POSTAWY LUDZKIE
Boże Miłosierdzie - Dzienniczek Faustyny - Zagadnienia teologiczne
 

 

236.

WIELKIEJ OFIARY WYMAGA OD DUSZ CICHYCH PRZEBYWANIE WŚRÓD OSÓB UCIĄŻLIWYCH

O, jak mylne są pozory, a sądzenia niesprawiedliwe. O, jak często cierpi cnota uciśnienie przez to tylko, że jest cicha. Obcować szczerze z tymi co stale kłują ? wymaga wielkiego zaparcia. Człowiek czuje, ze mu krwi ubywa, a rany nie widać. O, Jezu, jak wiele nam odsłoni dopiero dzień ostateczny. Co za radość ? nic nie ginie z naszych wysiłków. (Dz 236)

 

 

766.

ŚW. FAUSTYNA OPISUJE TRUDNOŚCI W ODNOSZENIU SIĘ DO OSÓB, KTÓRZY ZADALI NAM CIERPIENIE

O Jezu mój, Ty wiesz, jakich trzeba wysiłków, aby obcować szczerze i z prostotą z tymi, od których natura nasza ucieka, albo z tymi, którzy czy świadomie, czy też nieświadomie zadali nam cierpienie, po ludzku jest to niemożliwe. W takich chwilach staram się odkryć, więcej niż kiedy indziej w danej osobie Pana Jezusa i dla tego Jezusa, czynię wszystko dla danych osób. W takich uczynkach miłość jest czysta, takie ćwiczenie się w miłości daje duszy hart i siłę. Niczego się nie spodziewam od stworzeń, dlatego nie doznaję żadnych zawodów, wiem, że biedne stworzenie samo z siebie i czegóż się od niego spodziewać. Bóg mi jest wszystkim, wszystko oceniać pragnę według Boga. (Dz 766)

 

 

1241.

ŚW. FAUSTYNA DOŚWIADCZYŁA CIERPIENIA ZADAWANE PRZEZ OSOBY DWULICOWE

+ O mój Jezu, jak trudno jest znosić tego rodzaju cierpienie, gdy ktoś jest dla nas nieżyczliwy i zrobi nam jakąś przykrość - mniej mnie boli, ale unieść nie mogę tego, jeżeli ktoś okazuje mi swą życzliwość, a rzuca kłody pod nogi na każdym kroku. Jak wielkiej potrzeba siły woli, aby taką duszę kochać dla Boga. Nieraz dusza musi się posunąć aż do heroizmu, aby taką duszę kochać tak, jak Bóg tego żąda. Gdyby się z nią miało rzadki stosunek, to łatwiej by się to zniosło, ale jeżeli się żyje razem i doświadcza się tego na każdym kroku, wymaga to wielkiego wysiłku.(Dz 1241)

1284.

ŚW. FAUSTYNA BOLAŁA NAD DUSZAMI EGOISTYCZNYMI

17.IX.[37] O Jezu, widzę tyle piękna wokoło rozsiane, za które nieustannie składam Ci dziękczynienie, ale spostrzegam, że niektóre dusze są jak kamienie, zawsze zimne i nieczułe. Nawet cuda ich nie wiele wzruszają, mają wzrok spuszczony na stopy swoje i tak nic nie widzą prócz siebie.(Dz 1284).

1340.

ZAWSZE TRZEBA PANOWAĆ NAD SWĄ NATURĄ

Jezu mój, pomimo tych łask Twoich czuję, że natura moja uszlachetnia się, ale nie zamiera całkowicie, a więc czujność moja jest ustawiczna. Walczyć muszę z wielu błędami, przecież wiem, że sama walka nikogo nie poniża, ale tchórzliwość i upadek.(Dz 1340)

1358.

OFIARA JEST SKŁADNIKIEM ŻYCIA POBOŻNEGO

Tam, gdzie prawdziwa cnota, tam musi być i ofiara, całe życie musi być ofiarą. Mogą być pożyteczne dusze jedynie przez ofiarę. Moje obcowanie z bliźnimi może przynieść chwałę Bogu przez moją ofiarę z siebie, jednak przez tę ofiarę musi przepływać miłość Boża, bo wszystko w niej się koncentruje i nabiera wartości.(Dz 1358)

1383.

NALEŻY POSTĘPOWAĆ ZGODNIE Z WEWNĘTRZNYM PRZEKONANIEM

Kiedy Siostra Dominika po śmierci wyglądała bardzo ładnie i nie robiła wrażenia trupa, wyraziły niektóre Siostry, czy nie jest w letargu i jedna z Sióstr mówi mi, żebyśmy poszły i przyłożyły lusterko do ust, czy nie zajdzie mgłą, bo jeżeli żyje, to zaparuje. Powiedziałam, dobrze i zrobiłyśmy tak, jakośmy rozmawiały, jednak lusterko nie zaszło parą, chociaż nam się zdawało, jakoby rzeczywiście zaszło. Jednak Pan dał mi poznać, jak bardzo Mu się to nie podobało i surowo zostałam upomniana, abym nigdy nie postępowała wbrew wewnętrznemu przekonaniu. Głęboko się uniżyłam wobec Pana i przepraszałam Go.(Dz 1383)

1422.

ŚW. FAUSTYNA WSTRZYMAŁA SWOJĄ ODPOWIEDŹ NA PYTANIE ZADANE PRZEZ PEWNĄ SIOSTRĘ

Kiedy na drugi dzień na rekreacji zapytałam się, które Siostry miały adorację pomiędzy czwartą a piątą godziną, jedna z Sióstr wykrzyknęła: a dlaczego się Siostra pyta? Pewno miała jakieś objawienie? Zamilkłam i nic nie mówiłam dalej, chociaż byłam zapytana przez Matkę Przełożoną, nie mogłam odpowiedzieć, bo była niestosowna chwila.(Dz 1422)

1437.

POKORA JEST CNOTĄ NAJWIĘKSZĄ

+ Panie, choć mi często dajesz poznać gromy zagniewania Swego, jednak niknie Twój gniew wobec duszy uniżonej. Choć wielkim jesteś, Panie, to jednak dajesz się zwyciężyć duszy uniżonej i głęboko pokornej. O pokoro, najdroższa cnoto, jak mało dusz cię posiada. Widzę wszędzie tylko pozór tej cnoty, ale samej cnoty nie widzę. Unicestwij mnie, o Panie, w oczach moich, abym mogła znaleźć łaskę w oczach Twoich św.(Dz 1436)

1492.

PAN JEZUS OSTRZEGŁ ŚW. FAUSTYNĘ PRZED PEWNĄ SIOSTRĄ

Przed Komunią świętą Jezus dał mi poznać, abym stanowczo nie dawała posłuchu w rozmowie z jedną Siostrą, bo Mu się nie podoba jej przebiegłość i chytrość. Córko Moja; nie wypowiadaj do tej osoby ani swoich poglądów, ani swego zdana. Przeprosiłam Pana za to, co Mu się nie podobało w owej duszy i błagałam, aby mnie umocnił Swą łaską w chwili, kiedy znowu do mnie przyjdzie na rozmowę. Tak pyta mnie o wiele rzeczy, na które jej odpowiedziałam z całą miłością siostrzaną, a na dowód, że mówię z serca powiedziałam niektóre rzeczy z własnego doświadczenia, lecz dusza ta miała inne intencje i inne słowa na ustach. . . (Dz 1492)

1494.

PAN JEZUS POMÓGŁ ŚW. FAUSTYNIE ZAKOŃCZYĆ ROZMOWĘ Z OWĄ NIESZCZERĄ SIOSTRĄ

5.1.1938. Dziś kiedy mnie odwiedziła ta sama Siostra, o którą miałam upomnienie od Pana, w duchu uzbroiłam się do walki. Choć mnie to wiele kosztowało, ani na włos nie ustąpiłam od plecenia Bożego, jednak kiedy już dochodzi godzina czasu, a Siostra ta nie myśli o odejściu, wewnętrznie wezwałam Jezusa na pomoc. Wtem usłyszałam głos w duszy: nie bój się, patrzę w tej chwili i wspomagam cię, zaraz ci przyślę dwie Siostry, które cię przyjdą odwiedzić. A wtenczas będzie ci łatwo prowadzić dalszą rozmowę. I w tej chwili weszły dwie Siostry, a wtenczas rozmowa była bardzo łatwa, jednak jeszcze trwała pół godziny.(Dz 1494)

 

1495.

W ROZMOWACH Z INNYMI, DOBRZE JEST WZYWAĆ POMOCY PAŃSKIEJ

O, jak dobrze podczas rozmowy wzywać Jezusa na pomoc. O, jak dobrze wypraszać sobie łaski posiłkujące w chwili pokoju. Najwięcej się lękam takich rozmów niby poufnych, trzeba mieć wtenczas wiele światła Bożego, aby wtenczas rozmawiać z pożytkiem dla owej duszy i dla siebie. Bóg jednak dopomaga, ale trzeba Go o to prosić, niech sobie nikt za bardzo nie ufa.(Dz 1495)

1502.

ŚW. FAUSTYNA NIGDY SIĘ PRZED NIKIM NIE PŁASZCZYŁA

20.1.[38] Nigdy się przed nikim nie płaszczę. Nie znoszę pochlebstwa, a pokora jest tylko prawdą, nie ma w prawdziwej pokorze płaszczenia się, choć się uważam za najmniejszą w całym klasztorze, to z drugiej strony cieszę się godnością oblubienicy Jezusa. . . Mniejsza o to, że się nieraz spotkam ze zdaniem, jakobym była pyszna, ale przecież wiem, że sąd ludzki nie dostrzega pobudek działania.(Dz 1502)

1503.

NALEŻY ODNOSIĆ SIĘ DO SIEBIE SAMEGO W POKORZEJ PRAWDZIE

Kiedy w początku swego życia zakonnego, zaraz po nowicjacie, zaczęłam ćwiczyć się szczególnie - w pokorze, a więc nie wystarczyły mi same upokorzenia, które Bóg dopuszczał na mnie, ale sama ich szukałam i w nadmiernej gorliwości przedstawiłam się nieraz przełożonym taką, jaką w rzeczywistości nie byłam i o takich nędzach pojęcia nawet nie miałam. Jednak po niedługim czasie, Jezus dał mi poznać, że pokora jest tylko prawdą. Od tej chwili zmieniłam swe zapatrywanie idąc wiernie za światłem Jezusa. Poznałam, że jeżeli dusza jest z Jezusem, On jej nie pozwoli błądzić.(Dz 1503)

1514.

W CIERPLIWOŚCI UKRYTA JEST POTĘGA

+ Poznałam, że największa potęga jest ukryta w cierpliwości. Widzę, że, cierpliwość zawsze wiedzie do zwycięstwa, choć nie zaraz, ale to zwycięstwo pokaże się po latach. Cierpliwość łączy się z cichością.(Dz 1514)

1522.

CIĘŻAREM JEST ŻYCIE Z LUDŹMI PYSZNYMI

Ciężkie jest życie wspólne samo w sobie, ale podwójnie jest ciężkie zżycie się z duszami pysznymi. O Boże, udziel mi głębszej wiary, abym w każdej Siostrze zawsze widziała obraz twój święty, który ma wyryty w duszy. . .(Dz 1522)

1527.

ZAZDROŚĆ O DARY BOŻE ODBIERA ROZUM

+ Gdy pewna Siostra ustawicznie mnie prześladuje, jedynie z tego powodu, że Bóg ze mną tak ściśle obcuje, jej się zdaje, że to wszystko we mnie jest udane. Kiedy jej się wydaje, że popełniam jakieś uchybienia wtenczas mówi ? objawienia mają, a takie błędy popełniają. Rozpowiedziała o tym i innym Siostrom, lecz w znaczeniu zawsze ujemnym, raczej podaje opinię jakiejś dziwaczki. W jednym dniu zabolało mnie to, że ta kropla umysłu ludzkiego umie tak przetrząsać dary Boże. Po Komunii św. modliłam się, aby ją Bóg oświecił, jednak poznałam, że dusza ta jeżeli nie zmieni swojego wewnętrznego usposobienia nie dojdzie do doskonałości.(Dz 1527)

 

1528.

OCIEMNIENIE UMYSŁU RODZI W ŚRODOWISKU WIELE CIERPIEŃ

+ Kiedy się żaliłam Panu Jezusowi na pewną osobę: Jezu, jak może ta osoba wydawać taki sąd nawet o intencji? Odpowiedział mi Pan: nie dziw się temu, dusza ta nie zna sama siebie, a jakoż może wydawać sąd dobry o duszy innej.(Dz 1528)

1579.

ŚW. FAUSTYNA CIERPIAŁA, GDY SPOTYKAŁA SIĘ Z OBŁUDNIKAMI

+ Najwięcej cierpię, gdy się zetknę z obłudą. Teraz Cię rozumiem, Zbawicielu mój, żeś tak surowo Gromił faryzeuszy za ich obłudę. Z zatwardziałymi grzesznikami obcowałeś łaskawiej kiedy się do Ciebie udawali skruszeni.(Dz 1579)

1628.

MODLITWA ZA KRZYWDZICIELI JEST ZNAKIEM MIŁOŚCI PRZEBACZAJĄCEJ

Podczas Mszy św. ujrzałam Jezusa rozciągniętego na krzyżu i powiedział mi: - Uczennico Moja, miej wielką miłość do tych, którzy ci zadają cierpienie, czyń dobrze tym, którzy ci nienawidzą. Odpowiedziałam: o mój Mistrzu, przecież Ty widzisz, że nie mam uczucia miłości dla nich i to mnie martwi. Jezus mi odpowiedział: - uczucie nie zawsze jest w twej mocy, poznasz po tym czy masz miłość, jeżeli po doznanych przykrościach i przeciwnościach nie tracisz spokoju, ale modlisz się za tych, od których doznałaś cierpienia i życzysz im dobrze. Kiedy wróciłam757 [...](Dz 1628)

 

1694.

ŚW. FAUSTYNA Z ŁAGODNOŚCIĄ ODNIOSŁA SIĘ DO PEWNEJ OSOBY, KTÓRA JEJ ZAWINIŁA KŁAMSTWEM

Dziś odwiedziła mnie pewna świecka osoba, przez którą miałam wielkie przykrości, która nadużyła mojej dobroci kłamiąc wiele rzeczy. W pierwszej chwili, gdy ją zobaczyłam, ścięła mi się krew w żyłach, gdyż stanęło mi wszystko przed oczyma co przez nią wycierpieć musiałam, choć jednym słowem od nich uwolnić bym się mogła. I przyszła mi myśl, aby jej dać poznać prawdę stanowczo i natychmiast. Ale w jednej chwili stanęło mi miłosierdzie Boże przed oczyma i postanowiłam. tak z nią postępować, jakby postąpił Jezus, będąc na moim miejscu. Zaczęłam z nią rozmawiać łagodnie, a kiedy zapragnęła rozmawiać ze mną sam na sam, wtenczas dałam jej jasno poznać jej smutny stan duszy, w sposób bardzo delikatny. Widziałam jej głębokie wzruszenie, choć kryła przede mną. W tej chwili weszła osoba trzecia, a więc rozmowa nasza sam na sam została skończona. Osoba ta prosi mnie o szklankę wody i jeszcze dwie rzeczy inne, a to chętnie jej uczyniłam zadość. Jednak gdyby nie łaska Boża, nie w stanie bym była tak z nią postąpić. Kiedy odeszły, dziękowałam Bogu za łaskę, która mnie wspierała w tym czasie.(Dz 1694)

 

1712.

ŚW. FAUSTYNA WYKAZAŁA PEWNEJ OSOBIE, ŻE KŁAMAŁA

Gdy mnie znowu odwiedziła pewna osoba, o której wspomniałam już na innym miejscu, kiedy poznałam, że zaczyna brnąć w kłamaniu, dałam jej poznać, że wiem, że kłamie - zawstydziła się niezmiernie i zamilkła. Wtenczas mówiłam jej o wielkich sądach Bożych, a także poznałam, że wciąga dusze niewinne na drogi niebezpieczne. Odkryłam jej wszystko co miała ukryte w sercu, ponieważ musiałam się przezwyciężyć, aby z nią rozmawiać na dowód Panu Jezusowi, że kocham nieprzyjaciół, oddałam jej swój podwieczorek. Odeszła z światłem w duszy, ale czyn od niej daleki.. . .(Dz 1712)

 

1717.

DUSZE PUSTE NISZCZĄ W SOBIE ŻYCIE BOŻE

Dziś rozmawiałam z Panem, który mi powiedział: - są dusze, w których nie mogę nic zdziałać, są to dusze, które ustawicznie śledzą innych, a nie wiedzą co się dzieje w ich własnym wnętrzu. Ustawicznie mówią o innych, nawet w czasie ścisłego milczenia, które jest przeznaczone na rozmowę ze Mną; biedne dusze, nie słyszą słów Moich, pozostają. puste ich wnętrza, nie szukają Mnie wewnątrz własnego serca, ale, w gadulstwie, gdzie Mnie nigdy nie ma. Czują swą pustkę, a jednak nie uznają własnej winy, a dusze, w których w całej pełni króluję, są dla nich ustawicznym wyrzutem sumienia. One zamiast się poprawić, jednak serce ich wzbiera zazdrością, a jeżeli się nie upamiętają - brną dalej. Serce dotychczas zazdrosne poczyna być nienawistne. I są już bliskie przepaści, zazdroszczą innym duszom darów Moich, a same ich przyjąć nie umieją i nie chcą.(Dz 1717)

 

 

1727.

NIEKTÓRZE DUSZE SAME WIKŁAJĄ SIĘ W SIECI ZŁA

+ Widzę nieraz sidła zakładane na siebie przez dusze, które nie powinny czynić tego. Nie bronię się, ale mocniej ufam Bogu, Który widzi me wnętrze i widzę, jak owe dusze same się w nie wikłają. O Boże, jakżeś sprawiedliwy i dobry.(Dz 1727)

1190.

DUSZA WYBRANA MUSI WYRZEC SIĘ WŁASNEJ WOLI

Poznałam, aby Bóg mógł działać w duszy, musi ona wyrzec się działania na własną rękę, inaczej Bóg nie przeprowadzi w niej Swej woli.(Dz 1190)

 

Komentarze   

 
-1 #1 Karolina 2013-02-04 11:25
Boże co to jest szukałam jakieś fajnej krótkiej pracy na przedsiębiorstw o a nie czegoś dziwnego do wyśmiania
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież


Sonda

Czy przedsoborowa Msza Trydencka? (po łacinie)
 

Polecany link, kliknij

Reklama

Kto jest teraz on-line

Naszą witrynę przegląda teraz 476 gości