izraelitami. 12 Nast?pnie stan?? przed o?tarzem Pa?skim wobec ca?ego zgromadzenia izraelskiego i wyci?gn?? r?ce. 13 Zbudowa? bowiem Salomon podwy?szenie z br?zu i postawi? po?rodku dziedzi?ca. Mia?o ono pi?? ?okci d?ugo?ci, pi?? ?okci szeroko?ci i trzy ?okcie wysoko?ci. Wst?pi? wówczas na nie, upad? na kolana, wobec ca?ego zgromadzenia izraelskiego, a wyci?gn?wszy r?ce ku niebu, 14 rzek?: Panie, Bo?e Izraela, nie ma takiego Boga, jak Ty, na niebie ani na ziemi, tak zachowuj?cego przymierze i ?ask? wzgl?dem Twoich s?ug, którzy czcz? Ci? z ca?ego swego serca, 15 bo dotrzyma?e? s?owa Twemu s?udze Dawidowi, memu ojcu, w tym, co? mu przyrzek? i powiedzia? swoimi ustami, a co dzi? wype?ni?e? r?k?. 16 Wi?c i teraz, o Panie, Bo?e Izraela, dotrzymaj s?owa Twemu s?udze, memu ojcu Dawidowi, jak mu przyrzek?e?, mówi?c: Nie b?dzie ci odj?ty potomek wobec Mnie na tronie Izraela, je?li tylko twoi synowie strzec b?d? swej drogi, post?puj?c wobec Mnie tak, jak ty wobec Mnie post?powa?e?. 17 Teraz te? Panie, Bo?e Izraela, niech si? sprawdzi Twoje s?owo, które da?e? Twemu s?udze Dawidowi. 18 Czy? jednak naprawd? zamieszka Bóg z cz?owiekiem na ziemi? Przecie? niebo i najwy?sze niebiosa nie mog? Ci? obj??, a tym mniej ta ?wi?tynia, któr? zbudowa?em. 19 Zwa? wi?c na modlitw? Twego s?ugi i na jego b?aganie, o Panie, Bo?e mój, i wys?uchaj to wo?anie i modlitw?, w której Twój s?uga stara si? ub?aga? Ci? o to, 20 aby w dzie? i w nocy oczy Twoje patrzy?y na t? ?wi?tyni?. Jest to miejsce, w którym zechcia?e? umie?ci? swoje Imi?, tak by wys?ucha? modlitw?, jak? zanosi Twój s?uga na tym miejscu. 21 Dlatego wys?uchaj b?aganie Twego s?ugi i Twego ludu, Izraela, ilekro? modli? si? b?dzie na tym miejscu, Ty za? wys?uchaj na miejscu Twego przebywania w niebie. Nie tylko wys?uchaj, ale te? i przebacz! 22 Kiedy kto zgrzeszy przeciw swemu bli?niemu, a pó?niej wezwie go do przysi?gi, a on przyjdzie do przysi?gi wobec Twego o?tarza w tej ?wi?tyni - 23 wtedy Ty wys?uchaj w niebiosach i racz dzia?a? - rozs?d? mi?dzy Twymi s?ugami, z?ego skazuj?c na kar?, aby na jego g?ow? [spad?a odpowiedzialno??] za jego post?powanie, a sprawiedliwego uznaj?c niewinnym, za jego ucziwo??. 24 Kiedy lud Twój, Izraela, spotka kl?ska od nieprzyjaciela za to, ?e zgrzeszy? przeciw Tobie, a oni si? nawróc? i b?d? wys?awia? Twoje imi? oraz b?aga? i prosi? przed Tob? w tej ?wi?tyni, 25 wtedy Ty wys?uchaj w niebiosach i przebacz grzech Twego ludu, Izraela, i przyprowad? ich z powrotem do kraju, który da?e? im i ich przodkom. 26 Kiedy niebo zostanie zamkni?te i nie b?dzie deszczu, dlatego ?e zgrzeszyli przeciw Tobie, ale potem b?d? si? modli? [zwróceni] ku temu miejscu i s?awi? Twe imi? oraz odwróc? si? od swych grzechów, bo ich upokorzy?e?, 27 wtedy Ty wys?uchaj w niebiosach i przebacz grzech Twoich s?ug i ludu Twego, Izraela. Ty wska?esz im dobr? drog?, po której i?? maj?, i ze?lesz deszcz na Twoj? ziemi?, któr? da?e? swemu ludowi na w?asno??. 28 Gdy w kraju b?dzie g?ód lub zaraza, gdy b?dzie spiekota, ?nie?, szara?cza lub chasil, gdy wróg jego natrze na jedn? z jego bram, albo wszelka kl?ska lub jakakolwiek choroba - 29 wszelk? modlitw? i ka?de b?aganie poszczególnego cz?owieka i ca?ego ludu Twego, Izraela - skoro przej?ty kl?sk? wyci?gnie r?ce do tej ?wi?tyni - 30 Ty us?ysz w niebie, miejscu Twego przebywania, racz si? zmi?owa? i odda? ka?demu wed?ug jego post?powania, bo Ty znasz jego serce, bo jedynie Ty znasz serca ludzi. 31 Niech zachowaj? boja?? wobec Ciebie i chodz? Twoimi drogami po wszystkie dni swego ?ycia na powierzchni ziemi, któr? da?e? naszym przodkom. 32 Równie? i cudzoziemca, który nie jest z Twego ludu, Izraela, a jednak przyjdzie z dalekiego kraju przez wzgl?d na Twe wielkie imi?, mocn? r?k? i rami? wyci?gni?te, gdy przyjdzie i b?dzie si? modli? w tej ?wi?tyni - 33 Ty w niebie, w miejscu Twego przebywania, wys?uchaj i uczy? to wszystko, o co ten cudzoziemiec b?dzie do Ciebie wo?a?. Niech wszystkie narody ziemi poznaj? Twe imi? dla nabrania boja?ni przed Tob? za przyk?adem ludu Twego, Izraela. Niech wiedz?, ?e Twoje imi? zosta?o wezwane nad t? ?wi?tyni?, któr? zbudowa?em. 34 Gdy lud Twój wyruszy do walki ze swoimi nieprzyjació?mi drog?, któr? go po?lesz, i b?dzie si? modli? do Ciebie, [zwracaj?c si?] ku temu miastu i domowi, który zbudowa?em dla Twego imienia, 35 wówczas wys?uchaj w niebie ich modlitw? oraz b?aganie i wymierz im sprawiedliwo??. 36 Je?liby za? zgrzeszyli przeciw Tobie - bo nie ma cz?owieka, który by nie grzeszy? - a Ty za to b?dziesz na nich zagniewany i dlatego oddasz ich w moc wroga, wskutek czego zaborcy uprowadz? ich do ziemi <nieprzyjació?> dalekiej czy bliskiej, 37 oni za? w kraju, do którego zostali uprowadzeni, b?d? ?a?owa?, nawróc? si? i b?d? b?aga? Ciebie o lito?? w ziemi ich zes?ania, mówi?c: Zgrzeszyli?my, zb??dzili?my, bezbo?nie post?pili?my, 38 je?li wi?c nawróc? si? do Ciebie z ca?ego serca i z ca?ej swej duszy w kraju ich zes?aniai b?d? si? modli? [zwróceni] ku krajowi, który da?e? ich przodkom, ku miastu, które? wybra?, i domowi, który zbudowa?em dla Twego imienia - 39 wówczas wys?uchaj w niebie, w miejscu Twego przebywania, ich modlitw? oraz b?agania, i wymierz im sprawiedliwo??. Przebacz ?askawie Twemu ludowi to, czym zgrzeszy? przeciw Tobie. 40 A teraz, Bo?e mój, niech?e oczy Twe b?d? otwarte, a uszy Twe uwa?ne na modlitw? w tym miejscu. 41 A teraz powsta?, Panie Bo?e, i zamieszkaj Ty oraz Arka Twej pot?gi. Kap?ani Twoi, Panie Bo?e, niech przyoblek? si? w zbawienie, a czciciele Twoi niechaj si? raduj? szcz??ciem. 42 Panie Bo?e, nie odwracaj oblicza od Twego pomaza?ca, pami?taj o Twej dobroci wobec Twego s?ugi Dawida.

7

1 Skoro Salomon zako?czy? modlitw?, spad? ogie? z nieba i strawi? ca?opalenie oraz ?ertwy, a chwa?a Pa?ska wype?ni?a dom. 2 Kap?ani nie mogli wej?? do domu Pa?skiego, poniewa? chwa?a Pa?ska nape?ni?a dom Pa?ski. 3 Wszyscy za? Izraelici, widz?c zst?puj?cy ogie? i chwa?? Pa?sk? spoczywaj?c? nad ?wi?tyni?, upadli twarz? ku ziemi, na posadzk?, i oddali pok?on, a potem wys?awiali Pana, ?e jest dobry i ?e na wieki Jego ?askawo??. 4 Król za? i ca?y lud sk?adali ofiary przed obliczem Pana. 5 Król Salomon z?o?y? w ofierze dwadzie?cia dwa tysi?ce wo?ów i sto dwadzie?cia tysi?cy owiec. I tak po?wi?cili dom Bo?y - król i ca?y naród. 6 Kap?ani trwali przy swoich powinno?ciach, lewici za? - z instrumentami muzycznymi, które sprawi? król Dawid dla wtórowania pie?niom na cze?? Pana: bo na wieki Jego ?askawo??, gdy Dawid wychwala? Go za ich po?rednictwem. Naprzeciw nich tr?bili kap?ani, a ca?y Izrael sta?. 7 Potem po?wi?ci? Salomon ?rodkow? cz??? dziedzi?ca przed ?wi?tyni? Pa?sk?, bo dokona? tam ofiary ca?opalnej i z t?uszczu ofiar biesiadnych, gdy? br?zowy o?tarz, który sprawi? Salomon, nie móg? pomie?ci? ca?opale? i ofiar z pokarmów i t?uszczów. 8 Wtedy Salomon, a z nim wielkie zgromadzenie ca?ego Izraela, od Wej?cia do Chamat a? do Potoku Egipskiego, obchodzili uroczyste ?wi?to przez siedem dni. 9 W ósmym dniu odby?o si? uroczyste zebranie, bo siedem dni trwa?o po?wi?cenie o?tarza i siedem dni uroczysto??. 10 A w dwudziestym trzecim dniu siódmego miesi?ca odes?a? lud do ich namiotów - ludzi radosnych i wdzi?cznych w sercu za te wszystkie dobrodziejstwa, jakie Pan wy?wiadczy? Dawidowi, Salomonowi i swemu ludowi izraelskiemu. 11 Salomon uko?czy? ?wi?tyni? Pa?sk? i pa?ac królewski oraz szcz??liwie wykona? wszystko to, co pragn?? sprawi? w ?wi?tyni Pa?skiej i w swoim pa?acu. 12 Wówczas Salomonowi w nocy ukaza? si? Pan i rzek? mu: Wys?ucha?em twojej modlitwy i wybra?em sobie to miejsce na dom ofiar. 13 Gdy zamkn? niebiosa i nie b?dzie deszczu, i gdy naka?? szara?czy, by zniszczy?a pola, lub gdy ze?l? na mój lud zaraz?, 14 je?li upokorzy si? mój lud, nad którym zosta?o wezwane moje Imi?, i b?d? b?aga?, i b?d? szuka? mego oblicza, a odwróc? si? od swoich z?ych dróg, Ja z nieba wys?ucham i przebacz? im grzechy, a kraj ich ocal?. 15 Teraz moje oczy b?d? otwarte, a uszy moje uwa?ne na modlitw? w tym miejscu. 16 Teraz wybra?em i u?wi?ci?em ten dom, aby tam by?o Imi? moje na wieki, a oczy moje i moje serce tam b?d? skierowane przez wszystkie dni. 17 Ty za?, je?li b?dziesz post?powa? wobec Mnie, jak post?powa? twój ojciec Dawid, dbaj?c o to, aby wype?nia? wszystko, do czego ci? zobowi?za?em, je?li b?dziesz strzeg? moich praw i nakazów - 18 utrwal? tron twego królestwa, jak przyrzek?em niegdy? twemu ojcu Dawidowi, mówi?c: Nie b?dzie ci odj?ty potomek od rz?dów nad Izraelem. 19 Ale je?eli odwrócicie si? ode Mnie i porzucicie moje prawa i nakazy, które wam da?em, oraz zechcecie pój?? i s?u?y? obcym bogom i oddawa? im pok?on - 20 to wykorzeni? was z mojej ziemi, któr? wam da?em, a dom, który po?wi?ci?em memu Imieniu, odtr?c? od mego oblicza i uczyni? z niego przedmiot przypowie?ci i po?miewiska u wszystkich narodów. 21 ?wi?tynia, która by?a tak wspania?a, b?dzie dla ka?dego przechodz?cego obok niej przedmiotem zdumienia, tak i? zapyta: Dlaczego Pan tak uczyni? temu krajowi i tej ?wi?tyni? 22 A odpowiedz?: Dlatego, ?e opu?cili Pana, Boga ich ojców, który wyprowadzi? ich z ziemi egipskiej, a upodobali sobie innych bogów oraz oddawali im pok?on i s?u?yli: dlatego sprowadzi? na nich ca?e to nieszcz??cie.

8

1 Po up?ywie dwudziestu lat, w ci?gu których zbudowa? Salomon ?wi?tyni? Pa?sk? i pa?ac dla siebie, 2 odbudowa? tak?e te miasta, które Huram da? Salomonowi, i osiedli? tam Izraelitów. 3 Uda? si? te? Salomon do Chamat Soby i zdoby? je. 4 Odbudowa? ponadto Tadmor na pustyni i wszystkie miasta spichlerzy, które zbudowa? w Chamat. 5 Odbudowa? tak?e Bet-Choron górne i Bet-Choron dolne - warowne miasta, umocnione murami, bramami i zaworami, 6 Baalat i wszystkie miasta spichlerzy, które nale?a?y do Salomona, i wszystkie miasta rydwanów oraz miasta konnicy, wszystko to, co podoba?o si? Salomonowi wybudowa? w Jerozolimie i na Libanie oraz w ka?dym kraju b?d?cym pod jego w?adz?. 7 A ca?? ludno??, pozosta?? z Chetytów, Amorytów, Peryzzytów, Chiwwitów, Jebusytów, która nie pochodzi z Izraela, 8 stanowi?c potomstwo pozosta?e w kraju po tych, których Izraelici nie wyt?pili, Salomon zaci?gn?? do robót przymusowych po dzi? dzie?. 9 Z Izraelitów za? nikogo nie przeznaczy? Salomon do prac niewolniczych, gdy? oni byli jego wojownikami, wodzami przybocznymi, dowódcami jego rydwanów oraz konnicy. 10 Król Salomon mia? dwustu pi??dziesi?ciu wy?szych urz?dników, którzy nadzorowali lud. 11 Sprowadzi? te? Salomon córk? faraona z Miasta Dawidowego do pa?acu, który dla niej zbudowa?. Mówi? bowiem: Nie powinna kobieta przebywa? w domu Dawida, króla izraelskiego, bo jest on miejscem ?wi?tym przez to, ?e wesz?a do niego Arka Pa?ska. 12 Wówczas kaza? Salomon sk?ada? Panu w ofierze ca?opalenia na o?tarzu Pa?skim, który postawi? przed sieni?, 13 aby zgodnie z porz?dkiem ka?dego dnia wed?ug nakazu Moj?esza sk?ada? ofiary w szabaty, dni nowiu ksi??yca i w trzy uroczysto?ci roku: w ?wi?to Prza?ników, w ?wi?to Tygodni i w ?wi?to Namiotów. 14 Ustanowi? te?, wed?ug rozk?adu ustalonego przez swego ojca Dawida, zmiany kap?anów w ich s?u?bie i lewitów w ich obowi?zkach, aby ?piewali hymny pochwalne i s?u?yli kap?anom wed?ug porz?dku ka?dego dnia. Równie? [ustanowi?] od?wiernych wed?ug ich zmian dla ka?dej bramy, bo takie by?o zarz?dzenie m??a Bo?ego, Dawida. 15 Nie zosta?y zaniedbane pod ?adnym wzgl?dem nakazy króla odnosz?ce si? do kap?anów i lewitów oraz do skarbów. 16 W ten sposób zosta?y doko?czone wszystkie dzie?a Salomona od dnia za?o?enia fundamentów ?wi?tyni Pa?skiej a? do ca?kowitego jej uko?czenia. 17 Wówczas to uda? si? Salomon do Esjon-Geber i do Elat nad brzeg morza w kraju Edomu. 18 Wys?a? mu wtedy Huram za po?rednictwem swoich s?ug okr?ty i za?og? znaj?c? morze tak, i? razem ze s?ugami Salomona dotarli do Ofiru, wzi?li stamt?d czterysta pi??dziesi?t talentów z?ota i przywie?li królowi Salomonowi.

9

1 Równie? i królowa Saby, us?yszawszy rozg?os o Salomonie, przyby?a, aby przez roztrz?sanie trudnych zagadnie? osobi?cie przekona? si? w Jerozolimie o [m?dro?ci] Salomona. [Przyby?a] ze ?wietnym orszakiem i wielb??dami d?wigaj?cymi wonno?ci i bardzo du?o z?ota oraz drogocennych kamieni. Nast?pnie przysz?a do Salomona i odby?a z nim rozmow? o wszystkim, co postanowi?a. 2 Salomon za? udzieli? jej wyja?nie? dotycz?cych wszystkich zagadnie?, przez ni? poruszonych. Nie by?o zagadnienia nieznanego Salomonowi, którego by jej nie wyja?ni?. 3 Gdy królowa Saby ujrza?a ca?? m?dro?? Salomona oraz pa?ac, który zbudowa?, 4 jak równie? zaopatrzenie jego sto?u w potrawy i napoje, i mieszkanie jego dworu, stanowiska us?uguj?cych mu, jego szaty, jego podczaszych i ich ubiory, i jego ca?opalenia, które sk?ada? w ?wi?tyni Pa?skiej - wówczas wpad?a w zachwyt. 5 Dlatego przemówi?a do króla: Prawdziwa by?a wie??, któr? us?ysza?am w moim kraju o twoich dzie?ach i o twej m?dro?ci. 6 Jednak nie dowierza?am ich s?owom, dopóki sama nie przyjecha?am i nie zobaczy?am na w?asne oczy, ?e nawet po?owy mi nie opowiedziano o ogromie twej m?dro?ci. Przewy?szy?e? pog?oski, które us?ysza?am. 7 Szcz??liwe twoje ?ony, szcz??liwi twoi s?udzy! Oni wci?? stoj? przed twoim obliczem i ws?uchuj? si? w twoj? m?dro??. 8 Niech b?dzie b?ogos?awiony Pan, Bóg twój, który ciebie upodoba? sobie, aby ci? osadzi? na swoim tronie jako króla, [oddanego] dla Pana, Boga swego. Z mi?o?ci, jak? twój Bóg ?ywi wzgl?dem Izraela, [chc?c] zapewni? mu trwanie na wieki ustanowi? ci? nad nim królem dla wykonywania prawa i sprawiedliwo?ci. 9 Nast?pnie da?a królowi sto dwadzie?cia talentów z?ota i bardzo du?o wonno?ci oraz drogocennych kamieni. Nigdy nie by?o wi?cej wonno?ci od tych, które królowa Saby da?a królowi Salomonowi. 10 Tak?e s?udzy Hurama i s?udzy Salomona, którzy przywozili z?oto z Ofiru, sprowadzali drewno sanda?owe i drogocenne kamienie. 11 Z tego drewna sanda?owego król zrobi? pod?ogi do ?wi?tyni Pa?skiej i do pa?acu królewskiego oraz cytry i harfy dla ?piewaków. Takich, jak te, nie widziano przedtem w ziemi judzkiej. 12 Król Salomon za? podarowa? królowej Saby wszystko to, w czym okaza?a swe upodobanie i czego pragn??a, wi?cej ni? to, co sama przywioz?a królowi. Niebawem wyruszy?a w drog? powrotn? do swego kraju wraz ze sw? ?wit?. 13 Waga z?ota, które co rok dostarczano Salomonowi, wynosi?a sze??set sze??dziesi?t sze?? talentów z?ota, 14 oprócz op?at handlarzy i kupców w?drownych, którzy je wnosili. Wszyscy królowie arabscy i namiestnicy krajowi wnosili z?oto i srebro Salomonowi. 15 Sporz?dzi? zatem król Salomon dwie?cie tarcz z kutego z?ota, a na ka?d? tarcz? wychodzi?o sze??set [syklów] kutego z?ota. 16 Ponadto trzysta puklerzy z kutego z?ota, na ka?dy puklerz wychodzi?o trzysta syklów z?ota. Umie?ci? je król w "Domu Lasu Libanu". 17 Nast?pnie król sporz?dzi? wielki tron z ko?ci s?oniowej, który wy?o?y? szczerym z?otem. 18 Tron mia? sze?? stopni i podnó?ek ze z?ota oraz por?cze po obu stronach siedzenia, a przy por?czach sta?y dwa lwy. 19 Na sze?ciu stopniach sta?o tam po obu stronach dwana?cie lwów. Czego? takiego nie uczyniono w ?adnym królestwie. 20 Wszystkie te? naczynia, z których pi? król Salomon, by?y z?ote, równie? szczeroz?ote by?y wszelkie naczynia "Domu Lasu Libanu". Nie by?o srebra: nie ceniono go w czasach Salomona. 21 Król bowiem posiada? okr?ty, które ze s?ugami Hurama p?ywa?y do Tarszisz. Co trzy lata przybywa?y okr?ty z Tarszisz, przywo??c z?oto i srebro, ko?? s?oniow? oraz ma?py i pawie. 22 Dzi?ki temu król Salomon bogactwem i m?dro?ci? przewy?sza? wszystkich królów ziemi. 23 Wszyscy wi?c królowie ziemi udawali si? do Salomona, by pos?ucha? jego m?dro?ci, jak? Bóg obdarzy? jego serce. 24 Ka?dy za? z nich sk?ada? corocznie swój dar: naczynia srebrne i naczynia z?ote, szaty czy te? zbroje lub wonno?ci, konie albo mu?y. 25 Mia? wi?c Salomon cztery tysi?ce przegród dla koni i rydwanów oraz dwana?cie tysi?cy jezdnych. Rozmie?ci? ich w miastach rydwanów i przy królu w Jerozolimie. 26 Panowa? on wówczas nad wszystkimi królami od Rzeki a? do ziemi filisty?skiej i a? do granicy Egiptu. 27 Srebra za? król z?o?y? w Jerozolimie tyle, ile kamieni, a cedrów - ile sykomor na Szefeli. 28 Przywo?ono te? dla Salomona konie z Musri i ze wszystkich krajów. 29 A czy? pozosta?e dzieje Salomona, od pierwszych do ostatnich, nie s? opisane w Kronice Proroka Natana i w Proroctwie Achiasza z Szilo, i w Widzeniu "Widz?cego" Jeddo w sprawie Jeroboama, syna Nebata? 30 Królowa? zatem Salomon w Jerozolimie nad ca?ym Izraelem w ci?gu czterdziestu lat. 31 Spocz?? Salomon przy swoich przodkach i pochowano go w Mie?cie Dawida, jego ojca. A jego syn Roboam zosta? w jego miejsce królem.

10

1 Roboam uda? si? do Sychem, bo w Sychem zebra? si? ca?y Izrael, aby go ustanowi? królem. 2 Us?ysza? o tym Jeroboam, syn Nebata - a przebywa? on w Egipcie, dok?d uciek? przed królem Salomonem - i wróci? z Egiptu. 3 Pos?ano wi?c po niego i wezwano go. Kiedy przyby? Jeroboam i ca?y Izrael, wtedy przemówili do Roboama tymi s?owami: 4 Twój ojciec obci??y? nas jarzmem, ty za? teraz ul?yj w okrutnej pa?szczy?nie u twego ojca i w tym ci??kim jarzmie, które na nas w?o?y?, a my ci za to b?dziemy s?u?y?. 5 Na to im odpowiedzia?: [Id?cie] na trzy dni, a potem przyjd?cie do mnie z powrotem! Wobec tego lud si? rozszed?. 6 A król Roboam zasi?gn?? rady starszych, którzy stanowili otoczenie jego ojca Salomona, za jego ?ycia, mówi?c: Jak mi doradzacie odpowiedzie? temu ludowi? 7 Oni za? tak do niego przemówili: Je?li b?dziesz dla tego ludu dobry i oka?esz im ?yczliwo??, a przemówisz do nich ?agodnymi s?owami, to b?d? ci s?ugami przez ca?e ?ycie. 8 Ale on nie poszed? za rad?, któr? mu dawali starsi, natomiast zasi?gn?? rady m?odzie?ców, którzy razem z nim wzro?li i stanowili jego otoczenie. 9 Rzek? do nich: Co wy radzicie, jak odpowiedzie? temu ludowi, który przemawia? do mnie takimi s?owami: Ul?yj nam w jarzmie, które w?o?y? na nas twój ojciec. 10 M?odzie?cy za?, którzy razem z nim wzro?li, przemówili do niego tak: Temu ludowi, który przemawia? do ciebie, mówi?c: Twój ojciec obci??y? nas jarzmem, ty za? ul?yj nam w tym jarzmie, odpowiesz: Mój ma?y palec jest grubszy ni? biodra mego ojca, 11 gdy? dot?d mój ojciec na?o?y? na was jarzmo ci??kie, a ja do?o?? do waszego jarzma. Mój ojciec karci? was biczami, ja za? b?d? was karci? biczami z kolców. 12 Trzeciego dnia, tak jak powiedzia? król w s?owach: Wró?cie do mnie trzeciego dnia, przyszed? Jeroboam i ca?y lud do Roboama. 13 A wtedy król da? ludowi surow? odpowied?, gdy? nie poszed? za rad?, któr? dawali starsi. 14 Przemówi? wi?c do nich tak, jak radzili m?odzie?cy: Mój ojciec obci??y? was jarzmem, a ja do?o?? do waszego jarzma. Mój ojciec karci? was biczami, ja za? b?d? was karci? biczami z kolców. 15 Król wi?c nie wys?ucha? ludu, gdy? to wydarzenie dokona?o si? z woli Bo?ej, aby Pan spe?ni? sw? gro?b?, któr? wypowiedzia? przez Achiasza z Szilo do Jeroboama, syna Nebata. 16 Kiedy ca?y Izrael [zobaczy?], ?e król go nie wys?ucha?, wtedy lud tak odrzek? królowi: Có? za wspólny dzia? mamy z Dawidem? Wszak nie mamy dziedzictwa z synem Jessego! Do swoich namiotów, o Izraelu! Teraz, Dawidzie, pilnuj swego domu! I rzeczywi?cie Izrael poszed? do swoich namiotów. 17 A Roboam panowa? tylko nad tymi Izraelitami, którzy mieszkali w miastach Judy. 18 Gdy za? król Roboam wys?a? Hadorama, który by? prze?o?onym robotników pracuj?cych przymusowo, Izraelici ukamienowali go, tak i? umar?. Wobec tego król Roboam pospieszy? si?, aby wsi??? na rydwan i uciec do Jerozolimy. 19 Tak wi?c Izrael odpad? od rodu Dawida a? po dzie? dzisiejszy.

11

1 Roboam, przybywszy do Jerozolimy, zebra? pokolenie Judy i Beniamina, to jest sto osiemdziesi?t tysi?cy wyborowych wojowników, aby wszcz?? wojn? z Izraelem o przywrócenie w?adzy królewskiej Roboamowi. 2 Wówczas Pan skierowa? s?owo do Szemajasza, m??a Bo?ego: 3 Powiedz królowi judzkiemu, Roboamowi, synowi Salomona, i ca?emu Izraelowi w Judzie i Beniaminie, oznajmiaj?c: 4 Tak mówi Pan: Nie wyruszajcie do walki z waszymi bra?mi. Niech ka?dy wróci do swego domu, bo przeze Mnie zosta?o zrz?dzone to, co si? sta?o. Pos?uchali rozkazu Pa?skiego i zawrócili z drogi przeciw Jeroboamowi. 5 Roboam osiad? w Jerozolimie i wybudowa? umocnione twierdze w Judzie. 6 Odbudowa? tak?e Betlejem, Etam, Tekoa, 7 Bet-Sur, Soko, Adullam, 8 Gat, Maresz?, Zif, 9 Adoraim, Lakisz, Azek?, 10 Sorea, Ajjalon, Hebron; by?y to miasta warowne w Judzie i Beniaminie. 11 Wzmocniwszy twierdze, da? im dowódców oraz zapasy ?ywno?ci, oliwy i wina. 12 W ka?dym takim mie?cie z?o?y? tarcze i dzidy oraz bardzo je umocni?. Nale?a?y do niego tylko Juda i Beniamin. 13 Kap?ani i lewici, którzy znajdowali si? w ca?ym Izraelu, garn?li si? do niego ze wszystkich stron. 14 Lewici opuszczali swoje pastwiska i posiad?o?ci, a szli do Judy, do Jerozolimy, poniewa? Jeroboam wraz z synami odsun?? ich od kap?a?stwa Pa?skiego. 15 Sam sobie ustanawia? kap?anów na wy?ynach dla czczenia koz?ów i cielców, które sporz?dzi?. 16 Przybywali wi?c do Jerozolimy za lewitami ze wszystkich pokole? izraelskich ci, którzy oddawali swe serce szukaniu Pana, Boga Izraela, aby sk?ada? ofiary Panu, Bogu swych ojców. 17 Przez trzy lata wzmocnili oni królestwo judzkie i wspierali Roboama, syna Salomona, albowiem przez trzy lata post?powali drog? Dawida i Salomona. 18 Potem wzi?? sobie Roboam za ?on? Machalat, córk? Jerimota, syna Dawida, i Abihail, córk? Eliaba, syna Jessego. 19 Urodzi?a mu ona synów: Jeusza, Szemariasza i Zahama. 20 Po niej poj?? Maak?, córk? Absaloma. Urodzi?a mu ona Abiasza i Attaja, Ziz? i Szelomita. 21 Ze wszystkich za? swoich ?on i na?o?nic <mia? bowiem osiemna?cie ?on i sze??dziesi?t na?o?nic> Roboam najbardziej ukocha? Maak?, córk? Absaloma. ??cznie by? on ojcem dwudziestu o?miu synów i sze??dziesi?ciu córek. 22 Na pierwszym miejscu postawi? Roboam syna Maaki, Abiasza, aby by? dowódc? w?ród swoich braci, jego bowiem zamierza? ustanowi? królem. 23 Nast?pnie post?pi? roztropnie, poniewa? rozes?a? wszystkich swoich synów po ziemi Judy i Beniamina, do wszystkich obwarowanych miast. Da? im wówczas mnóstwo ?ywno?ci i postara? si? dla nich o wiele ?on.

12

1 Gdy si? utwierdzi?o i umocni?o panowanie Roboama, opu?ci? on Prawo Pa?skie, a z nim ca?y Izrael. 2 W pi?tym roku [panowania] króla Roboama nadci?gn?? Sziszak, król egipski, przeciw Jerozolimie, albowiem [mieszka?cy jej] okazali niewierno?? wobec Pana. 3 [Nadci?gn??] z tysi?cem dwustu rydwanami i sze??dziesi?ciu tysi?cami je?d?ców oraz niezliczonym t?umem ludzi, którzy z nim wyszli z Egiptu: z Libijczykami, Sukkijczykami i Kuszytami. 4 I zdoby? on warowne miasta Judy i doszed? a? do Jerozolimy. 5 Wtedy to prorok Szemajasz uda? si? do Roboama i ksi???t judzkich, którzy si? wycofali przed Sziszakiem do Jerozolimy, i rzek? im: Tak mówi Pan: Wy?cie mnie opu?cili i Ja tak?e was opuszczam, [oddaj?c] w r?ce Sziszaka. 6 Upokorzyli si? wtedy ksi???ta Izraela wraz z królem i rzekli: Sprawiedliwy jest Pan. 7 Widz?c ich upokorzenie, Pan skierowa? te s?owa do Szemajasza: Poniewa? upokorzyli si?, nie zniszcz? ich i ze?l? niebawem ocalenie, i mego gniewu nie wylej? na Jerozolim? za po?rednictwem Sziszaka. 8 Stan? si? jednak jego s?ugami, aby poznali ró?nic? mi?dzy s?u?b? u Mnie a s?u?b? królestwom [innych] ziem. 9 Nadci?gn?? wi?c król egipski, Sziszak, przeciw Jerozolimie i zabra? kosztowno?ci ?wi?tyni Pa?skiej oraz kosztowno?ci pa?acu królewskiego; wszystko to zabra?. Zabra? równie? z?ote tarcze, które sporz?dzi? Salomon. 10 Wobec tego król Roboam zamiast nich sporz?dzi? tarcze z br?zu i powierzy? je dowódcom stra?y pilnuj?cej wej?cia do pa?acu królewskiego. 11 Odt?d za ka?dym razem, kiedy król wchodzi? do ?wi?tyni Pa?skiej, wchodzi?a stra?, wnosi?a je, a potem odnosi?a do zbrojowni stra?y. 12 Gdy [król] si? upokorzy?, odwróci? si? od niego gniew Pana i nie zniszczy? go ca?kowicie. Zreszt? i w Judzie by?y rzeczy dobre. 13 Umocni? si? wi?c król Roboam w Jerozolimie i panowa?. Kiedy zosta? królem, mia? lat czterdzie?ci jeden, a siedemna?cie lat panowa? w Jerozolimie, w mie?cie, które wybra? Pan ze wszystkich pokole? izraelskich, aby tam umie?ci? swe Imi?. Jego matce by?o na imi? Naama, Ammonitka. 14 Jednak?e post?powa? ?le, albowiem nie sk?oni? swego serca, aby szuka? Pana. 15 A czy? dzieje Roboama, od pierwszych do ostatnich, nie s? opisane w Dziejach proroka Szemajasza i "Widz?cego" Iddo, <w porz?dku rodowodu>? Walki za? Roboama z Jeroboamem trwa?y przez ca?y czas. 16 Po czym spocz?? Roboam przy swoich przodkach i pogrzebany zosta? w Mie?cie Dawidowym, a syn jego Abiasz zosta? w jego miejsce królem.

13

1 Abiasz obj?? rz?dy w Judzie w osiemnastym roku [panowania] króla Jeroboama. 2 Trzy lata królowa? w Jerozolimie. Jego matce by?o na imi? Maaka, córka Uriela z Gibea. Mi?dzy Abiaszem a Jeroboamem trwa?a walka. 3 Wojn? rozpocz?? Abiasz si?? czterystu tysi?cy walecznych wojowników, wyborowych m??czyzn, Jeroboam za? uszykowa? do walki osiemset tysi?cy wyborowych m??czyzn, dzielnych wojowników.. 4 Abiasz wst?pi? na szczyt góry Semaraim, po?o?onej w?ród gór efraimskich, i rzek?: S?uchajcie mi?, Jeroboamie i ca?y Izraelu! 5 Czy? nie wiecie, ?e Pan, Bóg Izraela, da? panowanie nad Izraelem, i to na wieki, Dawidowi, jemu i jego potomkom nierozerwalnym przymierzem? 6 Tymczasem powsta? Jeroboam, syn Nebata, a s?uga Salomona, syna Dawida, i zbuntowa? si? przeciw swemu panu. 7 Zebrali si? potem u niego lekkomy?lni m??owie, synowie Beliala, i sprzeciwili si? synowi Salomona, Roboamowi, który by? m?odzie?cem boja?liwego serca i dlatego im si? nie opar?. 8 Teraz za? spiskujecie, aby oprze? si? panowaniu Pa?skiemu, [sprawowanemu] poprzez potomków Dawida i jeste?cie licznym t?umem i macie ze sob? z?ote cielce, które wam, jako bogów, sporz?dzi? Jeroboam. 9 Czy to nie wy wygnali?cie kap?anów Pa?skich, synów Aarona, i lewitów, czy? to nie wy poczynili?cie sobie kap?anów, jak u ludów krajów poga?skich? Ka?dy, który przychodzi z m?odym cielcem i siedmioma baranami, aby go wy?wi?cono na kap?ana, staje si? kap?anem tego, który nie jest Bogiem. 10 Dla nas Pan jest naszym Bogiem i nie porzucili?my Go. Kap?ani na us?ugach Pana s? potomkami Aarona, a tak?e spe?niaj? swe czynno?ci lewici. 11 Ka?dego ranka i wieczora sk?adaj? Panu ca?opalne ofiary, wonne kadzid?a, [troszcz? si? o] chleby pok?adne na czystym stole, o z?oty ?wiecznik i jego lampy, aby p?on??y co wieczór, albowiem my przestrzegamy zarz?dze? Pana, Boga naszego, wy za? opu?cili?cie Go. 12 A oto z nami na czele Bóg i Jego kap?ani oraz tr?by sygna?owe, aby grzmia?y przeciwko wam, Izraelici. Nie walczcie z Panem, Bogiem waszych ojców, albowiem nie powiedzie si? wam. 13 Tymczasem Jeroboam rozkaza? zasadzce zej?? na ty?y i tak sam znalaz? si? wobec Judy, a zasadzka na ty?ach. 14 Obróci? si? wówczas Juda, a oto czeka go walka i z przodu, i od ty?u. Zawo?ali zatem do Pana, a kap?ani zad?li w tr?by. 15 Wtedy wszyscy z Judy podnie?li okrzyk bojowy i gdy oni krzyczeli, Bóg pobi? Jeroboama i ca?ego Izraela wobec Abiasza i pokolenia Judy. 16 Uciekli potem Izraelici przed Jud?, a Bóg odda? ich w r?ce Judy. 17 Pobili ich wtedy Abiasz i jego lud oraz zadali wielk? kl?sk?, tak ?e pad?o wówczas z Izraela ?miertelnie rannych pi??set tysi?cy wyborowych m??czyzn. 18 Upokorzyli si? wi?c Izraelici, natomiast silnymi i odwa?nymi poczuli si? potomkowie Judy, poniewa? oparli si? Panu, Bogu swych ojców. 19 Abiasz ?ciga? Jeroboama i zabra? mu miasta: Betel z miejscowo?ciami przynale?nymi, Jeszan? z miejscowo?ciami przynale?nymi i Efron z miejscowo?ciami przynale?nymi. 20 Za ?ycia Abiasza Jeroboam nie móg? ju? powróci? do si?; potem porazi? go Pan, i umar?. 21 Wzmocni? si? wi?c Abiasz. Wzi?? on sobie czterna?cie ?on i mia? z nich dwudziestu dwóch synów i szesna?cie córek. 22 Pozosta?e za? dzieje Abiasza oraz wszystko, co uczyni?, i s?owa opisane s? w opowiadaniu proroka Iddo. 23 Spocz?? nast?pnie Abiasz ze swymi przodkami i pochowano go w Mie?cie Dawidowym. Jego syn Asa zosta? w jego miejsce królem. Za jego dni spokój w kraju panowa? przez dziesi?? lat.

14

1 Asa czyni? to, co jest dobre i s?uszne w oczach Pana, Boga jego. 2 Usun?? o?tarze obcych bogów i wy?yny, pokruszy? stele, wyci?? aszery. 3 Nakaza? mieszka?com Judy, by szukali Pana, Boga swych ojców, i wype?niali prawo oraz przykazanie. 4 Zniós? we wszystkich miastach Judy wy?yny i stele s?oneczne. Jego królestwo zazna?o pokoju w jego czasach. 5 Wybudowa? te? miasta warowne w Judzie, poniewa? kraj by? spokojny, i nie prowadzi? wojny w owych latach, Pan bowiem udzieli? mu pokoju. 6 Rzek? wi?c do mieszka?ców Judy: Odbudujmy te miasta i otoczmy murem, [opatrzmy] wie?ami, bramami, zaworami, dopóki jeszcze kraj jest w naszym w?adaniu. Poniewa? szukali?my Pana, Boga naszego, On tak?e szuka? nas i udzieli? nam zewsz?d pokoju. Budowali zatem i powodzi?o si? im. 7 Asa mia? trzysta tysi?cy wojska z Judy, nosz?cych tarcze i dzidy. Z pokolenia Beniamina, uzbrojonych w tarcze i ?uk dwie?cie osiemdziesi?t tysi?cy a wszyscy byli dzielnymi wojownikami. 8 Powsta? przeciw nim Zerach Kuszyta w sile miliona ?o?nierzy i trzystu rydwanów i doszed? a? do Mareszy. 9 Przeciwko niemu wyst?pi? Asa. Stan?li do walki w Dolinie Sefaty w pobli?u Mareszy. 10 Wtedy to wezwa? Asa Pana, Boga swego, i rzek?: Panie, nie ma Tobie równego, by przyj?? z pomoc? [w walce] mi?dzy pot??nym a pozbawionym si?y. Wesprzyj nas, Panie, Bo?e nasz, bo Tobie ufamy i w Twoim imieniu wyst?pili?my przeciwko temu mnóstwu. Panie, Ty jeste? naszym Bogiem. Nie daj si? zwyci??y? nikomu! 11 Pobi? wi?c Pan Kuszytów wobec Asy i wobec Judy, wskutek czego Kuszyci uciekli. 12 Asa za? i lud, który z nim by?, ?cigali ich a? do Geraru. Kuszytów pad?o wtedy tylu, ?e nie osta? si? nikt przy ?yciu, albowiem zostali starci przed Panem i Jego wojskiem. Zdobyto bardzo wielki ?up. 13 Zdobyli te? wszystkie miasta, otaczaj?ce Gerar, ogarn?? bowiem ich [mieszka?ców] bardzo wielki strach, tak i? mogli z?upi? je wszystkie. A ?up w nich by? wielki. 14 Uderzyli tak?e na zagrody byd?a, uprowadzaj?c mnóstwo owiec i wielb??dów, a potem wrócili do Jerozolimy.

15

1 A duch Bo?y spocz?? na Azariaszu, synu Odeda. 2 Wyszed? on naprzeciw Asie i rzek? mu: Pos?uchajcie mi?, Aso i wszyscy z Judy i Beniamina! Pan jest z wami, gdy wy jeste?cie z Nim. Je?li Go b?dziecie szuka?, znajdziecie, a je?li Go opu?cicie, i On was opu?ci. 3 Przez d?ugi czas by? Izrael bez Boga prawdziwego i bez kap?ana nauczyciela, i bez Prawa. 4 Zwróci? si? wówczas w swej udr?ce ku Panu, Bogu Izraela. Szuka? Go, a On da? mu si? odnale??. 5 W owych to czasach nie by?o pokoju dla wychodz?cego i wracaj?cego, albowiem zawis? wielki niepokój nad wszystkimi mieszka?cami kraju. 6 Naród powsta? przeciw narodowi, miasto przeciw miastu, albowiem Bóg przez ró?ne uciski dopuszcza? na nich to zamieszanie. 7 Wy za? b?d?cie mocni i nie opuszczajcie r?k, bo jest zap?ata za wasze czyny. 8 Gdy Asa us?ysza? te s?owa i to proroctwo <proroka Odeda>, nabra? otuchy i usun?? obrzydliwo?ci z ca?ej ziemi Judy i Beniamina oraz miast, które zdoby? na górze Efraima, i odnowi? o?tarz Pa?ski, który znajdowa? si? przed przedsionkiem Pa?skim. 9 Zebra? potem wszystkich [ludzi] z Judy i Beniamina oraz wszystkich z Efraima i Manassesa, i Symeona przebywaj?cych z nimi, bo przeszli oni w wielkiej liczbie z Izraela do niego, widz?c, ?e ich Bóg, Jahwe, by? z nim. 10 Zgromadzili si? wi?c w Jerozolimie w trzecim miesi?cu pi?tnastego roku panowania Asy. 11 Ofiarowali w owym dniu dla Pana z ?upu, jak przynie?li, siedemset wo?ów i siedem tysi?cy owiec. 12 Zobowi?zali si? przymierzem szuka? Pana, Boga ich ojców, z ca?ego serca i z ca?ej duszy. 13 B?dzie skazany na ?mier? ka?dy, kto by - - ma?y czy wielki, m??czyzna czy kobieta - nie szuka? Pana, Boga Izraela. 14 Przysi?gli wi?c wobec Pana dono?nie w?ród okrzyków rado?ci i d?wi?ków tr?b i rogów. 15 A wszyscy z Judy cieszyli si? z tej przysi?gi, poniewa? z ca?ego serca swego przysi?gli sobie i z ca?? ch?ci? szukali Go, wskutek czego pozwoli? znale?? im pokój na wszystkich granicach. 16 Król Asa nawet sw? matk? Maak? pozbawi? godno?ci [królowej] za to, ?e sporz?dzi?a obrzydliwo?? ku czci Aszery. Asa ?ci?? t? obrzydliwo??, por?ba? i spali? przy potoku Cedron. 17 Ale cho? nie usuni?to wy?yn z Izraela, jednak serce Asy w ci?gu ca?ego ?ycia jego pozosta?o szczere. 18 W ?wi?tyni Bo?ej z?o?y? sprz?ty po?wi?cone na ofiar? przez swojego ojca i przez siebie: srebro, z?oto oraz naczynia. 19 Wojny za? nie by?o a? do trzydziestego pi?tego roku panowania Asy.

16

1 W trzydziestym szóstym roku panowania Asy powsta? przeciw Judzie Basza, król Izraela. Zacz?? umacnia? on Rama, aby nikomu nie da? wychodzi? i wchodzi? do króla judzkiego - Asy. 2 Wobec tego Asa wzi?? srebro i z?oto ze skarbów ?wi?tyni Pa?skiej i pa?acu królewskiego i pos?a? je przebywaj?cemu w Damaszku królowi Aramu, Ben-Hadadowi, z tymi s?owami: 3 Trwa przymierze mi?dzy mn? a tob?, jak by?o mi?dzy moim ojcem a Twoim. Oto posy?am ci srebro i z?oto. Wyrusz i zerwij swoje przymierze z Basz?, królem Izraela, a wtedy odst?pi ode mnie. 4 Ben-Hadad pos?ucha? króla Asy i pos?a? dowódców swego wojska na miasta izraelskie. Napadli oni na Ijjon, Dan i Abel-Maim oraz na wszystkie miasta-spichlerze Neftalego. 5 Gdy tylko Basza dowiedzia? si? o tym, zaniecha? umacniania Rama i zawiesi? swoj? prac?. 6 Wtedy król Asa zgromadzi? ca?ego Jud?, aby zabrali z Rama kamienie i drewno, z którego poprzednio budowa? Basza, i u?y? je do umocnienia nimi Geba i Mispa. 7 W tym to czasie przyszed? do Asy, króla Judy, "Widz?cy" Chanani i rzek? do niego: Poniewa? opar?e? si? na królu Aramu, a nie na Panu, Bogu twoim, dlatego wymknie si? z twojej r?ki wojsko króla aramejskiego. 8 Czy? Kuszyci i Libijczycy nie byli wielk? pot?g? dzi?ki rydwanom i bardzo licznym je?d?com? A jednak, gdy si? opar?e? na Panu, odda? ich w twoje r?ce. 9 Albowiem oczy Pana obiegaj? ca?? ziemi?, by wspiera? tych, którzy maj? wobec Niego serce szczere. Post?pi?e? nierozs?dnie tym razem, i dlatego odt?d b?dziesz mia? walki. 10 Rozgniewa? si? wtedy Asa na "Widz?cego" i wtr?ci? go do wi?zienia, poniewa? jego s?owa doprowadzi?y go do gniewu. Uciska? te? Asa w tym czasie niektórych z ludu. 11 Pocz?tkowe za? i pó?niejsze dzieje Asy zapisane s? wszystkie w Ksi?dze Królów judzkich i izraelskich. 12 W trzydziestym dziewi?tym roku swego panowania rozchorowa? si? Asa na nogi i cierpia? bardzo, jednak?e nawet w swej chorobie szuka? nie Pana, lecz lekarzy. 13 Spocz?? nast?pnie Asa ze swymi przodkami, i zmar? w czterdziestym pierwszym roku swego panowania. 14 Pogrzebano go potem w jego grobie, który wyku? sobie w Mie?cie Dawidowym. Z?o?ono go na ?o?u wype?nionym pachnid?ami i ma?ciami, przygotowanymi wed?ug sztuki aptekarskiej, i spalono mu bardzo wiele kadzid?a.

17

1 Jego syn Jozafat zosta? w jego miejsce królem i umocni? si? przeciwko Izraelowi. 2 Umie?ci? wojsko we wszystkich warownych miastach Judy i da? zarz?dców w ziemi judzkiej oraz w miastach Efraima, które zdoby? jego ojciec Asa. 3 Pan za? by? z Jozafatem, poniewa? post?powa? on takimi drogami, jak na pocz?tku jego praojciec <Dawid>, i za Baalami nie chodzi?, 4 lecz szuka? Boga swoich ojców i post?powa? zgodnie z Jego przykazaniami. Wyst?pków Izraela nie na?ladowa?. 5 Umocni? wi?c Pan w?adz? królewsk? w jego r?ku. Wszyscy z Judy oddawali Jozafatowi danin?, tak ?e posiada? obfite bogactwo i wielk? s?aw?. 6 Serce jego umocni?o si? na drogach Pa?skich, nadal wi?c usuwa? wy?yny i aszery z Judy. 7 W trzecim roku swego panowania pos?a? swoich dowódców: Ben-Chaila i Obadiasza, Zachariasza, Netaneela i Mikajasza, aby nauczali w miastach judzkich. 8 Z nimi za? lewitów Szemajasza i Netaniasza, Zebadiasza i Asahela, Szemiramota i Jonatana, Adoniasza, Tobiasza i <Tob-Adoniasza>, a z nimi kap?anów Eliszam? i Jorama. 9 Nauczali oni w Judzie, a mieli ze sob? ksi?g? Prawa Pa?skiego i obchodzili wszystkie miasta Judy, pouczaj?c lud. 10 A boja?? Pa?ska pad?a na wszystkie królestwa otaczaj?ce Jud?, wskutek czego nie odwa?y?y si? walczy? z Jozafatem. 11 Nawet od Filistynów przynoszono Jozafatowi dary i daniny w srebrze, a Arabowie przyprowadzali mu drobne byd?o, siedem tysi?cy siedemset baranów i siedem tysi?cy siedemset koz?ów. 12 I tak doszed? Jozafat do szczytu swej wielko?ci. Zbudowa? on w ziemi Judy zamki warowne i miasta spichlerzy. 13 Posiada? on liczn? s?u?b? w miastach judzkich i za?og? dzielnych wojowników w Jerozolimie. 14 A oto ich spis wed?ug ich szczepów. W Judzie tysi?cznikami byli: dowódca Adna, a z nim trzysta tysi?cy dzielnych wojowników, 15 a przy jego boku dowódca Jochanan, a z nim dwie?cie osiemdziesi?t tysi?cy ludzi, 16 a przy jego boku Amazjasz, syn Zikriego, ochotnik w s?u?bie Pa?skiej, a z nim dwie?cie tysi?cy dzielnych wojowników. 17 A z Beniamina dzielny wojownik Eliada, a z nim dwie?cie tysi?cy ?uczników i tarczowników. 18 Pod jego rozkazami Jozabad, a z nim sto osiemdziesi?t tysi?cy uzbrojonych ludzi. 19 Ci wszyscy s?u?yli królowi oprócz tych, których król rozmie?ci? w warownych miastach po ca?ej ziemi Judy.

18

1 Jozafat, stawszy si? bardzo bogatym i s?awnym, spowinowaci? si? z Achabem. 2 Po kilku latach uda? si? do Achaba do Samarii. Achab zabi? wtedy dla niego i dla ludzi, którzy z nim byli, du?o drobnego i wi?kszego byd?a, i tak sk?oni? go, aby poszed? z nim przeciw Ramot w Gileadzie. 3 Wówczas zwróci? si? Achab, król izraelski, do króla judzkiego Jozafata: Czy pójdziesz ze mn? przeciw Ramot w Gileadzie? Odpowiedzia? mu: Ja tak, jak i ty, lud mój, jak i twój lud b?dziemy z tob? na wojnie. 4 Ponadto Jozafat rzek? królowi izraelskiemu: Najpierw zapytaj, prosz?, o s?owo Pana. 5 Król wi?c izraelski zgromadzi? czterystu proroków i rzek? do nich: Czy powinienem wyruszy? na wojn? o Ramot w Gileadzie, czy te? powinienem tego zaniecha?? A oni odpowiedzieli: Wyruszaj, a Bóg je da w r?ce króla! 6 Jednak Jozafat rzek?: Czy nie ma tu jeszcze jakiego? proroka Pa?skiego, aby?my przez niego mogli zapyta?? 7 Na to król izraelski odrzek? Jozafatowi: Jeszcze jest jeden m??, przez którego mo?na zapyta? Pana. Ale ja go nienawidz?, bo mi nie prorokuje dobrze, tylko zawsze ?le. Jest to Micheasz, syn Jimli. Wtedy Jozafat powiedzia?: Nie mów tak, królu! 8 Zawo?a? wi?c król izraelski którego? dworzanina i rzek?: Pospiesz si? po Micheasza, syna Jimli! 9 Król izraelski i Jozafat, król judzki, ubrani w szaty [królewskie] siedzieli na swoich tronach. Siedzieli na placu u wrót Samarii, a przed nimi prorokowali wszyscy prorocy. 10 Sedecjasz, syn Kenaany, sporz?dzi? sobie rogi ?elazne i powiedzia?: Tak mówi Pan: Nimi b?dziesz bód? Aram, a? do ich wyt?pienia. 11 I wszyscy prorocy podobnie prorokowali mówi?c: Id? na Ramot w Gileadzie i zwyci??aj, Pan je da w r?ce króla. 12 Ten za? pos?aniec, który poszed? zawo?a? Micheasza, powiedzia? mu tak: Oto przepowiednie proroków s? jednog?o?nie pomy?lne dla króla, niech?e twoja przepowiednia, prosz? ci?, b?dzie jak ka?dego z nich, tak?, ?eby? zapowiedzia? powodzenie. 13 Wówczas Micheasz odrzek?: Na ?ycie Pana, na pewno b?d? mówi? to, co powie mój Bóg. 14 Potem przyszed? przed króla. Wtedy król si? odezwa? do niego: Micheaszu, czy powinni?my wyruszy? na wojn? przeciw Ramot w Gileadzie, czy te? powinni?my tego zaniecha?? Wtedy do niego przemówi?: Wyruszcie, a zwyci??ycie. B?d? oni oddani w wasze r?ce. 15 Król za? mu powiedzia?: Ile razy ja ci? mam zaklina?, ?eby? mi mówi? tylko prawd? w imieniu Pana? 16 Wówczas on rzek?: Ujrza?em ca?ego Izraela rozproszonego po górach, jak trzod? owiec i kóz bez pasterza. Pan rzek?: Nie maj? swego pana. Niech wróci ka?dy w pokoju do swego domu! 17 Wtedy król izraelski zwróci? si? do Jozafata: Czy? ci nie powiedzia?em? Nie prorokuje mi pomy?lno?ci, tylko nieszcz??cia! 18 Tamten za? mówi? dalej: Dlatego s?uchajcie wyroku Pa?skiego. Ujrza?em Pana, siedz?cego na swym tronie, a po Jego prawej i lewej stronie sta?y przy Nim wszystkie zast?py niebieskie. 19 Wówczas Pan rzek?: Kto zwiedzie Achaba, króla izraelskiego, aby poszed? i poleg? w Ramot w Gileadzie? Gdy za? jeden rzek? tak, a drugi inaczej, 20 wyst?pi? pewien duch i stan?wszy przed Panem powiedzia?: Ja go zwiod?. Wtedy Pan rzek? do niego: Jak? On za? odrzek?: 21 Wyjd? i stan? si? duchem k?amstwa w ustach wszystkich jego proroków. Wówczas [Pan] rzek?: Mo?esz zwie?? i to ci si? uda. Id? i uczy? tak! 22 Oto dlatego Pan da? teraz ducha k?amstwa w usta tych twoich proroków. Pan bowiem zawyrokowa? twoj? zgub?. 23 Wtedy Sedecjasz, syn Kenaany, podszed? i uderzy? Micheasza w policzek, mówi?c: Któr?? to drog? przeszed? ode mnie duch Pa?ski, aby mówi? z tob?? 24 A Micheasz odrzek?: Oto ty sam zobaczysz tego dnia, gdy b?dziesz przechodzi? z ukrycia w ukrycie, aby si? schowa?. 25 Król izraelski za? rozkaza?: We?cie Micheasza i zaprowad?cie go z powrotem do Amona, dowódcy miasta, i do syna królewskiego, Joasza, 26 i powiedzcie: Tak rzek? król: Wtr??cie go do wi?zienia i ?ywcie chlebem i wod? jak najsk?piej, a? do mego powrotu w pokoju. 27 Na to Micheasz powiedzia?: Gdyby? mia? powróci? w pokoju, to znaczy?oby, ?e Pan nie mówi? przeze mnie. < I doda?: S?uchajcie wszystkie narody! > 28 Jednak król izraelski i Jozafat, król judzki, wyruszyli na Ramot w Gileadzie. 29 [Tam] król izraelski powiedzia? Jozafatowi: Zanim pójd? w bój, przebior? si?. Ty za? wdziej swoje szaty. Nast?pnie król izraelski przebra? si? i dopiero wtedy przyst?pili do walki. 30 A król Aramu wyda? taki rozkaz dowódcom swoich rydwanów: Nie walczcie ani z ma?ym, ani z wielkim, lecz tylko z samym królem izraelskim! 31 Tote? kiedy dowódcy rydwanów zobaczyli Jozafata, powiedzieli: Ten jest królem izraelskim! Wtedy otoczyli go, aby z nim walczy?. Wówczas Jozafat wyda? okrzyk bojowy. Pomóg? mu Pan, odci?gaj?c ich od niego. 32 Kiedy dowódcy rydwanów spostrzegli, ?e nie on jest królem izraelskim, zawrócili od niego. 33 A pewien cz?owiek naci?gn?? ?uk i przypadkiem ugodzi? króla izraelskiego mi?dzy spojenia pancerza. Powiedzia? wi?c [król] wo?nicy: Zawró? i ratuj mi? z tej walki, bo zosta?em zraniony. 34 Tego dnia rozgorza?a walka, a król izraelski utrzyma? si?, stoj?c na rydwanie naprzeciw Aramejczyków a? do wieczora, a zmar? o zachodzie s?o?ca.

19

1 Król judzki, Jozafat, zdrów i ca?y wraca? do Jerozolimy, do domu. 2 Wówczas wyszed? na jego spotkanie "Widz?cy" Jehu, syn Chananiego, i rzek? do króla Jozafata: Czy musisz wspomaga? bezbo?nego i mi?owa? wrogów Pana? Przez to w?a?nie trwa nad tob? gniew Pa?ski. 3 Przecie? znalaz?y si? i u ciebie dobre czyny, usun??e? bowiem aszery z tej ziemi, a swoim sercem sk?oni?e? si? do szukania Boga. 4 Pozosta? wi?c Jozafat w Jerozolimie. A pó?niej wyruszy? do ludu, od Beer-Szeby a? do gór Efraima i nawraca? lud do Pana, Boga ich ojców. 5 A mianowicie ustanowi? s?dziów w kraju, w ka?dym warownym mie?cie Judy. 6 Nast?pnie przemówi? do s?dziów: Uwa?ajcie na to, co czynicie, bo nie dla cz?owieka s?dzicie, lecz dla Pana. On jest przy was, gdy s?dzicie. 7 Teraz za? niech wami ow?adnie boja?? Pa?ska. Uwa?ajcie wi?c, co czynicie, nie ma bowiem u Pana, Boga naszego, niesprawiedliwo?ci, stronniczo?ci i przekupstwa. 8 Tak?e i w Jerozolimie ustanowi? Jozafat s?dziów spo?ród lewitów i kap?anów oraz naczelników rodów dla Izraela, aby s?dzili w imi? Pa?skie zatargi i sprzeczki mieszka?ców Jerozolimy. 9 I taki rozkaz im da?: Tak macie post?powa?: w boja?ni Pa?skiej, w prawdzie i w szczero?ci serca. 10 We wszelkiej sprawie, jaka do was dojdzie od waszych braci, którzy mieszkaj? w waszych miastach, czy to sprawa zabójstwa, czy to sprawa rozró?nienia mi?dzy prawem a poleceniem, mi?dzy postanowieniem a nakazem, pouczajcie ich, aby nie grzeszyli przeciw Panu i aby gniew Jego nie ci??y? nad wami i nad waszymi bra?mi. 11 A oto kap?an Amariasz b?dzie naczelnikiem nad wami w ka?dej sprawie Pa?skiej, ksi??? pokolenia Judy, Zebadiasz, syn Izmaela, w ka?dej sprawie królewskiej, a lewici b?d? wam s?u?y? za pisarzy. B?d?cie dzielni i dzia?ajcie, a Pan poszcz??ci dobremu.

20

1 Potem Moabici i Ammonici, a z nimi cz??? spo?ród Meunitów, wtargn?li, aby walczy? przeciw Jozafatowi. 2 Przyniesiono wówczas Jozafatowi wiadomo?? nast?puj?c?: Powsta?o przeciw tobie z drugiej strony morza, z Edomu, wielkie wojsko i jest ju? teraz w Chaseson-Tamar, to jest w Engaddi. 3 Przera?ony Jozafat zwróci? si? o pomoc do Pana. Og?osi? te? post w ca?ej ziemi judzkiej. 4 Zebrali si? wi?c mieszka?cy Judy, aby prosi? Pana, o pomoc. Przybyli za? z ka?dego miasta Judy, aby b?aga? Pana. 5 Stan?? wówczas Jozafat po?rodku zgromadzenia ludu z Judy i z Jerozolimy w ?wi?tyni, przed nowym dziedzi?cem, 6 i rzek?: Panie, Bo?e naszych ojców, czy to nie Ty jeste? Bogiem w niebie, i czy? nie Ty rz?dzisz w ka?dym królestwie pogan? W Twoim to r?ku jest si?a i moc. Nie ma takiego, który by z Tob? móg? si? mierzy?. 7 Czy to nie Ty, Bo?e nasz, wygna?e? mieszka?ców tej ziemi przed Twoim ludem, Izraelem, i da?e? j? na wieki potomstwu Abrahama, Twego przyjaciela? 8 Zamieszkali w niej i zbudowali w niej ?wi?tyni? dla Twego imienia, mówi?c: 9 Je?li spadnie na nas nieszcz??cie, miecz karz?cy, zaraza albo g?ód, staniemy przed t? ?wi?tyni? i przed Tob?, poniewa? w tej ?wi?tyni przebywa Twoje imi?, i b?dziemy wo?a? do Ciebie w naszym ucisku, wtedy Ty wys?uchasz nas i ocalisz. 10 Oto teraz Ammonici, Moabici oraz mieszka?cy góry Seir, do których nie da?e? Izraelowi wej?? podczas w?drówki z ziemi egipskiej, tak i? omin?li ich i nie zniszczyli, 11 oto jak nam odp?acaj?: wchodz? do nas, aby nas wyp?dzi? z Twego dziedzictwa, które da?e? nam w posiadanie. 12 Bo?e nasz, czy nie os?dzisz tego? Jeste?my bowiem bezsilni wobec tego ogromnego mnóstwa, które na nas napad?o. Nie wiemy, co czyni?, ale oczy nasze zwracaj? si? ku Tobie. 13 Stali wówczas przed Panem wszyscy mieszka?cy Judy, tak?e i ma?e dzieci, ich kobiety i synowie. 14 A w?ród zgromadzenia duch Pa?ski spocz?? na Jachazjelu, synu Zachariasza, syna Benajasza, syna Jejela, syna Mattaniasza - lewicie spo?ród potomków Asafa. 15 I rzek? on: Wszyscy mieszka?cy Judy i Jerozolimy, i ty, królu Jozafacie, s?uchajcie uwa?nie! Tak do was mówi Pan: Nie bójcie si? i nie l?kajcie tego wielkiego mnóstwa, albowiem nie wy b?dziecie walczy?, lecz Bóg. 16 Jutro zejd?cie przeciwko nim! Oto wst?powa? b?d? na wzgórze Sis, a znajdziecie ich na ko?cu doliny przed pustyni? Jeruel. 17 Nie wy b?dziecie tam walczy?. Jednak?e stawcie si?, zajmijcie stanowisko, a zobaczycie ocalenie dla was od Pana, o Judo i Jerozolimo! Nie bójcie si? i nie l?kajcie! Jutro wyruszcie im na spotkanie, a Pan b?dzie z wami! 18 Jozafat wi?c upad? na kolana twarz? ku ziemi, i wszyscy mieszka?cy Judy i Jerozolimy padli przed Panem, aby Go uczci?. 19 Wówczas lewici spo?ród synów Kehatytów i Korachitów pocz?li wielbi? Pana, Boga Izraela, dono?nym i wysokim g?osem. 20 Wczesnym rankiem powstali i ruszyli ku pustyni Tekoa. Gdy ruszali, stan?? Jozafat i rzek?: Mieszka?cy Judy i Jerozolimy, pos?uchajcie mnie: Zaufajcie Panu, Bogu waszemu, a ostaniecie si?, zaufajcie Jego prorokom, a b?dzie si? wam powodzi?o. 21 Potem, poradziwszy si? ludu, ustanowi? ?piewaków dla Pana, by id?c w ?wi?tych szatach przed zbrojnymi wys?awiali Go ?piewaj?c: Wys?awiajcie Pana, albowiem na wieki jest Jego ?askawo??. 22 W czasie kiedy rozpocz?li wznosi? okrzyki rado?ci i uwielbienia, Pan zastawi? zasadzk? na Ammonitów, Moabitów i mieszka?ców góry Seir, wkraczaj?cych przeciw Judzie, tak i? si? wzajemnie pobili. 23 Powstali wówczas Ammonici i Moabici przeciwko mieszka?com góry Seir, aby ich ob?o?y? kl?tw? i wyt?pi?. Gdy za? tego dokonali z mieszka?cami Seiru, jeden drugiemu pomaga? do zguby. 24 Gdy mieszka?cy Judy doszli do miejsca, sk?d wida? ju? pustyni?, i spojrzeli na to mnóstwo, oto zobaczyli trupy le??ce na ziemi: nikt nie uszed? z ?yciem. 25 Przyst?pi? wi?c Jozafat i jego lud, aby pobra? z nich ?upy. Znale?li wtedy przy nich mnóstwo zdobyczy: byd?a, dobytku, szat i kosztownych naczy?. Zdobyli takie ?upy, i? nie mogli tego ud?wign??. Trzy dni im zesz?y na zbieraniu ?upu, by? on bowiem wielki. 26 W czwartym za? dniu zebrali si? w Dolinie Beraka, tam bowiem b?ogos?awili Pana, dlatego miejsce to nazwali Dolin? Beraka. 27 Nast?pnie wszyscy m??owie z Judy i Jerozolimy , z Jozafatem na czele, wrócili do Jerozolimy pe?ni rado?ci, bo Pan uradowa? ich, uwalniaj?c od nieprzyjació?. 28 Wkroczyli do Jerozolimy, kieruj?c si? ku ?wi?tyni Pa?skiej, graj?c na harfach, cytrach i tr?bach. 29 Wówczas pad? strach Bo?y na wszystkie królestwa i kraje, skoro us?yszano, ?e Pan walczy? z wrogami Izraela. 30 Odpocz??o potem królestwo Jozafata i Pan otoczy? je zewsz?d pokojem. 31 Jozafat wi?c obj?? w?adz? w Judzie. W chwili obj?cia rz?dów mia? trzydzie?ci pi?? lat i panowa? w Jerozolimie dwadzie?cia pi?? lat. Jego matce by?o na imi? Azuba, córka Szilchiego. 32 Poszed? on drog? swego ojca Asy i nie zboczy? z niej; staraj?c si? czyni? to, co jest s?uszne w oczach Pa?skich. 33 Tylko wy?yn nie usuni?to, a lud jeszcze nie zwróci? serca ku Bogu swych przodków. 34 Pozosta?e za? czyny Jozafata, od pierwszych do ostatnich, zapisane s? w dziejach Jehu, syna Chananiego, i w??czone do Ksi?gi Królów Izraela. 35 Król judzki, Jozafat, sprzymierzy? si? potem z królem izraelskim, Ochozjaszem, który ?le post?powa?. 36 Zwi?za? si? z nim, aby budowa? okr?ty do podró?y ku Tarszisz. Budowali wówczas okr?ty w Esjon-Geber. 37 Prorokowa? potem Eliezer, syn Dodawiasza z Mareszy, przeciwko Jozafatowi, mówi?c: Poniewa? sprzymierzy?e? si? z Ochozjaszem, zburzy Pan twoje dzie?o. I rozbi?y si? okr?ty, tak i? poniechano wyprawy do Tarszisz.

21

1 Jozafat spocz?? przy swoich przodkach i zosta? pochowany przy swoich przodkach w Mie?cie Dawidowym, a jego syn Joram zosta? w jego miejsce królem. 2 Mia? on sze?ciu braci, synów Jozafata: Azariasza, Jechiela, Zachariasza, Azariasza, Mikaela i Szefatiasza. Wszyscy byli synami Jozafata, króla judzkiego. 3 Obdarowa? ich ojciec bogatymi darami w srebrze i z?ocie oraz w kosztowno?ciach, razem z warownymi miastami Judy. W?adz? królewsk? jednak odda? Joramowi, poniewa? on by? pierworodny. 4 Joram wi?c wzi?? we w?adanie królestwo swego ojca i umocniwszy si?, pozabija? mieczem wszystkich swoich braci oraz niektórych ksi???t Izraela. 5 Joram mia? trzydzie?ci dwa lata w chwili obj?cia rz?dów i osiem lat panowa? w Jerozolimie. 6 Kroczy? on drog? królów izraelskich, podobnie jak czyni? dom Achaba, poniewa? córka Achaba by?a jego ?on?. Czyni? on to, co jest z?e w oczach Pa?skich. 7 Jednak?e Pan nie chcia? zniszczy? domu Dawida ze wzgl?du na przymierze, które z nim zawar?, gdy mu obieca?, i? da mu przed sob? ród na zawsze. 8 Za jego to czasów Edom wyrwa? si? spod w?adzy Judy i wybra? sobie króla. 9 Wtedy wi?c Joram wraz ze swoimi dowódcami i ze wszystkimi rydwanami przekroczy? granic?. Wstawszy potem w nocy, pobi? Edomitów, którzy go otaczali, wraz z dowódcami rydwanów. 10 I wyrwa? si? Edom spod w?adzy Judy a? po dzi? dzie?. W tym samym czasie wyrwa?a si? tak?e Libna spod jego w?adzy, poniewa? opu?ci? on Pana, Boga swych ojców. 11 On te? ustanowi? wy?yny na górach judzkich i doprowadzi? do wiaro?omstwa mieszka?ców Jerozolimy, wiod?c Jud? na z?? drog?. 12 Przysz?o potem do niego pismo od proroka Eliasza tej tre?ci: Tak mówi Pan, Bóg twego praojca Dawida: Poniewa? nie post?powa?e? drogami swego ojca Jozafata ani drogami Asy, króla judzkiego, 13 lecz post?powa?e? drog? królów izraelskich i doprowadzi?e? Jud? oraz mieszka?ców Jerozolimy do wiaro?omstwa, jak wiaro?omny by? dom Achaba, ponadto wymordowa?e? swoich braci i rodzin? swego ojca, lepszych od ciebie, 14 oto Pan uderzy ci? wielk? kl?sk?, jakiej dozna twój naród, twoi synowie, twoje ?ony i ca?y twój maj?tek. 15 Ciebie za? samego dotknie ci??kimi chorobami, chorob? wn?trzno?ci. W ko?cu z powodu tej choroby w ci?gu dwóch lat wyjd? ci wn?trzno?ci. 16 Poruszy? te? Pan przeciw Joramowi wrogiego ducha Filistynów i Arabów, którzy mieszkali obok Kuszytów. 17 Wkroczyli wi?c do Judy, zniszczyli j?, zabieraj?c ca?y maj?tek, jaki znalaz? si? w pa?acu królewskim, ponadto uprowadzili jego synów i ?ony, tak i? nie zosta? mu ?aden inny syn, poza Joachazem, najm?odszym z jego synów. 18 Po tym wszystkim dotkn?? go Pan nieuleczaln? chorob? wn?trzno?ci, 19 która trwa?a dwa lata, a? w ko?cu drugiego roku, gdy nadesz?a ostatnia chwila, wysz?y mu wn?trzno?ci na skutek choroby i zmar? w?ród dokuczliwych bole?ci. A lud jego nie spali? mu kadzid?a, jak pali? jego przodkom. 20 W chwili obj?cia rz?dów mia? on trzydzie?ci dwa lata i osiem lat panowa? w Jerozolimie. Odszed? tak, i? nikt go nie ?a?owa?. Pogrzebano go w Mie?cie Dawidowym, ale nie w grobach królewskich.

22

1 Na jego miejsce mieszka?cy Jerozolimy obrali królem najm?odszego jego syna, Ochozjasza, wszystkich bowiem starszych braci wymordowa?a zgraja, która z Arabami wesz?a do obozu. Zosta? wi?c królem Ochozjasz, syn Jorama, króla judzkiego. 2 W chwili obj?cia rz?dów Ochozjasz mia? dwadzie?cia dwa lata i panowa? jeden rok w Jerozolimie. Jego matce by?o na imi? Atalia, córka Omriego. 3 Tak?e i on kroczy? drogami rodu Achaba, albowiem matka jego dawa?a mu z?e rady. 4 Czyni? on to, co jest z?e w oczach Pa?skich, jak dom Achaba, poniewa? oni to na jego zgub? byli mu doradcami po ?mierci jego ojca. 5 Id?c za ich rad?, wyruszy? z Joramem, synem Achaba, królem izraelskim, do walki przeciw Chazaelowi, królowi Aramu, do Ramot w Gileadzie. Aramejczycy zranili Jorama. 6 Wycofa? si? wi?c, aby si? leczy? w Jizreel, albowiem mia? rany, które zadali mu w Harama, kiedy wojowa? z Chazaelem, królem Aramu. Ochozjasz, syn Jorama, króla judzkiego, przyby? do Jizreel odwiedzi? Jorama, syna Achaba, który by? chory. 7 Lecz Bóg zrz?dzi?, ?e Ochozjasz wybra? si? z odwiedzinami do Jorama na swoj? zgub?. Kiedy bowiem przyby?, wyruszy? z Joramem na spotkanie Jehu, syna Nimsziego, którego nama?ci? Pan po to, by zniszczy? dom Achaba. 8 Podczas gdy Jehu rozprawia? si? z domem Achaba, znalaz? dowódców judzkich i synów braci Ochozjasza, którzy byli w jego s?u?bie, i zabi? ich. 9 Szukano potem Ochozjasza i schwytano go, gdy ukrywa? si? w Samarii. Zaprowadzono go wtedy do Jehu, który go skaza? na ?mier?. Pochowano go, mówi?c: Jest on synem Jozafata, który szuka? Pana z ca?ego swego serca. Nie by?o wtedy w domu Ochozjasza nikogo, kto by mia? do?? si?y do panowania. 10 Kiedy Atalia, matka Ochozjasza, dowiedzia?a si?, ?e syn jej umar?, zabra?a si? do wyt?pienia ca?ego potomstwa królewskiego domu Judy. 11 Lecz Joszeba, córka króla, zabra?a Joasza, syna Ochozjasza, i wyniós?szy go potajemnie spo?ród zabijanych synów królewskich, skry?a go razem z jego mamk? w pokoju sypialnym. Tak to ukrywa?a go Joszeba, córka króla Jorama, a ?ona kap?ana Jojady - by?a ona przecie? siostr? Ochozjasza - przed Atali?, tak i? ona go nie zg?adzi?a. 12 Przebywa? wi?c z nimi przez sze?? lat ukryty w ?wi?tyni Bo?ej, podczas gdy Atalia rz?dzi?a w kraju.

23

1 W siódmym roku Jojada nabra? otuchy i wci?gn?? do spisku setników: Azariasza, syna Jerochama, Izmaela, syna Jochanana, Azariasza, syna Obeda, Maasejasza, syna Adajasza, i Elisafata, syna Zikriego. 2 Obeszli oni ziemi? Judy i zebrali lewitów ze wszystkich miast judzkich oraz naczelników rodów izraelskich, a potem przyszli do Jerozolimy. 3 Ca?e to zgromadzenie zawar?o uk?ad z królem w ?wi?tyni Bo?ej. Wtedy rzek? im Jojada: Oto syn króla. Niech króluje, jak zapowiedzia? Pan o potomkach Dawida. 4 Oto rozkaz, który macie wykona?. Trzecia cz??? z was - kap?anów, lewitów i podejmuj?cych s?u?b? w szabat, niech stanie na stra?y progów; 5 jedna trzecia - przy pa?acu królewskim, a jedna trzecia - przy Bramie Fundamentów, a ca?y lud na dziedzi?cach ?wi?tyni Pa?skiej. 6 Niech nie wejdzie nikt do ?wi?tyni Pa?skiej, z wyj?tkiem kap?anów i us?uguj?cych lewitów. Oni mog? wej??, albowiem s? po?wi?ceni, a ca?y lud niech strze?e Bo?ych zarz?dze?. 7 Niech lewici otocz? króla w kr?g, ka?dy z broni? w r?ku. A kto by chcia? wej?? do ?wi?tyni, niech zginie! B?d?cie przy królu, dok?dkolwiek si? uda. 8 Lewici wi?c i wszyscy z Judy wykonali wszystko tak, jak im rozkaza? kap?an Jojada. Ka?dy wzi?? swoich ludzi, tak tych, co podejmuj? s?u?b? w szabat, jak tych, co w szabat z niej schodz?, albowiem kap?an Jojada nie zwolni? zmian do domu. 9 Kap?an za? Jojada wr?czy? setnikom w?ócznie, tarcze i puklerze króla Dawida, które by?y w ?wi?tyni Bo?ej. 10 Nast?pnie rozstawi? ca?y lud z broni? w r?ku doko?a króla wzd?u? ?wi?tyni od w?g?a po?udniowego a? do w?g?a pó?nocnego, przed o?tarzem i ?wi?tyni?. 11 Wówczas wyprowadzono syna króla i w?o?ono na niego diadem i ?wiadectwo, i og?oszono go królem. Nama?cili go: Jojada i jego synowie. Wo?ano te?: Niech ?yje król! 12 Atalia s?ysz?c wrzaw? ludu, cisn?cego si? i wys?awiaj?cego króla, uda?a si? do ludu, do ?wi?tyni Pa?skiej. 13 Spojrza?a, a oto król stoi przy kolumnie przy wej?ciu, a dowódcy i tr?by naoko?o króla; ca?y lud kraju raduje si? i dmie w tr?by, ?piewacy z instrumentami muzycznymi prowadz? ?piewy pochwalne. Atalia wi?c rozdar?a szaty i zawo?a?a: Spisek, spisek! 14 Wtedy kap?an Jojada wyda? rozkaz setnikom dowodz?cym wojskiem, mówi?c im: Wyprowad?cie j? ze ?wi?tyni poza szeregi, a gdyby kto? za ni? szed?, niech zginie od miecza! Kap?an bowiem mówi?: Nie zabijajcie jej w ?wi?tyni Pa?skiej! 15 Pochwycono j?, gdy dochodzi?a do wej?cia do pa?acu królewskiego przy Bramie Ko?skiej, i tam j? zabito. 16 Wówczas Jojada zawar? przymierze mi?dzy Panem a ca?ym ludem i królem, aby byli ludem Pa?skim. 17 Po czym ca?y lud kraju wyruszy? do ?wi?tyni Baala i zburzy? j?. O?tarze jego i pos?gi pot?uczono, a Mattana, kap?ana Baala, zabito przed o?tarzami. 18 I Jojada ustanowi? stra? dla ?wi?tyni Pa?skiej z kap?anów i lewitów, których Dawid podzieli? na zmiany w ?wi?tyni Pa?skiej, aby sk?adali Panu ca?opalenia, jak napisano w prawie Moj?eszowym, w?ród wesela i ?piewów, wed?ug rozporz?dze? Dawidowych. 19 Ustanowi? te? od?wiernych przy bramach ?wi?tyni Pa?skiej, aby przypadkiem nie wszed? tam kto? nieczysty. 20 Nast?pnie wzi?? setników, mo?nych, rz?dców ludu oraz ca?y lud kraju i wyprowadzi? króla ze ?wi?tyni. Potem wkroczyli przez Bram? Wy?sz? do pa?acu królewskiego i posadzili króla na tronie królewskim. 21 Ca?y lud kraju radowa? si?, a miasto za?ywa?o spokoju. Atali? za? zabito mieczem.

24

1 W chwili obj?cia rz?dów Joasz mia? siedem lat i panowa? czterdzie?ci lat w Jerozolimie. Matce jego by?o na imi? Sibia z Beer-Szeby. 2 Joasz czyni? to, co by?o s?uszne w oczach Pa?skich, przez wszystkie dni ?ycia kap?ana Jojady. 3 Jojada dobra? mu dwie ?ony, tak i? mia? on synów i córki. 4 Potem powsta? w sercu Joasza zamiar, aby odnowi? ?wi?tyni? Pa?sk?. 5 Zebra? wi?c kap?anów i lewitów i rozkaza? im: Wyjd?cie do miast Judy i zbierajcie od ca?ego Izraela pieni?dze na coroczne odnawianie ?wi?tyni waszego Boga. Po?pieszcie si? z t? spraw?! Lewici jednak si? nie ?pieszyli. 6 Król wi?c przywo?a? ich zwierzchnika, Jojad?, i rzek? mu: Dlaczego nie domaga?e? si? od lewitów, aby przynie?li z Judy i z Jerozolimy na rzecz Namiotu ?wiadectwa podatek, który Moj?esz, s?uga Pa?ski, na?o?y? na ca?? spo?eczno?? Izraela? 7 Bezbo?na bowiem Atalia i jej synowie w?amali si? do ?wi?tyni Bo?ej i wszystkie przedmioty ?wi?tyni Pa?skiej uczynili w?asno?ci? Baalów. 8 Ponadto rozkaza? król, aby sporz?dzono jedn? skrzyni? i umieszczono j? w bramie ?wi?tyni Pa?skiej na zewn?trz. 9 I og?oszono w Judzie i w Jerozolimie, ?eby przynosi? Panu podatek, który Moj?esz, s?uga Bo?y, na?o?y? na Izraela na pustyni. 10 Uradowali si? wi?c wszyscy naczelnicy i ca?y lud tak, i? przynosili pieni?dze i wrzucali do skrzyni, a? j? nape?nili. 11 Co pewien czas, kiedy zauwa?ono, i? du?o jest pieni?dzy, lewici przenosili skrzyni? pod nadzór królewski, nast?pnie sekretarz króla i nadzorca z ramienia arcykap?ana opró?niali skrzyni?. Potem odnoszono j? na miejsce. Tak czyniono codziennie, zebrano wi?c mnóstwo pieni?dzy. 12 Król i Jojada dawali je kierownikom robót oko?o ?wi?tyni Pa?skiej. Przy odnawianiu i umacnianiu ?wi?tyni Pa?skiej byli zaj?ci murarze i cie?le oraz kowale i br?zownicy. 13 Robotnicy przyst?pili do dzie?a i dzi?ki pracy ich r?k odnawianie posuwa?o si? naprzód. Naprawili zatem ?wi?tyni? Bo?? wed?ug jej planu i wzmocnili j?. 14 Kiedy to uko?czyli, przynie?li reszt? pieni?dzy do króla i Jojady, za które sporz?dzono sprz?ty dla ?wi?tyni Pa?skiej: naczynia do s?u?by Bo?ej i sk?adania ofiar, czasze i inne naczynia z?ote i srebrne. Codziennie przez wszystkie dni Jojady sk?adano ca?opalenia w ?wi?tyni Pa?skiej. 15 Potem zestarza? si? Jojada i syty ?ycia zmar?, maj?c lat sto trzydzie?ci. 16 Pogrzebali go w Mie?cie Dawidowym razem z królami, albowiem dobrze czyni? w Izraelu i wzgl?dem Boga, i wzgl?dem Jego ?wi?tyni. 17 Po ?mierci Jojady przybyli naczelnicy judzcy i oddali pok?on królowi. Król ich wtedy us?ucha?. 18 Opu?cili wi?c ?wi?tyni? Pana, Boga swego, i zacz?li czci? aszery oraz pos?gi. Wskutek ich winy zap?on?? gniew Bo?y nad Jud? i nad Jerozolim?. 19 Posy?a? wi?c Pan do nich proroków, aby ich nawrócili do Pana i napominali, oni jednak ich nie s?uchali. 20 Wtedy duch Bo?y zst?pi? na Zachariasza, syna kap?ana Jojady, który stan?? przed ludem i rzek?: Tak mówi Bóg: Dlaczego przekraczacie przykazania Pa?skie? Dlatego si? wam nie szcz??ci! Poniewa? opu?cili?cie Pana i On was opu?ci. 21 Lecz oni sprzysi?gli si? przeciw niemu i ukamienowali go, z rozkazu króla na dziedzi?cu ?wi?tyni Pa?skiej. 22 Król Joasz zapomnia? ju? o dobrodziejstwie, jakie wy?wiadczy? mu ojciec Zachariasza, Jojada, i zabi? syna. Kiedy za? ten umiera?, zawo?a?: Oby Pan to widzia? i pom?ci?, i za to za??da? sprawy! 23 I oto jeszcze w ci?gu tego roku wyruszy?o przeciw niemu wojsko Aramu. Wkroczywszy do Judy i do Jerozolimy, wyniszczyli z ludu wszystkich jego naczelników, a ca?? sw? zdobycz wys?ali do króla Damaszku. 24 Cho? wojsko Aramu wesz?o z ma?? liczb? ?o?nierzy, Pan jednak odda? mu w r?ce wielkie mnóstwo wojska, poniewa? mieszka?cy Judy opu?cili Pana, Boga swych ojców. I tak wykona?o ono wyrok na Joaszu. 25 Kiedy si? od niego oddalili, pozostawiaj?c go ci??ko chorym, s?udzy jego uknuli spisek przeciw niemu, aby pom?ci? krew syna kap?ana Jojady. I zabili go na jego ?ó?ku. Zmar? i zosta? pochowany w Mie?cie Dawidowym, ale nie z?o?ono go w grobach królewskich. 26 Spiskowcami przeciw niemu byli: Zabad, syn Ammonitki Szimeat, i Jozabad, syn Moabitki Szimrit. 27 O jego za? synach, wielko?ci podatku i odbudowie ?wi?tyni Bo?ego domu napisano w Komentarzu do Ksi?gi Królów. A syn jego, Amazjasz, zosta? w jego miejsce królem.

25

1 Dwadzie?cia pi?? lat mia? Amazjasz, w chwili obj?cia rz?dów, a panowa? w Jerozolimie dwadzie?cia dziewi?? lat. Matce jego by?o na imi? Joaddan z Jerozolimy. 2 On czyni? to, co jest s?uszne w oczach Pa?skich, ale nie szczerym sercem. 3 Skoro tylko umocni? w?adz? królewsk? w swym r?ku, zabi? tych spo?ród swych s?ug, którzy zabili jego ojca, króla. 4 Lecz nie skaza? na ?mier? ich synów, zgodnie z tym, co jest napisane w ksi?dze Prawa Moj?eszowego, gdzie Pan przykaza?: Ojcowie nie ponios? ?mierci za winy synów ani synowie za winy swych ojców. Ka?dy umrze za swój w?asny grzech. 5 Zgromadzi? potem Amazjasz mieszka?ców Judy i podzieli? ich wed?ug rodów, daj?c im tysi?czników i setników dla ca?ego Judy i Beniamina; dokona? nast?pnie ich spisu od dwudziestu lat i powy?ej. Znalaz? wtedy trzysta tysi?cy m??ów wyborowych, zdolnych do walki, uzbrojonych w dzid? i tarcz?. 6 Naj?? nast?pnie z Izraela sto tysi?cy dzielnych wojowników za sto talentów srebra. 7 Wszed? wówczas do niego m?? Bo?y mówi?c: Królu, niech nie wyrusza z tob? wojsko Izraela, bo Pan nie jest z Izraelem ani z ?adnym z synów Efraima. 8 Je?li za? mniemasz, ?e si? wzmocnisz przez to, os?abi ci? Bóg przed wrogiem, albowiem u Boga jest si?a, aby pomóc i aby os?abi?. 9 Amazjasz zapyta? m??a Bo?ego: A co zrobi? ze stu talentami srebra, które da?em oddzia?owi wojowników z Izraela? M?? Bo?y odpowiedzia?: Pan ma wi?cej do dania tobie ni? to. 10 Zwolni? wi?c Amazjasz oddzia?, który do niego przyby? z Efraima, aby wrócili na swoje miejsce. Oni jednak bardzo si? rozgniewali na Jud? i powrócili do ojczyzny, wr?c gniewem. 11 Amazjasz, wzmocniwszy si?, wyruszy? na czele swego wojska do Doliny Soli, gdzie pobi? dziesi?? tysi?cy synów Seiru, 12 a dziesi?? tysi?cy ?ywych uprowadzili synowie Judy. Wprowadzili ich potem na szczyt ska?y i str?cili ich ze szczytu ska?y, tak i? si? wszyscy porozbijali. 13 A ?o?nierze oddzia?u, który Amazjasz wycofa? ze swej wyprawy na wojn?, rozeszli si? po miastach judzkich, od Samarii a? po Bet-Choron, zabijaj?c trzy tysi?ce ludzi i zabieraj?c wielki ?up. 14 Kiedy po rozbiciu Edomitów wróci? Amazjasz, wprowadzi? bogów synów Seiru i ustanowi? ich bogami dla siebie, oddaj?c im pok?on i pal?c kadzid?o. 15 Zap?on?? wtedy gniew Pana na Amazjasza i wys?a? On do niego proroka, który mu powiedzia?: Dlaczego? szuka? bogów tego ludu, którzy nie uratowali ich narodu z twojej r?ki? 16 Kiedy on to do niego mówi?, powiedzia? mu król: Czy ustanowili?my ci? doradc? króla? Przesta?! Po có? maj? ci? uderzy?? Prorok zaprzesta? i zawo?a?: Wiem, ?e Bóg powzi?? zamiar, by ci? zgubi? za to, ?e? to uczyni? i nie us?ucha?e? mojej rady. 17 Wtedy Amazjasz, król judzki, naradzi? si? i wys?a? pos?ów do Joasza, syna Joachaza, syna Jehu, króla izraelskiego: Przyjd?, a zmierzymy si? zbrojnie! 18 A Joasz, król izraelski, przekaza? Amazjaszowi, królowi judzkiemu, tak? odpowied?: Cier? na Libanie przes?a? cedrowi na Libanie tak? pro?b?: Daj córk? swoj? mojemu synowi za ?on?! Lecz dziki zwierz, który jest na Libanie, przebiega? i rozdepta? cier?. 19 Mówisz sobie: Oto pobi?em Edomitów. Skutkiem czego twoje serce unios?o si? pych?, by si? chwali?. Pozosta? teraz w swoim domu! Dlaczego masz si? nara?a? na nieszcz??cie i masz upa?? ty, a razem z tob? i Juda? 20 Lecz Amazjasz nie us?ucha?, co by?o zrz?dzeniem Boga, który chcia? ich wyda? w r?ce Joasza, za to, ?e szukali bogów Edomu. 21 Wyruszy? wi?c Joasz, król izraelski, i zmierzyli si? zbrojnie - on i Amazjasz - Bet-Szemesz, które nale?y do Judy. 22 Juda zosta? pobity przez Izraela, i uciek? ka?dy do swego namiotu. 23 Amazjasza za?, króla judzkiego, syna Joasza, syna Joachaza, pojma? w Bet-Szemesz Joasz, król izraelski, i zaprowadzi? go do Jerozolimy. Zrobi? wy?om w murze Jerozolimy od Bramy Efraima a? do Bramy W?g?a, na czterysta ?okci. 24 Zabra? te? wszystko z?oto i srebro, wszystkie naczynia, które znajdowa?y si? w ?wi?tyni Bo?ej u Obed-Edoma i w skarbcach pa?acu królewskiego, oraz zak?adników, i wróci? do Samarii. 25 Amazjasz, syn Joasza, król judzki, ?y? jeszcze pi?tna?cie lat po ?mierci Joasza, syna Joachaza, króla izraelskiego. 26 A czy? pozosta?e dzieje Amazjasza, od pierwszych do ostatnich, nie s? opisane w Ksi?dze Królów judzkich i izraelskich? 27 Od czasu kiedy Amazjasz opu?ci? Pana, uknuto przeciw niemu spisek w Jerozolimie, uciek? wi?c do Lakisz. Urz?dzono za nim po?cig do Lakisz i tam go zabito. 28 Przewieziono go ko?mi i pogrzebano z jego przodkami w Mie?cie Dawidowym.

26

1 Ca?y naród Judy wzi?? Ozjasza, który mia? wtedy szesna?cie lat, i obra? go królem w miejsce jego ojca Amazjasza. 2 To on obwarowa? Elat i przywróci? go Judzie, kiedy król spocz?? ze swymi przodkami. 3 W chwili obj?cia rz?dów Ozjasz mia? szesna?cie lat i panowa? pi??dziesi?t dwa lata w Jerozolimie. Matce jego by?o na imi? Jekolia z Jerozolimy. 4 Czyni? on to, co jest s?uszne w oczach Pa?skich we wszystkim, tak jak czyni? jego ojciec Amazjasz. 5 Dopóki ?y? Zachariasz, który go uczy? boja?ni Bo?ej, szuka? on Pana, a jak d?ugo szuka? Pana, Bóg mu szcz??ci?. 6 Wyruszy? wówczas, by walczy? z Filistynami. Zrobi? wy?omy w murach Gat, Jabne i Aszdodu, a odbudowa? miasta w okolicy Aszdodu i w kraju Filistynów. 7 Wspomaga? go Bóg przeciwko Filistynom i przeciwko Arabom, mieszkaj?cym w Gur-Baal, i przeciwko Meunitom. 8 Tak?e i Ammonici p?acili danin? Ozjaszowi. S?awa jego imienia dosz?a a? do wej?cia do Egiptu, bo sta? si? on bardzo pot??ny. 9 Wybudowa? te? Ozjasz baszty w Jerozolimie nad Bram? W?g?a, nad Bram? Doliny, nad Naro?nikiem i umocni? je. 10 Wybudowa? równie? wie?e w pustyni i wykopa? liczne cysterny, poniewa? posiada? wiele byd?a na Szefeli i na p?askowy?u - a tak?e rolników i uprawiaj?cych winnice na wzgórzach i w ogrodach, kocha? si? bowiem w uprawie ziemi. 11 Ozjasz mia? wojsko wy?wiczone do walki, gotowe do wyprawy w pole, podzielone na oddzia?y, obliczone przez pisarza Jejela i nadzorc? Maasejasza, pod rozkazami jednego z dowódców królewskich - Chananiasza. 12 Ca?kowita liczba naczelników rodów nad tymi dzielnymi wojownikami wynosi?a dwa tysi?ce sze?ciuset. 13 Pod ich rozkazami by?o wojsko z?o?one z trzydziestu siedmiu tysi?cy pi?ciuset ludzi wy?wiczonych do walki, pe?nych si?y do tego, by wesprze? króla przeciw wrogom. 14 Ozjasz przygotowa? im, to jest ca?emu wojsku, tarcze, dzidy, he?my, pancerze, ?uki i kamienie do proc. 15 W Jerozolimie poleci? on zbudowa? machiny wojenne wed?ug pomys?u konstruktora, do umieszczenia na wie?ach i naro?nikach celem ciskania strza? i wielkich kamieni. W ten sposób s?awa jego rozesz?a si? daleko, bo doznawa? on naprawd? przedziwnej pomocy, a? sta? si? tak pot??nym. 16 A kiedy sta? si? pot??ny, unios?o si? jego serce, a? uleg?o zepsuciu. Wykroczy? przeciw Panu, Bogu swemu, wszed? bowiem do ?wi?tyni Pa?skiej, aby z?o?y? ofiar? kadzieln? na o?tarz kadzenia. 17 Wszed? za nim kap?an Azariasz, a z nim osiemdziesi?ciu odwa?nych kap?anów Pa?skich. 18 Powstali przeciw królowi Ozjaszowi i powiedzieli mu: Ozjaszu, nie do ciebie nale?y sk?adanie ofiar kadzielnych Panu, lecz do kap?anów. S? oni synami Aarona, na to po?wi?conymi, aby sk?ada? ofiary kadzielne. Wyjd? z miejsca ?wi?tego, bo? si? sprzeniewierzy? i nie przyniesie ci to chwa?y u Pana. 19 Wówczas Ozjasz zapa?a? gniewem, a w jego r?ku by?a jeszcze kadzielnica. Gdy pa?a? gniewem na kap?anów, ukaza? si? na jego czole tr?d, wobec kap?anów w ?wi?tyni Pa?skiej, przed o?tarzem kadzenia. 20 Najwy?szy kap?an Azariasz i wszyscy inni kap?ani zwrócili si? do niego: a oto mia? on tr?d na czole. Natychmiast wi?c wyp?dzili go stamt?d. On sam nawet si? spieszy? do wyj?cia, bo dotkn?? go Pan. 21 I pozosta? król Ozjasz tr?dowaty a? do dnia swej ?mierci, i mieszka? w domu odosobnienia, bo wykluczony zosta? ze ?wi?tyni Pa?skiej, podczas gdy Jotam, jego syn, zarz?dza? pa?acem królewskim i s?dzi? lud. 22 Pozosta?e za? dzieje Ozjasza, pierwsze i ostatnie, s? opisane przez proroka Izajasza, syna Amosa. 23 I spocz?? Ozjasz ze swymi przodkami, i pochowano go z jego przodkami na polu obok grobu królów. Mówiono bowiem: On by? tr?dowaty. Syn jego Jotam zosta? w jego miejsce królem.

27

1 Jotam w chwili obj?cia rz?dów mia? dwadzie?cia pi?? lat, a szesna?cie lat panowa? w Jerozolimie. Matce jego by?o na imi? Jerusza, córka Sadoka. 2 Czyni? on to, co jest s?uszne w oczach Pa?skich, i we wszystkim dzia?a? tak, jak jego ojciec Ozjasz, nie wtargn?? jednak, jak on do ?wi?tyni Pa?skiej. Ale lud nadal by? zepsuty. 3 On to wybudowa? Bram? Górn? ?wi?tyni Pa?skiej i przeprowadzi? wiele prac przy murach Ofelu. 4 Budowa? te? miasta w górach judzkich, a w lasach wzniós? zamki i wie?e. 5 On to walczy? z królem Ammonitów i zwyci??y? go. W roku tym dali mu Ammonici sto talentów srebra, dziesi?? tysi?cy kor pszenicy i dziesi?? tysi?cy kor j?czmienia. Podobnie p?acili mu Ammonici tak?e i w drugim, i w trzecim roku. 6 Jotam wzrós? w pot?g?, poniewa? utwierdzi? swoje drogi przed Panem, Bogiem swoim. 7 Pozosta?e za? dzieje Jotama, wszystkie jego walki i przedsi?wzi?cia opisane s? w Ksi?dze Królów Izraela i Judy. 8 Dwadzie?cia pi?? lat mia?, gdy zosta? królem, a szesna?cie lat panowa? w Jerozolimie. 9 I spocz?? Jotam przy swoich przodkach, i pochowano go w Mie?cie Dawidowym. A jego syn Achaz zosta? w jego miejsce królem.

28

1 Achaz w chwili obj?cia rz?dów mia? dwadzie?cia lat, a szesna?cie lat panowa? w Jerozolimie. Nie czyni? on tego, co jest s?uszne w oczach Pa?skich, tak jak czyni? jego praojciec Dawid, 2 lecz kroczy? drogami królów Izraela, nawet sporz?dzi? Baalom pos?gi ulane z metalu. 3 On to sk?ada? ofiary kadzielne w Dolinie Synów Hinnoma i przeprowadzi? swego syna przez ogie? - na mod?? ohydnych grzechów pogan, których Pan wyp?dzi? przed Izraelitami. 4 Sk?ada? te? ofiary krwawe i kadzielne na wy?ynach i pagórkach, i pod ka?dym drzewem zielonym. 5 Dlatego wyda? go Pan, Bóg jego, w r?ce króla Aramu. Pobito go i uprowadzono od niego wielk? liczb? je?ców, których zaprowadzono do Damaszku. On za? sam zosta? wydany w r?ce króla izraelskiego, który zada? mu wielk? kl?sk?. 6 Pekach, syn Remaliasza, wymordowa? wówczas jednego dnia w Judzie sto dwadzie?cia tysi?cy ludzi, samych dzielnych wojowników, bo opu?cili oni Pana, Boga swych ojców. 7 Dzielny wojownik efraimski Zikri zabi? wówczas syna królewskiego Maasejasza, zarz?dc? pa?acu Azrikama i namiestnika królewskiego Elkan?. 8 Izraelici wzi?li do niewoli od swoich braci z Judy dwie?cie tysi?cy ?on, synów i córek, pobrali te? od nich wielki ?up i uprowadzili to wszystko do Samarii. 9 By? tam jednak prorok Pa?ski, imieniem Oded, który wyszed? przed wojska powracaj?ce do Samarii i rzek? im: Oto Pan, Bóg ojców waszych, w swoim gniewie przeciw Judzie wyda? ich w wasze r?ce i zabili?cie ich z okrucie?stwem, które dosi?g?o nieba. 10 Teraz zamierzacie ujarzmi? dla siebie synów Judy i Jerozolimy jako waszych niewolników i niewolnice. Tylko czy wy sami nie macie win wobec Pana, Boga waszego? 11 Pos?uchajcie mnie teraz: Ode?lijcie je?ców, których wzi?li?cie spo?ród waszych braci, bo inaczej spadnie na was p?on?cy gniew Pa?ski. 12 Powstali wtedy niektórzy m??owie spo?ród naczelników - synów Efraima: Azariasz, syn Jochanana, Berekiasz, syn Meszillemota, Ezechiasz, syn Szalluma, i Amasa, syn Chadlaja, stan?li przed tymi, którzy wracali z wojskiem, 13 i rzekli im: Nie wprowadzajcie tutaj je?ców, b?dziemy bowiem winni wobec Pana; czy zamierzacie powi?kszy? nasze winy i grzechy? Wina nasza bowiem i tak jest wielka, a p?on?cy gniew Pa?ski ci??y nad Izraelem. 14 ?o?nierze uwolnili je?ców, a ?up zostawili przed naczelnikami i ca?ym zgromadzeniem. 15 M??owie, imiennie wybrani do tego zadania, zaj?li si? pokrzepieniem je?ców: nagich przyodziano odzie?? wzi?t? z ?upu, ubrano ich i obuto, dano im je?? i pi?, namaszczono, nast?pnie posadziwszy os?abionych na os?ach, wprowadzono ich do Jerycha, miasta palm, do ich braci, sami za? wrócili do Samarii. 16 W tym czasie król Achaz wys?a? pos?ów do króla asyryjskiego z pro?b? o pomoc. 17 Wkroczyli bowiem Edomici i pobiwszy Jud?, wzi?li je?ców. 18 Filistyni tak?e uderzyli na judzkie miasta Szefeli i Negebu, zdobywaj?c Bet-Szemesz, Ajjalon, Gederot, Soko wraz z miejscowo?ciami przynale?nymi, Timn? z miejscowo?ciami przynale?nymi, Gimzo z miejscowo?ciami przynale?nymi. Tam te? osiedli. 19 Sta?o si? to, poniewa? Pan upokarza? Jud?, ze wzgl?du na króla Izraela, Achaza, który popiera? zepsucie w Judzie i bardzo sprzeniewierza? si? wobec Pana. 20 Przyby? potem do niego Tiglat-Pileser, król asyryjski, ale przygniót? go raczej, ni? wspomóg?. 21 Chocia? Achaz obrabowa? ?wi?tyni? Pa?sk?, pa?ac królewski i naczelników, obdarowuj?c tym króla asyryjskiego, i tak nic mu to nie pomog?o. 22 W czasie tego ucisku król Achaz nadal sprzeniewierza? si? Panu. 23 Sk?ada? bowiem ofiary bogom Damaszku, którzy go pokonali, i mówi?: Bogowie królów Aramu dali im pomoc. B?d? im sk?ada? ofiary, a pomog? mi. Lecz przyczyni?y si? one do upadku i jego, i ca?ego Izraela. 24 Zabra? te? Achaz naczynia ?wi?tyni Bo?ej i pokruszy? je. Zamkn?? bramy ?wi?tyni Pa?skiej, a wystawi? sobie o?tarze we wszystkich zak?tkach Jerozolimy. 25 W ka?dym te? judzkim mie?cie ustanawia? wy?yny, aby sk?ada? ofiary kadzielne dla obcych bogów, przez co rozgniewa? Pana, Boga swych przodków. 26 Pozosta?e za? jego dzieje i przedsi?wzi?cia od najwcze?niejszych do ostatnich, s? opisane w Ksi?dze Królów judzkich i izraelskich. 27 Spocz?? potem Achaz ze swymi przodkami i pochowano go w mie?cie, w Jerozolimie, ale nie w grobach królów judzkich. Jego syn Ezechiasz zosta? w jego miejsce królem.

29

1 Ezechiasz obj?? rz?dy maj?c dwadzie?cia pi?? lat i panowa? dwadzie?cia dziewi?? lat w Jerozolimie. Jego matce by?o na imi? Abbija, córka Zachariasza. 2 Czyni? on to, co by?o s?uszne w oczach Pa?skich, podobny we wszystkim do tego, co czyni? jego przodek Dawid. 3 On to w pierwszym roku swego panowania, w miesi?cu pierwszym otworzy? bramy ?wi?tyni Pa?skiej i naprawi? je. 4 Wprowadzi? kap?anów i lewitów i zgromadzi? ich na dziedzi?cu wschodnim. 5 Potem im rzek?: Pos?uchajcie mnie, lewici! Teraz oczy??cie siebie i oczy??cie dom Pana, Boga ojców waszych. Usu?cie to, co nieczyste, z miejsca ?wi?tego. 6 Albowiem sprzeniewierzyli si? nasi przodkowie i czynili to, co jest z?e w oczach Pana, Boga naszego, opu?cili Go i odwrócili twarz od przybytku Pa?skiego, a ty?em do niego si? obrócili. 7 Zamkn?li bramy przedsionka i pogasili lampy, nie sk?adali w ?wi?tyni ofiar kadzielnych ani ca?opale? Bogu Izraela. 8 Dlatego spad? gniew Pana na Jud? i na Jerozolim?. I uczyni? On z nich przedmiot l?ku, zdumienia i drwin, jake?cie sami widzieli swoimi oczyma. 9 Oto dlaczego nasi przodkowie padali od miecza, a synów naszych, nasze córki i nasze ?ony uprowadzono do niewoli. 10 Teraz nosz? w sercu zamiar zawarcia przymierza z Panem, Bogiem Izraela, aby odwróci? od nas p?on?cy swój gniew. 11 Synowie moi, nie b?d?cie teraz niedbali, bo wybra? was Pan, aby?cie stali w Jego obecno?ci, aby?cie byli dla Niego s?ugami do Jego rozporz?dzenia i sk?adali Mu ofiary kadzielne. 12 Powstali wtedy lewici: Machat, syn Amasaja, i Joel, syn Azariasza, z synów Kehata, a z synów Merariego: Kisz, syn Abdiego, i Azariasz, syn Jalleleela; a z Gerszonitów: Joach, syn Zimmy, i Eden, syn Joacha. 13 A z synów Elisafana: Szimri i Jejel; z synów Asafa: Zachariasz i Mattaniasz. 14 Z synów za? Hemana: Jechiel i Szimei; z synów Jedutuna: Szemajasz i Uzzjel. 15 Zebrali oni swych braci i oczy?cili si?, a pó?niej na rozkaz króla, wed?ug przepisów Pana, wkroczyli, by oczy?ci? ?wi?tyni? Pa?sk?. 16 Weszli tak?e kap?ani do wn?trza ?wi?tyni Pa?skiej, aby j? oczy?ci?. Cokolwiek nieczystego znale?li w ?wi?tyni Pa?skiej, wszystko wyrzucili na dziedziniec ?wi?tyni Pa?skiej. Nast?pnie brali to lewici, wynosili na zewn?trz i wrzucali do potoku Cedron. 17 Zacz?li oczyszczanie w pierwszym dniu pierwszego miesi?ca, a w dniu ósmym tego miesi?ca weszli do przedsionka Pa?skiego. Dokonywali oczyszczenia ?wi?tyni Pa?skiej przez osiem dni. W szesnastym za? dniu pierwszego miesi?ca zako?czyli. 18 Udali si? nast?pnie do samego króla Ezechiasza do?wiadczyli: Oczy?cili?my ca?? ?wi?tyni? Pa?sk?: o?tarz ca?opalenia i wszystkie jego sprz?ty, stó? chlebów pok?adnych i wszystkie jego naczynia. 19 Wszystkie te? naczynia, które zbezcze?ci? król Achaz w czasie swego panowania, gdy si? sprzeniewierzy?, na nowo ustawili?my i po?wi?cili. Oto one s? przed o?tarzem Pa?skim. 20 Wsta? król Ezechiasz, zebra? naczelników miasta i poszed? do ?wi?tyni Pa?skiej. 21 Przyprowadzono wówczas siedem m?odych cielców, siedem baranów, siedem jagni?t i siedem koz?ów a ofiar? przeb?agaln? za królestwo, za ?wi?tyni? i za Jud?. Nast?pnie poleci? kap?anom, synom Aarona, by z?o?yli ca?opalenia na o?tarzu Pa?skim. 22 Zabito te cielce, a kap?ani wzi?li z nich krew i pokropili o?tarz. Nast?pnie zabiwszy barany pokropili krwi? o?tarz. Zabili jagni?ta i skropili krwi? o?tarz. 23 Przyprowadzili potem koz?y, przeznaczone na ofiar? za grzech, przed króla i zgromadzenie, aby w?o?yli na nie r?ce. 24 Potem kap?ani je zabili, a ich krew wylali na o?tarz jako ofiar? przeb?agaln? dla zado??uczynienia za ca?ego Izraela, albowiem król nakaza? ca?opalenie i przeb?agaln? ofiar? za ca?ego Izraela. 25 Postawi? te? lewitów w ?wi?tyni Pa?skiej z cymba?ami, harfami i cytrami wed?ug polecenia Dawida i Gada, "Widz?cego" królewskiego, oraz proroka Natana, rozkaz bowiem pochodzi? od Pana za po?rednictwem Jego proroków. 26 Stan?li wi?c lewici z instrumentami Dawida, a kap?ani z tr?bami. 27 Wtedy rozkaza? Ezechiasz z?o?y? na o?tarzu ca?opaln? ofiar?, a skoro rozpocz??o si? ca?opalenie, zacz?to ?piewa? pie?? ku czci Pana, przy wtórze tr?b i instrumentów króla izraelskiego Dawida. 28 Ca?e zgromadzenie odda?o pok?on, a pie?? rozbrzmiewa?a i tr?by gra?y. Wszystko to trwa?o a? do ko?ca ofiary ca?opalnej. 29 Gdy zako?czono ca?opalenia, król i wszyscy, którzy byli przy nim, upadli ze czci? na kolana i oddali pok?on. 30 Król Ezechiasz i naczelnicy rozkazali lewitom wys?awia? Pana s?owami Dawida i "Widz?cego" Asafa. Oni za? wys?awiali a? do radosnego uniesienia, padali na kolana i oddawali pok?on. 31 W ko?cu przemówi? Ezechiasz: Teraz na nowo po?wi?cili?cie si? dla Pana. Przyst?pcie i przyno?cie ofiary krwawe i dzi?kczynne do ?wi?tyni Pa?skiej. Wnosi?o wi?c zgromadzenie ofiary krwawe i dzi?kczynne, a ka?dy, kto pragn??, sk?ada? równie? ofiary ca?opalenia. 32 Liczba za? ca?opale?, które przynie?li do ?wi?tyni, by?a nast?puj?ca: cielców siedemdziesi?t, baranów sto, jagni?t dwie?cie. Wszystko to na ofiar? ca?opaln? dla Pana. 33 Jako ?wi?te dary z?o?ono: cielców sze??set, a owiec trzy tysi?ce. 34 Za ma?o jednak?e by?o kap?anów i nie zdo?ali obedrze? ze skóry wszystkich ofiar ca?opalnych. Wsparli ich wi?c bracia ich lewici, a? do zako?czenia pracy, a? si? kap?ani oczy?cili. Lewici bowiem byli gorliwsi do po?wi?cenia si? ni? kap?ani. 35 Obfite tak?e ca?opalenie z?o?ono oprócz t?uszczu ofiar biesiadnych i oprócz ofiar p?ynnych. Tak to wznowiona zosta?a s?u?ba Bo?a w ?wi?tyni Pa?skiej. 36 Uradowa? si? wówczas Ezechiasz i ca?y lud, ?e Bóg takim duchem natchn?? lud, rzecz ta bowiem zosta?a szybko dokonana.

30

1 Ezechiasz wys?a? pos?ów do ca?ego Izraela i Judy, a do Efraima i Manassesa napisa? tak?e listy, ?eby przybyli do ?wi?tyni Pa?skiej w Jerozolimie, aby odprawi? Pasch? ku czci Pana, Boga Izraela. 2 Król i jego naczelnicy, i ca?e zgromadzenie w Jerozolimie postanowili obchodzi? Pasch? w drugim miesi?cu, 3 poniewa? nie mogli obchodzi? jej w owym czasie, gdy? kap?ani jeszcze si? nie oczy?cili w dostatecznej liczbie, a lud nie zebra? si? w Jerozolimie. 4 Spraw? t? uzna? za s?uszn? król i ca?e zgromadzenie. 5 Postanowili wi?c og?osi? to w ca?ym Izraelu od Beer-Szeby a? do Dan, ?eby przybyli obchodzi? w Jerozolimie Pasch? Pana, Boga Izraela; od dawna bowiem nie obchodzono jej tak, jak by?o przepisane. 6 Rozeszli si? wi?c go?cy z listami od króla i jego przywódców po ca?ej ziemi Izraela i Judy, zgodnie z królewskim rozkazem og?aszaj?c: Synowie Izraela, powró?cie do Pana, Boga Abrahama, Izaaka i Izraela, aby i On powróci? ?askawie do tych, którzy ocaleli uciekaj?c z r?ki królów asyryjskich. 7 Nie b?d?cie podobni do waszych ojców i braci, którzy wykroczyli przeciw Panu, Bogu ich ojców, za co wyda? On ich na zniszczenie, jak to sami widzicie. 8 A teraz nie czy?cie twardym waszego karku jak wasi ojcowie, podajcie r?k? Panu i pójd?cie do Jego przybytku, który po?wi?ci? na wieki. S?u?cie Bogu waszemu, Panu, a odwróci si? od was Jego p?on?cy gniew. 9 Je?li bowiem wrócicie do Pana, wasi bracia i synowie doznaj? mi?osierdzia u tych, którzy ich uprowadzili, i wróc? do tej ziemi, bo ?askawy i mi?osierny jest Pan, Bóg wasz, i nie odwróci od was oblicza, byle?cie tylko wrócili do Niego. 10 Go?cy przechodzili z miasta do miasta w kraju Efraima i Manassesa a? do Zabulona, lecz wy?miewano si? i drwiono z nich. 11 Jedynie niektórzy m??owie z pokolenia Asera, Manassesa i Zabulona upokorzyli si? i przyszli do Jerozolimy. 12 Przeciwnie za?, w ludziach Judy r?ka Bo?a dzia?a?a, daj?c im jedno serce do wype?nienia rozkazu króla i naczelników wed?ug przepisów Pa?skich. 13 I tak zebra? si? w Jerozolimie wielki t?um ludu, aby obchodzi? w drugim miesi?cu ?wi?to Prza?ników. Zgromadzenie to by?o bardzo liczne. 14 Powstali wtedy i usun?li o?tarze, które by?y w Jerozolimie. Wyrzucili wszystkie o?tarze kadzenia i wrzucili do potoku Cedron. 15 Ofiarowali potem Pasch? czternastego dnia miesi?ca drugiego. Zawstydzeni kap?ani i lewici oczyszczali si? i mogli wnosi? ca?opalenia do ?wi?tyni Pa?skiej. 16 Stali te? na swoich miejscach wed?ug swego urz?du i wed?ug Prawa Moj?esza, m??a Bo?ego. Kap?ani wylewali krew, któr? brali z r?k lewitów. 17 Poniewa? wielu ze zgromadzenia jeszcze si? nie oczy?ci?o, dlatego lewici sami sk?adali w ofierze baranki paschalne za tych wszystkich, którzy nie byli czy?ci, aby móc je po?wi?ci? Panu. 18 Wielka bowiem cz??? narodu, zw?aszcza wielu z pokolenia Efraima, Manassesa, Issachara i Zabulona nie oczy?ci?a si?, jedli bowiem baranka paschalnego niezgodnie z przepisami. Modli? si? wówczas za nich Ezechiasz tymi s?owami: Panie, w dobroci swej racz przebaczy? 19 tym wszystkim, którzy szczerym sercem szukali Pana, Boga swych ojców, cho? nie odznaczali si? czysto?ci? wymagan? do spo?ywania rzeczy ?wi?tych. 20 Wówczas Pan wys?ucha? Ezechiasza i przebaczy? ludowi. 21 Izraelici, którzy znale?li si? w Jerozolimie, obchodzili ?wi?to Prza?ników przez siedem dni, w?ród wielkiej rado?ci, a kap?ani i lewici codziennie wys?awiali Pana pieniami ze wszystkich swych si?. 22 Wtedy Ezechiasz przemówi? do serca wszystkich lewitów, którzy byli umiej?tni w sprawach Pa?skich. W ten sposób w siedem dni uko?czono uroczysto??, sk?adaj?c ofiary biesiadne i wys?awiaj?c Pana, Boga swych ojców. 23 Nast?pnie ca?e zgromadzenie uchwali?o ?wi?towa? jeszcze siedem dni i tak sp?dzono jeszcze siedem dni w?ród rado?ci. 24 Król bowiem judzki, Ezechiasz, ofiarowa? dla zgromadzenia tysi?c cielców i siedem tysi?cy owiec, a naczelnicy ofiarowali dla zgromadzenia tysi?c m?odych cielców i dziesi?? tysi?cy owiec. Kap?ani za? oczy?cili si? w ogromnej liczbie. 25 Ca?e zgromadzenie Judy, kap?ani i lewici oraz ca?e zgromadzenie przyby?ych z Izraela, dalej przychodnie, którzy nadeszli z kraju, oraz ci, którzy przebywali w Judzie - pe?ni byli rado?ci. 26 W Jerozolimie zapanowa?a rado?? tak wielka, jakiej nie by?o w Jerozolimie od czasów Salomona, syna Dawida, króla izraelskiego. 27 Na koniec powstali kap?ani, aby b?ogos?awi? lud. Ich g?os zosta? wys?uchany, a modlitwa ich dosz?a do Jego ?wi?tego mieszkania - do nieba.

31

1 Kiedy to wszystko si? zako?czy?o, wszyscy Izraelici, którzy tam byli, udali si? do miast Judy, zniszczyli wtedy stele, po?amali aszery, znie?li ca?kowicie wy?yny i o?tarze w ca?ej ziemi Judy i Beniamina, Efraima i Manassesa. Potem powrócili wszyscy Izraelici do swych miast, ka?dy do swej posiad?o?ci. 2 Ezechiasz przywróci? zmiany kap?anów i lewitów: w ka?dej z ich zmian, odpowiednio do s?u?by, kap?anów i lewitów: do sk?adania ca?opale? i ofiar biesiadnych, aby pe?nili s?u?b? i odprawiali, i ?piewali pie?ni pochwalne w bramach obozu Pa?skiego. 3 Cz??? z maj?tku królewskiego przeznaczono na ofiary ca?opalne, a mianowicie na ca?opalenia poranne i wieczorne, na ca?opalenia w szabaty, w dni nowiu ksi??yca i uroczysto?ci - tak, jak to przepisane w Prawie Pa?skim. 4 Rozkaza? te? ludowi, mieszka?com Jerozolimy, aby oddawali cz??ci nale?ne kap?anom i lewitom, aby mogli oni wytrwa? w Prawie Pa?skim. 5 Skoro tylko rozszed? si? ten rozkaz, ofiarowali Izraelici pierwociny zbo?a, moszczu, oliwy i miodu oraz wszelkich ziemiop?odów i przynie?li obfite dziesi?ciny ze wszystkiego. 6 Izraelici i potomkowie Judy, którzy mieszkali w miastach judzkich, dostarczyli dziesi?cin? z wo?ów i owiec, oraz dziesi?cin? z darów po?wi?conych Panu, ich Bogu. Sk?adali to wszystko na stosy. 7 Trzeciego miesi?ca rozpocz?li k?a?? te stosy, a w miesi?cu siódmym zako?czyli. 8 Przyszed?szy potem Ezechiasz i jego naczelnicy i zobaczywszy stosy, b?ogos?awili Pana i Jego lud, Izraela. 9 Pyta? wówczas Ezechiasz kap?anów i lewitów w sprawie tych stosów. 10 Odpowiedzia? mu wówczas Azariasz, arcykap?an z rodu Sadoka: Gdy zacz?to wnosi? t? ?wi?t? danin? do domu Pa?skiego, najedli?my si? i nasycili, i pozosta?o jeszcze w obfito?ci, albowiem Pan pob?ogos?awi? swój lud i dlatego pozosta?o to mnóstwo rzeczy. 11 Rozkaza? wi?c Ezechiasz przygotowa? sk?ady w ?wi?tyni Pa?skiej. Gdy je przygotowali, 12 wnie?li tam ?wi?t? danin?, to jest dziesi?cin? i rzeczy ?wi?te. Prze?o?onym nad nimi zosta? lewita Konaniasz i jego brat Szimei, jako drugi, 13 a Jechiel, Azazjasz, Nachat, Asahel, Jerimot, Jozabad, Eliel, Jismakiasz, Machat i Benajasz byli nadzorcami pod kierunkiem Konaniasza i jego brata Szimejego, zgodnie z poleceniem króla Ezechiasza i prze?o?onego ?wi?tyni Bo?ej - Azariasza. 14 A nadzorc? nad dobrowolnymi ofiarami dla Boga by? lewita Kore, syn Jimny, od?wierny od wschodu, który przekazywa? ?wi?t? danin? na rzecz Pana i rzeczy naj?wi?tsze. 15 Pod jego w?adz? byli: Eden, Miniamin, Jeszua, Szemajasz, Amariasz, Szekaniasz, którzy mieszkali w miastach kap?a?skich, aby stale rozdziela? nale?no?ci swym braciom podzielonym na zmiany, od wielkiego a? do ma?ego - 16 poza wpisanymi do rodowodów m??czyznami od trzech lat wzwy? - wszystkim, którzy przychodzili do ?wi?tyni Pa?skiej, aby zapewni? s?u?b? codzienn?, wed?ug ich odpowiednich czynno?ci i zmian. 17 Spisu kap?anów dokonywano wed?ug ich rodów, lewitów za? od dwudziestu lat wzwy?, wed?ug ich czynno?ci i zmian. 18 Wpisano równie? ich dzieci, ?ony, synów i córki do ca?ego zgromadzenia, bo oni byli obowi?zani odda? si? na sta?e rzeczom ?wi?tym. 19 Dla synów za? Aarona, kap?anów mieszkaj?cych na obszarze pastwisk ich miast, w ka?dym mie?cie byli imiennie wyznaczeni m??owie do wydawania cz??ci nale?nej ka?demu m??czy?nie spo?ród kap?anów i ka?demu wci?gni?temu do rodowych spisów lewitów. 20 Takie to rozporz?dzenia wyda? Ezechiasz dla ca?ej ziemi Judy i czyni? to, co dobre, s?uszne i wierne jest przed Panem, Bogiem jego 21 We wszelkiej pracy, jak? przedsi?wzi?? w zakresie s?u?by w ?wi?tyni Bo?ej, b?d? w zakresie Prawa czy przykaza?, szukaj?c swego Boga, dzia?a? z ca?ego serca i dlatego mu si? szcz??ci?o.

32

1 Po tych wydarzeniach i po tych dowodach wierno?ci nadci?gn?? Sennacheryb, król asyryjski. Przyby? do Judy, obleg? warowne miasta i rozkaza? je zdoby?. 2 Gdy spostrzeg? Ezechiasz, ?e wtargn?? Sennacheryb i ?e zwróci? si? do walki przeciw Jerozolimie, 3 postanowi? wówczas ze swymi dowódcami i wojownikami zatka? ?ród?a wody, które by?y na zewn?trz miasta, a oni mu pomogli. 4 Zgromadzi? si? liczny t?um ludu, który zatka? wszystkie ?ród?a oraz strumie?, p?yn?cy po?rodku ziemi, mówi?c: Po co wchodz?cy królowie asyryjscy maj? znale?? wiele wody? 5 Nabrawszy odwagi, naprawi? wszystkie zburzone mury, wzniós? na nich wie?e, a na zewn?trz drugi mur. Umocni? Millo Miasta Dawidowego i przygotowa? wielk? liczb? oszczepów i tarcz. 6 Wyznaczy? dowódców wojennych nad ludem, zgromadzi? ich u siebie na placu bramy miejskiej, gdzie przemówi? do ich serc, o?wiadczaj?c: 7 B?d?cie m??ni i mocni, nie bójcie si? i nie dajcie si? zastraszy? królowi asyryjskiemu ani temu mnóstwu, które jest z nim, z nami bowiem jest Kto? wi?kszy ni? z nim. 8 Z nim jest rami? cielesne, a z nami Pan, nasz Bóg, aby nas wspiera? i aby toczy? nasze boje. Lud na s?owa króla judzkiego, Ezechiasza, nabra? otuchy. 9 Sennacheryb, król asyryjski, który wtedy z ca?ym swym wojskiem by? w Lakisz, wys?a? swoje s?ugi do Jerozolimy - do Ezechiasza, króla judzkiego, i do wszystkich ludzi z Judy, którzy byli w Jerozolimie, z tym poselstwem: 10 Tak mówi Sennacheryb, król asyryjski: Na czym wy opieracie swoje nadzieje, ?e przebywacie tak obl??eni w Jerozolimie? 11 Mo?e Ezechiasz zwodzi was, aby?cie wydali siebie na ?mier? z g?odu i z pragnienia, mówi?c: Nasz Pan Bóg wybawi nas z r?ki króla asyryjskiego? 12 Czy? to nie on, Ezechiasz, poznosi? Jego wy?yny i o?tarze, a potem rzek? do Judy i Jerozolimy: Przed jednym o?tarzem b?dziecie pok?on oddawa? Bogu i na nim pali? kadzid?o? 13 Czy? nie wiecie, co uczyni?em ja i moi przodkowie wszystkim narodom krajów? Czy naprawd? zdo?ali bogowie tych narodów i wszystkich ziem wybawi? ich kraje z mojej r?ki? 14 Który spo?ród wszystkich bogów tych narodów, które moi przodkowie kl?tw? przeznaczyli na zniszczenie, zdo?a? wybawi? swój naród z mojej r?ki? Czy?by wi?c móg? wasz Bóg wybawi? was z mojej r?ki? 15 Niech was teraz Ezechiasz nie oszukuje i nie zwodzi was czym? podobnym. Nie wierzcie mu, albowiem ?aden bóg jakiegokolwiek narodu lub królestwa nie zdo?a wybawi? swego narodu z mojej r?ki lub z r?ki moich przodków. Tym bardziej wasz Bóg nie wybawi was z mojej r?ki. 16 S?udzy jego jeszcze wi?cej mówili przeciw Panu Bogu i Jego s?udze Ezechiaszowi. 17 Sennacheryb napisa? te? list, aby wydrwi? Pana, Boga Izraela, mówi?c o Nim: Podobnie jak bogowie innych narodów ziemi nie wybawili swych ludów z mojej r?ki, tak samo nie wybawi swego ludu z mojej r?ki Bóg Ezechiasza. 18 Krzyczeli ponadto dono?nym g?osem w j?zyku hebrajskim do ludu w Jerozolimie, który by? na murach, aby ich przestraszy? i przerazi?, i tak zdoby? miasto. 19 O Bogu Jerozolimy mówili, jak si? mówi o bogach ludów ziemi, którzy s? dzie?em r?k ludzkich. 20 Król Ezechiasz i prorok Izajasz, syn Amosa, modlili si? w tej sprawie, wo?aj?c ku niebu. 21 Wtedy Pan wys?a? anio?a, który wyt?pi? wszystkich dzielnych wojowników oraz ksi???t i dowódców wraz z naczelnikami w obozie króla asyryjskiego. Musia? wi?c wróci? do swego kraju ze wstydem na twarzy. Wszed? potem do ?wi?tyni swego bo?ka, a w?a?ni jego synowie sprawili, ?e pad? pod mieczem. 22 Tak to Pan ocali? Ezechiasza i mieszka?ców Jerozolimy z r?ki Sennacheryba, króla asyryjskiego, i z r?ki wszystkich nieprzyjació?. Obdarzy? ich pokojem na wszystkich granicach. 23 Wielu wówczas przynosi?o do Jerozolimy ofiary Panu i kosztowne dary dla króla judzkiego, Ezechiasza, który po tych wydarzeniach wzrós? w oczach wszystkich narodów. 24 W tych dniach rozchorowa? si? Ezechiasz ?miertelnie. Modli? si? do Pana, który go wys?ucha? i da? cudowny znak. 25 Ezechiasz jednak nie odwdzi?czy? si? za wy?wiadczone dobrodziejstwo, poniewa? jego serce unios?o si? pych?, i dlatego zap?on?? gniew Bo?y nad nim, nad Jud? i nad Jerozolim?. 26 Wtedy Ezechiasz upokorzy? si? za wynios?o?? swego serca - on i mieszka?cy Jerozolimy - i nie spad? na nich gniew Pa?ski w dniach Ezechiasza. 27 Ezechiasz posiada? bogactwa i bardzo wielk? s?aw?. Naby? sobie skarby w srebrze, w z?ocie, w drogich kamieniach, w wonno?ciach, w tarczach i innych warto?ciowych przedmiotach. 28 Przygotowa? tak?e sk?ady na plony zbo?a, na moszcz i oliw?, stajnie dla ró?nych gatunków byd?a i owczarnie dla trzód. 29 Naby? sobie stada, i w wielkiej ilo?ci posiada? owce i wo?y, poniewa? Bóg da? mu wielkie bogactwa. 30 To w?a?nie Ezechiasz zamkn?? wyj?cie wód z górnego Gichonu i poprowadzi? je prosto na dó? ku zachodowi do Miasta Dawidowego. Ezechiaszowi powodzi?o si? we wszystkich jego przedsi?wzi?ciach. 31 Kiedy jednak przyby?o poselstwo ksi???t babilo?skich, wys?anych do niego po to, by si? dowiedzie? o cudzie, jaki zdarzy? si? w kraju, Bóg opu?ci? go, wystawiaj?c go w ten sposób na prób?, aby ujawni?y si? w pe?ni zamiary jego serca. 32 A reszta dziejów Ezechiasza i czyny jego pobo?no?ci opisane s? w widzeniu proroka Izajasza, syna Amosa, w Ksi?dze Królów judzkich i izraelskich. 33 I spocz?? Ezechiasz ze swymi przodkami, i pogrzebano go przy drodze wznosz?cej si? do grobów synów Dawida. W zwi?zku z jego ?mierci? ca?y Juda i mieszka?cy Jerozolimy z?o?yli mu ho?d. Syn jego Manasses zosta? w jego miejsce królem.

33

1 W chwili obj?cia rz?dów Manasses mia? dwana?cie lat i panowa? pi??dziesi?t pi?? lat w Jerozolimie. 2 Czyni? on to, co jest z?e w oczach Pa?skich - na mod?? ohydnych grzechów ludów, które Pan wyp?dzi? przed Izraelitami. 3 Z powrotem odbudowa? wy?yny, które zniszczy? jego ojciec Ezechiasz. Wznosi? o?tarze Baalom i porobi? aszery. Oddawa? pok?on ca?emu wojsku niebieskiemu i s?u?y? mu. 4 Budowa? równie? o?tarze w ?wi?tyni Pa?skiej, o której Pan powiedzia?: W Jeruzalem pozostanie Imi? moje na zawsze. 5 Budowa? o?tarze ca?emu wojsku niebieskiemu na obydwóch dziedzi?cach ?wi?tyni Pa?skiej. 6 On to przeprowadzi? synów swoich przez ogie? w Dolinie Synów Hinnoma, uprawia? wró?biarstwo, czary i magi?, ustanowi? zaklinaczy i wieszczków. Mnóstwo z?a uczyni? w oczach Pana, pobudzaj?c Go do gniewu. 7 I pos?g rze?biony, który kaza? wykona?, postawi? w ?wi?tyni Bo?ej, o której Bóg powiedzia? do Dawida i do syna jego Salomona: W ?wi?tyni tej i w Jeruzalem, które wybra?em ze wszystkich pokole? Izraela, k?ad? moje Imi? na wieki. 8 I ju? nie dopuszcz?, by noga Izraelitów ust?pi?a z tej ziemi, któr? da?em ich przodkom, je?li tylko b?d? przestrzegali tego wszystkiego, co im przykaza?em w zakresie ca?ego Prawa, postanowie? i nakazów danych za po?rednictwem Moj?esza. 9 Manasses wprowadzi? w b??d Jud? i mieszka?ców Jerozolimy, tak i? czynili wi?ksze z?o ani?eli narody poga?skie, które Pan wytraci? przed Izraelitami. 10 Napomina? Pan Manassesa i jego lud, ale nie nak?onili ucha. 11 Wtedy Pan sprowadzi? przeciw nim dowódców wojsk króla asyryjskiego, którzy pojmali Manassesa na haki, zakuli w spi?owe dwa ?a?cuchy i uprowadzili do Babilonu. 12 W ucisku przeb?aga? on Pana, Boga swego, i upokorzy? si? bardzo przed Bogiem swych przodków. 13 Prosi? Go, a On go wys?ucha?. Us?ysza? jego pro?b? i pozwoli? mu wróci? do Jerozolimy, do swego królestwa. W ten sposób Manasses zrozumia?, ?e tylko sam Pan jest Bogiem. 14 Wybudowa? potem mur zewn?trzny Miasta Dawidowego, na zachód od Gichonu, w dolinie a? do wej?cia Bramy Rybnej i naoko?o Ofelu, nast?pnie bardzo go podwy?szy?. Ustanowi? te? dowódców wojskowych we wszystkich miastach warownych Judy. 15 Usun?? obcych bogów i ów pos?g ze ?wi?tyni Pa?skiej oraz wszystkie o?tarze, które wybudowa? na górze ?wi?tyni Pa?skie i w Jerozolimie. Wyrzuci? je poza miasto. 16 Odbudowawszy o?tarz Pa?ski, z?o?y? na nim ofiary biesiadne oraz dzi?kczynne, a mieszka?com Judy przykaza?, aby s?u?yli Panu, Bogu Izraela. 17 Lud jednak nadal sk?ada? ofiary na wy?ynach, lecz tylko dla Pana, Boga swego. 18 A pozosta?e dzieje Manassesa, jego modlitwa do Boga oraz s?owa "Widz?cych", którzy mówili do niego w imi? Pana, Boga Izraela, s? opisane w Dziejach Królów Izraela. 19 Jego za? modlitwa i jej wys?uchanie, wszystkie jego grzechy i wyst?pki, miejsca, na których ustanowi? wy?yny, ustawi? aszery i pos?gi przed jego upokorzeniem si?, zosta?y zapisane w Dziejach Chozaja. 20 Spocz?? wreszcie Manasses ze swymi przodkami i pochowano go w jego domu. Syn jego Amon zosta? w jego miejsce królem. 21 W chwili obj?cia rz?dów Amon mia? dwadzie?cia dwa lata i panowa? dwa lata w Jerozolimie. 22 Czyni? on to, co jest z?e w oczach Pa?skich, tak jak ojciec jego Manasses. Amon sk?ada? ofiary wszystkim bo?kom, które kaza? sporz?dzi? jego ojciec Manasses, i s?u?y? im. 23 Ale si? nie upokorzy? wobec Pana, jak si? upokorzy? jego ojciec Manasses, wr?cz przeciwnie, zwi?kszy? jeszcze win?. 24 S?udzy jego uknuli spisek przeciw niemu i zabili go w jego pa?acu. 25 Lecz lud kraju wytraci? wszystkich, którzy spiskowali przeciw królowi Amonowi, a w jego miejsce lud kraju ustanowi? królem jego syna, Jozjasza.

34

1 W chwili obj?cia rz?dów Jozjasz mia? osiem lat i panowa? trzydzie?ci jeden lat w Jerozolimie. 2 Czyni? on to, co jest s?uszne w oczach Pa?skich, i kroczy? drogami swego praojca Dawida, nie zbaczaj?c ani na prawo, ani na lewo. 3 W ósmym roku swych rz?dów, chocia? jeszcze by? m?odzie?cem, zacz?? szuka? Boga swego praojca Dawida, a w dwunastym roku rozpocz?? oczyszczanie Judy i Jerozolimy z wy?yn, aszer, oraz bo?ków rze?bionych i odlewanych z metalu. 4 W jego obecno?ci burzono o?tarze Baalów; zwali? on stele s?oneczne, które by?y na nich u góry, po?ama? aszery, pos?gi rze?bione i odlewane z metalu, pokruszy? je, zmia?d?y?, a szcz?tki ich porozsypywa? na grobach tych, którzy im sk?adali ofiary. 5 Ko?ci kap?anów spali? na ich o?tarzach i tak oczy?ci? Jud? i Jerozolim?. 6 W miastach Manassesa, Efraima i Symeona a? do Neftalego na ich placach 7 wywróci? o?tarze, rozbi? i pokruszy? aszery i pos?gi oraz zwali? wszystkie stele s?oneczne w ca?ej ziemi Izraela; potem za? wróci? do Jerozolimy. 8 W osiemnastym roku swych rz?dów, przy oczyszczaniu ziemi i ?wi?tyni poleci? Szafanowi, synowi Asaliasza, i Maasejaszowi, zarz?dcy miasta, oraz Joachowi, synowi Joachaza, sekretarzowi - odnowi? ?wi?tyni? Pana, Boga swego. 9 Udali si? do arcykap?ana Chilkiasza i oddali pieni?dze przyniesione do ?wi?tyni Bo?ej, które zebrali od?wierni lewici od ludzi z Manassesa, Efraima i od ca?ej reszty Izraela z ca?ej ziemi Judy i Beniamina oraz od mieszka?ców Jerozolimy. 10 Wr?czono je nast?pnie kierownikom robót jako nadzorcom w ?wi?tyni Pa?skiej, a ci wydali je na robotników pracuj?cych w ?wi?tyni Pa?skiej celem naprawienia i odnowienia budynku. 11 Wydali wi?c je na cie?li i budowniczych oraz na kupno ciosowych kamieni i drewna zdatnego na wi?zania i na ?ciany budynków, które królowie judzcy doprowadzili do ruiny. 12 Ludzie ci wykonali sw? prac? z niezachwian? wierno?ci?. Nad nimi byli: Jachat i Obadiasz, lewici z synów Merariego, oraz Zachariasz i Meszullam, z synów Kehata, aby nimi kierowa?, oraz lewici, którzy umieli gra? na instrumentach muzycznych. 13 Dozorowali oni nosz?cych ci??ary i kierowali robotnikami wykonuj?cymi jak?kolwiek prac?. W?ród lewitów byli te? pisarze, urz?dnicy i od?wierni. 14 Podczas wydobywania pieni?dzy, z?o?onych w ?wi?tyni Pa?skiej, kap?an Chilkiasz znalaz? ksi?g? Prawa Pa?skiego, przekazan? za po?rednictwem Moj?esza. 15 Odezwa? si? wówczas Chilkiasz i rzek? do sekretarza Szafana: Znalaz?em ksi?g? Prawa w ?wi?tyni Pa?skiej. I da? j? Szafanowi. 16 Nast?pnie Szafan zaniós? t? ksi?g? do króla i raz jeszcze królowi zda? spraw? z tego zdarzenia w s?owach: S?udzy twoi wykonuj? wszystko, co im by?o powierzone. 17 Pieni?dze znalezione w ?wi?tyni Pa?skiej wr?czyli nadzorcom i robotnikom. 18 Sekretarz Szafan oznajmi? jeszcze królowi: Kap?an Chilkiasz da? mi ksi?g?, i Szafan odczyta? j? wobec króla. 19 Kiedy król us?ysza? s?owa Prawa, rozdar? szaty. 20 Nast?pnie król rozkaza? Chilkiaszowi i Achikamowi, synowi Szafana, Abdonowi, synowi Miki, sekretarzowi Szafanowi i urz?dnikowi królewskiemu Asajaszowi: 21 Id?cie radzi? si? Pana co do mnie oraz pozosta?ych z Izraela i Judy w zwi?zku ze s?owami tej znalezionej ksi?gi, bo wielki gniew Pana zap?on?? nad nami z tego powodu, ?e przodkowie nasi nie s?uchali s?ów Pa?skich, aby spe?nia? wszystko, jak jest napisane w tej ksi?dze. 22 Uda? si? wi?c Chilkiasz i ci, którym król rozkaza?, do prorokini Chuldy, ?ony Szalluma, syna Tokehata, syna Chasry, stra?nika szat. Mieszka?a ona w Jerozolimie, w nowym mie?cie. Opowiedzieli jej, jak to by?o. 23 A ona im rzek?a: To mówi Pan, Bóg Izraela. Powiedzcie m??owi, który pos?a? was do mnie: 24 To mówi Pan: Oto sprowadzam zag?ad? na to miejsce i na jego mieszka?ców: wszystkie przekle?stwa, jakie s? napisane w tej ksi?dze, któr? czytali przed królem judzkim. 25 Za to, ?e opu?cili mnie i sk?adali ofiary kadzielne bogom obcym, dra?ni?c mi? wszystkimi dzie?ami r?k swoich, zap?on?? mój gniew przeciw temu miejscu i nie zaga?nie. 26 A do króla judzkiego, który was pos?a?, aby radzi? si? Pana, powiecie w ten sposób: To mówi Pan, Bóg Izraela, co do s?ów, które us?ysza?e?. 27 Poniewa? ul?k?o si? twoje serce i upokorzy?e? si? przed obliczem Boga, s?uchaj?c tego, co wypowiedzia?em przeciw temu miejscu i mieszka?com jego, poniewa? ukorzy?e? si? przede Mn?, rozdar?e? swoje szaty i p?aka?e? przed moim obliczem, to równie? i Ja wys?ucha?em ciebie - wyrocznia Pana. 28 Oto Ja przy??cz? ci? do twoich przodków i b?dziesz pochowany spokojnie w swoim grobie. I oczy twoje nie ujrz? ca?ej zag?ady, jak? sprowadzam na to miejsce i na jego mieszka?ców. A oni zanie?li t? odpowied? królowi. 29 Wtedy król poleci? przez pos?ów, by zebra?a si? ko?o niego ca?a starszyzna Judy i Jerozolimy. 30 I wszed? król do ?wi?tyni Pa?skiej, a wraz z nim wszyscy ludzie z Judy i mieszka?cy Jerozolimy, kap?ani i lewici oraz ca?y lud, od najwi?kszych do najmniejszych. Odczyta? wobec nich ca?? tre?? ksi?gi Przymierza, znalezionej w ?wi?tyni Pa?skiej. 31 Nast?pnie król stan?? na swoim miejscu i zawar? przymierze przed obliczem Pana, ?e pójd? za Panem i ?e b?d? przestrzegali Jego polece?, praw i postanowie? ca?ym sercem i ca?? dusz? i w czyn zamieni? s?owa przymierza, zapisane w tej ksi?dze. 32 Da? on wszystkim, znajduj?cym si? w Jerozolimie i w Beniaminie, w?a?ciwe stanowisko, a mieszka?cy Jerozolimy zastosowali si? do przymierza z Bogiem, Bogiem ich ojców. 33 Jozjasz usun?? wszystkie obrzydliwo?ci ze wszystkich ziem Izraelitów i zobowi?za? wszystkich znajduj?cych si? w Izraelu do s?u?enia Panu, ich Bogu. Przez ca?e jego ?ycie nie odst?pili oni od Pana, Boga swych ojców.

35

1 Jozjasz obchodzi? w Jerozolimie Pasch? na cze?? Pana; dnia czternastego miesi?ca pierwszego ofiarowano baranka paschalnego. 2 Wyznaczy? wówczas kap?anom ich stanowiska i doda? im odwagi do s?u?by w ?wi?tyni Pa?skiej. 3 Rzek? potem do lewitów, nauczaj?cych ca?ego Izraela, po?wi?conych Panu: Z?ó?cie Ark? ?wi?t? w ?wi?tyni, któr? wybudowa? Salomon, syn Dawida, króla izraelskiego. Nie potrzeba jej ju? d?wiga? na barkach. Teraz s?u?y? b?dziecie Panu, Bogu waszemu, i Jego ludowi - Izraelowi. 4 Rozstawcie si? wed?ug rodów, podzieleni wed?ug waszych zmian, wed?ug rozporz?dzenia Dawida, króla izraelskiego, i przepisu jego syna, Salomona. 5 Stawajcie w przybytku do rozporz?dzenia grup utworzonych wed?ug rodów - dla waszych braci i synów ludu - jeden oddzia? lewitów dla ka?dego rodu. 6 Ofiarujcie Pasch?, oczy??cie si? i b?d?cie gotowi s?u?y? waszym braciom zgodnie z nakazem Pa?skim, danym za po?rednictwem Moj?esza. 7 Jozjasz postara? si? o wiele drobnego byd?a dla synów ludu: oko?o trzydzie?ci tysi?cy baranków i ko?l?t jako ofiary paschalne dla wszystkich tam obecnych, a ponad trzydzie?ci tysi?cy du?ego byd?a. Wszystko to pochodzi?o z dóbr królewskich. 8 Tak?e jego naczelnicy z?o?yli dobrowolnie ofiary dla ludu, dla kap?anów i dla lewitów. Chilkiasz, Zachariasz i Jechiel, prze?o?eni ?wi?tyni Bo?ej, ofiarowali kap?anom dwa tysi?ce sze??set baranków paschalnych i trzysta wo?ów. 9 A Konaniasz ze swymi bra?mi Szemajaszem i Netaneelem oraz Chaszabiasz, Jejel i Jozabad, prze?o?eni lewitów, ofiarowali lewitom jako ?ertwy paschalne pi?? tysi?cy baranków i pi??set wo?ów. 10 Gdy s?u?ba Bo?a by?a ju? przygotowana, kap?ani stan?li na swoim miejscu, a lewici w swoich zmianach wed?ug rozkazu królewskiego. 11 Ofiarowali oni Pasch?; kap?ani wylewali krew, a tymczasem lewici odzierali ?ertwy ze skóry. 12 Potem oddzielili cz??ci przeznaczone na ca?opalenie, wr?czaj?c je grupom utworzonym wed?ug rodów, synom ludu, aby je z?o?ono w ofierze dla Pana, jak napisane jest w ksi?dze Moj?esza. Podobnie uczyniono i z du?ym byd?em. 13 Upiekli nast?pnie baranka paschalnego na ogniu, wed?ug przepisu, a inne ofiary przygotowali w garnkach, kot?ach i rondlach i roznosili je po?piesznie wszystkim synom ludu. 14 W ko?cu przygotowali posi?ek sobie i kap?anom, kap?ani bowiem - jako synowie Aarona - byli zaj?ci sk?adaniem ca?opale? i t?uszczu a? do nocy. Dlatego to lewici przygotowali posi?ek sobie i kap?anom, synom Aarona. 15 ?piewacy, synowie Asafa, znajdowali si? na swych stanowiskach zgodnie z poleceniem Dawida, Asafa, Hemana i Jedutuna, "Widz?cego" królewskiego. Od?wierni czuwali przy ka?dej bramie. Nie potrzebowali oni odchodzi? od swej pracy, poniewa? bracia ich lewici przygotowywali im posi?ek. 16 Tak to ustalona zosta?a w owym dniu ca?a s?u?ba Pa?ska, aby obchodzi? Pasch? i sk?ada? ca?opalenia na o?tarzu Pa?skim wed?ug polecenia króla Jozjasza. 17 Izraelici obecni tam w tym czasie obchodzili Pasch?, to jest uroczysto?? Prza?ników, przez siedem dni. 18 Nie obchodzono tak Paschy w Izraelu od czasu proroka Samuela i ?aden z królów izraelskich nie obchodzi? tak Paschy, jak j? obchodzi? Jozjasz, kap?ani i lewici, i ca?y Juda, i Izrael, który si? tam znajdowa?, i mieszka?cy Jerozolimy. 19 Pascha ta obchodzona by?a w osiemnastym roku rz?dów Jozjasza. 20 Po tym wszystkim, co Jozjasz uczyni? dla odnowienia ?wi?tyni, król egipski, Neko wyruszy?, aby walczy? pod Karkemisz nad Eufratem. Jozjasz wyszed? przeciw niemu. 21 Lecz tamten wys?a? do niego pos?ów, aby mu powiedzieli: Có? jest mi?dzy mn? a tob?, królu judzki? Nie przeciw tobie ci?gn? dzisiaj, ale przeciw domowi, z którym jestem w walce. Bóg mi rzek?, abym si? po?pieszy?. Nie sprzeciwiaj si? wi?c Bogu, który jest ze mn?, aby ci? nie zniszczy?. 22 Jozjasz jednak nie odwróci? si? od niego i postanowi? z nim walczy?. Nie us?ucha? s?ów Neko, pochodz?cych z ust Bo?ych, i wyst?pi? do walki na równinie Megiddo. 23 Wtedy to ?ucznicy trafili strza?ami króla Jozjasza, który rzek? swoim s?ugom: Wyprowad?cie mnie, bo jestem ci??ko ranny. 24 Wyci?gn?li go jego s?udzy z rydwanu i posadzili na drugim wozie, który do niego nale?a?, i zawie?li do Jerozolimy, gdzie umar?. Pogrzebano go w grobowcach jego przodków. Ca?y Juda i Jerozolima op?akiwali Jozjasza. 25 Jeremiasz u?o?y? tren o Jozjaszu, który wszyscy ?piewacy i ?piewaczki wykonuj? jeszcze po dzi? dzie? w swoich lamentacjach nad Jozjaszem. I to sta?o si? zwyczajem w Izraelu. Oto zapisane s? one w Lamentacjach. 26 Pozosta?e za? dzieje Jozjasza, jego czyny pobo?ne, zgodne z tym, co napisane jest w Prawie Pa?skim, 27 jego dzie?a, pierwsze i ostatnie, s? zapisane w Ksi?dze Królów izraelskich i judzkich.

36

1 Lud kraju wzi?? Joachaza, syna Jozjasza, i ustanowi? go królem, w miejsce jego ojca, w Jerozolimie. 2 W chwili obj?cia rz?dów Joachaz mia? dwadzie?cia trzy lata, a trzy miesi?ce panowa? w Jerozolimie. 3 Król egipski usun?? go, by nie panowa? w Jerozolimie, i na?o?y? na kraj danin? w wysoko?ci stu talentów srebra i jednego talentu z?ota. 4 Nast?pnie król egipski ustanowi? nad Jud? i Jerozolim? jego brata Eliakima i zmieni? mu imi? na Jojakim, a jego brata Joachaza pojma? Neko i zaprowadzi? do Egiptu. 5 W chwili obj?cia rz?dów Jojakim mia? dwadzie?cia pi?? lat i rz?dzi? jedena?cie lat w Jerozolimie. Czyni? on to, co jest z?e w oczach Pana, Boga swego. 6 Przeciw niemu wyruszy? Nabuchodonozor, król babilo?ski, zaku? go w podwójne kajdany z br?zu, by uprowadzi? do Babilonu. 7 Wywióz? te? Nabuchodonozor do Babilonu cz??? naczy? ?wi?tyni Pa?skiej i z?o?y? je w swym pa?acu w Babilonie. 8 Pozosta?e za? dzieje Jojakima, obrzydliwo?ci, jakie pope?ni?, i to, co znaleziono przeciw niemu, zosta?o zapisane w Ksi?dze Królów Izraela i Judy. Syn jego Jechoniasz zosta? w jego miejsce królem. 9 W chwili obj?cia rz?dów Jechoniasz mia? osiemna?cie lat, a panowa? w Jerozolimie trzy miesi?ce i dziesi?? dni. Czyni? on to, co jest z?e w oczach Pa?skich. 10 Z pocz?tkiem roku Nabuchodonozor pos?a? po niego i kaza? go uprowadzi? do Babilonu wraz z drogocennymi naczyniami ?wi?tyni Pa?skiej, a w jego miejsce ustanowi? królem jego brata, Sedecjasza. 11 W chwili obj?cia rz?dów Sedecjasz mia? dwadzie?cia jeden lat i panowa? jedena?cie lat w Jerozolimie. 12 Czyni? to, co jest z?e w oczach Pana, Boga swego, i nie chcia? si? ukorzy? przed Jeremiaszem prorokiem, pos?anym przez usta Pa?skie. 13 Nadto zbuntowa? si? przeciw królowi Nabuchodonozorowi, któremu na Boga zaprzysi?g? wierno??. Uczyni? on kark swój twardym, a serce nieust?pliwym, aby nie nawróci? si? do Pana, Boga Izraela. 14 Równie? wszyscy naczelnicy Judy, kap?ani i lud, mno?yli nieprawo?ci, na?laduj?c wszelkie obrzydliwo?ci narodów poga?skich i bezczeszcz?c ?wi?tyni?, któr? Pan po?wi?ci? w Jerozolimie. 15 Pan, Bóg ich ojców, bez wytchnienia wys?a? do nich swoich pos?a?ców, albowiem litowa? si? nad swym ludem i nad swym mieszkaniem. 16 Oni jednak szydzili z Bo?ych wys?anników, lekcewa?yli ich s?owa i wy?miewali si? z Jego proroków, a? wzmóg? si? gniew Pana na swój naród do tego stopnia, i? nie by?o ju? ocalenia. 17 Sprowadzi? wtedy przeciw nim króla chaldejskiego, który wyci?? mieczem ich m?odzie?ców wewn?trz ?wi?tyni i nie ulitowa? si? ani nad m?odzie?cem, ani nad dziewic?, ani nad starcem, ani nad siw? g?ow?. Bóg wszystko odda? w jego r?ce. 18 Wszystkie naczynia ?wi?tyni Bo?ej tak wielkie, jak i ma?e, wraz ze skarbami domu Pa?skiego i ze skarbami króla, i jego ksi???t wywióz? do Babilonu. 19 Spalili te? Chaldejczycy ?wi?tyni? Bo?? i zburzyli mury Jerozolimy, wszystkie jej pa?ace spalili ogniem i wzi?li si? do niszczenia wszystkich kosztownych sprz?tów. 20 Ocala?? spod miecza reszt? król uprowadzi? do Babilonu i stali si? niewolnikami jego i jego synów, a? do nadej?cia panowania perskiego. 21 I tak si? spe?ni?o s?owo Pa?skie, wypowiedziane przez usta Jeremiasza: Dok?d kraj nie wywi??e si? ze swych szabatów, b?dzie le?a? od?ogiem przez ca?y czas swego zniszczenia, to jest przez siedemdziesi?t lat. 22 Aby si? spe?ni?o s?owo Pa?skie, z ust Jeremiasza, pobudzi? Pan ducha Cyrusa, króla perskiego, w pierwszym roku jego panowania, tak i? obwie?ci? on równie? na pi?mie w ca?ym pa?stwie swoim, co nast?puje: 23 Tak mówi Cyrus, król perski: Wszystkie pa?stwa ziemi da? mi Pan, Bóg niebios. I On mi rozkaza? zbudowa? Mu dom w Jerozolimie, w Judzie. Je?li z ca?ego ludu Jego jest mi?dzy wami jeszcze kto?, to niech Bóg jego b?dzie z nim, a niech idzie!

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież


Sonda

Czy przedsoborowa Msza Trydencka? (po ?acinie)
 

Polecany link, kliknij

Reklama

Kto jest teraz on-line

NaszÄ… witrynÄ™ przeglÄ…da teraz 132 goĹ›ci